fbpx

Mój niezbędnik ciążowy

  • CIĄŻA
  • 6  min. czytania
  •  komentarze [11]

Okres ciążowy już za mną. Powoli porządkuje swoje szafy i pozbywam się przedmiotów, które towarzyszyły mi przez ten szczególny czas. Stworzyłam dziś wpis, w którym pokazuję różne rzeczy, których używałam w ciąży i szczerzę mogę polecić innym przyszłym mamom.

Kolejność jest nieprzypadkowa, zamieściłam zdjęcia w kolejności chronologicznej;)

1. Kojec Motherhood

Ciążowy must have! Używałam go również w poprzedniej ciąży. Sprawdził się znakomicie, dlatego spakowałam go do torby i wrzuciłam do kanciapy żeby czekał na kolejną ciążę. Do czego służy? Ja używałam go przede wszystkim do spania. Na co dzień uwielbiam spać na brzuch, a ta pozycja nie jest jednak wskazana w ciąży.

Poduszka pozwalała mi na wygodne spanie . Górną część kładłam pod głowę, a dolną wkładałam pomiędzy kolana. Na szczęście nie miałam w ciąży bezsenności, a ten kojec ciążowy ułatwiał mi przyjęcie wygodnej pozycji.

Na koniec ciąży kiedy pojawiły się obrzęki na nogach zwijałam poduchę i układałam ją sobie pod stopami tak żeby były wyżej.

Po pierwszej ciąży próbowałam używać tej poduchy przy karmieniu, ale nie sprawdziła nam się.

Poszewka jest zdejmowana do prania, więc ułatwia to użytkowanie.

Dostępna tutaj

20160704-DSC_8583

2. Cukierki z imbirem

Wraz z drugą kreską na teście ciążowym pojawiły się mdłości. Pomagały mi cukierki imbirowe. Miałam je zawsze przy sobie i w razie konieczności zjadałam jeden lub dwa cukierki.

Na szczęście mdłości aż tak bardzo mi nie dokuczały i mogłam sobie z nimi w miarę szybko poradzić. To mój przysmak ciążowy.

ciążowy

3. Aplikacja w telefonie Moja ciąża

Bardzo fajna aplikacja, która tydzień po tygodniu pokazuje jak przebiega ciąża. Chociaż nie miałam problemów z tym żeby przypomnieć sobie, w którym tygodniu jestem  to często do niej zaglądałam żeby zobaczyć ile cm ma obecnie dziecko i co u niego się dzieje.

Sporo informacji jest również o zmianach jakie zachodzą w ciele kobiety.

aplikacja ciążowy

4. “Księga Ciąży” Martha Sears, William Sears, BJ Snell, Linda Holt wyd. Mamania

To mój must have ciążowy. Nie przesadzam. Można kupić tę książkę nawet wtedy – kiedy dopiero planujemy ciążę, bo zawiera wiele przydatnych informacji na ten temat. Polecam ją wszystkim moim koleżankom, bo jest to naprawdę rzetelne źródło informacji na temat ciąży. Książka jest napisana przez lekarzy na podstawie najnowszych badań oraz trendów w położnictwie.

Najbardziej mi się podoba, że nie opisuje ciąży tylko i wyłącznie jako wspaniałego stanu. W księdze ciąży są również informacje o problemach ciążowych, komplikacjach oraz sytuacjach kiedy należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza. Jest to świetne kompendium wiedzy na temat ciąży i porodu w nurcie, który jest mi bliski.

Polecam ją wszystkim ciężarnym. Możecie ją nawet kupić swojej przyjaciółce  w ciąży w prezencie, gwarantuję, że Wam podziękuje. Ach! To jest bardzo ciekawa lektura dla przyszłych ojców, którzy są ciekawi co dzieje się z ich partnerką i czasami pomaga ją zrozumieć (wiadomo o co chodzi).

Do kupienia tutaj

20160704-DSC_8587
20160704-DSC_8586
20160704-DSC_8588
20160704-DSC_8589
20160704-DSC_8590
20160704-DSC_8592
20160704-DSC_8593
20160704-DSC_8596
20160704-DSC_8597

5. Kiwi

Pewnie dziwicie się co robi tutaj kiwi. Jedną z najbardziej popularnych dolegliwości w ciąży są zaburzenia perystaltyki jelit, która (jakby to delikatnie ująć) jest za wolna;)

Moja przyjaciółka poleciła mi bardzo prosty i naturalny sposób: zjadanie 2 kiwi dziennie. I tyle – problem minął na zawsze.

sposób na zatwardzenie w ciąży

6. Bluzki i sukienki Coolmama

Tak żałuję, że na Coolmama trafiłam na sam koniec ciąży, bo z pewnością nosiłabym te ubrania od samego początku. Nie dość, że są bardzo wygodne to wyglądają tak jak lubię. Elegancko z odrobiną luzu. Bluzki i sukienki są tak uszyte, że służą przyszłym mamom w ciąży, a później jeszcze w okresie karmienia piersią (moje ulubione teraz).

Elastyczna tkanina opina lekko brzuch, a po porodzie maskuje niedoskonałości. Genialnie jest rozwiązany dostęp do piersi – w bardzo dyskretny sposób możemy nakarmić malucha. W ubiegłym tygodniu zamówiłam nową bluzkę na lato z tkaniny bambusowej i również jestem zachwycona. Polecam wszystkim mamom:)

20160423-DSC_6607-Edit
20160423-DSC_6529-Edit

7. Jeansy ciążowe z H&M

Nie wyobrażam sobie życia bez jeansów, naprawdę. W poprzedniej ciąży broniłam się przed nimi jak przed ogniem i do 20 tc. udawałam, że nie mam brzucha i chodziłam w normalnych spodniach (z rozpiętym guzikiem).

Kiedy w końcu kupiłam ciążowe jeansy z panelem odetchnęłam z ulgą. Nie wiedziałam, że są takie wygodne. W tej ciąży brzuch wyskoczył dość szybko. Tym razem się nie męczyłam i na początku drugiego trymestru chodziłam już  w spodniach ciążowych.

20160704-DSC_8605
jeansy ciążowe

8. T-shirty ciążowe Mine pine baby 

Trochę za nimi tęsknię, bo brzuch ciążowy mam, ale już nie wypada ich nosić;) Dawno temu wypatrzyłam je, jak nie byłam jeszcze w ciąży i zapisałam sobie nazwę. I kiedy już w końcu byłam “Przemytniczką arbuzów” to zamówiłam sobie 3 t-shirty, w których przechodziłam całą ciążę. Świetne były reakcje ludzi, którzy mnie widzieli w tych bluzkach.

Bardzo fajny pomysł na prezent dla ciężarnej mamy. Podkreślają krągłość brzucha i nie podciągają się jak zwykłe bluzki.

OP7A6552a
DSC_4199-2
DSC_4206-2

9. Kosmetyki dla kobiet w ciąży Mustela

Używałam ich całą ciążę i jestem bardzo zadowolona z efektów. Więcej o nich pisałam tutaj

kosmetyki dla kobiet w ciąży

10.  Żel do mycia twarzy Kiehl’s

Używałam go również przed ciążą, używam i teraz. Mój ulubiony! W ciąży moja cera zrobiła się naprawdę  piękna – hormony działały, a tuż po niej straciła swój blask oraz pojawiły się niedoskonałości. Ten żel pomógł mi się z nimi uporać. Uwielbiam go i z pewnością kupię następną butelkę (a to mi się raczej nie zdarza).

żel

11. Koszula bambusowa MumMe Code

W ciąży z Lilką kupiłam sobie byle jakie koszule do porodu, bo przecież miały być tylko na poród… A spałam w nich przez następne 15 miesięcy kiedy karmiłam piersią.

Tym razem pomyślałam o tym zdecydowanie wcześniej i zaopatrzyłam się w koszulę, która świetnie pasuje na ciążowy brzuch, jest ok do porodu i później służy przez okres kp, czyli pewnie w moim przypadku będą to 2 lata. Wykonana jest z oddychającej, przemiłej w dotyku tkaniny. Podoba mi się, że zapewnia dyskrecję podczas karmienia. Lubimy się bardzo!

20160329-DSC_5884

Zdjęcie tytułowe i z arbuzem wykonała Katarzyna Rękawek

Komentarze

    W pierwszej ciąży pożałowałam sobie rogala, bo niby niepotrzebny gadżet. Ale dziś oczekuję na przesyłkę? Jeansy z HM faktycznie najlepsze, natomiast brakuje mi na tej liście legginsów ciążowych. Nie ma nic lepszego po domu a i z tuniką można w nich wyjść do ludzi. Mam w ilościach hurtowych.

    OOO, widzisz! Dla każdego co innego. Czego jak czego, ale nie cierpię legginsów;) Bardzo źle się w nich czuję.

    Rogal Motherhood też spakowałam z myślą o kolejnych ciążach. Ratował mój sen w ciąży i po, bo robił za kojec w którym Madame spała z nami, a ja się nie martwiłam, że spadnie w nocy z łóżka. I też nie umiałam z nim karmić. 😉
    I jeansy z H&M też uwielbiałam. Trochę ich w pierwszej ciąży nakupowałam różnych i te z H&M sprawdziły się najlepiej. Wiele moich koleżanek narzekało, że w bawełnianym pasie gorąco, ale mi było bardzo wygodnie i przechodziłam w nich całe lato. I tylko na wyjście ze szpitala po cc się nie bardzo nadały Ľuprzedzona przez koleżanki rozsądnie nie zapakowałem ubrań sprzed ciąży 😉 ).
    Zaskoczyłaś mnie za to książką, bo myślałam, że w kolejnych ciążach to już nie ma potrzeby dowiadywania się, co i jak się dzieje, bo już raz się to przerabiało. 😉
    Aplikację i ubrania oblukam. Ķoże się przydadzą mi te namiary. ;).

    P.S. Pierwszy podród zaliczyłam w jakiejś tanioszce z Allegro. Wybrałam taką, która nie miała infantylnego wzoru w bociany czy krowy (WTF w ogóle za pomysł – krowy!). Więcej wymagań nie miałam, ale teraz wpadła mi w oko koszula Granatovo i mam ją gdzieś z tylu głowy jakby co.

    Witam,poleca Pani koszulę marki MummeCode-ale wszędzie gdzie patrzyłam jest niedostępna-może Pani wie gdzie Ją kupić-chcialam sobie poprawic humor po miesiacu gehenny i walki o karmienie piersią a tu zonk:(pozdrawiam,Kasia

    Oj, kupowałam ją w marcu i jeszcze była. Pytałam właśnie w Muppetshop i mówią, że było tak duże zainteresowanie, że dopiero się szyje następna partia. Polecam, bo to świetny ciuch:)

    Tak się ucieszyłam że odpowiedziałas-no więc sama nie wpadłam na to żeby zadzwonić,ale dzis pomyslałam że spytam kiedy będą-no i zadzwoniłam do Muppetshop a Babka powiedziala że nie będzie wiecej tych koszul i że nie wie czy firma jeszcze istnieje-czy to możliwe?A może są jeszcze dostępne gdzieś indziej-nie masz przypadkiem kontaktu z właścicielką bo nie wiadomo do kogo się zwrócić-strona internetowa też nie dziala.

    O kurcze, jak ja pytałam to miały być w produkcji. A zobacz na showroom jeszxze. Jezeli nie znajdziesz to zobacz jeszxze koszule do karmienia Granatovo

    Nie kumam tego zdania odnośnie T-shirtów: “Trochę za nimi tęsknię, bo brzuch ciążowy mam, ale już nie wypada ich nosić;)” Widzę puszczone oczko, no ale tak serio, to co przeszkadza Ci je nosić w drugiej ciąży, dlaczego niby nie wypada, bo naprawdę nie wiem???? Swoją drogą ten z arbuzem jest super, też taki chcę!!! 🙂

    Osobiście wcieram w siebie kosmetyki Mama Care (Efektima). Rozstępów nie ma a ciąża już dość zaawansowana. mam nadzieję że się utrzyma ten efekt i to wielką mam nadzieję. realnie oceniam że skóra jest w świetnej kondycji i niech tak zostanie 😉 ubrań ciążowych mam sporo ale z vinted brałam za grosze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej