fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Wychowanie

12 sposobów jak nauczyć dzieci rozsądnego oglądania bajek – my #oglądamymądrze

Kojarzycie te wszystkie piękne zdjęcia blogerek parentingowych, gdzie dzieci z rodzicami spędzają #qualitytime? Lepią zwierzaki z ciastoliny, robią ogromne makiety domków tekturowych i tworzą pastelowe dekoracje w duchu #DIY? Można odnieść wrażenie, że tak jest przez cały czas.

Ale wiecie, że tak nie jest? To ułamek dnia, a może nawet tygodnia? 10 minut złapane w codziennej gonitwie. Nikt nie chwali się tym, że dzieci zrobiły wielki bałagan albo od tygodnia macie nowego domownika, który ogłosił areszt domowy i ma na imię Wirus. Mało kto publicznie o tym mówi, że włącza dzieciom bajki, bo przecież to nie pasuje do wizerunku dobrego rodzica, który powinien sypać kreatywnymi pomysłami na zabawy jak z rękawa.

Tylko tak nie wygląda prawdziwe życie, kiedy mamy mnóstwo czasu dla dziecka i do tego mnóstwo cierpliwości. Powiedzmy sobie szczerze, że czasami jesteśmy zmęczni i nie mamy siły na zabawę. Ja też tak mam.

W sieci krąży mnóstwo artykułów na temat złego wpływu telewizji na dzieci, które zwyczajnie straszą. Brakuje według mnie mądrych głosów w tej kwestii, czyli jak w rozsądny sposób wprowadzać dzieci w świat bajek i technologii.

Dlatego w ramach współpracy z CBeebies chciałabym Wam pokazać, co to znaczy oglądać mądrze bajki.

Nie sztuką jest zabronić – zdecydowanie trudniej jest nauczyć dziecko robić to z głową.

To jest moje motto, którym się kieruję w rodzicielstwie.

Pewnie znacie teorię zakazanego owoca – tak jest ze wszystkim. Jeżeli będziemy udawać, że coś nie istnieje, to nie znaczy, że zniknie. Tak samo jest z bajkami – jeżeli podejmiemy decyzję, że w ogólnie nie będziemy dzieciom puszczać bajek, to jestem przekonana, że prędzej, czy później z dziecko się zetknie zetknie – być może pod naszą nieuwagę i wtedy skutek może być zdecydowanie gorszy. Do dziś pamiętam komentarz mojej czytelniczki. Daje do myślenia.

Nie włączaliśmy naszemu dziecku bajek, bo uważaliśmy, że hamują rozwój. Tak właśnie było, że któregoś dnia mój syn zobaczył chłopca przebranego za Batmana. Panicznie się go wystraszył.

Drugie dziecko wychowuję już zupełnie inaczej. Nie sztuka nie mieć TV, słodyczy itp. w domu, sztuką jest korzystać nich z głową.

Amerykańska Akademia Pediatryczna sugeruje, żeby nie puszczać dzieciom bajek przed 18 mż.  A między 18-24 m. jeżeli rodzic i dziecko chce można powoli wprowadzać dziecko w ich świat. Jednak naukowcy podkreślają, że mają to być treści wyselekcjonowanie i dopasowane do wieku dziecka, a rodzic ma mu towarzyszyć. Wspólne oglądanie i tłumaczenie dziecku pomaga zrozumieć, jak to działa. W wieku 2-5 lat AAP określa godzinę na maksymalny czas oglądania bajek dziennie.

Czy stosując te wytyczne można mądrze wprowadzać dzieci w świat bajek? Według mnie tak.

U nas zdarzały się dni, kiedy mieliśmy małe odchyły – jak awaryjne sytuacje, ale ogólnie staram się do nich stosować. Poniżej przeczytacie nasz wewnętrzny regulamin oglądania bajek, dzięki niemu nie mamy większych problemów z wyłączniem bajki.

1. Telewizor w tle – wyłącz go.

Telewizor, który gra w tle powoduje, że dzieci nie potrafią się skupić na jednej czynności. Obraz i dźwięki są dużą stymulacją dla układu nerwowego i często mogą powodować skrócony czas koncentracji uwagi.

2. Świadomie wyselekcjonowane treści

Mamy swoje ukochane bajki, które są wartościowe i wprowadzają dzieci bardzo spokojnie w świat technologii. Dobranocny Ogród, Brzękusie to dobre treści dla młodszych dzieci. Albo Sara i Kaczorek – której styl przypomina dziecięce rysunki, i dzięki temu jest przyjazny dla dzieci. Edukacyjne bajki dla starszych – Charlie i Lola czy Tosia i Tymek to bajki, które warto obejrzeć na CBeebies. Pan Robótka – który najpierw pokazuje pomysł, potem szuka materiałów do jego ukończenia i pamięta też o zasadach bezpieczeństwa.

CBeebies stara się też mądrze zaplanować ramówkę. Tak jak rytm dziecka – rano przygotowuje na dzień pełen przygód. Popołudnie to rozwijające zajęcia. Wieczorne pasmo to pora na wyciszenie i przygotowanie do snu.

Co pocieszające – jak wynika z badania – tylko 1% dzieci wybiera bajki samodzielnie. To dobrze, że 99% to wybór rodzica bądź wspólne decyzje.

Zachęcam Was do zapoznania się z informacjami z badań, które przeprowadzono na zlecenie CBeebies i znajdziecie tam też komentarz Magdaleny Komsty z Wymagające.

3. Nigdy jako nagroda, nigdy jako kara. 

Nie stosujemy kar i nagród, więc nas to nie dotyczy, ale spotkałam się z tym, że rodzice włączają dziecku bajkę jako nagrodę. Nie zdziwiłabym się, jak za kilkanaście lat będą poszukiwać podobnych „nagród” za swoje osiągnięcia.

4. Bajka nie służy uspokojeniu dziecka

Jeżeli dziecko jest niespokojne, płacze, odczuwa niepokój to włączenie bajki nie pomoże, a nawet może zaszkodzić. Poprawianie humoru przez media nie jest dobrym nawykiem, którego bardzo szybko nauczymy dziecko. Uciekanie od emocji w świat fikcji nie jest czymś dobrym, dlatego zamiast włączać dziecku bajkę postarajmy się zrozumieć jego zachowanie. Mało tego – czasem nam się wydaje, że właśnie bajka uspokoi dziecko, a często po wyłączeniu jest jeszcze gorzej. Jest mnóstwo metod uspokajania dziecka, ale bajki są jedną z najgorszych.

5. Stała pora oglądania bajek

Nauczyliśmy się tego przy starszej córce. Włączamy bajkę na zasadzie wieczorynki, czyli zaczęcia wieczornych rytuałów. Kiedy była młodsza szukaliśmy różnych metod i ta po wielu sytuacjach wydała nam się najwłaściwsza, bo wcześniej bywały takie dni, że chodziła za mną cały dzień prosząc o bajkę. Teraz doskonale wie, o której godzinie włączamy bajki i sama czeka na ten czas.

6. Czas przed snem

Z racji tego, że telewizory, tablety, telefony emitują światło niebieskie, które opóźnia wydzielanie się melatoniny trzeba pilnować żeby zakończyć oglądanie bajki na 1,5 h – 1 h przed snem. My zaczynamy około 18.30, później kolacja, kąpiel, czytanie, usypianie.

7. Obserwowanie zachowania

Dzieci są jak papierek lakmusowy, momentalnie widać, co im służy, a co nie. Pamiętam taki czas, kiedy po wyłączeniu bajek moje dziecko było niespokojne, nerwowe, pobudzone – mimo tego, że czas był krótki, a bajka dostosowana do wieku.  W tym czasie nie puszczaliśmy bajek w ogóle, zastępując je audiobookami lub zwyczajną zabawą.

8. Ustalenie limitu

Dzieci nie wiedzą ile to jest pół godziny, ile to jest godzina. Warto umówić się na ilość bajek. Jeżeli jest to seria kilku krótkich bajek – to możemy narysować je na kartce i po obejrzeniu każdej dziecko będzie skreślać. Ważne jest żeby uprzedzić o tym w trakcie ostaniej bajki, że to już będzie koniec i tego pilnować.

9. Co po wyłączeniu?

Jest grupa dzieci, która dość mocno angażuje się w świat przedstawiony w bajce i kiedy za pomocą przycisku pilota odłączamy je od niego – mogą być niespokojne, pobudzone. Warto wtedy zająć się dzieckiem, nie zostawiać go samego w tych emocjach. Możecie porozmawaić o tym, co oglądało. Chociaż chwilkę poświęcić na to żeby wróciło do poprzedniego stanu pobudzenia. Możecie zrobić masażyki, czyli np. naszą ulubioną pizzę na plecach 

10. Nie puszczamy bajek w trakcie jedzenia

(w 95% tego nie robimy nigdy, takie sytuacje mogę policzyć na palcach jednej ręki – w restauracji i raz na rok kolacja przy bajce w salonie). Bajki w tym czasie mogą spowodować mnóstwo szkód, z których nie zdajemy sobie sprawy. Po pierwsze przed TV zjada się o wiele większe ilości jedzenia niż przy stole (ryzyko otyłości i osłabianie „porozumienia z ośrodkiem głodu i sytości”). Odwrócona uwaga działa no ogromną niekorzyść, wcale nie spowoduje, że dziecko polubi jakieś danie. W czasie jedzenia zdecydowanie lepiej siedzieć przy stole z rodziną i rozmawiać.

11. Dobry wzór

Nie oglądamy TV przy dzieciach. Wieczorem, kiedy śpią dopiero włączamy telewizję.

12. Dobre ustawienie TV i wybór monitora 

A gdzie lepiej oglądać? Na telefonie, komputerze, czy telewizorze? Nasza okulistka kiedyś nam zalecała oglądanie na małym ekranie żeby ćwiczyć dość leniwe (u córki) mięśnie gałek ocznych. Ale widzę, że najlepiej jest oglądać w telewizorze lub komputerze. Dlaczego? Telefon dzieci trzymają w rękach i przez to nic innego nie mogą robić. Jak obserwuję moje dzieci oglądające bajki na telewizorze to widzę, że w tym czasie: skaczą, biegają – ruszają się. Czasami biorą zabawki do rąk i się bawią. A starsza córka lubi w tym czasie rysować. Takie aktywne oglądanie, bez „gapienia” się tylko w ekran jest lepsze.

Cbeebies zresztą jako chyba jedyny kanał w Polsce ma polską prezenterkę. Pani Aneta zachęca w swoich kilkuminutowych wejściach, do podjęcia przez dzieci aktywności i do kreatywnych zabaw.

Myślę, że umiar jest w tym przypadku najważniejszy. Dziecko, które cały dzień spędza aktywnie, bawi się z rodzicami, czyta mu się mnóstwo książek – prawdopodobnie nie odczuje żadnych negatywnych skutków, o jakich trąbią media. Najważniejsze jest to robić z głową.

Wyjątkiem są dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, które są pod opieką specjalistów: neurolog, logopeda, fizjoterapeuta. W tym wypadku należy słuchać ich wskazań.

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis, to kliknijcie „Lubię to” i udostępnijcie ten wpis znajomym – podziękują Wam

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. justyna

    Dzień dobry, opisane zasady są fajne i na pewno pomocne. Chciałam jednak zapytać, w jaki sposób WPROWADZIĆ dziecko w świat bajek? W jaki sposób np. Pani przedstawiła świat bajek swoim dzieciom? Czy np. w któryś weekend, mimochodem zamiast zabawy, zaproponować wspólne oglądanie, tak by było to jedną z aktywności? (Na zasadzie „to nic aż tak szczególnego”.) Chciałabym córkę wprowadzić fajnie w świat cyfrowy. Czy istnieje jakiś wiek, kiedy dobrze byłoby zacząć? 3-6 to pojemna kategoria. Czy lepiej to opóźniać tyle, ile się da, czy jednak dobrze jest wprowadzić to wcześniej – np. wspólne oglądanie bajki w weekend. Wpis dotyczący wprowadzania dzieci w świat cyfrowy byłby super, zwłaszcza że wielu znajomych mi rodziców się nad tym zastanawia.

    • nebule-Ania

      Justyna, faktycznie – pomyślę o tym żeby napisać o tych pierwszych krokach. U nas było tak, że zaczynaliśmy od piosenek Super simple songs na youtubie do nebulizacji. A później powoli przeszliśmy od bajek kilkuminutowych do kilkunastu. Zależało mi na selekcjonowanych treściach dla wieku, więc tak wybieraliśmy.

  2. Beatabicis

    Ja zaczęła puszczać bajki dziecku ale tylko po angielsku, nie wiem czy to ok? Staram się jej tez tłumaczy co się dzieje na ekranie. I teraz nie wiem czy mam wprowadzać bajki po polsku czy już zostać przy angielskich?

  3. Karina

    Ja tak z knnejr beczki: piekna kanapa! Gdzie kupiona?😀

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: