Miesiąc: Grudzień 2012

Uncategorized

Krismas vol. 1

Pierwsze Święta za nami! Ciężko było... Lila przepłakała 4 dni... Chyba miała za dużo wrażeń. Krótka relacja: Zjeżdżające rajstopy- też się borykam z tym problemem Szafiarska poza już coraz lepiej idzie...tylko następnym razem muszę pamiętać o wzroku wbitym w ziemięStrzelam fotki do niedzielnych instagramówBiało-czerwoniA 6 stycznia kolejne…
My

Moja tajemnica

Kiedy na padół ziemski zstępuje noc, a gwiazdy błyszczą na granacie nieba ujawniam swoje nowe oblicze. Przywdziewam strój sceniczny i zaczynam koncert. Ryczę różne pieśni, ale zazwyczaj o podobnej linii melodycznej. Tekst bardzo długo pozostaje w pamięci. A-a-a-a-a. Aaaa-aaaa-aaaa. Aaaaa-uuuu-aaaa-uuuu. Nie wiem czemu moi słuchacze…
My

Śledź

Sobota, niby imieniny kota. A my byliśmy na śledziu, śledziku, śledziuniu. Ale nie takim białostockim, a towarzyskim. Nowa, świecka tradycja wdziera się na salony.Przygotowania trwały od rana. D. z Liluchną poszli na zakupy, a Mama robiła muffiny dyniowe. W książce kucharskiej wyglądały inaczej. Muszę zmienić…