fbpx

Jak ubrać dzieci modnie i wygodnie nie wydając na to mnóstwo pieniędzy?

Prawie pod każdym wpisem dostaję od Was pytania, gdzie kupuję różne ubrania dla dzieci. Pytacie o rozmiarówkę, długości, szerokości i ceny. Jako, że właśnie trwają wyprzedaże chcę Wam pokazać gdzie my kupujemy ubrania i buty dla dzieci.

Mam kilka swoich ulubionych sklepów, które odwiedzam regularnie. Najczęściej robię zakupy online, ale zdarza mi się również pofatygować osobiście.

Ciuchy za grosze

Na wstępie napiszę Wam, że uwielbiam secondhandy, wcale się tego nie wstydzę i nie kupuję tam tylko dlatego żeby zaoszczędzić, bardzo często wynajduję tam takie perełki, że sama jestem w szoku.

Uwielbiam polować na okazje.

Takim cudem kupiłam np. sukienkę Burberry za 12,5 zł i Plecak Kanken za 10 zł.

Uczucie towarzyszące zakupowi tych łupów pamiętam do dziś;)

Niestety nie mam ostatnio za bardzo czasu na chodzenie i szperanie w sh, chociaż bardzo bym chciała. Czasami jednak mi się udaje. Problem z secondhandami jest też taki, że ciężko jest akurat trafić na coś czego aktualnie potrzebuję, dlatego zdarza mi się kupować ubrania na przyszły sezon, czy też (jak bardzo mi się coś podoba) na kilka sezonów do przodu.

Przeróbki

Lubię zrobić coś z niczego, ale niestety nie umiem szyć. Mam jednak cudowną ciocię, która szyje cudownie. Moje ulubiona przeróbka…

Tiulowa spódniczka z podszewką dresową

z…. 🙂

Nic się nie zmarnuje:) taki piękny kawałek tiulu zalegał mi w szafie, że poprosiłam ciocię o przeróbkę na spódnicę. Lilka chodzi w niej do dziś:)

Uszyła również Lilce taką super kieckę, w której chodziła przez dwa lata

Ulubione sklepy z ubraniami dla dzieci

Mam ich dosłownie kilka i kupuję tam rzeczy dość często.

Pierwszy z nich to Kappahl.com

Najbardziej lubię linię Newbie, ze względu na wzornictwo oraz materiały. Ubrania prane, odplamiane, prasowane bardzo długo wyglądają jak nowe. Uwielbiam Newbie za styl – jest  dość klasyczny i dzięki temu ponadczasowy.

Mam kartę klubową tego sklepu i często dostaję powiadomienia sms o promocjach np: 3 za 2, lub 20 % zniżki na jedną rzecz. W tym sklepie są najlepsze body dla dzieci – kupuję je tylko tam. Bardzo mnie cieszy, że Newbie jest do 128 cm, bo i Lilce coś tam upoluję. Lubię również rajstopy Newbie. Rozmiarówka jest nieco zawyżona np. Julian nosi jeszcze sweter i spodnie 74, a z innych marek już dawno wskoczył w 80 (12-18)

Drugi sklep to Lindex.com

Lubię za wzory i jakość. Szczególnie sukienki dla dziewczynek, body, spodnie trafiają w mój gust. Przesyłka nie jest najtańsza (25 zł) dlatego nie zamawiam po jednej rzeczy, tylko zawsze większą ilość.  

Jestem zapisana do newslettera i dostaję powiadomienia np. o darmowej wysyłce lub promocjach. rozmiarówka jest raczej typowa i nie odbiega od wzrostu dziecka.

Trzeci sklep to next.pl

Świetne wzory i fasony, ale ciężko czasem wstrzelić się z rozmiarem. Nie mam pomysłu dlaczego ubrania tak się różnią. Niektóre są ogromne, a inne naprawdę małe. Kupuję tam body, pajace z abs dla Jula, sukienki dla Lilki. Widzę, że jeszcze nie zaczęła się wyprzedaż – warto tam zaglądać.

Czwarty sklep to mango.com

Już jakiś czas temu wprowadzili ubrania dla dzieci i się zakochałam! Kupowałam Julkowi tam kurtkę na zimę, Lilce na wiosnę. Jest dosłownie kilka sklepów stacjonarnych (Galeria Mokotów), ale prawie nigdy nie mam tam tego, co wypatrzyłam sobie online.

Jedyny minus jest taki, że paczka z Mango idzie około tygodnia, a dostawa jest za darmo od 15 zł. Rozmiarówka jest lekko zaniżona. Lilce zamawiam na 5-6, a Julowi na 18-24. Są tam też moje ulubione jeansy – zamówiłam właśnie 5 parę (są po 69 zł teraz)

Piąty sklep to H&M

Odkąd wprowadzili zakupy online to czasem coś zamówię dla Julka. Tego sklepu chyba nie trzeba Wam przedstawiać.

Ostatni z sieciówek to Kiabi.pl

Baaardzo lubię ten sklep stacjonarny. Niestety są tylko dwa w Polsce: Warszawa Blue City, Gdańsk. Najczęściej kupuję tam ubrania dla Lilki: sukienki, spódniczki, bluzki itd. Ceny są naprawdę atrakcyjne, a ubrania mają świetne fasony i wzory.

Rozmiarówka jest zaniżona (Lilce teraz kupuję tam na 6 lat). Sklep jest ogromny i można tam ubrać całą rodzinę. Szczególnie polecam przed nowym rokiem szkolnym: np. getry 3/4, które Lilka nosi już drugi sezon kosztują tam około 10 zł.

Mam jeszcze ulubioną markę piżam. Jest to Carter’s. Najczęściej proszę znajomych z USA o przywiezienie kilku kompletów. Teraz też czekam:) Piżamy są rewelacyjnej jakości i wystarczają na rok. Możecie też je kupić w promo TUTAJ

Zapytacie pewnie o Zarę – przestałam tam kupować. Po pierwsze kilka ubrań dosłownie rozleciało się po pierwszym praniu, a po drugie nic mi się tam ostatnio nie podoba.

Polskie Marki

Wiem, że jest ich wiele, ale ja lubię tylko trzy. Jedną odkryłam stosunkowo niedawno i pomyślałam, że się z Wami podzielę, bo jest naprawdę genialna, a ubrania nie kosztują bardzo dużo.

Mybasic

Szukałam Julkowi miękkich krótkich szortów bez żadnych printów i trafiłam na ten sklepZamówiłam na próbę kilka ubrań i powiem Wam, że jestem zachwycona. Julek non stop biega w tych portkach, spodniach i bluzie. Lilce też wzięłam szorty i t-shirt.

Bardzo fajne ubrania, które są szyte z miękkiej dzianiny w Polsce. Nie zdawałam sobie sprawy, że można kupić takie ubrania za taką cenę. Na pewno będę korzystać regularnie i kupię dzieciom ubrania na przyszły sezon. Sami zobaczcie:

Zobaczcie sami, bo są świetne: Mybasic

No i moje ukochane Miszkomaszko

Jestem dość rozsądna jeżeli chodzi o kupowanie ubrań, ale na Miszkomaszko lubię wydawać pieniądze, bo są genialne. Piękne printy, sukienki, które się kręcą (warunek konieczny) i fasony. Z zapartym tchem czekam na każdą kolekcję:)

Pan Pantaloni

Genialne fasony i cienkie czapy. Do tego ubrania są miękkie i się świetnie piorą.

Gdzie zamawiam buty?

Buty muszą być porządne i spełniać wiele warunków. Mam w sumie 3 ulubione marki i to się raczej długo nie zmieni.

Kiedy zamówiłam pierwszą parę Bobux to już wiedziałam, że zostaną z nami na dłużej. Mamy różne modele i jestem bardzo z nich zadowolona. Julian też w nich chodzi. Przede wszystkim buty są dostosowane do rozwoju stopy i dla maluchów buty będą wyglądały zupełnie inaczej niż dla starszaków. Cenię je ogromnie za najbardziej miękką podeszwę!

Druga marka to Igor – hiszpańskie trampki dla dzieci. Mamy już trzecią parę i na przyszły rok też napewno je zamówię. Tylko muszę Was ostrzec, że trzeba zamawiać o rozmiar większe i nie są to buty dla dzieci z wysokim podbiciem. Mało tego, na Lilkę wiele butów jest za szerokich, a te pasują idealnie. Teraz domówiłam nowy model Irene i jak Lilka z nich nie wyrośnie to będą jako kapcie do przedszkola. Trampki piorę raz na około 10 dni w pralce i noszą się znakomicie.

Lubimy też polskie Mrugały  szczególnie na kauczukowej podeszwie.

W tym roku udało mi się zamówić Lilce kultowe Saltwaters, powiem Wam szczerze, że są genialne (tylko na szczupłą stopę).

A Wy gdzie najczęściej kupujecie?

Tu macie świeższy wpis gdzie opisuje Polskie marki odzieżowe dla dzieci

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Dzieci, które czują bardziej. O małych wrażliwcach.

Dzieci, które płaczą głośniej i mocniej niż inne. Dzieci, które bardziej odczuwają dyskomfort. Dzieci, których wychowanie jest sporym wyzwaniem. Dziś o nich – małych wrażliwcach, które znacznie mocniej odbierają świat.

Małe zadrapanie na kolanie – płacz, zabrana zabawka –  histeria, zmiana planu – marudzenie, zwrócenie uwagi – obrażenie itd.

Sama byłam takim dzieckiem – wystarczyło jedno spojrzenie, słowo lub gest, a ja już siedziałam pod stołem i płakałam. Może nawet nie płakałam – ja beczałam. Mam nawet kilka zdjęć z dzieciństwa, kiedy jestem właśnie w tym stanie. Pamiętam, że wszyscy próbowali mnie zagadywać, odwracać uwagę, przekupywać, rozśmieszać… Na mojej twarzy znacznie częściej gościły łzy niż szeroki uśmiech.

Wrażliwość objawiała się nie tylko w sferze charakteru, ale również fizycznie. Drażniły mnie różne zapachy, które atakowały z różnych stron. Nie przepadałam za myciem głowy, bo szampon szczypał mnie w oczy, a czesanie włosów sprawiało ból.

Moja mama bardzo się starała żeby piana nie dostała mi się do oczu. Nie było wówczas kosmetyków, które by były bezzapachowe i nie szczypałyby w oczy – mogłyby ograniczyć dyskomfort podczas kąpieli. Do tego byłam książkowym niejadkiem i mama nie miała ze mną lekko. Pewnie dziś miałabym diagnozę Integracji sensorycznej i gotowy plan terapii.

Bardzo często dostaję od Was pytania o wrażliwe dzieci – kiedy są to zaburzenia SI, a kiedy nie? Kiedy dane zachowanie jest wskazówką do przeprowadzenia diagnozy, a kiedy są to cechy osobnicze?

Przecież wielu z nas nie lubi różnych rzeczy i w związku z tym nie robi od razu diagnozy.

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na natężenie objawów oraz na inne zachowania. Zawsze warto wykonać Kwestionariusz sensomotoryczny, który pomoże zweryfikować czy warto udać się na diagnozę. Takie spotkanie z terapeutą jest wskazane, kiedy objawów jest DUŻO (więcej niż 3, w obrębie jednego zmysłu)i dotyczą różnych zmysłów oraz utrudniają życie.

Nie można jednak postawić znaku równości między „wrażliwością”, a zaburzeniami SI.

Są dzieci, które przejawiają niektóre objawy, a problemów z SI nie mają w ogóle lub są dyskretne.

Wrażliwych dzieci rodzi się na świecie około 15%- 20 % i myślę, że każdy rodzic, który ma takie dziecko, zdaje sobie doskonale sprawę z tego daru. Specjalnie piszę o wrażliwości jako darze, bez cudzysłowu, bo tak właśnie go traktuję. Oczywiście, wychowanie takiego dziecka może być trudniejsze, ale daje ogromną satysfakcję.

Nie można też mówić o tym, że „wrażliwość” to domena dziewczynek. Jest mnóstwo wrażliwych chłopców, którzy bardziej odczuwają świat niż rówieśnicy. Na szczęście ten patriarchalny „trend” hamowania emocji mija. Chłopcom też wolno płakać i mówić o swoich uczuciach. Nie muszą być twardymi mężczyznami.

Niestety kiedy myślimy o dziecku wrażliwym, często nasuwają się  nam dość stereotypowe cechy takie jak: ogromna nieśmiałość, niewspółmierna do sytuacji strachliwość, przewrażliwienie oraz płacz z bardzo błahych powodów.

