fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Książki

Najfajniejszy magazyn dla dzieci Bing – nauka i zabawa

Są takie bajki, które sama lubię oglądać razem z dziećmi – z różnych powodów. W niektórych twórcy puszczają oko do rodziców, a w innych – tak jak w bajce Bing – zachwyca mnie prosta historia z mądrym przekazem. Czasem lubię też poczuć się jak wtedy, gdy sama byłam dzieckiem. A najbardziej lubię bajki, które uczą przez zabawę. I tu na scenę wkracza magazyn BING. Cieszę się, że na kanwie tej bajeczki powstał dwumiesięcznik dedykowany dzieciom, które podobnie jak serial, łączy przyjemne z pożytecznym.

Co mi się podoba w papierowym magazynie„Bing”:

  • różnorodność zadań (wycinanki, rysowanki, łamigłówki, historyjki)
  • jest wydawany na specjalnym papierze do rysowania i kolorowania
  • możliwość rozwijania umiejętności i sprawności poprzez zabawę;
  • ilość zagadnień;
  • ciekawe opowieści dla dzieci;
  • uporządkowanie treści – brak chaosu, jak to czasem bywa w gazetkach dla dzieci;
  • atrakcyjne ćwiczenia;
  • objętość każdego numeru – w sam raz;
  • to, że nie muszę wymyślać tego wszystkiego sama😊

Bawią się, czy się uczą?

„Najpierw nauka, potem zabawa” – tak mówiono nam w dzieciństwie, prawda? I już było wiadomo, że na jednym biegunie jest przyjemność, a na drugim obowiązek. Od razu stawiano naukę w opozycji do przyjemności. A przecież nauka jest ciekawa! Tylko trzeba ją serwować w odpowiedni sposób dostosowany do wieku dziecka. Jako przyjemność.

Dlatego ja mówię: bawcie się dzieci!

I podsuwam im takie zabawy, przez które się także uczą. Myślicie, że to trudne i skomplikowane? Że trzeba godzinami ślęczeć w internecie w poszukiwaniu inspiracji? Nie! Jest tyle możliwości! Dla dzieci ciekawe jest wszystko to, czego nie znają. A połączenie tej nauki z zabawą, czy z ich ulubioną postacią z bajki, to już jest w ogóle strzał w dziesiątkę. Właśnie dlatego bardzo się ucieszyłam, że Egmont przychodzi na pomoc z magazynem BING. Trzeba sobie ułatwiać życie i korzystać z tego, co jest dostępne i atrakcyjne dla dzieciaków, prawda?

Kto nie zna bajki Bing?

Uroczy króliczek z wielkimi oczami, otoczony grupą przyjaciół – oto BING. W każdym odcinku edukacyjnej serii o przygodach tego zwierzaka, o słodkim głosie, poruszany jest temat, który dotyczy poznawania świata, rozumienia zjawisk oraz emocji. W prosty sposób BING, wraz z dziećmi, doświadcza przygód, których celem jest wyjaśnienie zagadnień dotyczących świata, dostosowanych do poziomu maluchów. Bajka ta przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci. Jest pięknie narysowana, pełna radosnych kolorów, uroczych postaci, życzliwości i śmiechu. Nie dziwię się, że dzieci ją uwielbiają. Bing mówi bardzo dużo o emocjach, w taki sposób jak my to robimy, czyli nazywa je i tłumaczy. Bajka Bing jest na naszej bajkowej liście wszechczasów: edukacyjne bajki dla dzieci.

Namaluj, sklej, wytnij!

Magazyn BING jest przeznaczony dla dzieci od drugiego roku życia. W każdym numerze oprócz opowieści o BINGU, znajdziecie mnóstwo zadań idealnie dopasowanych do poziomu małych dzieci. Wszystkie one mają na celu to, co lubię – naukę przez zabawę. Dzieci więc wycinają i kolorują, ćwicząc motorykę małą, ale jednocześnie uczą się kolorów i orientacji przestrzennej. Odpowiadając, co jest niżej lub wyżej dowiadują się, jak określamy umiejscowienie przedmiotów w przestrzeni. Uczą się również liter. W tym czasopiśmie są nawet ćwiczenia logopedyczne, ukryte pod zabawą! Dzieciaki odpowiadając na pytania uczą się także prawidłowo interpretować emocje i nastrój innych oraz odpowiednio na nie reagować. Oczywiście BING to także prezenty, które dzieci uwielbiają. Z każdym numerem otrzymują atrakcyjne zabawki, których celem jest rozbudzanie wyobraźni i pobudzanie chęci do samodzielnej zabawy. Do tego numeru dołączone są pacynki Binga i Flopa.

Dwumiesięcznik, magazyn Bing

Podoba mi się to, że magazyn BING wychodzi jako dwumiesięcznik, gdyż zawiera taką ilość zadań, która wystarczy na dłuższy czas. Wiadomo, nie oczekujemy po kilkulatku, że zrobi wszystko na raz. Oczywiście dziecko może się tak zachwycić, że będzie miało zapał, ale zdecydowana większość maluchów może się skupić najwyżej na kilkanaście minut. I to wystarczy na dobrą zabawę z BINGIEM. No właśnie – zabawę czy naukę? Wszystko na raz!
Tak właśnie rozbudzamy naturalną ciekawość poznawania świata i wewnętrzną motywację.

A Wasze dzieci lubią Binga?:)

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. wiola

    Lubią, a znamy go dzięki tobie 😉

  2. Dorota

    My lubimy Psi patrol 🙂

  3. boboland

    U mnie też króluje Psi Patrol i Lego . Każde dziecko lubi coś innego.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: