Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
zdrowie

No to chlup! – najzdrowsza multiwitamina i do tego naturalna

Często szukamy preparatów z dobroczynnymi probiotykami, a zapominamy o tych naturalnych. Sama staram się przemycać je w diecie, ale nie zawsze mi to wychodzi. Dziś chciałabym Wam napisać o mocy zakwasów naturalnych, czyli o probiotycznej naturalnej bombie witaminowej.

Do napisania tego wpisu zaprosiła mnie Rodzinna Olejarnia Olini, która obok zimnotłoczonych olejów roślinnych, o których pisałam Wam TUTAJ od niedawna ma w swojej ofercie również zakwasy.

Jak to możliwe, że możemy dbać o odporność, stosując odpowiednią dietę?

Odpowiedź jest bardzo prosta: odporność płynie z jelit i ze zdrowej mikroflory, a to właśnie probiotyki mają ogromy wpływ na jej dobrostan. Pozwalają zadbać o odpowiednią ilość i jakość bakterii w jelitach, a co za tym idzie w bezpośredni sposób wspomagają odporność.

Oprócz tych, które możemy kupić w aptece w buteleczce lub kapsułkach mamy również kiszonki. W ostatnim czasie przeżywają swój wielki powrót, ze względu na właściwości zdrowotne:

  • Kapusta kiszona (czytajcie zawsze etykiety: KAPUSTA KWASZONA to nie jest pełnowartościowy produkt). Pod wpływem bakterii kwasu mlekowego Lactobacillus plantarum kapusta fermentuje. Kiszona kapusta jest lepiej przyswajana i zawiera więcej witaminy B12, B6 i PP, niż świeża. Witamina C w kapuście kiszonej jest bardzo dobrym środkiem zapobiegającym przeziębieniom.
  • Ogórki kiszone (tak samo jak wyżej: Ogórki KWASZONE nie są dobre) Podczas procesu kiszenia w ogórkach zwiększa się zawartość witamin B2, B3, B6, B12, PP. Wpływają one pozytywnie na poprawienie działania układu nerwowego i koncentrację. Bakterie kwasu mlekowego, namnażane w czasie kiszenia poprawiają trawienie i likwidują toksyny.

Codzienne jedzenie kapusty kiszonej i ogórków może być uciążliwe, dlatego ja szukałam zakwasów, które mogę pić kiedy chcę.

Nie mam miejsca w kuchni na wielki 5- litrowy słój na zrobienie własnego zakwasu, a poza tym bałabym się, że coś zrobiłam nie tak. Stwierdziłam, że wolę zaufać profesjonalistom i zakwas kupić.

Po zakwas z buraków warto sięgnąć:

w ciąży – ze względu na bogactwo witamin, minerałów, a przede wszystkim kwasu foliowego i biodostępnego żelaza- w trakcie i po antybiotykoterapii – sprawdzi się jako osłona i wsparcie 
po grypie żołądkowej, biegunce, zatruciu pokarmowym – pozwoli odbudować florę bakteryjną 
przy przeziębieniu, osłabieniu i w rekonwalescencji po chorobach – działa wzmacniająco
przy anemii i obniżonym poziomie żelaza – źródło dobrze przyswajalnego żelaza – pozwala bez skutków ubocznych poprawić wyniki

Dlaczego zakwas z buraków jest prozdrowotną bombą przeczytacie poniżej – ma:

  • cynk, potas, magnez, fosfor, wapń
  • dobrze przyswajalne żelazo – pomaga podczas anemii
  • kwas foliowy – niezbędny w ciąży
  • mnóstwo witamin z grupy B, a także witaminy A, C, K, E, PP
  • kobalt – niezbędny minerał w procesie tworzenia czerwonych krwinek 
  • rzadko występujące mikroelementy – lit, cez, rubid 
  • flawonoidy, karotenoidy, beta alaninę
  • laktobakterie, powstałe w trakcie fermentacji, które odbudowują naturalną florę bakteryjną jelit

Zakwas z buraków ma wspaniałe właściwości, o których nie miałam pojęcia. Wiedziałam, że zawiera probiotyki i może być pomocny w leczeniu anemii, ale o TYCH wszystkich „mocach” nie wiedziałam.

Drugi zakwas, do którego namówiłam dzieci to zakwas z kapusty. Nie chcą jej jeść, ale zakwas im nieźle wchodzi. Zakwas z kapusty, trochę mi przypomina w smaku ogórki, więc jest to znany smak.

Po zakwas z kapusty warto sięgnąć:

podczas infekcji – jako bogate źródło witaminy C i mnóstwa innych witamin i mikroelementów

w trakcie i po antybiotykoterapii – sprawdzi się jako osłona i wsparcie

 – po grypie żołądkowej, biegunce, zatruciu pokarmowym – pozwoli odbudować florę bakteryjną 

przy problemach z włosami, paznokciami i skórą -źródło dobrze przyswajalnej, organicznej siarki, która ma świetny wpływ na ich stan

Zakwas z kapusty ma:

  • fitoncydy, które działają bakterio- i grzybobójczo oraz są niezastąpione w leczeniu wielu schorzeń
  • witaminy K, E, C, B1, B2, B3, B6, B12
  • potas, sód, wapń, fosfor, żelazo, srebro, ołów, nikiel, tytan, molibden
  • antocyjany, beta-karoten, błonnik (nierozpuszczalnego)
  • siarkę – korzystnie wpływa na wygląd włosów, skóry i paznokci
  • duże ilości antyoksydantów, karotenoidów, glukozynolanów, polifenoli
  • rzadko spotykaną witamina U, która ma działanie przeciwzapalne
  • laktobakterie, powstałe w trakcie fermentacji, które odbudowują naturalną florę bakteryjną jelit

Z kolei jego właściwości wg mnie skupiały się głownie na probiotykach, a ma ich o wiele więcej. Możecie przeczytać o nich TUTAJ.

Ja zakwasy piję codziennie, zazwyczaj jeden i drugi przed posiłkiem około 100 ml.

Na pewno interesuje Was, czy zakwasy można podawać dzieciom i w jakiej ilości?

Pozwolę sobie zacytować Małgorzatę Jackowską, dietetyk i specjalistkę żywienia dzieci:

„Jak wprowadzać zakwasy do diety dzieci?
Odpowiada dietetyk, specjalistka żywienia dzieci Małgorzata Jackowska
Moim zdaniem zakwasy warto zacząć wprowadzać do diety maluchów po 1. roku życia.

W drugim roku życia, ze względu na zawartość soli, nie należy przesadzać z ich ilością i warto zakwas włączyć do diety jako składnik posiłków. 
Starsze dzieci mogą dostać zakwas na łyżce lub do picia.

W drugim roku życia łyżka stołowa dodana do zupy lub kaszy (podanej np z sosem warzywnym) będzie dobrym wstępem do tego, żeby włączyć zakwas do diety dziecka. Dodaj go już na talerzu, nie do gotowania. Dzięki temu zakwas nie straci swoich cennych właściwości pod wpływem temperatury a układ pokarmowy dziecka będzie miał czas żeby przyzwyczaić się do nowego produktu.
Kiedy Twój maluch przywyknie do zakwasu w swojej diecie, zaakceptuje jego smak i będziesz wiedzieć, że dobrze go toleruje, to można zacząć podawać zakwas na łyżce albo do wypicia z małego kubeczka. 

Propozycja dawkowania u dzieci:

– w drugim roku życia można stopniowo wprowadzać 1-2 łyżki dziennie, zaczynając od małej ilości.
– po drugim roku życia można zwiększyć ilość podawanego zakwasu do 4-5 łyżek dziennie jak Twoje dziecko go polubi i będzie dobrze tolerować.

Jak widzicie warto pić zakwasy i wspomagać się w tym okresie chorobowym. Są źródłem nie tylko dobrych bakterii probiotycznych, ale wielu witamin. Nasze babcie wiedziały, co robiły i bardzo mnie to cieszy, że zakwasy i kiszonki wracają do łask.

Jeżeli macie chęć również wypróbować ich supermoc, to przygotowałam Wam rabat na wszystkie produkty Olini: -10% na hasło NEBULE10 ważny do 5 marca.

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Gosia

    Od swojej koleżanki dietetyczki wiem, że trzeba zwrócić uwagę na to, żeby zakwas był niepasteryzowany. Te pasteryzowane są niestety mniej wartościowe, a można je powszechnie spotkać.

  2. Joanna

    Dobry wieczór! Córka niestety nie akceptuje smaku czystego zakwasu…krzyczy, ucieka… Ogólnie nie lubi nic co z buraków i co z burakami związane 😉 Czy mogę dodawać go na przykład do soku?
    Pozdrawiam!

  3. markdottir

    Ja wypijam zawsze „sok” ze słoika z domowymi ogórkami kiszonym. 😉
    Moje córki nie chcą jeść kapysty kiszonej, muszę spróbowac z zakwasem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *