fbpx

Pierwsza ciąża vs druga

  • CIĄŻA
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [16]

Krążą już anegdoty na temat różnic pomiędzy ciążami. Mi najbardziej przypadła do gustu:

IMG_2794

Rzeczywiście szybciej zleciało ze względu na większą liczbę obowiązków i mniej okazji do odpoczynku.

Każda ciąża jest inna. Wiadomo – na ten stan wpływa wiele czynników. Obecność dziecka lub dzieci bardzo zmienia ten czas. Zauważyłam sporo różnic, które spisywałam przez cały ten okres z przymrużeniem oka;)

THE NEW YOU

A jak było u Was? Dodam, że widzę bardzo dużo różnic  między ciążą z dziewczynką, a ciążą z chłopcem. Ale o tym napiszę innym razem:)

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Mój niezbędnik ciążowy

  • CIĄŻA
  • 6  min. czytania
  •  komentarze [10]

Okres ciążowy już za mną. Powoli porządkuje swoje szafy i pozbywam się przedmiotów, które towarzyszyły mi przez ten szczególny czas. Stworzyłam dziś wpis, w którym pokazuję różne rzeczy, których używałam w ciąży i szczerzę mogę polecić innym przyszłym mamom.

Kolejność jest nieprzypadkowa, zamieściłam zdjęcia w kolejności chronologicznej;)

1. Kojec Motherhood

Ciążowy must have! Używałam go również w poprzedniej ciąży. Sprawdził się znakomicie, dlatego spakowałam go do torby i wrzuciłam do kanciapy żeby czekał na kolejną ciążę. Do czego służy? Ja używałam go przede wszystkim do spania. Na co dzień uwielbiam spać na brzuch, a ta pozycja nie jest jednak wskazana w ciąży.

Poduszka pozwalała mi na wygodne spanie . Górną część kładłam pod głowę, a dolną wkładałam pomiędzy kolana. Na szczęście nie miałam w ciąży bezsenności, a ten kojec ciążowy ułatwiał mi przyjęcie wygodnej pozycji.

Na koniec ciąży kiedy pojawiły się obrzęki na nogach zwijałam poduchę i układałam ją sobie pod stopami tak żeby były wyżej.

Po pierwszej ciąży próbowałam używać tej poduchy przy karmieniu, ale nie sprawdziła nam się.

Poszewka jest zdejmowana do prania, więc ułatwia to użytkowanie.

Dostępna tutaj

20160704-DSC_8583

2. Cukierki z imbirem

Wraz z drugą kreską na teście ciążowym pojawiły się mdłości. Pomagały mi cukierki imbirowe. Miałam je zawsze przy sobie i w razie konieczności zjadałam jeden lub dwa cukierki.

Na szczęście mdłości aż tak bardzo mi nie dokuczały i mogłam sobie z nimi w miarę szybko poradzić. To mój przysmak ciążowy.

ciążowy

3. Aplikacja w telefonie Moja ciąża

Bardzo fajna aplikacja, która tydzień po tygodniu pokazuje jak przebiega ciąża. Chociaż nie miałam problemów z tym żeby przypomnieć sobie, w którym tygodniu jestem  to często do niej zaglądałam żeby zobaczyć ile cm ma obecnie dziecko i co u niego się dzieje.

Sporo informacji jest również o zmianach jakie zachodzą w ciele kobiety.

aplikacja ciążowy

4. „Księga Ciąży” Martha Sears, William Sears, BJ Snell, Linda Holt wyd. Mamania

To mój must have ciążowy. Nie przesadzam. Można kupić tę książkę nawet wtedy – kiedy dopiero planujemy ciążę, bo zawiera wiele przydatnych informacji na ten temat. Polecam ją wszystkim moim koleżankom, bo jest to naprawdę rzetelne źródło informacji na temat ciąży. Książka jest napisana przez lekarzy na podstawie najnowszych badań oraz trendów w położnictwie.

Najbardziej mi się podoba, że nie opisuje ciąży tylko i wyłącznie jako wspaniałego stanu. W księdze ciąży są również informacje o problemach ciążowych, komplikacjach oraz sytuacjach kiedy należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza. Jest to świetne kompendium wiedzy na temat ciąży i porodu w nurcie, który jest mi bliski.

Polecam ją wszystkim ciężarnym. Możecie ją nawet kupić swojej przyjaciółce  w ciąży w prezencie, gwarantuję, że Wam podziękuje. Ach! To jest bardzo ciekawa lektura dla przyszłych ojców, którzy są ciekawi co dzieje się z ich partnerką i czasami pomaga ją zrozumieć (wiadomo o co chodzi).

Do kupienia tutaj

20160704-DSC_8587
20160704-DSC_8586
20160704-DSC_8588
20160704-DSC_8589
20160704-DSC_8590
20160704-DSC_8592
20160704-DSC_8593
20160704-DSC_8596
20160704-DSC_8597

5. Kiwi

Pewnie dziwicie się co robi tutaj kiwi. Jedną z najbardziej popularnych dolegliwości w ciąży są zaburzenia perystaltyki jelit, która (jakby to delikatnie ująć) jest za wolna;)

Moja przyjaciółka poleciła mi bardzo prosty i naturalny sposób: zjadanie 2 kiwi dziennie. I tyle – problem minął na zawsze.

sposób na zatwardzenie w ciąży

6. Bluzki i sukienki Coolmama

Tak żałuję, że na Coolmama trafiłam na sam koniec ciąży, bo z pewnością nosiłabym te ubrania od samego początku. Nie dość, że są bardzo wygodne to wyglądają tak jak lubię. Elegancko z odrobiną luzu. Bluzki i sukienki są tak uszyte, że służą przyszłym mamom w ciąży, a później jeszcze w okresie karmienia piersią (moje ulubione teraz).

Elastyczna tkanina opina lekko brzuch, a po porodzie maskuje niedoskonałości. Genialnie jest rozwiązany dostęp do piersi – w bardzo dyskretny sposób możemy nakarmić malucha. W ubiegłym tygodniu zamówiłam nową bluzkę na lato z tkaniny bambusowej i również jestem zachwycona. Polecam wszystkim mamom:)

20160423-DSC_6607-Edit
20160423-DSC_6529-Edit

7. Jeansy ciążowe z H&M

Nie wyobrażam sobie życia bez jeansów, naprawdę. W poprzedniej ciąży broniłam się przed nimi jak przed ogniem i do 20 tc. udawałam, że nie mam brzucha i chodziłam w normalnych spodniach (z rozpiętym guzikiem).

Kiedy w końcu kupiłam ciążowe jeansy z panelem odetchnęłam z ulgą. Nie wiedziałam, że są takie wygodne. W tej ciąży brzuch wyskoczył dość szybko. Tym razem się nie męczyłam i na początku drugiego trymestru chodziłam już  w spodniach ciążowych.

20160704-DSC_8605
jeansy ciążowe

8. T-shirty ciążowe Mine pine baby 

Trochę za nimi tęsknię, bo brzuch ciążowy mam, ale już nie wypada ich nosić;) Dawno temu wypatrzyłam je, jak nie byłam jeszcze w ciąży i zapisałam sobie nazwę. I kiedy już w końcu byłam „Przemytniczką arbuzów” to zamówiłam sobie 3 t-shirty, w których przechodziłam całą ciążę. Świetne były reakcje ludzi, którzy mnie widzieli w tych bluzkach.

Bardzo fajny pomysł na prezent dla ciężarnej mamy. Podkreślają krągłość brzucha i nie podciągają się jak zwykłe bluzki.

OP7A6552a
DSC_4199-2
DSC_4206-2

9. Kosmetyki dla kobiet w ciąży Mustela

Używałam ich całą ciążę i jestem bardzo zadowolona z efektów. Więcej o nich pisałam tutaj

kosmetyki dla kobiet w ciąży

10.  Żel do mycia twarzy Kiehl’s

Używałam go również przed ciążą, używam i teraz. Mój ulubiony! W ciąży moja cera zrobiła się naprawdę  piękna – hormony działały, a tuż po niej straciła swój blask oraz pojawiły się niedoskonałości. Ten żel pomógł mi się z nimi uporać. Uwielbiam go i z pewnością kupię następną butelkę (a to mi się raczej nie zdarza).

żel

11. Koszula bambusowa MumMe Code

W ciąży z Lilką kupiłam sobie byle jakie koszule do porodu, bo przecież miały być tylko na poród… A spałam w nich przez następne 15 miesięcy kiedy karmiłam piersią.

Tym razem pomyślałam o tym zdecydowanie wcześniej i zaopatrzyłam się w koszulę, która świetnie pasuje na ciążowy brzuch, jest ok do porodu i później służy przez okres kp, czyli pewnie w moim przypadku będą to 2 lata. Wykonana jest z oddychającej, przemiłej w dotyku tkaniny. Podoba mi się, że zapewnia dyskrecję podczas karmienia. Lubimy się bardzo!

20160329-DSC_5884

Zdjęcie tytułowe i z arbuzem wykonała Katarzyna Rękawek

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Przygotowania do ciąży – na co warto zwrócić uwagę?

  • CIĄŻA
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [59]

Świadome przygotowania do ciąży? Czy może postawić na przypadek? Teraz jestem w stanie odpowiedzieć na te pytania. Zdecydowanie przygotowania do ciąży mogą nam pomóc. 

Przygotowania do ciąży

Każdy ma inne podejście, a ja w dzisiejszym poście opiszę jak to wyglądało u mnie i czy się sprawdziło.

Kiedy planowaliśmy pierwszą ciążę nic specjalnego nie robiłam żeby się do niej przygotować. Jedynie- na 6 miesiący wcześniej zaczęłam brać kwas foliowy w dawce 0, 4 mg. Nie dbałam specjalnie o zdrową dietę, nie rezygnowałam z kawy ani nie zmieniałam trybu życiu. Każda ciąża jest inna. Teraz to wiem.

Jak było tym razem?

Ze względu na różne dolegliwości, które aktywowały się u mnie po pierwszej ciąży przygotowania trwały o wiele dłużej.

1. Kwas foliowy.

Jak już wcześniej pisałam w międzyczasie wykryto u mnie mutację genu MTHFR, która jest dość niebezpieczna w ciąży. Dowiedziałam się, że mój organizm nie wchłania zupełnie kwasu foliowego – niezbędnego do prawidłowego rozwoju cewy nerwowej u płodu. Jedyna forma, którą jest w stanie przyswoić to foliany w formie matafolina – dostępna tylko w jednym preparacie dla ciężarnych dostępnych na rynku. Jednak dawka była za mała – dodatkowo zamawiałam Folian 1000 mg z apteki w USA. Przy tej mutacji konieczna jest również suplementacja metylowaną formą witaminy B12 i B6- są one również potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka – niestety nie są dostępne  w Polsce.

2. Witamina D3

Pisałam o niej we wpisie Brać. Jej prawidłowy poziom jest niezbędny do prawidłowego rozwoju ciąży, a jej duży deficyt może skutecznie ją uniemożliwiać. Warto przed ciążą oznaczyć D3(25 OH) i sprawdzić czy nie mamy niedoboru. Większość społeczeństwa go ma, więc i Wy pewnie powinnyście suplementować.

3. Zdrowa dieta

w moim przypadku musiałam przejść na bardzo rygorystyczną dietę o niskim indeksie glikemicznym i w ciągu 4 miesięcy schudłam 10 kg. To było wskazanie lekarskie, więc nie u wszystkich jest to konieczne. Ale udowodniono, że kobietom z nadwagą jest trudniej zajść w ciążę. W

Warto postawić na dietę bogatą w foliany – mają go zielone warzywa.

4. Ruch

Bardzo sprzyja zdrowiu, a razem z dietą wpływają dobrze na organizm przyszłej mamy. Podczas ciąży mocno siada kondycja i wejście na pierwsze piętro może powodować zadyszkę. Żeby temu zapobiec warto dbać o ruch- najlepiej na świeżym powietrzu.

5. Wizyta u ginekologa

Zleci odpowiednia badania. Standardowo są to: cytologia, usg piersi (raz na 2 lata), badania hormonalne.

6. Badania, które naprawdę warto zrobić przed ciążą, a nie już w jej trakcie.

Większość lekarzy zleca je dopiero w ciąży, co wg mnie jest lekko nie odpowiedzialne. Moja przyjaciółka zaszła w ciążę w trakcje aktywnej toksoplazmozy (o czym nie wiedziała). Mogłaby tego uniknąć gdyby wykonała ten wynik przed ciążą.

Przed ciążą warto oznaczyć:

– cytomegalię

– toksoplazmozę

– różyczkę

7. Wizyta u stomatologa

warto się zająć ubytkami na długo przed planowaną ciążą. Leczenie         kanałowe w ciąży jest raczej niemożliwe, z powodu niemożności wykonania prześwietlenia RTG. Badania pokazują, że  stan zapalny  w jamie ustnej lub nieleczone zęby mogą doprowadzić w najgorszym wypadku do porodu przedwczesnego.

 8. Pożegnanie z używkami i tutaj zarówno u przyszłej mamy jak i taty

Udowodniono naukowo, że spożywanie więcej niż 200 mg kofeiny (jedna filiżanka kawy z ekspresu ma 80 mg) niekorzystnie wpływa na ciążę, a może nawet powodować poronienia, bo zagęszcza krew (The American Journal of Obstetrics and Gynecology, 2008). Kofeinę zawiera również czekolada, cola, herbata czarna i Apap.

A Wy w jaki sposób przygotowywałyście się do ciąży?

Polecam również bloga mojej koleżanki na temat niepłodności i PCO ->To w środku

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Ciąża oczami trzylatki

  • CIĄŻA
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [15]

Dzieci są niesamowite. Od dawna mnie zadziwiają. Widzą świat takim jakim jest. 

Tak też było z moją ciążą. Starsza siostra przyjęła ją bardzo radośnie i na swój sposób tłumaczyła sobie wszystkie sprawy. Zadawała wiele, nurtujących ją pytań. Cierpliwie na nie odpowiadałam i później skrupulatnie zapisałam, tak żeby mieć pamiątkę.

Niech Was nie rozbolą brzuchy ze śmiechu;)

20160312-DSC_5278

Pierwszym pytaniem jakie się pojawiło oraz było zadawane mniej więcej 50 razy dziennie było:

„Mamo, tato kiedy Julek już się urodzi?”  lub w tej wersji:

„Mamo, tato, a kiedy Julek wyskoczy już z brzucha?”- dzięki temu, że bardzo cierpliwie staraliśmy się odpowiadać na te pytanie Lilka poznała:

najpierw pory roku:

„Urodzi się wiosną”, „A kiedy będzie wiosna?”- pytała, „Teraz jest jesień, później będzie, zima, a po zimie będzie wiosna i wtedy się urodzi”. Szybko to przyjęła do wiadomości i potrafiła sama sobie odpowiadać na to pytanie.

Jednak kiedy w marcu spadł śnieg, była lekko skonsternowana i załamana, bo stwierdziła, że teraz znów jest zima i Julek nigdy się nie urodzi. Pomogło tłumaczenie, że nawet jakby w maju byłaby śnieżyca to i tak by już „wyskoczył z brzucha”.

miesiące: 

po pewnym czasie pory roku rozbiła na miesiące i zadawała bardziej konkretne pytania:

„Mamo, tato, a w jakim miesiącu urodzi się Julek” lub „Mamo, tato, a w jakim miesiącu Julek wyskoczy z brzucha?”, więc aby zaspokoić jej niecierpliwość wspólnie recytowaliśmy: „Jeszcze tylko wrzesień, październik (… ) i będzie maj.” Nauczyła się również tego i po kolei sobie wymieniała. Każdego dnia z rana pytała „Mamo, tato, a jaki jest teraz miesiąc?

Cierpliwie odpowiadaliśmy. Najfajniejsze były poranki kiedy nastawał nowy dzień miesiąca, bo w końcu było dalej i bardzo ją to cieszyło, a później sobie dopowiadała kolejne brakujące miesiące.

dni tygodnia:

ostatnio zaczęła pytać jaki dziś dzień i tu powoli pojawiały się schody…, bo ciężko jest odliczyć brakujące dni tygodnia do porodu

A już szczytem było kiedy zaczęła ostatnio pytać „A która jest godzina?”

Doskonale widać tutaj dziecięcą niecierpliwość:)

Pojawiło się również wiele pytań odnośnie karmienia:

Obserwując moją przyjaciółkę, która karmi swoją córeczkę piersią było dla niej zupełnie naturalne, że Julek tak również będzie karmiony i nie pytała o inne sposoby (więc mam nadzieję, że jej nie zawiodę w tym temacie). Komiczne były pytania na temat mleka.

„Mamo, ale jak Ty nalejesz mleka do cycusiów?”- pytała bardzo zmartwiona.

Kiedy udzieliłam jej odpowiedzi na to pytanie – bardzo często  (nawet w najmniej odpowiedniej sytuacji takiej jak np. w sklepie czy restauracji) podchodziła i klepała mnie po piersiach i pytała z troską: „Robi Ci się już mleczko?” Odpowiadałam, że tak, właśnie teraz się robi. Była wyraźnie zadowolona, że jej brat będzie miał co jeść.

Wysnuła nawet swoje teorie na ten temat: „Ja mam małe cycusie i dlatego będę miała małego dzidziusia, a Ty masz duże i będziesz miała dużego Julka”– proste prawda?

Obserwowała moje zmieniające się ciało z wielką dokładnością (niestety) i nic nie mogło jej umknąć:

Któregoś, pamiętnego dnia podbiegła poklepała mnie w tyłek i rozczarowana rzekła: „A z tyłu nie masz żadnego dzidziusia?”  Tak dla równowagi  obciążenia z przodu powinnam mieć też coś z tyłu, prawda?

O dziwo sama nie była w ciąży, nie wkładała miśków pod bluzkę, ale czyniła plany:

„Ja też niedługo będę w ciąży i będę tak sobie leżeć”– „do góry brzuchem”- chciałoby się dodać 🙂

Bardzo nurtował ją sposób odżywiania Julka, więc na podstawie serialu „Było sobie życie” udało nam się to wyjaśnić. 

„On teraz je przez pępowinkę i jak się urodzi to tata ją ciachnie i zostanie mu taki pępek na pamiątkę (zadziera bluzkę i pokazuje swój)”– rozczuliło mnie to do łez – to jej rozumowanie „pępek na pamiątkę jak się było u mamy w brzuchu”.

Jem popcorn, a ona  podchodzi przytula się do brzucha i mówi: „Mamo, ale Julek też dostanie popcorn przez pępowinkę?„- troskliwa starsza siostra – jak nic.

Oraz pytania odnośnie samego brzucha:

„Mamo, a gdzie on ma głowę teraz?”

„O tu, na dole”- pokazuję i dodaję: „A tu wysoko ma pupę i nogi. Dlatego po tej stronie czujesz jak mocno kopie”.

Chwilę myśli…

„To on stoi na głowie???”

„No tak”- odpowiadam

„To Julek jest Bboyem i tańczy na głowie”

Przez łzy i śmiech mówię: „Tak, Ty też tak stałaś”

„To ja byłam Bboyką”– odpowiada zadowolona.

Kocham ją nad życie. Ciekawe jaką starszą siostrą będzie

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Historia lubi się powtarzać

  • CIĄŻA
  • 5  min. czytania
  •  komentarze [29]

Jako jedynaczka zawsze marzyłam o rodzeństwie. Na szczęście z moim kuzynostwem utrzymywaliśmy bardzo częste kontakty i dzięki temu aż tak bardzo nie odczuwałam braku siostry lub brata. W życiu dorosłym nasze drogi rozeszły się po całej Polsce i trudniej jest nam się spotkać. Cudownie by było mieć taką duszę, która byłaby z tej samej krwi.

Rodzeństwo

Od zawsze wiedziałam, że będę miała dwójkę dzieci. Dla nas i dla tego pierwszego dziecka, żeby oprócz starych rodziców miało tę jedną osobę, z którą łatwiej jej będzie iść przez dorosłe życie. Egoistyczne – wiem, bo dzieci rodzi się w innych celach. Jednak to było moje marzenie, które właśnie się spełnia.

Pierwsza ciąża

Kiedy tylko dowiedziałam się o pierwszej ciąży byliśmy wniebowzięci. Mimo wielu obaw oraz różnych dolegliwości czułam, że pod moim sercem rośnie cud. Nie miałam żadnych oczekiwań co do płci, wyglądu czy charakteru. Czekaliśmy na to, co nam przygotowało życie. I tak mamy cudowną córkę, która jest całym naszym światem.

Początki nie były łatwe. Pamiętam jak dziś: usypianie do pierwszej w nocy, pierwszą gorączkę, zmęczenie… Jednak te mniej pozytywne obrazy przysłaniają nam pierwsze kroki, uśmiechy i zabawne słowa. Teraz kiedy córka sama o sobie mówi, że jest „dorosła”, ten niesamowity czas znów się powtarza.

Tak samo przeżywam każde kopnięcie, centymetry w brzuchu oraz inne dolegliwości ciążowe. Chociaż inne mamy mówią, że jednak drugą ciążę przeżywa się inaczej – bez tylu emocji, to u nas jest tak samo. W pierwszej ciąży bardzo o siebie dbałam: jadłam zdrowe rzeczy, chodziłam na ćwiczenia oraz na codzienne spacery. Moja mama mówiła mi, że muszę wychodzić dzień w dzień tak jakbym już urodziła i miała dziecko w wózku.

Starałam się zapewniać sobie dużą dawkę odpoczynku oraz ruchu

Od początku dbałam również o moje ciało, które odwdzięczyło mi się już 8 miesięcy po porodzie i wróciłam do formy i wagi sprzed ciąży (z małym wysiłkiem, ale się udało). W trakcie ciąży miałam obawy czy na rosnącym brzuchu nie pojawią się rozstępy, do których niestety mam skłonność. Od momentu kiedy zrobiłam test ciążowy używałam kremu dla kobiet w ciąży i na 110-centymtrowym obwodzie brzucha nie pojawił się żaden rozstęp.

Ciąża była dla mnie bardzo łaskawa mimo tego, że ostatnie tygodnie spędziłam w domu z nogami w misce z zimną wodą (z powodu upałów).

598775_10151241974738255_2011828616_n
pierwsza ciąża

Druga ciąża

Kiedy znów okazało się, że jestem w ciąży wiedziałam, że będę postępować podobnie.  Już jeden dzień po zrobieniu testu poszłam do apteki po ten sam preparat na brzuch, bo wiedziałam, że trzeba go używać od samego początku aby zaczął odpowiednio działać. Otworzyłam pierwszą tubkę i moje wspomnienia sprzed 4 lat wróciły.

Mam doskonałą pamięć sensoryczną, która właśnie dała o sobie znać. Identyczny zapach przywołał moje wspomnienia. Te codzienne rytuały… Ja i mój brzuch z życiem w środku, tak nierealne, ale prawdziwe. Chociaż nie potrafię mówić do brzucha to z każdym muśnięciem dłoni po skórze mówię więcej niż tysiąc słów.*

*Wg Shantala kiedy mama w ciąży przykłada dłoń do brzucha to dziecko podpływa i układa się jak największą powierzchnią swojego malutkiego ciałka aby czuć ciepło i dotyk. Niesamowite, prawda?

Muszę się jednak przyznać, że z tą regularnością zabiegów pielęgnacyjnych, spacerów oraz ćwiczeń (a właściwie braku jakichkolwiek) w tej ciąży było gorzej – to wiem, że było warto skupić się troszkę na sobie. Ale Lilka mi bardzo pomagała:)

20160205-DSC_4113
20160205-DSC_4122

Mama w centrum uwagi

Okres ciąży jest takim czasem kiedy jesteś w centrum uwagi. A jeżeli to Twoje pierwsze dziecko jeszcze bardziej jesteś skupiona na sobie. Dogadzasz sobie różnymi smakołykami, dbasz o zdrowie i ruch. W pierwszej ciąży wklepałam w siebie tyle kremów, co przez całe życie nie było mi dane;) Wysypiałam się, odpoczywałam, a nawet inwestowałam w siebie i chodziłam na kurs angielskiego.

Poród i pojawienie się małego człowieka wywróciło moje życie do góry nogami. W ciągu sekundy kiedy pojawił się na świecie to nie ja już byłam najważniejsza. Owszem mąż i inni dbali o mnie i mi pomagali. Jednak wtedy już wszyscy mieli skierowany swój wzrok na nią, a nie na mnie. Dlatego myślę, że te 9 miesięcy jest właśnie po to żeby zadbać o siebie (dla siebie) i tego małego człowieka, który rośnie pod moim sercem.

Zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży towarzyszyła mi Mustela, której zapach zawsze już będzie przypominał ten niesamowity czas.

20160207-DSC_4306
20160207-DSC_4301
IMG_3144
IMG_3145
IMG_3146
IMG_3147

Wiecie, że rozstępy występują aż u 70% ciężarnych?

Mogą się pojawić już w pierwszym trymestrze na brzuchu, udach, biodrach, piersiach i pośladkach. Czynniki genetyczne jak i hormonalne mogą wpłynąć na to, że pierwszy rozstęp ujrzymy już w 2 miesiącu ciąży, a nie tak jak wszyscy myślą dopiero pod koniec kiedy napięta skóra nie wytrzymuje.

Dlatego tak ważne jest stosowanie kremów od samego początku aż do miesiąca po porodzie – jeżeli chcemy uniknąć rozstępów.

A co to w ogóle są rozstępy?

Są to blizny, na których nie ma gruczołów potowych i włosków.

Oprócz flagowego Kremu  przeciw rozstępom (który ma również wersję bezzapachową) Mustela ma jeszcze kilka preparatów, które są warte uwagi i są bezpieczne dla kobiet w ciąży.

20160422-DSC_6488
  • Mój ulubiony Olejek przeciw  rozstępom o świetnym składzie, którego używam też do olejowania włosów, a do tego ma przepiękny zapach
  • Serum korygujące rozstępy, nie przydał się (na szczęście) przy takiej obstawie. Ale jest to bardzo dobry produkt do używania miejscowego na rozstępy. Przyznam szczerze, że używałam go na stare rozstępy, które pojawiły się u mnie w okresie dojrzewania. Przez 2 miesiące smarowania 2 razy dziennie rozstępy stały się wyraźnie  gładsze. Przy świeżych rozstępach podobno działa cuda.
  • Balsam łagodząco-nawilżający na całe ciało. Bardzo dobrze nawilża i koi uczucie świądu. Wiecie dlaczego brzuch w ciąży swędzi? Możecie o tym zagadnieniu przeczytać tutaj
  • A teraz hit! Żel lekkie nogi, który działa cuda. Gdybym miała go 4 lata temu to nie musiałabym siedzieć z nogami w zimnej wodzie. Teraz pogoda jest inna, a mi i tak spuchły nogi (co prawda trochę mniej). Ten żel jest genialny, trzymam go w lodówce i wyjmuję wtedy kiedy potrzebuję. Uczucie chłodu pojawia się natychmiast i trwa długo. Podobno można go stosować nawet na cienkie rajstopy (np. w biurze) i nie zostawia śladów.

Po porodzie zamierzam stosować:

20160422-DSC_6489

Używam również bezpłatnej aplikacji w telefonie Mustela & Ja, która pokazuje co się dzieje z moim ciałem podczas tych 9 miesięcy.

20160422-DSC_6493

*Wpis powstał w ramach współpracy z  marką Mustela

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej