fbpx

Campingi w Chorwacji – Istra Premium i Krk Premium – który wybrać?

  • CAMPINGI
  • 8  min. czytania
  •  komentarze [5]

Campingi w Chorwacji mają wszystko, co potrzebne do udanych wakacji. Baseny, zjeżdżalnie, pyszne jedzenie i piękne widoki – tak właśnie będę wspominać nasz wyjazd kamperem. A dziś przekonam Was, że naprawdę warto wybrać się na camping do Chorwacji.

W ubiegłym roku odwiedziliśmy włoski camping – Marina di Venezia. O naszych wrażeniach możecie przeczytać w tamym wpisie. Byliśmy zachwyceni i nie spodziewałam się, że campingi w Chorwacji mogą być jeszcze lepsze.

Kiedy najlepiej zarezerwować camping w Chorwacji?

Są różne podejścia – znam osoby, które już pod koniec roku mają zarezerwowane najlepsze domki i parcele. My zdecydowaliśmy się na wyjazd spontanicznie i rezerwacje robiliśmy na ok. 1,5 miesiąca przed wyjazdem. Jechaliśmy ze znajomymi i już wtedy mieliśmy trudności z dostępnością parceli. Większość z nich była zajęta. A muszę napisać, że byliśmy przed sezonem (przełom maja i czerwca).

Myślę, że rezerwacje na wakacje trzeba robić znacznie wcześniej. Oczywiście możecie próbować przyjechać i podzwonić po campingach. Może się zdarzyć, że coś akurat się zwolni, ale z tego, co wiem jest to trudne.

Oba campingi rezerwowaliśmy przez ich stronę: Camping Adriatic | Best Camping in Croatia: Istria, Krk Island & Dubrovnik (camping-adriatic.com)

Kiedy jechać na camping do Chorwacji?

Jeżeli nie ograniczają Was wakacje, to oczywiście najlepiej przed sezonem. Nie jest tak gorąco i nie ma dużo ludzi, do tego ceny są niższe. Ale uprzedzam – woda w morzu jest dość … orzeźwiająca.

Jak wybrać najlepszy camping w Chorwacji?

To może być naprawdę trudne, bo w Chorwacji jest mnóstwo świetnych campingów. Wiele z nich posługuje się systemem gwiazdkowym – im więcej gwiazdek, tym więcej udogodnień i atrakcji. My w tym roku kierowaliśmy się lokalizacją (pierwszy bliżej Polski, a drugi blisko większego miasta i bez przeprawy promowej). Na podstawie naszych preferencji wybraliśmy 2:

Oba campingi są sieci Valamar i rezerwowaliśmy je przez stronę internetową. Wpłaciliśmy zadatek w wysokości 50 euro, a resztę zapłaciliśmy przy wyjeździe.

mapa Istrii

Camping Istra Premium Resort

To podobno najlepszy camping w Chorwacji i kto był tam raz to albo wraca, albo jeździ na inne i marudzi, że nie dorównuje Istrii. No cóż mogę powiedzieć – dla nas to miejsce jest idealne. Jest blisko Polski, ma wszystko to, czego potrzebujemy do świetnych wakacji, a do tego ma mnóstwo udogodnień, o których zaraz napiszę.

Co widzicie, jak patrzycie na mapę? Camping jest ogromny! A jeżeli Wam powiem, że tego się tak nie odczuwa, to uwierzycie? Po pobycie na Marina do Venezia byliśmy przygotowani, że po campingu będziemy jeździć rowerami (w tamtym roku o godzinie 12 mieliśmy już zrobione 10 k kroków).

W tym roku tylko jeden raz odpięliśmy rowery. Według mnie nie są potrzebne żeby poruszać się po campingu. Spokojnie można chodzić pieszo. Na obu chorwackich campingach są spore wzniesienia i jest naprawdę gorąco. Jest dość ciężko, jeżeli dzieci nie są przyzwyczajone jeździć rowerem w takich warunkach.

Położenie

Camping ma plaże z obu stron półwyspu i ma to plusy. Plaże są kamieniste, mają po bokach skały – myślę, że każdy kto jedzie do Chorwacji właśnie takich widoków się spodziewa. Domki i parcele są położone kaskadowo – ma to ogromne znaczenie, bo dzięki temu nawet dalej położone miejsca mają widok na morze. My mieliśmy parcelę w rejonie MARINA – bardzo blisko, zacienionej plaży dla rodzin.

Cały teren campingu jest bardzo zielony i zadbany – roślinność robi ogromne wrażenie.

Poranna kawa po wyjściu z kampera

Atrakcje dla dzieci

Oczywiście jest duży aquapark z basenami i zjeżdżalniami – na maluchy czeka zacieniony brodzik. Jest też plac zabaw, sala zabaw, boiska do gry w piłkę, minigolf, animacje i codzienne występy. Naprawdę brakuje czasu żeby z tego wszystkiego skorzystać. Po drugie stronie jest też wyspa z atrakcjami dla dzieci – akurat była zamknięta w czasie naszego pobytu. Na campingu jest nawet kino dla dzieci.

To jest sanitariat:

Udogodnienia

Ten camping jest naprawdę genialny pod tym względem – są rodzinne, prywatne łazienki, gdzie możecie trzymać swoje rzeczy. Bardzo czyste i nowoczesne sanitariaty (tak w środku jest nawet zjeżdżalnia). Oczywiście są też piekarnie, lodziarnie, kilka naprawdę pysznych restauracji, dobrze wyposażony market.

Jeżeli ktoś nie ma potrzeby to nie musi wychodzić poza camping. Na basenie są bezpłatne leżaki. Oczywiście są pralki, suszarki, zmywalnie naczyń – wszystko czyściutkie i pachnące.

Jedzenie

Zrobiliśmy wcześniej zakupy w supermarkecie, a później jedliśmy jeden posiłek w restauracji dziennie. Resztę serwowaliśmy przy kamperze. Pieczywo i lokalne smakołyki kupowaliśmy w markecie na campingu (koniecznie kupcie pasty truflowe i wino Tomaz Sauvignon Blanc z lokalnej winiarni Motovun).

Restauracje

Wszystko, co zamawialiśmy było absolutnie pyszne – kalmary genialne! W tym regionie są bardzo popularne dania z truflami – to jest taki obłęd – spróbujcie koniecznie.

Według mnie najlepsze jedzenie jest w Konoba Bokoon i w Olivie przy plaży.

A tak wygląda market na campingu

Atmosfera na campingu

Przyznaję zaskoczył mnie klimat tego campingu, mnóstwo rodzin – każdy do siebie się uśmiecha, jest pomocny. O godzinie 22 była cisza absolutna, wszyscy szanowali swoją przestrzeń.

Na tym campingu byliśmy 4 noce i za parcelę zapłaciliśmy razem 320 euro. (przełom maja i czerwca)

A później przejechaliśmy na drugi camping – droga jest dość kręta, przez tunele i na wysokości. Uprzedzam, bo dla mnie nie była to w pełni komfortowa jazda. A na wyspę Krk wjeżdża się bardzo wysokim mostem.

Krk Premium Premium Resort

Ten camping wybraliśmy głównie dlatego, że był położony blisko miasta Krk i nie był zbyt daleko od Istrii. Tym razem mieliśmy mniejszą parcelę niedaleko boisk i sklepu. Na campingu jest inna atmosfera niż na Istrii – jest bardziej luźno, widać, że wiele osób przyjechało tam na dłużej. Jest też sporo nastolatków, którzy hałasują wieczorem i na basenie. Camping jest zdecydowanie mniejszy, a przez to jest mniejsza strefa basenowa i jest mniej sanitariatów. Położony jest przy mocno kamienistych plażach (jedna jest dla rodzin z psami), ale muszę to przyznać – widoki są obłędne! Spędziliśmy tam 4 noce, ale myślę, że max 3 dni będą tam wystarczające. Nie przyjechałbym tu na tydzień.

Nie ma tutaj zacienionej plaży (na Istrii była)

Plaża

Plaża jest wąska, kamienista i na górze jest ułożony kamień. Nie ukrywam, że lubię się chować przed słońcem, a jednak spędzać czas na plaży. Tutaj na przełomie maja i czerwca było gorąco! Zdecydowanie plaża na Istrii była lepsza pod tym względem.

Basen i atrakcje wodne

Basen nie ma podgrzewanej wody, więc nie spędzaliśmy tam w ogóle czasu. Jest basen, brodzik, mała zjeżdżalnia.

Tutaj też macie boiska i strefę gier

Jedzenie i restauracja

Oba campingi, na których byliśmy są z jednej sieci – Valamar – jeżeli nie lubicie być zaskoczeni to polecam, a jeżeli lubicie nowości to po Istrii wybierzcie camping innej sieci.

Na tym campingu były 2 restauracje – podobne do poprzedniego miejsca i bar przy plaży.

Miejscowość Krk

To głownie dlatego wybraliśmy ten camping – chcieliśmy mieć w zasięgu spaceru chorwackie miasteczko. I się nie zawiedliśmy! Wyszliśmy bramką przeć camping i szliśmy brzegiem morza – te widoki zapamiętam na zawsze.

Ta trasa jest dość wymagająca – nie przejedziecie rowerem ani wózkiem, ale warto. Wybraliśmy się tam dwa razy i chociaż aplikacja Google maps pokazywała nam 20 minut drogi, to szliśmy około 35, bo na każdym kroku zatrzymywaliśmy się na zdjęcia i podziwianie krajobrazu.

Trasa z campingu do miejscowości Krk – obłędnie niebieska woda, bujna zieleń i skały

Bardzo polecamy wybrać się do Krk na kolację do tej restauracji – Punta di Galetto

A w samym Krk polecamy pospacerować wąskimi uliczkami i poczytać o historii

Polecamy też obiad lub kolację w Zrinski – było pyszne! A do tego na koniec z rachunkiem przynoszą skrzynię słodyczy 🙂

Za 4 noce za parcelę zapłaciliśmy tyle samo co na Istrii 320 euro. Uważam, że Istra jest lepsza, ale jeżeliu wolicie bardziej kameralne campingi blisko miasteczka to też może Wam się tu spodobać.

Linki raz jeszcze:

  • Camping Istra Premium – Booking TUTAJ – Suncamp TUTAJ
  • Camping KRK Premium – BOOKING TUTAJ – Suncamp TUTAJ

My już powoli szukamy campingu w Chorwacji na kolejny sezon. Może macie coś do polecenia?

A jeżeli nigdy nie byliście na campingu w Chorwacji to bardzo Wam polecam Istrę na pierwszy raz – mi bardziej się podobał niż włoska Marina di Venezia i z pewnością jeszcze tam wrócimy.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Ocet jabłkowy – 10 powodów, dla których warto go pić

Ocet jabłkowy w ostatnich latach stał się hitem w internecie. Niektórzy piją go już długo, a inni są bardzo sceptyczni. W dzisiejszym wpisie przybliżę korzyści ze spożywania octu jabłkowego.

Materiał sponsorowany przez rodzinną olejarnię Olini

Pierwszy raz z dobroczynnymi właściwościami octu jabłkowego spotkałam się kilka lat temu w zagranicznych publikacjach. Pojawiły się doniesienia, że faktycznie picie rozcieńczonego octu z wodą może pomagać w regulacji gospodarki cukrowej, obniżać cholesterol i zmniejszać apetyt.

Piję rozcieńczony ocet jabłkowy od 3 lat – dziś podzielę się moimi doświadczeniami

Jak wybrać dobry ocet jabłkowy?

Najzdrowszy jest ocet żywy, który nie jest filtrowany ani pasteryzowany. Taki ocet owocowy jest pełen żywych bakterii i enzymów, aminokwasów. Taki ocet zawiera pektyny, które wpływają na zmniejszanie apetytu. O wysokiej jakości octu świadczy obecność “matki octowej” – naturalnej substancji złożonej z celulozy i dobrych bakterii octowych.

Kiedy piszę o occie jabłkowym, to mam na myśli wszystkie octy owocowe – każdy z nich ma podobne właściwości i wysoką wartość prozdrowotną.

Takie są właśnie octy owocowe Olini – powstają w procesie naturalnej fermentacji. Nie są pasteryzowane, ani filtrowane – a do tego bardzo smaczne.

10 powodów, dla których warto pić ocet jabłkowy:

1. Obniża poziom cukru we krwi

Szczególnie jest polecany dla osób z insulinoopornością, otyłością i PCOS. Ale mogą pić go też osoby zdrowe, które dbają o urozmaiconą, zdrową dietę. Po wypiciu octu przed posiłkiem nie jesteśmy ospali i nie mamy obniżonej koncentracji. Są również badania, które dowodzą, że picie octu poprawia wrażliwość tkanek na insulinę.

Dzięki temu lepiej się czujemy i z czasem mogą też się poprawić wyniki badań. A dodatkowo mamy mniejszą ochotę na słodkie produkty.

2. Wspomaga odchudzanie

Przy zastosowaniu zdrowej diety, odpowiedniej dawki ruchu ocet może wspomagać utratę masy ciała. Szczególnie jest polecany dla osób z nadwagą i otyłością.

3. Zmniejsza apetyt

Pektyny zawarte w occie mają wpływ na odczucie sytości po posiłku. Są to wielocukry, które należą do rozpuszczalnej frakcji błonnika pokarmowego – tworzą żele i dzięki temu zagęszczają treść w żołądku. Dostarczane z octem owocowym będą dawać wrażenie większej sytości, a tym samym opóźniają tempo opróżniania żołądka. 

Wyniki badań pokazują też, że osoby, które piją rozcieńczony ocet jabłkowy dziennie zjadają mniej o 200-275 kcal dlatego, że dłużej czują się najedzone.

4. Obniża cholesterol

Dzięki zawartości pektyn i kwasu octowego octy owocowe mają również wpływ na lipidogram. Ograniczają wchłanianie cholesterolu do krwiobiegu i mogą pomóc w regulacji metabolizmu trójglicerydów.

Przeprowadzone badania wykazały, że już 4 tygodniowa kuracja z rozcieńczonym octem jabłkowym może mieć wpływ na zmniejszenie stężenia cholesterolu LDL i znaczne zwiększenie “dobrego cholesterolu” HDL, co ważne poziom trójglicerydów również się zmniejszył.

5. Wspomaga układ odpornościowy

Żywy ocet jabłkowy powstaje w naturalnej fermentacji i dzięki temu buduje mikrobiotę w jelitach. Zawiera również składniki bioaktywne takie jak witamina C, polifelonole, beta- karoten , które wspierają walkę z infekcją.

6. Pomaga przy obrzękach, opuchliznach

Ocet jabłkowy poprawia usuwanie nadmiaru wody z organizmu, u osób które mają do tego tendencje. Zawiera też potas, a dzięki temu wspomaga pracę nerek.

7. Pomaga przy zaparciach

Wysoka zawartość pektyn w occie jabłkowym może mieć pozytywny wpływ na zaparcia. Wystarczy wymieszać łyżkę octu jabłkowego w szklance wody i wypić na czczo.

8. Ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze

Ocet jabłkowy zawiera w sobie kwas octowy, który wykazuje właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Zmniejsza namnażanie bakterii E. coli oraz drożdżaków C. albicans. Picie rozcieńczonego octu jabłkowego może chronić od wielu chorób, powodowanych przez te szczepy.

Roztwory octowe można również stosować zewnętrznie na rany lub nadkażenia.

9. Jest smaczny

Octy owocowe Olini, oprócz tego, że mają mnóstwo prozdrowotnych właściwości to są naprawdę smaczne. W połączeniu z wodą (ja lubię ze schłodzoną gazowaną) smakują jak drink – są orzeźwiające i gaszą pragnienie – mogą zastąpić słodzone napoje, z których czasami ciężko jest zrezygnować.

10. Pociąga kolejne zdrowe nawyki

Wprowadzenie jednego zdrowego nawyku może pomóc przy kolejnych. Jak zaczniecie pić ocet i zauważycie poprawę w samopoczuciu, to być może nabierzecie chęci do kolejnych np. zrezygnowania z alkoholu lub słodyczy.

Jak pić ocet jabłkowy?

TO BARDZO WAŻNE: nie można pić nierozcieńczonego octu jabłkowego. Pamiętajcie o tym!

  • do szklanki wody dodaj 1 łyżkę stołową octu

Co prawda nigdzie nie znajdziecie informacji ile szklanek z wodą z octem możecie wypić dziennie, ale ja nie przekraczam 2 szklanek.

Kiedy najlepiej pić ocet jabłkowy?

Są różne możliwości:

  • niektórzy piją szklankę wody z rozcieńczonym octem jabłkowym na czczo
  • inni piją szklankę wody z octem 15 minut przed posiłkiem ( szczególnie jest zalecany przy wysokowęglowodanowym posiłku)
  • są też osoby, które wypijają szklankę wody z octem na noc

Jaki sposób jest najlepszy?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy z nas jest inny. Dotarłam do badań, w których były opisane przypadki osób, które piły ocet z wodą w pierwszej połowie dnia i dzięki temu miały większe uczucie sytości do wieczora. Jeżeli macie problem z zaparciami to właśnie szklanka wody z octem wypita na czczo pomoże w regulacji.

Ja zazwyczaj piję moją miksturę 15 minut przed śniadaniem i jeżeli wiem, że będę jadła posiłek wysokowęglowodanowy to również wypijam ocet z wodą 15 minut przed. Nie przekraczam 2 szklanek dziennie.

Jakie są przeciwskazania do picia octu?

  • ostrożność powinny zachować osoby po operacjach i zabiegach przełyku
  • nadżerki w układzie pokarmowym i Helicobacter pylori
  • problemy ze szkliwem
  • przyjmowanie leków (najlepiej zapytać lekarza)

Ocet jabłkowy, a szkliwo

Zapytałam znajomą stomatolog, co sądzi na ten temat i odpowiedziała, że jak zawsze najważniejsza jest dawka. Jeżeli nie będziemy pić NIEROZCIEŃCZONEGO octu jabłkowego i trzymać się zaleceń (1 łyżka stołowa na szklankę wody, nie przekraczać 2 szklanek wody z octem) to nie będzie to miało większego znaczenia dla szkliwa.

Niektórzy są przezorni i piją wodę z octem przez słomkę. Co ciekawe woda z cytryną ma nawet większą kwasowość niż woda z octem, ale nikt nie poświęca temu takiej uwagi. Pamiętajcie też o tym żeby nie myć zębów bezpośrednio po wypiciu wody z octem.

Jaki ocet wybrać na początek?

Ja jestem ogromną fanką octu jabłkowego z jabłek Rubin z Olini. Jest pyszny, orzeźwiający i niekwaśny. Możecie na początek spróbować zamówić małe butelki i zobaczyć, który Wam smakuje najlepiej.

Jeśli też uzupełniacie swoje półki w naturalne wspomagacze, to możecie skorzystać z kodu Nebule do Olini.pl – daje on 10% zniżki. Zamawiając tam mam pewność, że produkty są najlepszej jakości i przygotowane w taki sposób aby wspierały nasze zdrowie.

Ocet jabłkowy zawsze pod ręką

Wcześniej zdarzało mi się przelewać ocet do małej buteleczki – dzięki temu na wyjazdach lub w restauracji mogłam wygodnie z niego korzystać. Teraz pojawiały się miniaturki, które możecie włożyć do torebki lub plecaka i zabrać ze sobą. Dzięki temu picie octu jest jeszcze wygodniejsze i dostosowane do potrzeb.

Tu zobaczcie: Octy do torebki 100 ml

Picie octu jabłkowego ma mnóstwo prozdrowotnych właściwości. Jeżeli znajdziecie swój ulubiony smak, to będzie towarzyszył Wam codziennie.

