fbpx

Dlaczego dzieci lubią bawić się garnkami?

  • ZABAWKI
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [14]

Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta. Dzieci obserwują nas podczas codziennych czynności i chcą odzwierciedlać każdy nasz ruch. To atawizmy – zapisane w nas czy tego chcemy czy też nie. Wiedzą, że obserwacja i później naśladownictwo zapewnią im przeżycie, bo skoro on/ona tak robi i przeżył/-a te 30 lat to znaczy, że ja też tak muszę robić. Jest to silniejsze od nich samych. To instynkt przetrwania…

W dzisiejszych czasach wydawać się to może dość absurdalne, ale tak jest od milionów lat. Rzeczy, których  używamy my – dorośli są najbardziej pożądane przez nasze naśladujące nas kropka w kropkę pociechy.

Kto z Was nie dawał garnka do zabawy i drewnianej łyżki? Jestem pewna, że jest Was niewielu. To najfajniejsza zabawa.

Szuflada w kuchni pod piekarnikiem, gdzie trzymam wszystkie najciekawsze sprzęty kuchenne jest często otwierana przez Lilkę. Wyciąga foremki na muffiny i układa je kolorystycznie,  od największej do najmniejszej , jedna na drugą… Jej pomysły czasami mnie zadziwiają.

Jak w takim razie postępować jeżeli dziecko chce np. mikser? Takie marzenie miała np. Lila.

A kupić mikser, ale taki, który wyglądem będzie go przypominał.  Zabawki wyglądające jak prawdziwe przedmioty wzmacniają w dziecku poczucie własnej wartości.

Taki też jest nasz mikser. Wygląda jak prawdziwy. Ma pokrętło i „rózgi”. Obracając czerwoną kulką miksujemy ciasto. Można również nastawić  odpowiednią prędkość. Największym powodzeniem cieszy się u nas jajko, które było w komplecie. Uderzając nim o miskę skorupki pękają i wypada jajko! Genialne!

Pierwsze słowa Lilki jak go tylko otworzyła są kwintesencją tego wpisu: „Mam mikser! Jak mama i jak babcia – taki biały!”

DSC_5942
DSC_5948
DSC_5953
DSC_5960
DSC_5962
DSC_5965
DSC_5970
DSC_5972
DSC_5973
DSC_5979

Mikser Janod i gadżety w komplecie (bez tacki i czerwonej ściereczki) – Janod

Wpis powstał we współpracy z marką Janod, którą prywatnie uwielbiam w ramach cyklu:

Typic (10)

Komentarze

    Wspaniały 🙂 uwielbiam drewniane zabawki dla córki ! Choć w naszym domu pełno plastiku ( wiesz, niezapowiedziane prezenty ), to powoli staram się wymieniać wszystko na drewno 🙂 zaczęliśmy od kuchni, którą sąsiad stolarz sam zamienił ze starej szafki w piękne cudo, teraz brakuje nam właśnie drewnianych sprzętów agd, więc uciekam na stronę 🙂

    Te sa cudowne! Maja jeszcze toster- też na niego poluję:)

    Cudowny ten mikser! A to jajko, to już w ogóle szał 😉 Anka, uwielbiam te Twoje inspirujące wpisy. Na każdy czekam z wielką niecierpliwością, jak dla mnie zasługujecie na tytuł Bloga Roku jak mało kto! A, sms na was oczywiście już wysłany 😉 Całusy!

    u nas mamy plastik 😛 na baterie, robi nam plastikowe babeczki 😛 z elcc zestaw, ale Synek uwielbia 🙂 choc przyznam uzywa tez i mojego miksera 😀
    ten Wasz wyglada pieknie. to trzeba przyznac 😀
    uwielbiam tacke! 😀

    Piękny. Jestem ZA drewnianymi zabawkami, ale nie da się uciec przed prezentami z plastiku…
    Mamy kuchnię i drewnianą deskę z przeróżnymi elementami do niej, jednak takiego sprzętu jeszcze nie mamy. Córka jak na razie wiecej rozrzuca niż się bawi, ale na przyszłość zapamiętam ten, który pokazałaś 🙂

    Zgadzam się, my też mamy kilka rzeczy z plastiku, ale jednak dominuje drewno.

    Pytanie z innej beczki 🙂 Czy ta żółta szafeczka to Ikea? Ale nawet jak tak to pewnie jakaś starsza kolekcja bo nic takiego na stronie nie znajduję 🙁

    Ooo.. to mama z babcią mają super miksery. U nas wybór takiego sprzętu trwał dlugo i był podyktowany wygladem tegoż oryginalnego właśnie. O ile kuchenka drewniana (pomijając względy estetyczne, plastikowa by już dawno się rozwaliła) o tyle sprzęcicho plastikowe z tej samej serii co bulgoczący czajnik („bo taki ma Tośka!”). Dwa niewypały. „Ta sama” rzecz, od tego samego producenta po dwóch latach strasznie straciła na jakości (nie pomijając obiecanych efektów specjalnych, które zniknęły). Drewniany mikser Lili jest cudny! Powiedz mi tylko jak się sprawuje przy miksowaniu prawdziwego jedzenia,wody… Czy takowych prób jeszcze nie było? Macie żelazko? To jest dopiero hit!

    Żelazko dopadła na zajęciach adaptacyjnych i bardzo jej sie podobało. Prawdziwego jedzenia jeszcze nie miksowała. Ale na pewno kupię trochę sypkich materiałów do zabawy.

    Patrząc na takie zabawki mam zwyczajnie ochotę cofnąć się w czasie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

%d bloggers like this: