Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Zabawa

Najfajniejsze klocki konstrukcyjne

Pisałam Wam na moim fanpage’u, że szukam czegoś dla Lilki. Na nowo załapała chęć układania i klocki są w ciągłym użyciu. Szybko przejrzałam internet i znalazłam mnóstwo ciekawych propozycji. Sami zobaczcie jakie cuda:

Nie będę już wstawiać linków i mam nadzieję, że znajdziecie je sami.

Klocki Magnetyczne plastikowe:

te Geomag baby, chyba kupię Julowi niedługo

 

Wybór jest ogromy, ale chyba zdecyduję się na Bunchems, bo fajnie stymulują dotyk oraz któreś magnetyczne.

Odsyłam Was jeszcze do moich różnych wpisów o klockach, które są właściwie cały czas w użyciu.

Incastro pisałam o nich tutaj

Klasyczne, drewniane Pilch- pisałam o nich tutaj 

Plus plus mini i midi- pisałam o nich tutaj

Jeżyki B.toys, które ostatnio przeżywają swój powrót – pisałam o nich tutaj 

Joinks –  pisałam o nich tutaj 

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. Iza

    Mój młodszy 17 miesięcy ostatnio bawi się ciągle klockami drewnianymi magnetycznymi B-toms.

  2. Emilia

    Geomag Baby (Sealife) moja Gabrysia dostała na roczek. Bardzo absorbuje uwagę małej, uczą ja podstaw konstruowania i rozwiązywania problemow (niektóre płaszczyzny się przyciągają, inne odpychaja – jak to w magnesach 🙂 i nie kazdy kształt do siebie pasuje.. Polecam 🙂

  3. Anna

    Są jeszcze fajne mini wafle z polskiej firmy Marioinex. Oni robią te klasyczne, znane od lat duże plastikowe wafle, które są wszędzie. Ich mini wafle są świetne, z lekko plastycznego tworzywa, wymiary ok. 3,5-3,5 cm. Świetne pastelowe kolory. W przedszkolu mojej córki – hit. Kupiliśmy na gwiazdkę teraz zestaw 300 sztuk, mam nadzieję, że wystarczy na początek. Starsza 10-letnia córka też uwielbia się nimi bawić. Bardzo polecam, bo jakość świetna, a cena w porównaniu do plus-plus midi – atrakcyjna. Pudełko 300 sztuk można kupić na allegro za 140-150 zł.

    • Nebule-Ania

      Aniu, dzięki! Sprawdzę wafle, bo bedą też bezpieczne dla Jula:)

      • Dagatree

        U nas w przedszkolu wafle też są na podium , te duże u maluchów i te mniejsze u starszaków. Najlepsze klocki wszechczasów.

    • Beti

      Mini wafle są genialne.Wyobraźnia jest jedynym ograniczeniem. I są plastyczne dość miękkie i w sam raz do małej rączki. I są nasze polskie.☺

  4. Zuza

    Byłam swego czasu zafascynowana Bunchems zanim jeszcze na dobre rozgościły się na Polskim rynku, ale zaczęły napływać do mnie informacje od zaiwedzionych rodziców, bo klocki okropnie wplątują się dzieciom we włosy. Do tego stopnia, że wielu musiało obciąć córkom włosy na „chłopca”.

    Jestem za to mega fanką Geomaga 🙂

  5. M.

    Mamy rzepy – dzieciaki je uwielbiają! 🙂 mam takie pytanie: czy opłaca się kupować klocki incastro, jeżeli dziecko ma klocki plus plus? Wydają się dość podobne kształtem a przez to możliwościami…. pozdrawiam!

    • Nebule-Ania

      Napisz coś więcej proszę o rzepach:) Który zestaw wziąć?
      Incastro mają o wiele wiecej możliwości. Plus plus bardziej na płasko się buduje. zobacz jakie cuda:
      http://www.imgrum.net/user/incastro_pl/3115872538/1308536506265027870_3115872538

      • M.

        My mamy rzepy owady i zwierzęta (takie większe, w walizce). Raz faktycznie były we włosach, ale dało radę wytłumaczyć, że nie tędy droga 😉
        Moje dzieciaki lubią wszystko co niestandardowe. Owady są super! Budują ważki, biedronki, plus niezliczoną ilość kolorowych robali z powtarzających się kulek (taki sekwencje). Dla Młodszej dobre ćwiczenie na jej nadwrażliwość w rączkach 🙂
        W razie potrzeby rzepy zamieniają się oczywiście również w najróżniejsze dania 😉

      • M.

        Starszak uwielbiał klocki drewniane. W ogóle on jest bardzo klockowy i im bardziej niestandardowe klocki tym lepiej. Wspomniane wyżej klocki wafelki uwielbia bezgranicznie. W przedszkolu bawią się klockami „klikami”. Na święta ma dostać geomagi i plus plus. jak kupiłam to dopiero zobaczyłam incastro. Stąd moje pytanie, które są lepsze 😉 ale widzę, że trzeba będzie mieć jedne i drugie 😉
        Pozdrawiam! M.

  6. Monika

    Ja dla swojego czterolatka kupiłam bamp pod choinkę :). Zobaczymy czy się sprawdzi. I doroslejsze lego też dostanie.
    Magnetyczne też by się sprawdziły, ale się bałam o 7-miesieczniaka ;).
    Tyle jest fajnych klocków, że ciężko wybrać ;).

  7. Ania

    Niedooooobra kobieto, no! Już kupiłam prezenty, nie kuś, bo się szarpnę na kolejne! :p

    Ale od siebie mogę powiedzieć, że syn dostał na mikołajki w przedszkolu mały zestaw Korbo i są fantastyczne 🙂 Tzn. nie do końca przemawia do mnie materiał, z którego są wykonane, ale sam pomysł – super! Z kilkunastu elementów syn (rówieśnik Lilki) tworzy takie konstrukcje, że głowa mała, ale to urodzony konstruktor jest, tylko by w klockach siedział 🙂 (I wśród ludzików Playmobil, bo zabawy narracyjne też kocha.)

    • Nebule-Ania

      Ania, ja już wybrałam inne, a Ty mnie na Korbo namówiłaś! Playmobil jeszcze nie mam nic, więc może to dobry pomysł też. Moja znajoma wysyłała mi ostatnio taki domek… 🙂

      • Ania

        Dla dzieci, które lubią zabawy narracyjne i malutkie elementy, jest to chyba najlepszy prezent z możliwych. Mój starszy od ponad miesiąca codziennie przegląda katalog i dopisuje do listy życzeń coraz to nowe zestawy 😀 Oprócz samych figurek z różnych serii tematycznych mamy komisariat policji z radiowozem, a na Święta dojdzie jeszcze zamek i remiza z wozem strażackim. Synowi marzy się też szpital (i mnie też, bo jest fantastyczny!), ale to chyba już zrzutka całej rodziny na kolejne urodziny będzie konieczna 🙂 Więc ogólnie bardzo, bardzo, bardzo polecam, choć może ze względu na Julka nieco bym się może wstrzymała, bo niektóre elementy są naprawdę mikroskopijne i nawet jeśli Lilka dba o porządek, to coś zawsze się może na podłodze zagubić.

        Ale z tymi klockami to naprawdę problem mi zrobiłaś! Bo (tak ogólnie od całej rodziny) starszy dostanie Playmobila, Lego i książkę, a rozważałam jeszcze dokupienie jakiejś gry i puzzli, bo w końcu zaskoczyło (myślałam, że już nigdy się nie doczekam…), ale właściwie jakieś klocki konstrukcyjne to też świetny pomysł… A bardzo nie chcę przesadzić z ilością 🙁 Mogę niby kupić mu grę/puzzle/klocki jakiś czas po Świętach, jak już te świąteczne prezenty mu się opatrzą, ale sama nie wiem, czy takie ciągłe kupowanie zabawek jest dobre, już teraz zauważam, że coraz częściej mi jęczy, żeby kupić mu coś nowego… Sama nie wiem, czy zasada „zabawki tylko na urodziny/Dzień Dziecka/Święta” ma Twoim zdaniem jakiś sens?

        (Tak na marginesie to tak jak dla starszego mam zawsze problem z wybraniem prezentu, bo jest mnóstwo zabawek, które na pewno mu się spodobają, to z młodszym jest wręcz odwrotnie… Najbardziej na świecie kocha samochody, no ale ile można :D)

  8. Ola

    Właśnie dziś kupiłam siostrzeńcowi 5latkowi klocki Korb, mam nadzieję że będzie zadowolony. Córcia 4,5 roku ma klocki podobne Plus plus mini i midi i jestem pod wrażeniem jakie konstrukcje układa, co chwilę ma pomysły. Ostatnio oglądała z nami początek filmu Titanic i dziś ułożyła mega statek sama z siebie;)

  9. Dagmara

    Super wpis 🙂 klocki wybiorę dla mojej 4,5 latki tylko które hmmm…?Myślałam o rzepach ale po przeczytaniu wpisu Zuzy – mam coraz więcej wątpliwości.Może jeszcze poproszę o więcej wpisów prezentowo -inspiracyjnych:-)

  10. markdottir

    Wow, nawet nie wiedziałam, że jest taki wybór! Madame akurat klocki ma w poważaniu. Trochę duplo męczy i jedne drewniane, ale tylko dlatego, że maja literki i układa słowa. Szkoda…
    A takie jeżyki i „stecki” to pamiętam z dzieciństwa!

  11. HalinkaSzept

    U nas młody p.Kajtek dostał robota programowalnego. Najbardziej z prezentu cieszył się tatko 😉 No ale klocki modułowe sterowane i programowane smartfonem to świetna sprawa, jak macie starsze niż sześć lat dzieciątka to polecam gorąco. Nasz Kajtuś musi zaczekać na samodzielne programowanie jeszcze rok, a tymczasem tatko jakby odzyskał młodość 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *