fbpx

Życzymy Wam…

  • RODZICE
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [11]

…wesołych Świąt- BANAŁ!

Nadchodzą wyjątkowe chwile. W rodzinnym gronie usiądziecie razem przy wigilijnym stole. Będzie wzruszająco i ciepło, czasem nerwowo. Dzieci biegające po domu, przyjemna woń czerwonego barszczu i kutii to moje zapachy z pierwszych lat życia. Na prawdziwej choince ozdoby naznaczone znakiem czasu… Mikołaj ze zbitą ręką i szyszki, z których brokatowy śnieg już dawno się osypał. Dla mnie najpiękniejsze!


Obowiązkowo na gałązkach wisiały cukierki czekoladopodobne z galaretką  albo już same papierki po cukierkach…

Życzę Wam abyście spędzili te najbliższe dni z ukochanymi osobami i spędzili je spokojnie. Żeby nie zabrakło Wam czasu na przypomnienie swoich Świąt z dzieciństwa.


Tak jak Lila spogląda w lustrzaną bombkę tak i ja będę patrzeć w przeszłość. W te cudowne lata, które sprawiły, że tak lubię ten czas.

Wczoraj rozmawialiśmy z tatą męża ( rocznik 39′) o tym jak kiedyś wyglądały Święta. Nie było choinki, nie było  prezentów. Czasami dzieci dostawały cukierka.


Z ciekawości zapytałam Lilę co wolałaby otrzymać: Lego czy cukierki?
Bez chwili zastanowienia wykrzyknęła : ” cukierrrrki!!!”

Dało mi do myślenia…tak niewiele trzeba do szczęścia.  Dzieci nie potrzebują sterty prezentów, a uwagi i czasu.

A jak ktoś wyciągnie małego cukierka to uwierzcie mi będą właśnie za 30 lat pamiętać ten jeden cukierek…

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Czerwona tabliczka

  • ZABAWKI
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [20]

Jak wiecie uwielbiam wyszukiwać perełki. Trochę z własnej natury (zbieracko-łowieckiej) oraz dla Was. Wiem, że lubicie niebanalne i ciekawe rzeczy.

Dziś chcę Wam pokazać moje ostatnie odkrycie. To tabliczka magnetyczna Kid O. Za pomocą specjalnego narzędzia pisarskiego kuleczki są wyciągane na zewnątrz. W ten sposób można tworzyć dowolne kompozycje. Rysowanie totalnie wciąga i uzależnia. Żeby zmazać nasze dzieło przejeżdżamy pacem pod kulkach i one się chowają. Niesamowite doznanie dotykowe, porównywalne do naciskania folii bąbelkowej.

Jest to bardzo ciekawa zabawka, która doskonali motorykę małą oraz bardzo precyzyjne ruchy. Podczas pracy dziecko ćwiczy cierpliwość oraz koordynację ręka-oko.

DSC_4489
DSC_4497
DSC_4499
DSC_4522

Ja mam takie osobiste wrażenie, że ta tabliczka odstresowuje. Często kiedy siedzę z Lilką w pokoju, a ona zajmuje się czymś innym to ja chętnie sięgam po tę zabawkę.

DSC_4503

Odkryłam jeszcze dwa genialne zastosowania tej tabliczki:

-do przyporządkowania ilości kulek do konkretnej cyfry (na taśmie klejącej napisałam cyfry i przykleiłam do tabliczki)

DSC_4533

– późniejszej nauki tabliczki mnożenia

DSC_4537

Ostatnio wrzuciłam ją do torby jak wychodziliśmy na świętowanie urodzin Taty.

IMG_1804
IMG_1805

Tabliczka Kid O dostępna tu

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Dziecko + basen

Hydrofobofobię mam niezdiagnozowaną. Ale od małego wody się bałam. Zaczęłam chodzić na basen w wieku 7 lat. Pamiętam to jak dziś. Pierwsza lekcja 10 minut zabawy na płyciznach, później wszystkie dzieci MUSZĄ wskakiwać do wody na 3,5 metra trzymając się drewnianego kija.

Nie skoczyłam. Wszystkie dzieci wskoczyły. I tu się zaczął mój lęk przed wodą.

Dziś nawet nie przepłynę  rekreacyjnie rowerkiem po jeziorze. Mam nawet obawy jak przechodzę przez most. W wieku 23 lat próbowałam nauczyć się pływać. Też się nie udało. Ten lęk utrudnia mi życie. Już nawet nie staram się z nim walczyć.

Dlatego zależało mi żeby Lilka miała kontakt z wodą od samego początku. Kto ciekaw jak wyglądała pierwsza lekcja w wieku 5 miesięcy klika  we wpis Lilia wodna.

Od tamtego pory chodzimy na basen.

Ja jestem asystentem, a mąż bierze czynny udział w zajęciach.

Czy warto? Oj tak, nawet z powodów rozwojowych… Woda świetnie działa na wzmacnianie mięśni. Płynne ruchy w wodzie pomagają dzieciom z zaburzeniami integracji sensorycznej. Dzieci z obniżonym napięciem mięśniowym ćwiczą siłę mięśni, a dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym woda rozluźnia. Pływanie rozwija obustronną koordynację oraz wzmacnia mięśnie grzbietu.

A przede wszystkim jest to świetna zabawa! Nasz córka wodę uwielbia. Nigdy nie widziałam jej tak szczęśliwej jak zanurzoną po szyje w wodzie.

Dodatkowy kontakt skóra do skóry pozytywnie wpływa na więź rodzica z dzieckiem. Co tu dużo pisać, basen to świetne miejsce dla dzieci już od 3 m.ż.

Pokażę Wam nasz basenowy niezbędnik. Torbę mamy zawsze spakowaną, wyciągamy z szafy i jedziemy na pływalnię.

DSC_4395
DSC_4408
DSC_4415
  • Strój kąpielowy H&M. Wcześniej używaliśmy pieluszek kąpielowych Babydream.
  • Rękawki do pływania (nasze z Decathlonu).
  • Ręcznik Lodger. Po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca. Świetnie chłonie wodę, bo jest wykonany z tkaniny hydrofilowej. Ma wycięcia na ręce i kaptur.
  • Sandałki Crocs
  • Szczotka do włosów Tangle Teezer
  • Emolium- emulsja specjalna. L. ma bardzo suchą skórę, dlatego zawsze smaruję ją po basenie emolientami
  • Torba Mueslii doskonale sprawdza się na takie wyprawy. Jest pojemna i bardzo lekka.

Lilia wodna

DSC_4455
DSC_4458
DSC_4461
DSC_4465
DSC_4469
DSC_4479
DSC_4480
DSC_4486

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Najlepsze placki gruszkowe w życiu

  • PRZEPISY
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [17]

Z wypiekami jest u mnie różnie. Zazwyczaj robię coś na specjalne okazje. Nie ma u nas ciasta w niedzielę po obiedzie (nad czym trochę ubolewam) i postanowię się poprawić.

Natomiast jak są święta, urodziny, imieniny wtedy wyciągam moje książki kucharskie lub odpalam niezawodną kwestięsmaku.com i szukam inspiracji.

Od niedawna mam nową książkę i trochę częściej do niej zaglądam. Jest to zbiór przepisów na różne okazje oraz bez okazji. Świetne pomysły na szybkie śniadania oraz małe przekąski do kawy. W ubiegłym roku kupiłam mamie i teściowej poprzednią książkę tej autorki i były bardzo zadowolone. Ja również:)

Dziś prezentuję przepis na placki orkiszowe z tej właśnie książki.

DSC_3917
DSC_3921

Składniki:

1/2 szklanki razowej mąki orkiszowej

1 szklanka maślanki

1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 duże jaja

2 1/2 cukru trzcinowego lub syropu z agawy

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

2 gruszki, obrane, starte na tarce o dużych oczkach

Wszystkie składniki mieszamy widelcem. Na koniec dodajemy gruszki. Smażyć na patelni zwilżonej olejem na złoty kolor.

Smacznego!

Przepis pochodzi z książki Doroty Świątkowskiej ( znanej blogerki ) „Moje wypieki i desery na każdą okazję” wyd. Egmont

DSC_3923
DSC_3913
DSC_3905
DSC_3925
DSC_3930
DSC_3929

Te bałwanki będziemy w tym roku robić zamiast pierniczków;)

Stalowe sztućce Beaba

Kubek i miseczka Beaba

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Francuski sklepik #bloggerslovemamissima

  • ZABAWKI
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [9]

Po raz pierwszy zostałam zaproszona do świątecznej edycji akcji organizowanej przez Łednebebe i Mamissima. 24 blogerki wybrały prezenty ze sklepu Mamissima ( w tym ja).

Jest to świetna możliwość do podejrzenia naszych wyborów oraz znalezienia ciekawych inspiracji na świąteczne podarunki. 

Dziś zaprezentuję nasz wybór.

Pośród bardzo szerokiego asortymentu było mi bardzo ciężko wybrać coś wyjątkowego i niebanalnego. Po przewertowaniu całej oferty sklepu zdecydowałam się na  drewniany sklepik Vilac.

Czym się kierowałam przy wyborze? Przede wszystkim walorami edukacyjnymi i estetycznymi (cała ja;)

Zabawa w sklep, czyli odgrywanie ról to świetny pomysł na długie wieczory.   Zabawki wyglądające jak prawdziwe przedmioty wzmacniają w dziecku poczucie własnej wartości.Opakowania produktów wyglądają jak miniaturki oryginalnych rzeczy dostępnych na sklepowych półkach.
Dbałość o detal i design pozwalają dziecku zamienić się w sprzedawcę małego francuskiego boutique.


Jestem przekonana, że zabawa sklepem przez lata będzie ewoluować. Podoba mi się również to, że dziecko samo może tworzyć do niego dodatkowe elementy np. pieniądze albo dodawać puste opakowania z recyclingu.

Jedynie wyobraźnia może być granicą…

DSC_3288
DSC_3294
DSC_3278
DSC_3303
DSC_3316
DSC_3296
DSC_3321
DSC_3323

W związku z tą akcją sklep Mamissima przygotował dla Was promocję na markę Vilac.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Inspiracje prezentowe

  • ZABAWKI
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [8]

Przygotowałam Wam moje typy prezentów świątecznych. My mamy utrudnione zadanie, bo Święta Bożego Narodzenia obchodzimy 2 razy. Co również oznacza, że dostajemy podwójną ilość prezentów. Inspiracje zbierałam już od dawna  w tajnym katalogu Ś.M.

Podzieliłam je na dwie kategorie:

Zabawki

image2 (1)

1. Przepiękne puzzle w kształcie domu Muminków Barbo toys

2. Zestaw narzędzi jak żywy Moulin Roty – tu

3. Mikrofon z opcją nagrywania B.toys

4. Tyle już o nim czytałam i słyszałam, że musimy go mieć – Piasek kinetyczny

5. Mistrzowski akordeon Vilac

6. Gitara w najpiękniejszy wzór na świecie Vilac

7. Domek z zamkami

A teraz inspiracje dla rodziców, którzy lubią praktyczne prezenty (np. ja) lub uważają, że dzieci mają za dużo zabawek (też ja):

image3

1. Zegar Gro – tu

2. Kultowa już spódniczka Kids on the moon

3. Rewelacyjne kapcie Collegien, które piorę w pralce i suszę na kaloryferze – tu

4. Lampka Pixie Pastel Blue Beaba – tu

5. Elegancka zastawa Rock n Love Beaba

6. Świecąca w ciemności mapa nieba Crumpled Sky, z którą można robić wszystko. Ja widzę ją na suficie.

7. Walizka Trunki dla małych podróżników – tu

8. Genialna tablica Quax

Jeśli wciąż wam mało – tu macie wpis, który opisuje jak najlepiej dopasować Prezenty do wieku dziecka, a tu inspiracje na konkretny wiek:

Prezent na roczek 100 inspiracji

Prezenty dla 2 latka

Prezenty dla 3-latka

Prezent dla 4 latka

Prezenty dla 5-latka

Prezenty dla 6 latka

Prezenty dla 8-latka

Prezenty na święta dla dzieci 2020

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Świąteczny klimat

  • DZIECKO
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [7]

Zanim nie mieliśmy dziecka 22 lub 23 grudnia pakowaliśmy walizki, zabieraliśmy prezenty i ruszaliśmy na Święta do rodziców. W domu, ani nie ubieraliśmy choinki, ani nie wieszaliśmy nigdzie lampek z choinkami. Nie czuliśmy takiej potrzeby. Takie życie słoika.

Dopiero u rodziców od progu było czuć sosnę, pierniki oraz śledziki i świąteczny klimat był na 101 %.

Odkąd jest z nami Lilka ten okres przedświąteczny celebrujemy każdego dnia. Mam też wrażenie, że z roku na rok coraz bardziej. W tym roku już 5.12 ubraliśmy choinkę, bo nasze dziecko mówi o niej od miesiąca. To nic, że nie wytrzyma do świąt, bo i tak wcześniej wyjeżdżamy. Mąż się śmieje, że przed Wigilią możemy ją komuś podarować;)

Ubieranie choinki, czytanie świątecznych książek oraz rozmawianie o Jezusku wprawia mnie w niesamowity nastrój. Święta z dzieckiem przeżywa się 3 razy bardziej.

Do tej pory nienawidziłam zimy…

Drapania szyb codziennie i chłodu. Od 2 tygodni wstaję rano i biegnę od razu do okna żeby sprawdzić czy może w końcu spadł śnieg.

Dziś tak się w końcu stało. Powolutku odsłoniłam zasłony i pokazałam Lilce śnieg. Ah jaka była radość. Nie przeszkadza mi już chłód i odśnieżenie auta kiedy widzę uśmiech na rumianej twarzy mojego dziecka.

DSC_4258
DSC_4246
DSC_4243
DSC_4248
DSC_4254
DSC_4260
DSC_3681
DSC_3688
DSC_3711
DSC_4297
DSC_4269
DSC_4281
DSC_4287
DSC_4220
DSC_4219
DSC_4308
DSC_4309
DSC_4231
DSC_4233

Książeczka Spot’s first Christmas – bardzo fajna książeczka dla maluchów z otwieranymi okienkami

Świąteczny sweter – Gap

Kula śnieżna – Mama

Sanki Baranie rogi – Allegro

Śpiworek idealny na zimę do wózka i na sanki (jest olbrzymi- od urodzenia do 3 lat)

Choinka- Leroy Merlin (bardzo duży wybór)

Kosz na choinkę – tu

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

O moim niegrzecznym dziecku

Kiedyś moja koleżanka powiedziała mi wprost „Anka, na blogu Twoja córka jest idealnym dzieckiem. Zmień trochę jej wizerunek, bo to trochę wkurzające jest”. Długo nad tym się zastanawiałam, co to znaczy, że moje dziecko jest idealne? W sumie nie uważam, żebym Was z premedytacją okłamywała.

To, że moje dziecko siedzi na dywaniku i coś układa, rozkłada to nie znaczy, że ona tak robi cały czas. Chyba to jest oczywiste, że skoro siedzi tam teraz to zaraz wstanie poskłada zabawkę lub też nie poskłada i pójdzie robić coś innego. Czasami nawet jak ma zły humor to porozrzuca tylko zabawki dookoła.

Lilka jest dzieckiem o typie High need baby (do poczytania tu).

Od urodzenia przejawiała właśnie takie objawy. Ogromna potrzeba „bycia blisko” wygrywała z najbardziej dizajnerskimi zabawkami. Owszem, pojawiały się przebłyski samodzielnej zabawy, ale trwały niezwykle krótko. Nie jestem w stanie nawet przypomnieć sobie, żeby leżała w łóżeczku i patrzyła na kręcącą się karuzelę.

Z perspektywy czasu widzę to coraz wyraźniej. Jedyną zabawkę jaką akceptowała był rodzic. Tak jest też teraz. Oczywiście czasami jak ma   okres sensytywny na daną czynność to nawet mnie nie zauważa, ale z reguły bawimy się z nią. Jest to całkowicie normalne.

Od małego potrafiła wyznaczać swoje granice oraz pokazywać potrzeby.

Jako, że jesteśmy rodzicami w pełni słuchającymi próśb swojego dziecko (często absurdalnych) jej osobowość może się swobodnie rozwijać. Pamiętam jak tydzień temu wracałyśmy z zajęć adaptacyjnych, na których Lilka stworzyła obrazek z bałwanem i brokatowymi gwiazdkami. Niosła dumnie swoje dzieło, stałyśmy przy przejściu dla pieszych (ogromnym-przez dwie ulice), zapaliło się zielone światło, więc ruszyłyśmy. Ja jedną ręką pcham wózek, za drugą prowadzę dziecko.

Jesteśmy już w połowie zebry, kiedy moje dziecko zauważyło, że odkleiła się jedna brokatowa gwiazdka. I krzyczy „gwiazda, gwiazda”. Bez mrugnięcia okiem zawracam na chodnik i szukamy zguby. Jest, znalazła się:) Ktoś  z boku mógłby powiedzieć, że jestem nienormalna. Może i jestem. Ale ta gwiazda była dla niej tak ważna jak dla mnie np. mój ajfon.

Nie ukrywam czasem jest mi trudno i ze sobą walczę, przesuwam lekko granice.

Często też zadaję sobie pytanie „Czy naprawdę ona nie może tego robić”? i „Czy to naprawdę tak mi przeszkadza?” Na pewno nigdy nie powiem, że moje dziecko robi mi na złość lub robi coś specjalnie, żeby tylko mnie wkurzyć. Dzieci z natury są dobre, to my mamy jakieś dziwne wyobrażenia o nich.

Często dostaję też od Was maile w stylu: „A Lila to takie grzeczne dziecko”. Czy Lila jest grzeczna? Nie! Powiem Wam, że jest niegrzeczna. I ja się z tego bardzo cieszę. Grzeczny wg mnie jest ten kto bezmyślnie podporządkowuje się drugiej osobie, która nią rządzi.

Ile razy w dzieciństwie słyszeliśmy „bądź grzeczny/-a”? A co to tak właściwie znaczy? Spełniaj moje żądania, bądź mi podległy, ja tu rządzę. Tak naprawdę dzieci nie rozumieją znaczenia słów „Bądź grzeczny”. Jeżeli mamy jakieś konkretne oczekiwania to warto je wyrazić, a nie wrzucać do jednego „grzecznego” wora.

Jestem bardzo negatywnie nastawiona do tych dwóch słów.

Te słowa to są właściwie etykiety, które bardzo szybko przylegają do dzieci w placówkach opiekuńczych. Ciężko później tę łatkę odkleić.

Lilka ma 2-lata, czyli „przepisowy bunt dwulatka”. Nie uznaję tego określenia. To prawda częściej nie chce robić tego o co ją proszę, ok jej wola. Tłumaczę, podaję przykłady, nie zbywam „bo tak”.

Czy mamy w domu trudne sytuacje? Oczywiście, są ich tysiące, jesteśmy tylko ludźmi. Sytuacji ekstremalnych jest stosunkowo niewiele, bo udaje nam się zazwyczaj dogadać. Spazmy po wyjściu ze Smyka również były:)

Akceptuję złość, nie mówię „nie płacz” „nic takiego się nie stało” itp.Tylko jeden mam sposób na takie problemy. Nie wysyłam do kąta, nie zamykam w pokoju i nie każę. Podchodzę, kucam i cichutko pytam: „Czy Cię przytulić?”. Zazwyczaj to pomaga.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Symfonia B.toys – czy warto ją kupić?

  • ZABAWKI
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [24]

Jak już pewnie wiecie nie przepadam za interaktywnymi zabawkami. Tu się naciśnie, tam zagra i zaświeci. Czasami nawet niespodziewanie o północy potrafi takie ustrojstwo zagrać „Dla Elizy” włączone przez kręgiel w koszu zabawkami. Przyznam Wam szczerze, że jeszcze nigdy nie trafiłam na fajną, ładną, a do tego ciekawą plastikową zabawkę interaktywną.

Staram się ograniczać plastik do minimum. Inwestuję w zabawki drewniane lub wykonane z dobrej jakości tkanin. Zależy mi żeby moja córka miała styczność z różnorodnymi fakturami i materiałami. Dodatkowo strasznie mnie drażnią dźwięki takich zabawek i mam ochotę zatykać uszy podczas takiego koncertu.

Wyjmowanie baterii, wkładanie + do – lub udawanie, że zabawka się zepsuła też nie wchodzi w grę, bo nie oszukuję swojego dziecka. Poszłam po najmniejszej linii oporu. Moje dziecko nie ma ani jednej takiej zabawki… Trochę to też egoistyczne zachowanie. Dla mojej higieny psychicznej nie kupuję zabawek grających.

Ale, że tylko krowa nie zmienia poglądu…

U znajomej miałyśmy okazję pobawić się zabawką, która była interaktywna. Świeciła, grała i zachęcała do interakcji z zabawką jak i drugą osobą. Czyli wszystko to, czego nie lubię w zabawkach. „Wow!”- pomyślałam po 15 min zabawy nie miałam ochoty walić głową w ścianę. Te melodie wpadły mi w ucho. Mało tego, podobały mi się szalenie.

Ok, zdecydowałam się na niąSymfonia od B.Toys jest z nami od 2 tygodni, a ja ją uwielbiam. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Bo jest to mądra zabawka!

DSC_3955
DSC_3956

Całą zestaw  składa się z konsoli oraz 12 instrumentów podzielonych na grupy (przy naciśnięciu przycisku podświetlają się wszystkie z danej grupy):

  • dęte drewniane: klarnet, flet
  • dęte blaszane: tuba, trąbka
  • perkusyjne: bęben, talerze, ksylofon
  • klawiszowe: fortepian, akordeon
  • strunowe: sitara, gitara, koto, skrzypce
DSC_3963

Instrumenty są ruchome, lekko gumowe. U podstawy mają kształt, który również trzeba dopasować do odpowiedniego miejsca (trudniejszy sorter). Można regulować głośność oraz tempo.

Uważam, że jest to zabawka doskonała. A jak wiecie, nieczęsto zdarza mi się używać takich określeń.

Kształtuje słuch muzyczny, uczy rozpoznawania dźwięków tylko na drodze słuchowej oraz stymuluje wzrokowo. Lilka bawi się nią sama, ale często też zaprasza nas na quiz muzyczny. 

Pulpit dyrygenta uczy jak powstaje muzyka. Pomagają to zrozumieć dwa przyciski „melodia” i „akompaniament”

Ustawiamy do 6 instrumentów na pulpicie, naciskamy „play” i mamy koncert. Podczas trwania utworu możemy instrumenty ustawiać lub zdejmować. Różnica w dźwięku następuje natychmiastowo. Symfonia uczy słuchania muzyki.

Do tego dźwięki są realne, przyjemne dla ucha. Czuję się jak w filharmonii!

A tu nasze zabawy. Uznałam, że same zdjęcia to za mało żeby zaprezentować „moc” tej zabawki.

DSC_4063

Solo

W duecie

Symfonia B.toys

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Jak mama…

  • ZABAWKI
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [14]

Kiedy nie miałam jeszcze dziecka, do głowy by mi nie przyszło, że ktoś będzie chciał być mną. Od jakiegoś czasu obserwuję u mojej córki bardzo silną wolę bycia jak najbardziej podobną do mnie. W tej chwili Lila naśladuje mnie jak cień i kiedy już robi dokładnie to co ja z uśmiechem na twarzy rzecze:

„Jak mama”.

Jak mama robi zdjęcia.

Jak mama chce nosić stanik.

Jak mama chce się malować pędzlem.

Jak mama ma brązowe buty.

Jak mama pcha wózek.

Jak mama maluje się pomadką.

Jak mama ma jeansy.

Jak mama nosić bluzkę w paski (ulubione).

DSC_3858
DSC_3861

Jak mama opiekuje się dzieckiem.

Ta sfera w obecnej chwili  jest  najbardziej rozwinięta. Ma ogromną chęć opiekowania się kimś. Karmienia, kąpania, ubierania i noszenia…

Wręcz z perfekcją kopiuje czynności, które ja do tej pory wykonywałam przy niej. Jest to dla niej bardzo ważne. W ogóle zabawa w naśladowanie dorosłych ma ogromny wpływ na harmonijny rozwój dziecka. Takie kopiowanie dorosłych, ich czynności to atawistyczne zachowania.

Dziecko myśli sobie:” Skoro ona/on tak robi ja też muszę postępować tak samo, bo on już urósł i w międzyczasie nie zjadł go dziki zwierz. Muszę postępować tak samo, żeby przeżyć.”. Czyi takie zabawy budzą w dzieciach ogromne poczucie bezpieczeństwa oraz uczą funkcjonowania w świecie.

Zabawy lalką pojawiły się u nas niedawno. Zdecydowałam się na Rubens Barn, dlatego, że  podobał mi się ich wygląd. Cała filozofia powstawania tych lalek zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Kiedyś byłam na wymianie polsko-niemieckiej w Bawarii w szkole specjalnej. Tam właśnie dzieci bawiły się tym szwedzkimi, ręcznie robionymi lalkami. Lalki empatyczne- taka metka do nich przywarła. I bardzo słusznie, bo rzeczywiście te lalki powodują uśmiech na twarzy dziecka oraz wzbudzają opiekuńcze zachowania.

Nasza Lala, a właściwie moja wnuczka ma na imię Amelia. Jest mięciutka, ma zdejmowane ubranka i jest towarzyszką zabaw od dłuższego czasu.

Processed with VSCOcam with p5 preset

Wnuczka Amelia                                           Lilia                                                                  Anna

Mamy oczywiście cały arsenał do zabawy „W mamę'.

DSC_3980
DSC_4003
DSC_4006
DSC_4012
DSC_4029
DSC_4015
DSC_4035
DSC_3891
DSC_4043
DSC_4047
DSC_4059
DSC_4061

Lalka Rubens Barn

Pościel – Ciocia made it

Wanienka – Ikea

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Łupy z biblioteki

Dziś pokażę Wam nasze ostatnie biblioteczne zdobycze. Te 3 książki od miesiąca są w ciągłej eksploatacji. Chyba przedłużę je na następny miesiąc.

1. „Płaszcz Józefa”- Simms Taback

Absolutny nr 1. Po jej przeczytaniu, przed snem Lilka prosi mnie aby śpiewać o Józefie;)

O czym jest ta żydowska pieśń (na podstawie książki)?

Miał raz Józef płaszcz. Płaszcz mu się zniszczył, więc zrobił z niego kurtkę. I teraz na oczach dziecka dzieje się magia. W prawej części książki są wycięte dziurki. Po przełożeniu strony płaszcz zmienia się w kurtkę, kurtka w kamizelkę, kamizelka w szalik, szalik w chustkę, chustka w guzik.

Świetny pomysł. Treść jest ciekawa, powtarzająca się i z morałem. Zamiast wyrzucać można zrobić coś z niczego.

DSC_3742
DSC_3743
DSC_3744
DSC_3745
DSC_3748
DSC_3750
DSC_3752

2. „Gdzie jest moja czapeczka?”- Klassen Jon

Czyli opowieść o poszukiwaniach czerwonej czapeczki. Budzi emocje, muszę przyznać! Reakcja na czerwoną stronę jest zawsze taka sama. Przepiękne ilustracje!

O czapeczce też czasami śpiewam;)

DSC_3756
DSC_3757
DSC_3758
DSC_3760
DSC_3761
DSC_3762
DSC_3763
DSC_3764
DSC_3765

 3. „Cyrk”- Maciej Byliniak

Nietypowa książka o cyrkowych atrakcjach. Niebanalne rymy i zbiór plakatów stworzonych przez polskich mistrzów powodują, że moje dziecko ciągle do tej pozycji  chce wracać. Mało tego, Lilka cytuje wiersze z tej książki. Niektórych zadziwia „lew salonowy” i „klaun Brrrown” z ust 2 -latki.

W takiej wersji akceptuję cyrk z całym jego inwentarzem

DSC_3766
DSC_3767
DSC_3768
DSC_3769
DSC_3770
DSC_3771
DSC_3772

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!