książka dla malucha

Nowości książkowe dla maluchów

Jak to się stało, że tak dawno nie było wpisu książkowego? Ostatni (TUTAJ) już się lekko zdeaktualizował, a na półkach mamy przecież mnóstwo książek, które czytamy kilka razy dziennie. Dziś pokażę Wam nasze ulubione pozycje.

Zaśnij ze mną, Vincent Bourgeau wyd. Babaryba

Miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy pierwszy raz ją otworzyłam, to zaciekawiony Julek już zaglądał mi przez ramię. Zaczynał rozumieć wszystkie zwroty, a teraz już je wykonuje. O czym jest książka? O rytuałach przed snem. Rodzic razem z dzieckiem przygotowuje do snu… książkę. Pyta ją czy umyła zęby, czy opowiedzieć jej bajkę, czy nakryć kocykiem itd. Świetna książka dla małych dzieci. My ją uwielbiamy!

p.s. Książka dość mocno angażuje i nie wszystkim dzieciom może służyć do wyciszenia przed snem, ale warto próbować. My ją czytamy o innej porze.

Dla dzieci 12m +

Dostępna najtaniej TUTAJ

Za kierownicą, Eva Oburkova, wyd. Bajka

Rozkładana książka o pojazdach i drogach. Można ją rozłożyć na płasko lub postawić. U nas trwa teraz faza na „kółka”, więc takich książek nigdy dość. Fajne, w miarę proste ilustracje.

Dla dzieci 12+

Dostępna najtaniej TUTAJ

Kto prowadzi? Leo Timmers, wyd. Babaryba

Mam dosłownie kilka książek, które zachowałam po Lilce dla przyszłego potomstwa. Jedną z nich jest właśnie „Kto prowadzi?”. Książka o pojazdach i onomatopejach. Ma ona w sobie coś takiego, że jak tylko Lilka usłyszy, że ją czytamy to przybiega z drugiego pokoju. Polecam wszystkim maluchom!

p.s. Książka jest w dwóch językach (angielski i polski)

Dla dzieci 12 m+

Dostępna  TUTAJ

Tydzień na budowie, Jean Ready, Leo Timmers, wyd. Babaryba

Po tym jak wielkim hitem było „Kto prowadzi?”, nie mogłam się doczekać nowego tytułu tego autora. Tym razem akcja odbywa się na placu budowy. Świetne, bogate ilustracje zachęcają do opowiadania dziecku tego, co jest na ilustracjach. Jedna z naszych  ulubionych książek.

Dla dzieci 18m+

Dostępna TUTAJ 

Już jadę, Herve Tullet, wyd. Babaryba

W naszym domu uwielbiamy Tulleta – pisałam Wam o wielu jego książkach. Tym razem chcę Wam pokazać kartonowe propozycje dla najmłodszych. Pierwsza część jest o aucie, które przemierza góry i doliny. Ma niezbyt łatwą trasę do pokonania. Kartonowe strony zachęcają dzieci do podążania za czerwonym samochodzikiem, a na końcu czeka je coś bardzo miłego.

Dla dzieci 12m+

Dostępna TUTAJ

Maly czy duży? Herve Tullet, wyd. Babaryba

Książka jest o małej rybce, która rośnie ze strony na stronę, aż w końcu… Przekonajcie się sami. Super książka do nauki przeciwieństw „duży – mały”

Dostępna TUTAJ

Liczby, Marianna Oklejak, wyd. Art Egmont

Na pewno znacie serię książek o Basi. Marianna Oklejak zilustrowała serię 3 książeczek dla najmłodszych. Wykorzystała do tego ludowe motywy, inspirowane folklorem.

Dostępna TUTAJ

Kolory, Marianna Oklejak, wyd. Art Egmont

Druga książka z tej serii – tym razem tematem przewodnim są kolory.

Dostępna TUTAJ

Zakątki, Michalina Rolnik, wyd. Dwie siostry

W poszukiwaniu książek z postaciami dzieci, trafiłam na tę pozycję i jest to jedna z ulubionych książek Julka. Uwielbia siedzieć i przeglądać sam tę książkę. Przy okazji zauważa różne szczegóły.  Fajna, edukacyjna książeczka dla najmłodszych.

Dla dzieci 12m+

Dostępna TUTAJ

Samochody bez tajemnic, Rob Lloyd Jones, wyd. Olesiejuk

Trafiłam na nią przypadkiem w bibliotece i koniecznie muszę ją kupić, bo Jul przez ten miesiąc czytał ją codziennie, a ja musiałam pilnować żeby nie pourywał otwieranych okienek. Niewątpliwie jest to jedna z fajniejszych książek dla małych miłośników pojazdów. Jest rewelacyjna! Maluchy będę interesowały się ilustracjami, a starsze dzieci chętnie poznają historie związane za światem motoryzacji. Świetne są też okienka otwierane podwójnie – zawsze mnie czymś zaskakiwały.

Dostępna jest TUTAJ

Znalazłam jeszcze inne z tej serii tylko w innej tematyce:

Lotnisko bez tajemnic TUTAJ

Jedzenie bez tajemnic TUTAJ

Ciało bez tajemnic TUTAJ

Piesku, piesku, jak się masz, Jo Lodge, wyd. Olesiejuk

Ta książka jest wyjątkowa pod kilkoma względami i naprawdę szczerze ją Wam polecam. Po pierwsze świetnie ukazuje emocje i może to być pierwsza książka, w której tak wyraźnie widać złość, poirytowanie, smutek. O tym, że warto nazywać emocje już od małego pisałam Wam obszerny wpis TUTAJ.

Po drugie ma przesuwane okienka, które bardzo lekko się ruszają i nawet malutkie dziecko będzie w stanie je przekładać. A do tego ma wyrażenia dźwiękonaśladowcze. To był hit ostatnich dwóch miesięcy.

Dostępna TUTAJ

Prosiaczek i pojazdy, Ola Woldańska- Płocińska, wyd. Czerwony konik

Jeżeli miałabym wybrać moją ulubioną książkę z wymienionych w tym wpisie to zdecydowanie byłby to Prosiaczek. Julian też ją bardzo lubi i często ją czytamy. Uwielbiam książki Oli i czekam na coś nowego. A o czym jest? O sklepie z zabawkami. Świetne ilustracje i ciekawa, zaskakująca fabuła.

Dostępna TUTAJ

Oczywiście mamy też kilka nowości z Tkmaxx – Jul zna je już na pamięć

Jak widzicie królują u nas książki o pojazdach. Mam zamiar zrobić o nich wszystkich oddzielny wpis.

Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. Marta

    Pani Aniu dziękujemy, za inspiracje dla najmłodszych,wyglądają super napewno z kilku skorzystamy. A kiedy wpis książkowy dla starszaków? Obecnie zamówiłyśmy kilka pozycji z dawnych wpisow. I jeszcze pytanie czy będzie Pani robiła wpis o inspiracjach prezentowych dla pieciolatki. Ja mam wrażenie że im starsze dziecko to tym trudnie coś kupić.

  2. MoKa

    Mamy prawie wszystkie! Część jeszcze po starszej córce. Synek (19m) kocha wszystko co lata i jeździ, więc na wpis pojazdowy czekam niecierpliwie. Chociaż wątpię, czy mnie czymś zaskoczysz 🙂

    • Nebule-Ania

      OOO, to napisz Wasze ulubione o 4 kółkach:)

      • MoKa

        Oprócz tych co już przewinęły się przez Twojego bloga to polecam szczególnie: Wielka księga wielkich pojazdów – Cullis (jest już niedostępna, ale często pojawia się na olx, ja kupiłam za 10zł); Koła i kółka – Dmitroca; Czytaj i baw się Plac budowy – rewelacja! duża rozkładana plansza w Waszym stylu, bo uczy kształtów i kolorów; Snów kolorowych, placu budowy; Opowiem ci, mamo, co robią auta; Automoto; Kicia Kocia poznaje strażaka 🙂 + kilka z TKMaxx-a.

  3. justmeandmypeople

    Aniu, mamy Samochody bez tajemnic od kilku miesiecy i przez intensywna lekture brakuje nam juz kilku okienek, ktore Synek z zachwytu wyrwal 🙂 Ale ksiazke uwielbia i az piszczy jak pokazuje nam, gdzie w fabryce maluje sie auto!!! Zna tez wszystkie rodzaja pojazdow na 2-3 stronie 🙂 Musze zamowic inne z serii!

    U nas ksiazki zawsze na topie to Co robia auta (od prawie roku, a Synek ma niecale 2), Co robia samoloty (od kilku miesiecy), a obecnie czekamy na… Co robia pociagi, bo Synek jest nie fanem, a FANatykiem pojazdow szynowych 😀

    Pozdrawiamy serdecznie!

  4. Magdalena

    Znowu sie napracowalas 🙂

    Super, kilka pozycji juz mamy, kilka z pewnoscia zakupimy, po przeczytaniu tego tekstu.

    Gromadze ksiazeczki na zapas, to z pewnoscia.

    Zastanawia mnie jedna rzecz, czy ksiazeczki oznaczone +12 moga zaszkodzic mlodszemu? Beda zbyt stymulujace? Od samego poczatku pokazujemy ksiazeczki wg wieku, czarno biale, z kolorowym elementem, zakupilismy tez Baby Faces (wiadomo z czyjego polecenia, jest swietna) ale ksiazeczki w ktorych wiecej tekstu do poczytania/wiersze sa duzo bardziej kolorowe. Dziecko uwielbia kiedy mu sie czyta, ale chetnie tez zaglada do ksiazeczki albo ja zjada oczywiscie. Co o tym myslisz? Unikac? Jedno co to z pewnością nie mamy problemow z wieczornym zasypianiem :p

    Pozdrawiam

    • Nebule-Ania

      Magda, ja wpadłam właśnie w taką pułapkę z Lilką. Wciąż jej kupowałam książki „dla starszych” i owszem interesowała się, ale widziałam, że nie są na jej poziomie. Z tych „dla młodszych” czerpała więcej.
      Niedawno napisała do mnie czytelniczka z pytaniem, co zrobić żeby jej dziecko usiadło i czytało książki (12- miesieczne). Zapytałam ją, co czytają. A ona odparła, że wiersze Brzechwy najczęściej.
      I tak, znajdą się dzieci w tym wieku, które tym się zainteresują, ale większość nie zrozumie zbyt wiele.

    • Nebule-Ania

      A, krzywdy na bank nie zrobią, ale z książek dostosowanych będzie czerpać więcej.

      • Magdalena

        Dziękuję 🙂

        Mozliwe ze w naszym przypadku matka bardziej nie moze sie doczekac niz dziecko 🙂

        Wiersze Brzechwy sa u nas z pamieci i najwieksza frajda jest z modulacji glosem i mimiki twarzy.

        Pozdrawiamy

  5. Olta

    A coś dla dziewczynek ?

    • Nebule-Ania

      To zależy jakie ma zainteresowania;) Lilka uwielbiała „Kto prowadzi?”. A we wpisie jest 5 książek bez autek, jeżeli Was takie interesują.

  6. Kasia G

    Aniu,
    Sięgnęłam po wcześniejszy wpis, jak Julek miał 7 miesięcy, bo mój syn wlasnie skonczyl pół roku i chciałabym zapytać, w jaki sposób „czytałaś” mu wtedy książki. Leżał na brzuszku, sadzałaś go na kolanach, czy może w krzesełku? Nie wiem jak ugryźć temat, bo Szymon jeszcze nie siedzi i obecnie tylko na brzuchu coś ogląda.

    • Nebule-Ania

      on już wtedy siedział, więc na siedząco.

    • Monika

      My czytaliśmy, a raczej ogladaliśmy leżąc z synkiem na brzuszku, ewentualnie też można położyć się obok niego na plecach i mu pokazywać przed buzią. Generalnie czytanie z bobasem w tym wieku nie trwa długo, coś posłucha, popatrzy, troche pomaca i obślini, ale raczej szybko się znudzi, więc nie zdążysz scierpnąć nawet jak pozycja bedzie niewygodna 😉

  7. alicjaB

    My ostatnio bez przerwy siedzimy nad Rokiem w Krainie Czarów:) Uwielbiamy tę serię, a najnowsza część jest bardzo ładnie zilustrowana, ma też kilka „smaczków” humorystycznych:)

  8. Kasia G

    Pozostaje mi mieć nadzieję, że za miesiąc synek zacznie siedzieć. Ja już nie mogę się doczekać posta z propozycjami na prezenty bożonarodzeniowe, mam nadzieję, że taki będzie. Tak w ogóle Aniu twój blog to mój numer jeden, pisz tak dalej !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *