fbpx

Obiektywny test plecaków dla dzieci

Dziś ruszamy z nową kategorią wpisów. Będą to testy – takie jak my – matki lubimy najbardziej. Z porównaniem do innych, sprawdzeniem pod każdym kątem oraz ze szczegółowymi zdjęciami. Ta seria postów ma pomóc w wyborze odpowiedniego produktów dla Waszych dzieci. Na pierwszy ogień – plecaki dla dzieci

*W tej kategorii wpisów chcę żebyście nie zwracali uwagi, że bloger ma 4 rowery czy 5 plecaków. To nie o to tutaj chodzi. Muszę mieć porównanie, więc i tych rzeczy mamy więcej. Do testów wybieram je sama.

W pewnym wieku nasze pociechy mają chęć wynosić z domu różne rzeczy. Chodzimy na spacery, wycieczki bliższe lub dalsze i w taki plecak możemy zapakować przekąski lub zabawki dziecka. Taki mały gadżet, a naprawdę się przydaje.

Dziś dokładniej przyjrzę się 4 modelom, które akurat mamy w domu (z różnych półek cenowych)

Porównam je bardzo wnikliwie, ale nie napiszę Wam, który lubimy najbardziej, bo ta seria wpisów ma być obiektywna, a nie subiektywna – jak na większości blogów. To Wy znacie swoje potrzeby najlepiej i wybierzecie taki jaki Wam najbardziej pasuje. Jedynie w kwestii szelek musiałam użyć oceny, bo inaczej nie byłoby to miarodajne.

plecaki dla dzieci

Pokazuję również zdjęcia na Lilce, która ma obecnie 95 cm wzrostu.

Bierzemy dziś pod lupę:

Plecaki dla dzieci – Kanken mini – tutaj

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Mueslii mini tutaj

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Beatrix NY- tutaj

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Skip hop Zoo – tutaj

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – tak wygląda porównanie:

plecaki dla dzieci

Mam również kilka zdjęć porównujących konkretne kategorie.

Plecaki dla dzieci – Przód:

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Tył:

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Bok:

plecaki dla dzieci

Plecaki dla dzieci – Szelki:

plecaki dla dzieci

Kieszenie w środku:

plecaki dla dzieci

Jedynej rzeczy, której mi zabrakło to ODBLASKI. Szkoda, że niektórzy producenci nie pomyśleli o nich. Wg mnie są niezbędne. Na szczęście do każdego z plecaków można przymocować odblask. Pamiętajcie o nich. Za 4 zł z przesyłką można je kupić np TUTAJ.

Test miał być bardzo obiektywny i był.

Ale bardzo nalegacie żeby wskazała ulubiony, więc post edytowałam i dopisałam tę część. Cieszę się bardzo, że polegacie na moich wyborach:)

A ten ulubiony to Mueslii – właśnie ze względu na szelki, które są miękkie i bardzo wygodne. Bidon i tak noszę ja, bo jest ciężki, więc brak kieszonki wcale nam nie przeszkadza. Dostępny jest w wielu wzorach i kolorach tutaj (moro dla chłopaków)!

plecaki dla dzieci
plecaki dla dzieci

edit – z czasem doceniłam – co tłumaczę w tym wpisie również Plecak Kanken

Tak jak już zdradzałam na początku marca planuje porównanie pojazdów jeżdżących dla dzieci.

Komentarze

    My mamy plecak skip-hopa, ale ten mniejszy, co miał smyczkę. Na razie wystarcza i nie potrzebujemy większego. Ten mały ma tylko 1 boczną kieszonkę z siatki. Najbardziej mnie „wkurza” brak odblasków. Nie mogę sie nadziwić, że taka marka nie pomyślała o odblasku.
    Te opaski moja córka notorycznie ściąga i sie nimi bawi, wiec u nas królują takie odblaskowe zawieszki (podobne miałam przy swoim szkolnym tornistrze).
    Z Twojego zestawienia wpadł mi w oko Beatrix NY. Bardzo ładny.

    Odblaski zawsze można doczepić:) Jestem ciekawa, czy z tej smyczki korzystałaś?

    Nie, chociaż jak kupowałam, to myślałam, że się przyda.
    Kupiłam jak Madame poszła do żłobka w wieku 1,5 lat. Wtedy był troszkę za duży i nie dało się wygodnie zapiąć paska łączącego ramiączka na piersi, więc używanie smyczki było bez sensu. Poza tym wydawało mi się, że prędzej ją wywrócę albo zerwę z pleców plecaczek niż zatrzymam jak gdzieś postanowi uciec. 😉
    Teraz nie widzę sensu. Nawet nie wiem, gdzie jest.
    Co do odblasków, to mamy doczepionych kilka, ale one zawsze majtają się z boku. Nakleiłam nawet odblaskowa naklejkę, ale nie trzymała się długo. 😉

    Sama plecaki mierzyłam. Jest ok. Może myślisz o mniejszej wersji?

    Na stronie sa inne wymiary podane. ( nawet na tej stronie z podlinkowania)

    Mierzyłam krawieckim centymetrem realny plecak, więc jestem pewna. Beatrix też ma inne wymiary na stronie.

    Hmm ja w sprawie odblasków – czy czasem to logo (lisek) w kanken nie jest odblaskiem?

    W tym linku prowadzącym do tych plecaczków chyba już mają – przynajmniej taki mają opis 😉

    Ok, w tym modelu już jest. Nasz plecak ma kilka ładnych lat, więc pewnie to zmienili.

    Bardzo fajny nowy cykl Aniu! Podoba mi się taka forma i chętnie będę śledzić te testy, zwłaszcza że nasze dziewczyny są w podobnym wieku, więc używają podobnych rzeczy 🙂

    Czy dobrze pamiętam, że wasz kanken jest używany? Nowy ma usztywniane plecy – tam gdzie Ty piszesz o kieszonce – jest wkładka ze sztywnej pianki. No i w środku jest wszywka z miejscem na podpisanie 🙂

    Świetnie, że zamieściłaś szczegółowe zdjęcia. Przyznam jednak szczerze, że wolałabym poznać Twoją opinię o produktach, wnioski po jakimś czasie używania, porównanie jakościowe, a nie suche dane o cechach formalnych, zestawione w tabelce. Takie info można pewnie znaleźć samemu na stronach, a już opinii kogoś kto ma i używa, oraz może porównać parę różnych – nie 🙂 myślę że dla wielu osób byłoby to cenne 🙂 np. ten jest mało wygodny dla dziecka, tamten lekki i pojemny, a ten trzeci trudno oczyścić 😉

    Wszystkim nie dogodzę. Myślę, że takiego porównania nie znajdziesz na innych stronach zwłaszcza, że wszytskich plecaków używamy. Każdy z nich jest ok, a dla innych co innego moze być ważne- stąd te porównanie. To wszystko wg mnie wynika z tabelki;)

    No właśnie – używacie tych plecaków, a dane które podajesz mają mało wspólnego z używaniem. Są zestawieniem suchych informacji, które na podstawie informacji ze stron firm, mógłby zrobić każdy – w sensie, nie mając fizycznie w domu i nie używając tych plecaków. Nie chcę tu umniejszać oczywiście twojej pracy, chodzi mi o to, że to co najcenniejsze, czyli wasze doświadczenie z nimi, jest tu nieobecne. Dla mnie to bardziej zestawienie i porównanie danych technicznych niż test, bo właśnie nie piszesz jak się który plecak sprawdza, jakie ma plusy i minusy (w używaniu). Po prostu zabrakło mi tu ważnej części, oprócz zdjęć i danych technicznych, której się spodziewałam po tekście o teście produktów 🙂

    Dziękuję za komentarz, wezmę to pod uwagę przy następnych postach. Chcę tylko dodać, że informacje są moje- np. producenci tych plecaków podają inne wymiary niż są w realu. Nie podają też wagi ani innych danych odnośnie kieszonek w środku itp.

    Jeszcze zanim przeczytałam Twoją opinię, miałam swojego faworyta – Mueslii! Rzuciło mi się w oczy głównie to, że jest sporo mniejszy od Beatrix czy Skip Hopa. Tylko ta cena 🙁 Czy może w praktyce tych kilka centymetrów nie ma większego znaczenia? Co mówi na ten temat Lilka? No i czy ewentualnie kojarzysz mniejsze plecaczki w cenie poniżej 100 zł? My mamy póki co no name z bazaru, który dostaliśmy w prezencie – ukochany, bo od ukochanego kuzyna i w dodatku z Autami – ale robi się już za mały, więc będzie trzeba go wymienić. Ach, no i oczywiście mogę kupić kolejny no name, ale… wiadomo 😉

    Ooo, dzięki za info! Już sobie znalazłam i się zakochałam 😀

    Aniu, jakoś mi nie przychodzą do głowy inne o takim stonowanym designie, a widzę, że o taki Ci chodzi. Nie napisałam jeszcze jednej rzeczy- jeżeli chodzi o jakość wykonania. Mueslii to produkt włoski i każdy szczegół jest dopracowany maksymalnie. Zdecydowałam się na niego, bo wiem, że to produkt na lata- przez te długie szelki. I nawet jak Lilka będzie o wiele starsza to może chodzić z małym plecakiem- pamiętam, że też miałam taki podobny tylko, że skórzany.

    Fajne porównanie,ja od razu na pierwszy rzut oka bym wskazała ten Muesli,moja estetyka i te szerokie szelki.Od którego roku zaczęła Lila używać plecaczka ?moja 19 miesięczna córka jeszcze nie bardzo zainteresowana noszeniem. I fajnie,ze zaczęłaś te serie porównawcza, z niecierpliwością czekam na porównanie sprzętu jeżdżącego bo co chwila ktos sprzedaje po dziecku mi pod ńosem Minimicro i nie wiem czy kupować czy tez cos innego. Także czekam 🙂

    Aniu, Lilka zaczęła właśnie tak około 2 urodziny prosić żeby zabrać jakieś jej rzeczy na spacer lub wycieczkę. Ok, to już niedługo napiszę na ten temat i mam nadzieję, że pomogę.

    Nie wiem jak inne marki, bo mieszkam w Szwajcarii i tu w zasadzie nie ma nic innego niz rodzime Mini Micro.
    Nie wiem czy to pomoze ale wrzuce 5 groszy:
    Uzywamy od okolo pierwszych urodzin, czyli juz ponad dwa lata: dzien w dzien, caly rok i jest nie do zdarcia.
    Nigdy nie uzywalismy siedzonka, bo corka widzac dzieci jezdzace na stojaco, nie chciala nwet patrzec na siedzonko. Jest bardzo wysoka na swoj wiek ale ta wyzsza raczka bedzie jeszcze dlugo dobra, krotkiej uzywala1,5 roku. To jest naprawde bardzo dobry sprzet. Lokalni mali chlopcy pedza na nich do przedszkoli, szkol, skacza i cuduja. Ani kola, ani hamlec, ani uchywty – nic nie jest zniszczone mimo codziennego uzywania.
    Zaluje, ze nie bralam uzywanej hulajnogi, oszczednosc duza i zadnej straty na jakosci.

    Bardzo fajne porównanie! Chętnie korzystamy z Twoich rad (wczoraj byliśmy w muzeum geologicznym 🙂 ) wiec z pewnością skorzystam kiedyś z obiektywnego porównania rożnych produktów :-).
    Pytałaś wyżej o smycz przy plecaku. Z Młodszą wypróbowałam little life ze smyczą – plecak był ulubiony do momentu wyciagnięcia smyczy. Teatralnie na środku sklepu krzyknęła „NIE” i zrzuciła plecak ostentacyjnie na ziemię :-D. Nigdy więcej na niego nie spojrzała…
    Miłego wieczoru!

    O dzięki za odpowiedź. Muzeum ma swój klimat:)
    A no właśnie czyli te smycze są raczej zbędnym gadżetem?

    Z drugiej strony są dzieci, którym nie przeszkadzają ani smycze ani szelki. Moi nie tolerowali jakiejkolwiek formy trzymania. Do tego w little life ta smycz jest dosyć krótka.
    Młodsza zdecydowanie woli torebki (jak mała dama), niestety takie, ktore nosi na łokciu… :-/
    Miłego dnia!

    Przy całej mojej miłości do kankenów, po niedługim użytkowaniu zmieniają się w wypłowiałe szmatki. Jeśli ktoś się nad nimi zastanawia, niech weźmie to pod uwagę. Są lekkie i początkowo piękne. Reszta plecaków małej panienki przecudna, mam nadzieję, że lepszej jakości.

    Swietny test! Nam na razie plecak nie byl do niczego potrzebny, do przedszkola nic nie nosimy (tylko na poczatek w uzyciu byl taki szmaciany plecak dla dodania powagi sytuacji).

    Ale teraz zaczynamy jeden dzien w tygdoniu w przedskzolu lesnym i potrzebny nam powazny plecak dla trzylatki, taki z zapieciem na klatce piersiowej, i taki ktory wytrzyma rzucanie w lesie, otarcia o drzewo. Musi byc lekki, praktyczny, mocny, i ladny 😉 Istnieje taki? Obilo Ci sie moze cos o uszy?

    Plecaki można kupić w bardzo wielu miejscach, w sklepach stacjonarnych i wysyłkowych. Ważne jest dla mnie żeby plecak podobał się mojemu dziecku, bo to ono będzie z nim codziennie chodziło do szkoły. Akurat moja Natalka nie lubi takich pstrokatych rzeczy i woli wybrać sobie gładki plecak, gdzie nie ma problemu z jakimiś dodatkami, które zaraz się znudzą. Co do odblasków to oczywiście muszą być, ale raczej dodatkowe, niż te doszywane. Moje dziecko zakłada je jeśli jest taka potrzeba, a w dzień je zdejmuje bo nie oszukujmy się – nikt nie chce chodzić z żarówiastymi dodatkami 🙂

    Ja kupuję już 3 albo 4 plecak z jednego sklepu internetowego, obsługa bez zarzutu ? wszystko w terminie. upodobaliśmy sobie markę coolpack – mają bardzo dobry stosunek do ceny i wytrzymują trudy szkolnych korytarzy, czasem też sprawdzają się na wycieczkach ? także polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

%d bloggers like this: