fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
KSIĄŻKI

„Natka i zbuntowany królik” – samodzielne czytanie to świetna zabawa!

Jak już zapewne wiecie, chcę zaszczepić w dzieciach miłość do książek i czytania, bo to poszerzy ich horyzonty, ułatwi poznawanie świata, poprawi humor, a w trudniejszych momentach życia (tfu!) przeniesie je do innego świata i pomoże w psychicznym odpoczynku.

Dokładam więc wszelkich starań, aby mimochodem sprawić, by czytanie kojarzyło się z przyjemnością, a nie z przykrym obowiązkiem. Jak to robię?

  • Nigdy nie zmuszam dzieci do czytania i nie wydzielam czasu
  • Nie nagradzam za czytanie, ani nie karzę za nieprzeczytane książki.
  • Dużo czytam im sama.
  • Przy nauce czytania podążam za dzieckiem. Nie zmuszam, zachęcam.
  • Pozwalam decydować o czasie nauki czytania. Nie mówię: jeszcze dwa zdania. Nie, to nie. Znajdzie się później ochota.
  • Włączam im audiobooki.
  • Podsuwam im książki, które je zainteresują.

Ten ostatni punkt jest moim konikiem. Uwielbiam znajdować fajnie książki dla dzieci, a znając ich gust i poczucie humoru, zwykle trafiam w 10.

I tak było i tym razem. „Natka i zbuntowany królik”, autorstwa Ruth Quayle i Julii Christians to pierwszy tom nowej serii dla dzieci w wieku 6-8 lat. Śmiem twierdzić, że nawet 10-latki ubawią się przy niej świetnie.

Natka, dziewczyno!

Cała książeczka składa się z trzech opowiadań o perypetiach rezolutnej dziewczynki o niebanalnym charakterze. Nie lubi ona księżniczek, zamiast królików woli węże, Wróżkę Zębuszkę nazywa złodziejką, a od kąpieli w basenie, woli zabawy zraszaczem ogrodowym.

Co prawda sama go nie posiada, ale to nie stanowi przeszkody. Aż trudno uwierzyć, że ma kilka lat. Piąteczka, Natka! Tak oryginalnej dziewczynki, która sama opowiada o swoich przygodach, nie sposób nie lubić. Jej opowieści są zabawne i zawierają elementy świata znanego dzieciom. No i są oczywiście zwierzęta. Nie tylko węże, ale także tytułowy królik. A co jak co, ale zwierzęta dzieci uwielbiają.

Jak wspomniałam, są tu trzy rozdziały:

  1. Natka i zbuntowany królik (ta, to królik jest zbuntowany…😉)
  2. Natka i złodziejska Wróżka Zębuszka (love it!)
  3. Natka i zabawa ze skrzatami (ha! No raczej nie😊).

Lila czytała sama i śmiała się w głos. Ja czytałam Julkowi i razem się śmialiśmy. Książeczka zawiera ilustracje tak samo zabawne, jak opowiadania. Znakomicie wpisują się w konwencję.

Niektórzy wiedzą, jak pisać dla dzieci

„Natka i zbuntowany królik” jest też tak napisana, żeby nie odstraszać młodych adeptów od czytelnictwa. Nie znajdziecie tu zniechęcającej ściany tekstu. Czcionka jest duża, a sam tekst tak podzielony na stronach, że czyta się go chętnie i niemal mimochodem. Sposób opowiadania jest stylizowany na język rezolutnej dziewczynki. Jest tu sporo powtórzeń, ale o to chodzi w książeczce, która w zamyśle jest przeznaczona do nauki sprawniejszego czytania dla dzieci. Tworzy się z tego oryginalny sposób opowiadania, pasujący do buntowniczego i szalonego charakteru Natki, która jest często w podskakującym nastroju – jak sama go nazywa.

Od Natki do Twaina

Lubię takie książki dla dzieci. Bez nadęcia, z humorem, przygodami, akcją i napisaną zabawnym językiem. I wiem, że dzieci też. I to właśnie takie książki sprawiają, że chcą one sięgać po więcej, szukać nowych opowiadań. Lila po przeczytaniu książki „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem” pierwszy raz, z całą powagą stwierdziła, że nigdy już nie przeczyta lepszej książki. Och, dziecko! – rzekłam:

Ty nie zdążysz przeczytać przez całe życie wszystkich „najlepszych książek”.

I bardzo szybko potwierdziła moje zdanie, przypominając mi przy Natce, że faktycznie, jest tyle cudownych książek do odkrycia. I powiem Wam więcej: ONI CIĄGLE PISZĄ NOWE! 😊 Czy to nie cudownie?

Koniecznie sprawdźcie „Natkę i zbuntowanego królika” i pozwólcie dzieciom zakochać się w czytaniu. Tylko to sprawi, że kiedyś sięgną po Dostojewskiego czy Steinbecka – czysta przyjemność z czytania, której nauczą, się czytając Natkę czy Mopsika.

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. Kasia

    Na pewno kupię. Mam masę książek z Twojego polecenia, nie zawiodłam się, pierwsza jaką kupiłam to Madeline, a Kazik Pegazik i Dzieci z Ulicy Awanturników, to ulubione lektury mojej córki. Dziękuję!

  2. Olga

    Cześć, trochę nie w temacie. Chciałabym zapytać o blat białego biurka Minko. Rozważam zakupienie takiego ale zastanawiam się czy i jak długo wytrzyma (ten blat). Mam dwóch chłopaków w domu i np. blat białego stoliczka z IKEA po jakimś czasie normalnego użytkowania jest zmasakrowany 😉 Będę wdzięczna za Twoją radę!

Leave a Reply

%d bloggers like this: