fbpx

Kim zostanie moje dziecko? – nauka z LEGO EXPLORER

Drodzy miłośnicy LEGO – czy wiecie, że od piątku jest już na rynku dla was niezła gratka? Widzieliście już magazyn LEGO EXPLORER?

Gdy rodzi się dziecko, patrzymy na nie z czułością i trudno nam sobie wyobrazić, że z tej małej istoty wyrośnie dorosła kobieta lub dorosły mężczyzna, ale jakoś się to dzieje?. W procesie ich dorastania patrzymy na nich i zastanawiamy się, jak pokierować mądrze edukacją tych maluchów, aby mogły odkryć swoje talenty, możliwości i pasje. Basen, balet, karate, konie, piłka nożna, koszykówka, angielski, zajęcia plastyczne, gra na instrumencie?

Próbują więc maluchy różnych aktywności i sprawdzają, co im się podoba. Być może któraś z tych rzeczy stanie się inspiracją, nawet odległą, na przyszłość i kierunek, w którym będzie się dziecko chciało rozwijać i edukować? Uważam, że w procesie tym możemy dzieciom mądrze towarzyszyć, a nie je skłaniać, namawiać czy (najgorzej) zmuszać do wybrania jakiejś drogi. Moje dzieci są jeszcze małe, ale i tak uwielbiam je czasem zapytać:

Kim chcesz zostać, gdy dorośniesz?

Odpowiedź na to pytanie się oczywiście zmienia. Aktualnie Lila chce zostać kucharką i tancerką, a Julek chce być budowniczym, architektem i plastykiem. Wspólnie zostaną światowej klasy DJ-ami, bo oboje o tym marzą?. Wiecie, w przerwie pomiędzy projektowaniem nowatorskich budynków i przygotowywaniem chateau z borowikami będą wrzeszczeć: zróbcie haaaaałaaas! ?

Także w gronie znajomych często pada to pytanie i konsternację zawsze wzbudza 6-letni kolega Julka, który uparcie twierdzi, że będzie ROBOTYKIEM. Jako że dzieci w tym wieku nie zawsze mówią wyraźnie, podobnie jak kolega, większość dorosłych prosi o powtórzenie. Ale nawet to nie wyjaśnia sprawy, bo mało kto rozumie, kim chce być rzeczony chłopiec. Tłumaczy on więc zdziwionym dorosłym, jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie, że będzie projektował i budował roboty. Szczęki opadają tym, którzy nie wiedzą, że jego tata jest inżynierem w pokrewnej branży, stąd młody wie, w czym rzecz. Jednak, aby budować roboty, ani on, ani inne dzieci nie muszą czekać do dorosłości. Już teraz mogą się przekonać, że budowanie robotów, to mega zabawa.

Wszystko za sprawą najnowszej gazetki LEGO EXPLORER, która rozbudza wyobraźnię i ciekawość świata. Pobudza do działania i poszukiwania innowacyjności oraz własnych ścieżek w odkrywaniu świata.

LEGO EXPLORER

Magazyn powstał dzięki współpracy wydawnictwa Egmont oraz firmy LEGO. Te połączone siły ludzi doświadczonych w edukacji i zabawie, pozwoliły stworzyć czasopismo, które ma inspirować dzieci do niebanalnego wykorzystywania klocków Lego i pobudzania wyobraźni. Nauka poprzez zabawę i doświadczanie to najlepszy sposób na efektywną edukację. I dobrze wiecie, że mój ulubiony?. Pierwszy numer LEGO EXPLORER dostępny jest w sklepach już od 17 lipca.

Pierwszy numer LEGO EXPLORER zawiera:

  • gazetkę pełną pomysłów na niebanalne wykorzystanie klocków Lego,
  • prezent – robota z klocków Lego stworzonego z 46 elementów,
  • instrukcję, jak zbudować dla robota kompana,
  • mnóstwo ciekawych informacji od projektantów klocków,
  • tajny kod Lego,
  • propozycje eksperymentów do przeprowadzenia w Lego Lab.

Miesięcznik LEGO EXPLORER do kupienia w punktach sprzedaży prasy w całej Polsce  i na www.egmont.pl.

Każdy kolejny numer będzie miał odrębny motyw przewodni. Pierwszy to niesamowite maszyny. Kolejne numery będą wychodziły co miesiąc i będą związane z nauką, techniką, inżynierią, sztuką i matematyką.

https://www.youtube.com/watch?v=rUAIlGG5ejQ

Gazetka jest doskonała dla dzieci od 6 do 10 roku życia.

LEGO EXPLORER jest znakomitym sposobem na rozwijanie kompetencji STEAM (science, technology, engineering, art, maths). To nauka poprzez zabawę. Dzieci mają szansę na poznawanie zagadnień z matematyki, inżynierii czy fizyki, w sposób w większości szkół niedostępny. To naturalny sposób na doświadczenie, rozwój, rozumienie zależności i przyswajanie informacji i wiedzy w przyjemny sposób.

A dla miłośników rywalizacji i wygrywania fajnych nagród? już w pierwszym numerze będzie konkurs, którego nagrodą będą roboty Lego Boost.

Jestem bardzo ciekawa, co będzie tematem przewodnim kolejnych numerów, bo Lego to niekończące się pomysły i kreatywność.

Najpopularniejsze klocki świata rozwijają:

  • koordynację ruchową,
  • wyobraźnię przestrzenną,
  • umiejętności manualne.

Kto wie, czy dzisiejsze budowanie koparek, nie uczyni z dzieci projektantów ciężkiego sprzętu budowlanego? A tworzenie własnych budowli nie wyzwoli w nich artystycznego ducha? Może i z kolegi Julka wyrośnie twórca robotów eksplorujących kosmos?

UWAGA! Możecie skorzystać z DARMOWEJ DOSTAWY na www.egmont.pl jeśli kupicie 5 dowolnych tytułów  prasowych dostępnych na stronie: https://egmont.pl/Prasa/Prasa,21131265,k.html

Tu macie link gdzie recenzowałam Magazyn Bing

A kim chcą zostać Wasze dzieci?

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Najfajniejszy magazyn dla dzieci Bing – nauka i zabawa

Są takie bajki, które sama lubię oglądać razem z dziećmi – z różnych powodów. W niektórych twórcy puszczają oko do rodziców, a w innych – tak jak w bajce Bing – zachwyca mnie prosta historia z mądrym przekazem. Czasem lubię też poczuć się jak wtedy, gdy sama byłam dzieckiem. A najbardziej lubię bajki, które uczą przez zabawę. I tu na scenę wkracza magazyn BING. Cieszę się, że na kanwie tej bajeczki powstał dwumiesięcznik dedykowany dzieciom, które podobnie jak serial, łączy przyjemne z pożytecznym.

Co mi się podoba w papierowym magazynie„Bing”:

  • różnorodność zadań (wycinanki, rysowanki, łamigłówki, historyjki)
  • jest wydawany na specjalnym papierze do rysowania i kolorowania
  • możliwość rozwijania umiejętności i sprawności poprzez zabawę;
  • ilość zagadnień;
  • ciekawe opowieści dla dzieci;
  • uporządkowanie treści – brak chaosu, jak to czasem bywa w gazetkach dla dzieci;
  • atrakcyjne ćwiczenia;
  • objętość każdego numeru – w sam raz;
  • to, że nie muszę wymyślać tego wszystkiego sama?

Bawią się, czy się uczą?

„Najpierw nauka, potem zabawa” – tak mówiono nam w dzieciństwie, prawda? I już było wiadomo, że na jednym biegunie jest przyjemność, a na drugim obowiązek. Od razu stawiano naukę w opozycji do przyjemności. A przecież nauka jest ciekawa! Tylko trzeba ją serwować w odpowiedni sposób dostosowany do wieku dziecka. Jako przyjemność.

Dlatego ja mówię: bawcie się dzieci!

I podsuwam im takie zabawy, przez które się także uczą. Myślicie, że to trudne i skomplikowane? Że trzeba godzinami ślęczeć w internecie w poszukiwaniu inspiracji? Nie! Jest tyle możliwości! Dla dzieci ciekawe jest wszystko to, czego nie znają. A połączenie tej nauki z zabawą, czy z ich ulubioną postacią z bajki, to już jest w ogóle strzał w dziesiątkę. Właśnie dlatego bardzo się ucieszyłam, że Egmont przychodzi na pomoc z magazynem BING. Trzeba sobie ułatwiać życie i korzystać z tego, co jest dostępne i atrakcyjne dla dzieciaków, prawda?

Kto nie zna bajki Bing?

Uroczy króliczek z wielkimi oczami, otoczony grupą przyjaciół – oto BING. W każdym odcinku edukacyjnej serii o przygodach tego zwierzaka, o słodkim głosie, poruszany jest temat, który dotyczy poznawania świata, rozumienia zjawisk oraz emocji. W prosty sposób BING, wraz z dziećmi, doświadcza przygód, których celem jest wyjaśnienie zagadnień dotyczących świata, dostosowanych do poziomu maluchów.

Bajka ta przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci. Jest pięknie narysowana, pełna radosnych kolorów, uroczych postaci, życzliwości i śmiechu. Nie dziwię się, że dzieci ją uwielbiają. Bing mówi bardzo dużo o emocjach, w taki sposób jak my to robimy, czyli nazywa je i tłumaczy. Bajka Bing jest na naszej bajkowej liście wszechczasów: edukacyjne bajki dla dzieci.

Namaluj, sklej, wytnij!

Magazyn BING jest przeznaczony dla dzieci od drugiego roku życia. W każdym numerze oprócz opowieści o BINGU, znajdziecie mnóstwo zadań idealnie dopasowanych do poziomu małych dzieci. Wszystkie one mają na celu to, co lubię – naukę przez zabawę. Dzieci więc wycinają i kolorują, ćwicząc motorykę małą, ale jednocześnie uczą się kolorów i orientacji przestrzennej. Odpowiadając, co jest niżej lub wyżej dowiadują się, jak określamy umiejscowienie przedmiotów w przestrzeni.

Uczą się również liter. W tym czasopiśmie są nawet ćwiczenia logopedyczne, ukryte pod zabawą! Dzieciaki odpowiadając na pytania uczą się także prawidłowo interpretować emocje i nastrój innych oraz odpowiednio na nie reagować. Oczywiście BING to także prezenty, które dzieci uwielbiają. Z każdym numerem otrzymują atrakcyjne zabawki, których celem jest rozbudzanie wyobraźni i pobudzanie chęci do samodzielnej zabawy. Do tego numeru dołączone są pacynki Binga i Flopa.

Dwumiesięcznik, magazyn Bing

Podoba mi się to, że magazyn BING wychodzi jako dwumiesięcznik, gdyż zawiera taką ilość zadań, która wystarczy na dłuższy czas. Wiadomo, nie oczekujemy po kilkulatku, że zrobi wszystko na raz. Oczywiście dziecko może się tak zachwycić, że będzie miało zapał, ale zdecydowana większość maluchów może się skupić najwyżej na kilkanaście minut. I to wystarczy na dobrą zabawę z BINGIEM. No właśnie – zabawę czy naukę? Wszystko na raz!

Tak właśnie rozbudzamy naturalną ciekawość poznawania świata i wewnętrzną motywację.

A Wasze dzieci lubią Binga?:)

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!