Często rodzice, nauczyciele właśnie tak widzą widzą wrażliwe dzieci. Przypisują im cechy, których wcale nie muszą posiadać. Jest to dość krzywdzące, bo zazwyczaj te dzieci są obdarzone wyjątkową inteligencją i bardzo szybko potrafią wyczuć zamiary drugiej osoby.

Wrażliwe dzieci doskonale odczytują nastroje innych osób, zwłaszcza najbliższych.

Im bardziej zdenerwowany rodzic, tym trudniejsze zachowanie dziecka. Wiele również odczytują z mowy ciała, a nie tylko z kontaktu słownego. Pisałam Wam już nie raz, że układ nerwowy i skóra rozwijają się z tego samego listka zarodkowego. Dlatego nawet niemowlęta potrafią wyczuć zdenerwowanie rodzica i przejąć od niego ten stan niepokoju.

Ważnym terminem jest „rezonans limbiczny”

Jest to cecha wszystkich ssaków: kiedy jedno z nich odczuwa niepokój – jego układ limbiczny zostaje pobudzony. Automatycznie osobniki, które przebywają w najbliższej okolicy, również zaczynają czuć niepokój.

Dr Stuart Shenker nazywa to mózgowym wi-fi. To właśnie ten mechanizm sprawia, że kiedy rodzice są zdenerwowani to dzieci przejmują ten stan i odwrotnie. Nie pomaga chowanie emocji i udawanie, że wszystko jest ok. Druga osoba po prostu to czuje.

Bardzo często na wrażliwe niemowlęta mówi się: High need babies, czyli dzieci ze specjalnymi potrzebami

Te dzieci bardzo często płaczą, mają wygórowane odruchy pierwotne i są naprawdę absorbujące. Zabiegi pielęgnacyjne takie jak: kąpiel, obcinanie paznokci, czesanie włosów to często dla nich koszmar. Oczywiście jeszcze bardziej przerażeni są rodzice, którzy takie płaczące dziecko muszą wykąpać i ubrać.

Sama pamiętam jak byłam cała mokra (i to nie od wody) podczas pierwszych kąpieli. Kiedy zastosowaliśmy kilka tricków było znacznie lepiej. Kąpanie na brzuchu nie uaktywnia odruchu Moro (odruch przestrachu), zgasiliśmy jarzeniowe światło i nagrzaliśmy najpierw łazienkę. Niby tak niewiele, ale dla małego wrażliwca bardzo pomogło.

A jakie są starsze, wrażliwe dzieci?

Często rodzice martwią się, że ich dziecko jest TAKIE wrażliwe i jak sobie poradzi w życiu. Czasami niepotrzebnie wybiegamy aż tak daleko w przyszłość. Lepiej się skupić na tym co jest teraz i dać dziecku właściwe narzędzia

  • pamiętajcie, że wrażliwość to nie zespół czy choroba, to raczej wrodzone cechy (najczęściej dziedziczne)
  • wrażliwość nie musi iść w parze z nieśmiałością
  • wrażliwe dzieci bardzo szybko potrafią przejść z jednego stanu emocjonalnego w drugi
  • są znakomitymi obserwatorami (mają bardzo czułe mózgowe wi-fi), często widzą więcej niż inni i zadają mnóstwo pytań
  • najczęściej nie lubią nowych sytuacji
  • emocje to ich drugie imię, nie potrafią ich ukrywać
  • denerwuje je nadmiar bodźców
  • zabiegi pielęgnacyjne często nie są ich ulubionymi czynnościami, a nawet powodują ogromny stres
  • mają problemy z samoregulacją
  • są świetnymi kompanami do rozmowy
  • często nie potrafią się sami bawić, potrzebują drugiej osoby do towarzystwa (najczęściej rodzica)

Wychowanie wrażliwego dziecka jest sporym wyzwaniem. Rodzice bardzo często czują się niepewni przy swoich metodach wychowawczych i zastanawiają się czy dobrze robią.

Z własnego doświadczenia wiem, co działa u mojego wrażliwca i chętnie się z Wami tym podzielę. Wiem, że każde dziecko jest inne, ale w tym przypadku jest tak wiele cech wspólnych, że może się zainspirujecie:

  1. Plan dnia – w miarę stały, przewidywalny. Od początku towarzyszyły nam rytuały. Bez żadnych nadgorliwości i stałych godzin. Wszystko następowało po sobie i w ten sposób dawało poczucie bezpieczeństwa.
  2. Standardowe metody wychowawcze się u nas NIE SPRAWDZAJĄ. Nasz wrażliwiec funkcjonuje najlepiej bez kar i nagród. Jedynie relacja, bliskość i rozmowy przynoszą dobre skutki.
  3. Podążanie za dzieckiem – od samego początku kierowałam się potrzebami dziecka: karmiłam na żądanie, stosowaliśmy BLW żeby sama mogła decydować co będzie jadła, przestrzeń w domu dostosowaliśmy do potrzeb małego dziecka.
  4. Wiele trudności przysporzyły nam wspomniane wyżej zabiegi pielęgnacyjne. Do dziś zmagamy się z dużym dyskomfortem podczas mycia głowy i w trakcie czesania. Stosujemy różne metody żeby zminimalizować negatywne doznania. Zawsze dajemy wybór, czy woli sama się zamoczyć czy też  woli prysznicem (chociaż jeszcze nigdy nie wybrała prysznica – zazwyczaj właśnie dzieci wrażliwe bardzo go nie lubią). W pogotowiu mam zawsze malutki ręczniczek do wycierania oczu. Włosy myję naprawdę mocno (zauważyłam, że delikatny dotyk skóry głowy ją boli). Szampon nakłada na włosy sama, zdecydowanie woli bezzapachowy, zwracam również uwagę żeby szampon nie szczypał w oczy /takie właściwości mają produkty Baby Dove, o których wspominałam na początku wpisu/. Pianę zmywam z włosów polewając lekko kubeczkiem (często i 20 razy żeby się dobrze zmyło). Próbowaliśmy różnych pojemników do mycia głowy, ale nic niestety nie zadziałało. Pomogło tylko i wyłącznie dostosowanie się do jej potrzeb.
  5. ZABAWA najlepsza na wszystko – w wielu stresowych sytuacjach staram się zastosować różne wymyślone zabawy. Pamiętam jak córka nie znosiła obcinania paznokci, wystarczyło, że zaczęłam nazywać po kolei wszystkie palce. A moja przyjaciółka, która miała podobny problem namalowała na obcinaczu do paznokci buzię i oczy. Nazwała go „Potworek do zjadania paznokci”. Wydaje się to tak banalne, a naprawdę pomaga.
  6. Uprzedzanie i rozmawianie o trudnych sytuacjach. Wizyty u lekarza, pobieranie krwi – zawsze informowałam o tym dziecko, że musimy to zrobić. Tłumaczyłam po co jest ta wizyta i mówiłam, prawdę, że będzie boleć, ale tylko chwilkę. Przed pobieraniem krwi często włączaliśmy odcinek „Było sobie życie” żeby zobaczyć co płynie  w naszych żyłach i oswoić strach.
  7. Nigdy nie okłamałam dziecka. Sama straciłabym zaufanie do takiej osoby, więc również tego nie stosujemy. Jeżeli nie jestem czegoś pewna, to staram się nie obiecywać, bo wiem, że zmiana planów może ją zdenerwować.
  8. UWAGA – dzieci, które już są starsze nadal potrzebują dużo uwagi, już się do tego przyzwyczaiłam, że wiele zachowań jest po to, aby zwrócić naszą uwagę. Kiedy tylko mogę staram się poświęcić czas dla niej. A kiedy widzę pogłębienie „wrażliwości” i więcej nerwów oraz płaczu to za wszelką cenę szukam tego czasu, aby jak najwięcej uwagi jej podarować.
  9. POZWALAM PŁAKAĆ – pisałam już o tym w tym wpisie KLIK Każdy płacz służy rozładowaniu emocji i to ZAWSZE pomaga.
  10. Staramy się nazywać emocje, które towarzyszą dziecku. Często dzieci wrażliwe czują niepokój, nie wiedzą, co się z nimi dzieje. Dlatego o wiele łatwiej jest powiedzieć to co czują. Nazwanie emocji uspokaja układ nerwowy.
  11. Nie przestawiamy na NIEWRAŻLIWOŚĆ – dzieci wrażliwe,  którym coś się nakazuje, często stawiają opór i ta wrażliwość się jeszcze pogłębia. Strach oswajamy przez rozmowy i nie prowadzimy dziecka bojącego się psa, żeby go pogłaskało, tylko czytamy książki na ich temat, obserwujemy na spacerach, później kupujemy maskotkę, staramy się zbliżyć itd. Denerwujące są teksty w stylu „No nie bój się, nie gryzie”, zawsze puszczam je mimo uszu.
  12. Małe kroki – w każdej sytuacji stosujemy małe kroki. Nie wrzucamy na głęboką wodę, tylko staramy się delikatnie przesuwać granicę za zgodą dziecka.
  13. Ataki złości i histerii – są sporym wyzwaniem. Kiedy dziecko krzyczy, płacze, rzuca się po podłodze… nie rozumie tego,  co do niego mówicie. Podczas takiego ataku zaczyna działać mózg gadzi, który jest odpowiedzialny za PRZEŻYCIE. Dziecku włącza się wtedy reakcja walki lub ucieczki – może być też agresywne. Kiedyś takie sytuacje sprawiały, że czułam się beznadziejnym rodzicem, bo nie wiedziałam co robić, ale intuicyjnie postępowałam według takiego schematu: być blisko dziecka, nie mówić zbyt wiele (poniżej napiszę dlaczego), usiąść obok, SPOJRZEĆ INACZEJ NA DZIECKO (właśnie poprzez to, o czym pisałam wyżej, a nie tylko wyrzucać sobie, że znów je to spotyka), zaproponować przytulenie (jeżeli dziecko lubi to można zastosować mocniejszy uścisk, który działa na układ proprioceptywny), kiedy dziecko będzie gotowe (ważne jest żeby nie używać zbyt wielu słów). Ja najczęściej mówię: „jestem tu, chcesz się przytulić?” i cierpliwie czekam. Dopiero wtedy kiedy atak trochę minie, rozmawiamy o tym. Dlaczego dopiero teraz?

Mózg nie uczy się w stresie.

Jakiekolwiek uwagi co do zachowania dziecka, czy też nazwanie emocji będzie możliwe kiedy       dziecko się w miarę uspokoi. Kiedy jest w stresie podczas ataku złości naprawdę niewiele do niego dociera. Podczas takich trudnych sytuacji mi też ciężko się opanować i wtedy zawsze powtarzam sobie ten rym:

Żeby była reakcja – musi być relacja

Mi to pomaga, bo wiem, że muszę poczekać na odbudowanie relacji z dzieckiem, czyli kiedy wyjdzie z histerii. A dziecku pozwala na zapewnienie odpowiedniego czasu na naukę.

13. DBANIE O SIEBIE – wiem, że zabrzmi jak banał, ale rodzice małych wrażliwców MUSZĄ    bardziej dbać o siebie. Kiedy to tylko możliwe muszą mieć szansę na odreagowanie, zrelaksowanie, odpoczynek i czas dla siebie. Bez tego nie będą w stanie reagować na taki ładunek emocji od dzieci.

Zdaję sobie sprawę, że wychowanie wrażliwego dziecka to nie lada wyzwanie. Staram się jednak skupiać na  małych sukcesach, które codziennie robimy. „Wrażliwość” traktuję jako dar. Nie myślę o bardzo dalekiej przyszłości, już dziś staram się zapewnić narzędzia, którymi będzie posługiwać się wówczas żeby radzić sobie z trudnymi sytuacjami. 

Kiedy przypomnę sobie siebie z dzieciństwa – małego wrażliwca i patrzę na siebie teraz to wiem, że mocno się zmieniłam. Doświadczenia oraz pełne ciepła i zrozumienia wychowanie dało mi wiele.  A najwięcej się nauczyłam, odkąd jestem Mamą.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Oto najlepsze place zabaw Warszawa – 10 miejsc

Place zabaw Warszawa – dziś pokażemy Wam nasze ulubione miejsca. Nigdy się nie spodziewałam, że kierunek moich wyjazdów będą wyznaczały place zabaw. Odkąd mamy  dzieci, które potrzebują ruchu to właśnie tam spędzamy każde popołudnie. 

Oto nasze ulubione place zabaw Warszawa

1. Plac zabaw  w Parku Wielkopolski

położenie / kameralny / w cieniu drzew

Świetny plac zabaw dla dzieci w przepięknej okolicy, przykryty cieniem drzew. Plac jest ogrodzony i dzieci znajdą tam kilka fajnych atrakcji. Nie jest on duży, ale dzieciom do lat pięciu w zupełności wystarczy. Znajdziecie tam karuzelę (napędzaną pedałami), huśtawki (dla małych i dużych), dwie zjeżdżalnie, domek do zabaw tematycznych i piaskownicę. W tym samym parku jest też plac zabaw dla dużo starszych dzieci.

