fbpx

Przepis na chleb nasz po-wsze-dni

  • PRZEPISY
  • 5  min. czytania
  •  komentarze [31]

Dziś mam dla was przepis na chleb. Chleb, chlebuś, chlebunio tak smakowity, że palce lizać! Pyszny, zdrowy, orkiszowy, z ziarnami – a do tego do zrobienia w 5 minut.

Ten przepis jest z nami od około 6 miesięcy. Od jego odkrycia, nasze dzieci zaczęły jeść kanapki! No ale nie zagalopowujcie się – najczęściej są to kanapki z masłem:). Zresztą wcale im się nie dziwię. Chleb jest tak powalająco pyszny, że sam majstrując sobie kanapkę, kończę właściwie na maśle i odrobinie soli truflowej.

W poszukiwaniu ideału

Droga do znalezieniu tego przepisu na chleb była dość wyboista. Kiedy się wyprowadziliśmy z Warszawy, Ania bardzo szybko odkryła cudowne źródełka świeżych warzyw, czy soczystych owoców na lokalnych ryneczkach. Ba – pierwszy raz w życiu dorobiliśmy się naszego własnego ulubionego rzeźnika (to jednak brzmi dużo raźniej niż “sklep mięsny”:))

Natomiast z pieczywem była lipa. Miesiącami szukaliśmy naszych smaków i nic. Z tej desperacji zainwestowaliśmy nawet w maszynę do pieczenia chleba. Ta zresztą mocno mnie rozbestwiła. Łatwość z jaką wrzuca się wszystkie składniki i tylko naciska przycisk. Brak potrzeby wyrabiania ciasta własnymi rękami i ugniatania tej lepkiej mazi – miodzio! Smakowity aromat unoszący się po domu i czule głaszczący duszę – no cud.

I kiedy już się wydawało, że “mamy to” – jak grom z jasnego nieba trafiła nas wiadomość, że nasz rzeźnik otwiera kolejną odnogę biznesu:

Piekarnię…

No i trafili jackpot. Doszedł nam codzienny rytuał po rozwiezieniu naszych pociech po placówkach – kolejeczka po przepyszny okrągły chleb. Maszyna do pieczenia zaczęła zbierać kurz i poszła w odstawkę. Smak chleba z piekarni jednak bił nasze wypieki na głowę! Czemu więc, zapytacie – znowu zaczęliśmy szukać alternatywy?

Kieszeń, pokusy i zdrowie

Niestety w piekarni, oprócz pysznego pieczywa, na półkach piętrzyły się i kusiły: bagietki, paluchy, drożdżówki, cynamonki, jagodzianki, gotowe kanapki i wszelkie możliwe oblane glancem i lukrowane pokusy świata.

Biorąc pod uwagę, że oprócz bochenka za kilkanaście złotych – nie dało się przejść obojętnie obok tej kuszącej słodkim zapachem rozpusty – codzienny rachunek tylko z piekarni zaczął się ocierać o 50 zł. A ubrania z kolei, krasnoludki mieszkające w naszych szafach, zaczęły zwężać jak nakręcone.

Jak żyć?

Jak więc pogodzić kubki smakowe i podniebienie rozbisurmanione smakiem chleba – jaki przenigdy nie chce wyjść z maszyny do pieczenia? Z wrodzoną awersją do żmudnego, własnoręcznego i codziennego zagniatania ciasta.

Będą przeświadczonym, że te obwarowania to twardy orzech do zgryzienia, ale z otwartą głową – pomaszerowałem na warsztaty z pieczenia chleba prowadzone przez Top Chef Ewelinę Łapińską do studia Atuty. Nauczyłem się tam piec przepyszny chleb na zakwasie – taki jak z naszej ulubionej piekarni! Schodzi by go zrobić 24h. Trzeba codziennie dbać o zakwas. Trzeba się niemiłosiernie naugniatać i kilkukrotnie ufajdać ciastem.

Efekt był oczywisty – zrozumiałem, że te kilkanaście złotych za bochenek chleba – to bardzo rozsądna cena. I jestem ją gotów płacić co dzień – byle tylko nie musieć ruszać palcem (całkiem oblepionym ciastem:)).

Chleb orkiszowy

Poznałem też jednak na warsztatach przepis, który mnie absolutnie opętał – Przepis na chleb orkiszowy z ziarnami! Chef Ewelina pokazywała jak go zrobić tak naprawdę w przerwach technologicznych jakie mieliśmy walcząc z innymi przepisami.

Tu macie składniki. To trzeba tylko zasypać i wymieszać. Tu czekacie 20 min aż wyrośnie. Nie trzeba nic ugniatać ani wyrabiać! Brak potrzeby wyposażania się w żeliwne garnki do pieczenia chleba. Nie trzeba żadnej maszyny… Potrzebujesz tylko miskę, łyżkę, blaszkę i piekarnik – i już!

Przepis na chleb orkiszowy z ziarnami

To co? Gotowi do upieczenia chleba i nie ubrudzenia sobie rąk?

Przepis na chleb orkiszowy – składniki:

  • 500 g mąki orkiszowej 650
  • 30 g siemienia lnianego
  • 20 g łuskanego słonecznika
  • 10 g pestek z dyni
  • 10 g sezamu
  • 10 g soli
  • 30 g cukru albo miodu
  • 13 g suchych drożdży
  • 550 ml wody w temperaturze 32 C
  • otręby owsiane i masło do wysmarowania blaszki

Potrzebne naczynie:

  • blaszka/keksówka – 8×27 cm

A dla tych, którzy lubią kolejność w punktach:

1. Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki w misce. Kolejność wsypywania zupełnie dowolna. Ja najpierw wsypuję wszystkie sypkie rzeczy, na koniec zalewam wodą w odpowiedniej temperaturze i wtedy mieszam całość energicznie łyżką.

przepis na chleb orkiszowy
przepis na chleb orkiszowy

2. Przykryj miskę ściereczką i pozostaw w cieple do powiększenia objętości – tak na 20 min

przepis na chleb orkiszowy - pan miesza ciasto

3. Blaszkę/keksówkę 8×27 cm wysmaruj masłem i oprósz otrębami owsianymi by chleb dał się łatwo wyjąć po upieczeniu.

wysypywanie blaszki otrębami

4. Po 20 minutach pod przykryciem, energicznie wymieszaj ciasto łyżką

przepis na chleb orkiszowy - wymieszane ciasto

5. Wstaw piekarnik by się nagrzewał do 230 C (ja ustawiam z termoobiegiem)

6. Przelej ciasto do blaszki. Przykryj ściereczką aby powiększyło objętość. Przepis mówi co prawda o 20 min ale moje półroczne doświadczenie pokazuje że już nawet po 10 jest gotowy! Zbyt długie rośnięcie mu nie służy.

przepis na chleb orkiszowy - wlewanie ciasta do blaszki

7. Po tych około 10 minutach – ( wyciągam kiedy ma tak niecały cm do wyjścia z naczynia) – żeby potem nie wylał się w piekarniku – wstaw do nagrzanego do 230 C piekarnika. Piecz 50-60 min

gotowy chleb orkiszowy

Smacznego!

8. Koniecznie wyślij na FB pod postem zdjęcie jak Tobie wyszedł i jak smakuje?

A jakbyś chciała ubogacić się nie tylko o przepis na chleb orkiszowy z ziarnami ale też na coś do niego – tu czeka na ciebie pachnąca Szakszuka

Komentarze

    odpowiedź jest prozaiczna – podczas covidowych braków kupiłem olbrzymi zapas drożdży i wciąż z nich schodzę:)

    Pyszny potwierdzam! Najlepszy domowy jaki jadłam! Dziękuje ❤️

    Próbowałem na początku – przy mące typu 2000 chleb nie wyjdzie taki jak powinien. Wyjdzie dużo cięższy, mokry i nie wyrośnie tak zdrowo.
    Ale i tak taki zjadłem:)

    Przepyszny…z braku mąki 650 użyłam 630. Zapomniałam wymieszać przed wlozeniem do foremki a i tak wyszedł przepyszny.

    Hmmm, piekę chleb w domu na zakwasie ale po raz pierwszy tak bardzo nie wyszedł mi chleb. Po godzinie pieczenia z termoobiegiem jest surowy w środku. Nie cały surowy tylko w części surowy
    Nie wiedząc o tym chciałam go jeszcze wyjąc na kratkę i dopiec bez foremki – po prostu opadł. Uratować się go nie da ale nie wiem co mogło pójść nie tak. Raczej nie ma trudności w mieszaniu ciasta łyżka
    Piekarnik mam sprawdzony wiec nie tu leży przyczyna.

    smuteczek – nie wiem co może być przyczyną.
    Mąka orkiszowa w okolicy 650?
    temperatura 230 stopni?
    u nas po 50 minutach w 230 stopniach z termoobiegiem wychodzi super, skórka na górze czasem aż czarna i chrupiąca

    Wyszedł rewelacyjny! Czy robiliście już ten sam chleb, ale z mąki owsianej? Nie chcę zmarnować produktów, ale jednocześnie chciałabym wypróbować jak najwięcej możliwości :)))

    Czy przy zmniejszeniu ilości ziaren (rodzinka nie jest fanami za bardzo) też wyjdzie dobry?

    Pozdrawiam 🙂

    Ja nie próbowałem:) – ale może ktoś z innych komentujących próbował odpuścić ziarenka?

    Po 25 minutach wyłączyłam termoobieg bo wydawało mi się, że jest już bardzo spieczony. Wyciągnęłam z piekarnika po 50 minutach ale i za bardzo się przypalił, co nie zmienia faktu, że w środku pyszny. Co można zmienić żeby, nie był przypalony? Piec bez termoobiegu?

    Na kursie pieczenia Pani Szef tłumaczyła, że we Francji np. zawsze się tak przypieka pieczywo, i że dzięki temu skórka jest dopiero naprawdę chrupiąca, i że nasi piekarze zawsze niedopiekają:)
    Ale naturalnie – pieczesz dla siebie – natomiast wiesz czego ja bym spróbował – połóż go na niższą półkę w piekarniku! Dół i boki i tak się nie spalą bo są w foremce a górę może to oddalenie od grzałki uratować:)

    Witam piekłam dziś drugi raz, i drugi raz mam pięknie wyrośnięty, ciemny z gory ale środek mokry 🙁 nie wiem co nie tak- maka jak w przepisie.

    Może spróbuj w takim razie dłużej piec – ale na niższej półce w piekarniku – wtedy może się uda nie spiec a dopiec.
    Druga opcja – po 50 min wyjmij z blaszki i wsadź z powrotem do piekarnika tylko do góry nogami – wtedy dopiecze się od dołu

    Zastanawiam się czemu on tak mocno wyrasta i jakby spada w piecu- wyglada z zew super rozkrawasz a on ma mokrą papę u dołu 🙁 ale przynajmniej skórki zjadłam 🙂

    powiem ci, że ja przestałem patrzeć na zegarek i nie czekam 20 min jak już ciasto jest w keksówce.
    Czasem jak jest ciepło to 10 min wystarcza. Na kursie mówili, że nie ma za bardzo wyrosnąć – tylko mieć jeszcze tak 1 cm do krawędzi keksówki. Wtedy aż tak bardzo nie wyrasta za blachę.
    Po wyjęciu z blaszki – odwracam i pukam w dno – jak puka jest ok. Jeśli jest głucho – wkładam do pieca, który już wyłączyłem ale jest ciepły i się schładza – do góry nogami.
    Jeszcze inna opcja – co robisz z chlebem po wyjęciu z blaszki? Ja studzę na takiej kratce siatkowej. Może tu jest pies pogrzebany…

    Piekę ten chleb od 3 tyg jest przepyszny ❤️dziękujemy za przepis 🙂

    Hejka właśnie nie studzę i może dlatego jakoś tak opada, w smaku super wiec będę próbować 🙂

    Hej biorę się za chlebek ale objechałam 6 sklepów i maki orkiszowej 650 brak 🙁 zdradzicie jak ona wyglada lub czy dostanę w sieciówce? Mam 700 zobaczymy się uda

    hej – z 700 się powinno udać! jeśli ci posmakuje to mój patent to… Allegro. Ciężko w sklepie znaleźć 650 jak ci akurat potrzebna a bez sensu po 6 sklepach jeździć – my kupujemy 10kg na Allegro:) Nie dość, że taniej niż w sklepie to jeszcze nie trzeba dźwigać – o np. tu: KLIK

    A czy ten chleb wyjdzie ze zwykłej maki pszennej 450? Wiem, ze mniej zdrowa opcja, mam tylko taka, a chętnie bym jutro upiekła 🙂

    Tak – z lżejszej wyjdzie ok, problem jest jak się weźmie dużo cięższą jak np. 2000:)
    Tylko podejrzewam pilnuj jak będziesz już rósł w blaszce – tak żeby był ten 1 cm do końca blaszki jak będziesz wkładać do piekarnika. Podejrzewam, że taki z lżejszej mąki będzie bardziej skłonny do uciekania z blaszki:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Bądź z nami na bieżąco
Dołącz do nas na Facebooku
NEBULE NA FACEBOOKU
Możesz zrezygnować w każdej chwili :)
close-link