Źródła:

  1. Hadi A., Pourmasoumi M., Najafgholizadeh A., Clark C.C.T., Esmaillzadeh A., The effect of apple cider vinegar on lipid profiles and glycemic parameters: a systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials, BMC Complement Med Ther 2021 Jun 29;21(1):179. 
  2. Shishehbor F., Mansoori A., Sarkaki A.R., Jalali M.T., Latifi S.M., 
    Apple cider vinegar attenuates lipid profile in normal and diabetic rats., Pak J Biol Sci. 2008 Dec 1;11(23):2634-8. 
  3. Hmad Halima B., Sarra K., Jemaa Houda B., Sonia G., Abdallah A., Antidiabetic and Antioxidant Effects of Apple Cider Vinegar on Normal and Streptozotocin-Induced Diabetic Rats, Int J Vitam Nutr Res. 2018 Dec;88(5-6):223-233. 
  4. https://healthwire.pk/healthcare/how-can-apple-cider-vinegar-help-in-weight-loss-read-to-find-out/
  5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5788933/
  6. https://diabetesjournals.org/care/article/27/1/281/26582/Vinegar-Improves-Insulin-Sensitivity-to-a-High
  7. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16015276/
  8. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611381/

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Pierwsza podróż kamperem – plusy i minusy

  • CAMPINGI
  • 6  min. czytania
  •  komentarze [8]

Pierwsza podróż kamperem to niezłe wyzwanie – przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Są plusy i minusy takiego podróżowania – dziś pokażemy jak wyglądał nasz pierwszy wyjazd i czy jesteśmy zadowoleni.

Od wielu lat mój mąż namawiał mnie na kamperowanie. Szczerze, nie wyobrażałam sobie tego – ja na campingu? Po co? Wolę zdecydowanie urlop w hotelu. Wygodne łóżko, łazienka normalnych rozmiarów i nie trzeba zmywać naczyń – kto normalny woli w tym czasie gnieździć się z dziećmi na 5 metrach kwadratowych?

W końcu, w tamtym roku nasi znajomi namówili nas na wyjazd na kamping we Włoszech. Nie spodziewałam się, że nam się spodoba taka forma wypoczynku. Pojechaliśmy własnym autem osobowym, a na miejscu mieliśmy domek niedaleko plaży. Takie rozwiązanie pozwoliło nam przetestować, czy pobyt na kempingu jest dla nas. A muszę to powiedzieć – przebywanie cały czas na zewnątrz, wspólne zakupy w lokalnym markecie, bliska odległość plaży, baseny, atrakcje – to wszystko spowodowało, że byliśmy zachwyceni!

No i cena – pobyt na campingu jest znacznie tańszy niż w hotelu. A mamy dostęp do plaży, do basenów i wszystkich atrakcji.

Relację z naszego wyjazdu autem osobowym macie we wpisie Marina di Venezia

Kiedy już złapaliśmy kempingowego bakcyla, postanowiliśmy spróbować kamperowania. Akurat nasi znajomi wybierali się na urlop i postanowiliśmy zabrać się razem z nimi. Podjęcie decyzji ułatwiło doświadczenie w kamperowaniu współtowarzyszy podróży. Wiedzieli, jak obsłużyć kampera, gdzie szukać najlepszych campingów i dodali otuchy w podjęciu decyzji.

W kwietniu zarezerwowaliśmy campingi i kampera. Zaczęliśmy odliczać dni do wyjazdu.

Gdzie najlepiej jechać w pierwszą podróż camperem?

  • kamperowania możecie próbować wszędzie – w Polsce jest spora baza kempingów, ale ja wiedziałam, że jeżeli nie pojedziemy za granicę, to może aż tak mi się nie spodobać
  • warto wybrać konkretny camping – i wtedy zaplanować podróż
  • fajnym pomysłem na pierwszy wyjazd są Włochy i Chorwacja (pod warunkiem że PRZED sezonem) – oba kraje mają genialną bazę kempingową i jeżeli dobrze wybierzecie, to możliwe, że kamperowanie stanie się Waszym ulubionym sposobem podróżowania

Jak wybrać kampera z wypożyczalni?

Jest coraz więcej takich miejsc – różne kampery z różnymi udogodnieniami. Możecie wypożyczyć auto w swoim mieście, a jeżeli macie daleko, to ciekawą opcją jest wypożyczenie kampera przy granicy. My mamy za mały samochód, więc kampera wypożyczyliśmy w naszym mieście.

Zanim podjęliśmy decyzję – pojechaliśmy go obejrzeć. Jeżeli macie możliwość pojedziecie z dziećmi i sprawdźcie jak wygląda kamper i czy Wasze foteliki pasują.

Mieliśmy kilka wymogów:

  • w miarę nowy (max 2 letni)
  • automatyczna skrzynia biegów
  • bez alkowy
  • pełne wyposażenie
  • bagażnik na rowery
  • siedzenia pasażerów (dzieci) przodem do kierunku jazdy

Jak widać nie mieliśmy mocno wygórowanych oczekiwań. Nasi znajomy wynajęli dokładnie takiego samego – również po to żebyśmy mogli sobie pomóc w obsłudze.

Niestety przed rezerwacją nie sprawdziliśmy jednej bardzo ważnej rzeczy: jaka jest masa własna kampera

Dlaczego jest to ważne? Bo chociaż w kamperze jest mnóstwo miejsca na różne rzeczy i można ze sobą zabrać pół domu, a kierowca ma prawo jazdy kategorii B, to nie można przekroczyć 3500 kg.

Nasz kamper Ford Kronos 284 TL po zatankowaniu, zalaniu wodą, załadowaniu i zapięciu rowerów ważył 3770 kg – czyli mieliśmy przekroczoną wagę o 270 kilogramów – przy wyjeździe ważyliśmy się na skupie złomu. Dodam, że wcale nie mieliśmy dużo rzeczy, po prostu masa własna tego kampera jest duża.

Jak się jedzie kamperem?

Nie spodziewałam się, że jest to tak wygodne – dużo miejsca na nogi, siedzi się wysoko i wszystko widać. Kamper jest bardzo miękki i w czasie jazdy ma się wrażenie podróżowania “na chmurce”. Niestety w środku jest hałas. Kiedy rozmawialiśmy musieliśmy mówić dość głośno, prosić dzieci o powtórzenie i po kilku godzinach drogi byliśmy zmęczeni szumem.

Przy wynajmie kampera nie zwróciliśmy uwagi na 2 rzeczy:

  • nie przypięliśmy fotelików do siedzeń i dopiero w trasie okazało się, że nie pasują (często siedzenia w kamperze nie mają ISOFIX-ów) jeden fotelik się zsuwał na zakrętach – w trakcie podróży przełożyliśmy jeden fotelik i syn jechał bokiem
  • w czasie jazdy dzieci nie widzą zbyt dużo w bocznych szybach, a to powoduje wzmożenie choroby lokomocyjnej – nie ukrywam, było to uciążliwe, a jeżeli dołożycie kręte drogi Chorwacji to musicie mieć pod ręką leki

Prędkość kampera

Chociaż nasz kamper miał 170 koni mechanicznych – to przy takiej masie i załadowaniu, maksymalną prędkość z jaką dało się komfortowo jechać było ok. 110 km/h. Niestety to powoduje, że podróż się wydłuża i trasę Białystok – Mszana (560 km) jechaliśmy 8,5 h. I mogę powiedzieć, że jadąc camperem musicie dodać 2 godziny.

Oczywiście dzięki temu, że kamper ma toaletę i lodówkę to zaoszczędzicie trochę czasu na postoje.

Spanie w kamperze

Obawiałam się spania w kamperze, że będzie niewygodnie, duszno, za mało miejsca. Już po pierwszej nocy przekonałam się, że śpi się znakomicie. A muszę przyznać, że mam problemy ze spaniem na wakacjach. Spaliśmy z tyłu, a dzieci na łóżku opuszczanym.

Wzięliśmy naszą pościel, poduszki i naprawdę spało się bardzo wygodnie. Nasza podróż przypadała na przełom maja i czerwca, nie mieliśmy potrzeby włączania klimatyzacji w nocy. Spaliśmy przy otwartych oknach.

Użytkowanie kampera na campingu

Tuż przed wyjazdem przeszliśmy przeszkolenie i wiedzieliśmy, co trzeba robić żeby najefektywniej z niego korzystać. Samo parkowanie na parceli może być dość kłopotliwe, ale przy pomocy drugiej osoby da się to zrobić sprawnie i bezpiecznie. Rozłożyliśmy nasze rzeczy, wystawiliśmy krzesełka i tak można było odpoczywać. W środku tylko spaliśmy – była świetna pogoda, więc całe dnie spędzaliśmy na plaży i na campingu.

Chociaż nasz kamper miał kuchnię, to latem zdecydowanie lepiej gotuje się na zewnątrz. Wzięliśmy ze sobą multigrilla elektrycznego i kapitalnie nam się sprawdził (taki oto MultiGrill), widzieliśmy, że wszyscy sąsiedzi na kempingu patrzyli na niego łakomym oczkiem kiedy Daniel pichcił na nim swoją szakszukę🙂

Śniadania i kolacje jedliśmy u nas, a na obiady chodziliśmy do restauracji. Wszystkie kwestie techniczne ogarniał mój mąż – i jako amator poradził sobie bardzo dobrze.

W połowie wyjazdu zmieniliśmy kamping. To jest w kamperowaniu najlepsze – możesz zmieniać plany. Zatrzymać się w jednym miejscu na dłużej lub krócej. Jeżeli pogoda się zepsuje możesz totalnie zmienić swoje plany. Widzisz w prognozie pogody deszcz – możesz cały dzień poświęcić na drogę, w kierunku słońca.

To była nasz pierwsza podróż kamperem i mogę wypunktować jakie są plusy i minusy takiej wyprawy.

PLUSY:

  • możesz zabrać więcej niż do osobówki
  • jest taniej niż w domku lub w hotelu w sezonie
  • świetna przygoda – dzieci zachwycone
  • niektóre parcele są przy samym morzu i rano budzi Cię szum fal
  • sam ustalasz, gdzie jedziesz i ile dni zostajesz
  • lepiej poczujesz klimat danego kraju
  • nie musisz się pakować do walizek – wszystko pakujesz bezpośrednio do półek
  • bycie blisko natury
  • wspólnota ludzi, którzy kochają kamperowanie
  • mobilność – w ciągu godziny pakujesz kampera i ruszasz dalej

MINUSY:

  • jedziesz wolniej niż osobówką
  • trzeba pilnować masy kampera
  • trudniej zapanować nad bałaganem (ale to można dopracować)
  • cena – wynajem to obecnie koszt 500-700 zł za dobę. A kupno kampera to spory wydatek.
  • kiedy przyjedziesz na miejsce, rozłożysz kampera to raczej nie będzie Ci się chciało ruszyć na zwiedzanie – warto szukać kempingów przy miastach

U kogo kamperowanie się nie sprawdzi?

  • krótki urlop – jazda camperem to słów life – jeżeli ciagle się spieszysz i chcesz jak najszybciej dotrzeć do celu to rozważ samolot
  • lubisz przyjeżdżać na gotowe i nic nie robić przez tydzień
  • nie lubisz poznawać nowych miejsc i wolisz nie mieć przygód

Jak widzicie są plusy i minusy podróżowania kamperem, do tego nie jest dla wszystkich. Ale absolutnie w żadnym hotelu nie masz tego uczucia cudownej wolności. Kiedy wstajesz rano otwierasz drzwi i z kubkiem kawy masz taki widok.

a tu zobaczcie Campingi w Chorwacji jakie odwiedziliśmy

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Pierwszy wyjazd na obóz dziecka – co warto wiedzieć?

  • PODRÓŻE
  • 5  min. czytania
  •  komentarze [2]

Pierwszy wyjazd na obóz lub kolonie może być stresujący dla rodziców i dzieci. Staramy się aby wypoczynek był świetnie zorganizowany i ciekawy.

Co zrobić żeby taki wypad był genialną atrakcją, a nie nerwówką?

Pamiętam swoje pierwsze kolonie – miałam 6 lub 7 lat i pojechałam na 3 tygodnie nad morze. Byłam najmłodsza ze wszystkich dzieci i było mi bardzo trudno. Zdecydowanie nie byłam gotowa na tak długi wyjazd.

Chociaż wcześniej spędzałam wakacje u babci na wsi, to jednak odległość i obecność starszych dzieci spowodowały, że nie mam dobrych wspomnień z tych kolonii.

Kiedy pierwszy wyjazd na obóz lub kolonie?

Dzieci są różne, są też różni rodzice. Są 7-latki gotowe na obóz i zupełnie niegotowi rodzice, a są też starsze dzieci, które nie chcą jeździć na takie zorganizowane wyjazdy.

Czy jest dobry wiek na taki wyjazd?

Wydaje mi się, że nie ma, ale większość ofert jest kierowanych do dzieci w wieku 7-12 lat. W tym czasie często, ale nie zawsze pojawia pomysł na pierwszy wyjazd na obóz lub kolonie.

Gotowość dziecka na pierwszy obóz lub kolonie?

Jak wiecie dzieci są różne i każde zdobędzie ją w innym czasie. Rodzice najlepiej będą wiedzieli czy to dobry moment. Jednak można nakreślić luźną listę do sprawdzenia:

  • zainteresowanie wyjazdem
  • samodzielność
  • umiejętność samodzielnej higieny osobistej
  • dojrzałość emocjonalna (nazywanie emocji i próba regulowania emocji)
  • samodzielne zasypianie
  • zdolności adaptacyjne do nowych miejsc

Nie warto porównywać dzieci między sobą – ani między rówieśnikami, ani między rodzeństwem, a już zupełnie nie należy porównywać dziecka do siebie w tym wieku. My byliśmy zupełnie inaczej wychowywani, mieliśmy częstszy kontakt z bliższą i dalszą rodziną – było to zupełnie naturalne, że 2 miesiące spędzaliśmy u babci na wsi. Obecnie dzieci są bardziej związane z rodzicami i często trudniej znoszą rozstania.

Co zrobić jeżeli Wasze dziecko w ogóle nie jest chętne na obóz lub kolonie?

Czasami jest tak, że dzieci nie chcą nigdzie wyjeżdżać. Wolą spędzić ten czas z Wami lub z rodziną, a nawet same w domu. To też jest OK. Nie warto zmuszać, szantażować czy też wysyłać bez zgody. Dla nikogo to nie będzie przyjemny czas, a przecież ma być inaczej.

Z doświadczenia wiem, że taka chęć może się pojawić sama. U nas dopiero w 10 roku życia, ale za to ta decyzja była bardzo świadomie podjęta przez dziecko.

Jak przygotować dziecko na pierwszy wyjazdy na obóz lub kolonie?

Tak naprawdę robimy to zupełnie nieświadomie przez pierwsze lata życia. Uczymy samokontroli, higieny osobistej, nazywamy emocje i pomagamy je regulować. Tłumaczymy zachowania innych ludzi i próbujemy je wyjaśniać.

A czy można zrobić coś jeszcze? Po kolei można przechodzić przez te etapy:

  • wyjazdy na nocowanie do rodziny – można zacząć od wspólnych nocowanek, a później spróbować zostawić dziecko na dzień lub dwa. Zobaczycie jak reaguje i czy dobrze przeżywa rozstanie
  • nocowanki w szkole, w przedszkolu, u znajomych dzieci – przebywanie w znanym miejscu i w przyjaznym środowisku zdecydowanie ułatwia rozłąkę z rodzicami
  • zielone szkoły i wycieczki – to kolejny krok do samodzielnych wyjazdów – ale ze znanymi osobami
  • półkolonie – możecie też spróbować półkolonii – to fajna okazja do sprawdzenia, czy taki zorganizowany czas będzie odpowiadał dziecku
  • wyjazdy na rodzinne obozy – w czasie takiego wyjazdu dzieci mają zorganizowany czas, ale w razie potrzeby są również rodzice, którzy mogą pomóc
  • opowiadanie o swoich koloniach i obozach – najlepiej nie mówić o dramatycznych historiach, ale warto wspomnieć, że taki wyjazd jest fajną przygodą. A jak są przygody, to czasem jest trudniej. Błędem jest też mówienie dzieciom, że na obozie będzie CUDOWNIE I WSPANIALE, bo może być tak, że poczują się przez Was oszukane jeżeli tak nie będzie.
  • czytanie książek – tu parę tytułów które polecam:

Jak wybrać pierwszy obóz lub kolonie?

Najlepiej kierować się zainteresowaniami dziecka. Jeżeli w ciagu roku chodzi na zajęcia dodatkowe, to może warto spróbować powiązać obóz z tym, co już umie i lubi. Dzięki temu będzie czuło się bezpieczniej, bo będzie wiedziało, co je czeka.

Możecie też razem obejrzeć zdjęcia i relacje z poprzednich lat.

Fajnym pomysłem jest wyjazd z koleżanką lub kolegą – dzieci razem będą się czuły raźniej i w razie potrzeby będą sobie pomagać.

Na początku najlepiej jest wybrać obóz lub kolonie niedaleko domu. Wiem z doświadczenia, że jest to duże ułatwienie, bo zarówno Wy, jak i dziecko będziecie się pewniej czuli.

Na ile dni? Pierwszy obóz najlepiej niech będzie krótki 5-7 dni żeby sprawdzić, czy dziecku się spodoba. My z takiego pierwszego obozu skorzystaliśmy w majówkę: mały obóz konny, 100 km od domu, 5 dni, z koleżanką i co najważniejsze z własnej inicjatywy. BYŁO ŚWIETNIE!

Warto też korzystać z poleceń znajomych – jeżeli ich dzieci od lat jeżdżą na obozy lub kolonie z danej firmy – warto spróbować. Muszę też dodać, że nie wszystkie obozy są zgłaszane do kuratorium – bardzo dobrze, jak są! Możecie zadzwonić i poprosić o więcej informacji.

Zanim zarezerwujecie to warto prześledzić z dzieckiem program kolonii i zasady tam panujące. Na przykład na wielu obozach dzieci mogą korzystać z telefonów tylko w ograniczonym czasie.

Obóz zbliża się wielkimi krokami, jak przygotować dziecko?

Jestem fanką wspierania samodzielności i najlepiej jak dziecko samo przygotuje listę potrzebnych rzeczy i samo się spakuje. Wtedy będzie wiedziało, co ma i jak wyglądają jego rzeczy. Kiedy byłam wychowawcą na koloniach, to wiele razy byłam świadkiem takich sytuacji, że rodzice przed wyjazdem kupowali nowe ubrania i buty, pakowali dzieci na wyjazd. A później dzieci nie wiedziały, co mają i gdzie. W efekcie cały obóz przechodziły w jednym ubraniu.

Z doświadczenia mogę Wam doradzić żebyście nie pakowali dzieciom rzeczy zupełnie nowych, wartościowych i jasnych. To wszystko, co im pakujecie może nie wrócić do domu – są takie przypadki 🙂

A jeżeli macie chęć możecie skorzystać z gotowej listy:

Lista do druku na obóz lub kolonie

Kilka słów do rodziców przed pierwszym wyjazdem na obóz

Wiem, że czasem rodzice bardziej przeżywają niż dzieci – postarajcie się nie przenosić swoich lęków na dzieci. Pogadajcie przed wyjazdem, umówcie jak będziecie się kontaktować i kiedy. Nie powtarzajcie: “Jeżeli tylko zatęsknisz, to po Ciebie przyjadę”. Tęsknota jest zupełnie normalna – my też będziemy tęsknić za dzieckiem.

Z doświadczenia wiem, że wszystkie smuteczki najczęściej wychodzą wieczorem, więc kiedy zadzwonicie o takie porze może się zdarzyć, że dziecko się rozklei. Niektóre dzieci w ogóle nie nie będą miały czasu z Wami rozmawiać – to też jest ok! Opowiedzą Wam wszystko jak wrócą.

Pierwszy wyjazd na obóz lub kolonie to duże wydarzenie w rodzinie i warto się przygotować na różne scenariusze. Wy też to przeżyjecie, a później kiedy uśmiechnięte wybiegnie na Wasze powitanie to uznacie, że macie już naprawdę duże dziecko.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Bądź z nami na bieżąco
Dołącz do nas na Facebooku
NEBULE NA FACEBOOKU
Możesz zrezygnować w każdej chwili :)
close-link