A na koniec koniecznie wstąpcie na kawę i ciacho do Kolonii Ochota

Te zdjęcie wykorzystałam w moim wpisie o placach zabaw

Place zabaw Warszawa

place zabaw Warszawa

Obecnie nawierzchnia już nie jest tak różowa jak na początku, ale też jest ok.

dzieci na karuzeli

2. Plac zabaw przy placu Wilsona

wiele atrakcji/ miejsce dla małych i dużych dzieci/piękna okolica

Ogromny plac dla dzieci w różnym wieku. Znajdziecie tu atrakcje nawet dla dzieci powyżej 10 r.ż (ogromna zabawka do wspinania się ze zjeżdżalnią). Część dla starszych dzieci wyłożona jest tartanem, a strefa dla młodszych usypana jest miękkim piaskiem. Jedyny minus to tłumy. W weekend jest tam bardzo dużo dzieci i robi się tłoczno.

place zabaw Warszawa
Plac zabaw przy placu Wilsona
place zabaw dla dzieci

3. Służewski Dom Kultury

design/ naturalny plac zabaw/ pyszna kawa

Miejsce bardzo wyjątkowe i nawet jeżeli macie daleko to warto się tam wybrać. Bardzo fajny naturalny plac zabaw dla dzieci, obok park gdzie można rozłożyć koc i zrobić piknik. Jest nawet spora ścianka wspinaczkowa. Uwielbiamy to miejsce, bo nie dość, że dzieci mogą świetnie spędzić tam czas, to i rodzice odpoczną. W SDK jest również kawiarnia, gdzie serwują pyszną kawę, ciasta i kanaki. Do tego cały obiekt jest naprawdę ciekawy architektonicznie.

Plac zabaw Warszawa

place zabaw Warszawa
służewski dom kultury

4. Plac zabaw Olkówek – Park Jurajski

ciekawy pomysł/ powierzchnia/ dużo atrakcji

Niedaleko SDK jest jeszcze drugi plac zabaw, który warto odwiedzić. Jest to chyba jedyny tematyczny plac zabaw w Warszawie. Znajdziecie tam dwie strefy: dla młodszych i starszych dzieci. Całość robi ogromne wrażenie, nie tylko na dzieciach. Są tam huśtawki, kręciołki, wielkie drewniane dinozaury do wspinania się oraz tyrolka.

Jeżeli chcecie coś dobrego później zjeść do polecam Szarą Eminencję

place zabaw Warszawa
Plac zabaw Olkówek - Park Jurajski
Plac zabaw Olkówek - Park Jurajski

5. Warszawska Strefa Rodziny

woda do zabawy/ położenie/ duży teren

Nasze nowe odkrycie! Plac zabaw w Warszawie, na którym można bawić się wodą. Można też budować tamy. Znajdziecie też kilka sporych zjeżdżalni i drabinek do wspinania się. Naprawdę wspaniałe miejsce w świetnej lokalizacji. Jest tam również boisko wyłożone sztuczną trawą. Plac znajduje się tuż za Fonatnnami Multimedialnymi.

Można spędzić tam naprawdę ciekawe popołudnie z dziećmi. Obok jest kilka restauracji, ale jeszcze nie zdążyliśmy ich wypróbować. Podobno w weekendy są tam darmowe zajęcia dla dzieci.

Warszawska Strefa Rodziny
place zabaw Warszawa
Warszawska Strefa Rodziny
place zabaw Warszawa

6. Plac zabaw w Ogrodzie Krasińskich

różnorodność/ piękny park/ fontanny

Dwa place zabaw położone w malowniczym parku. Znajdziecie tu świetne atrakcje dla młodszych dzieci, jak i starszych. Bardzo fajne jest to, że place zabaw się od siebie różnią: zarówno materiałem wykonania, jak i zabawkami.

Na pierwszym zrobionym z drewna i metalu można kopać małymi koparkami, zjeżdżać, huśtać się, a na drugim (położonym nieco dalej koło stawu z kaczkami) bawić się w piasku i kręcić na ogromnej karuzeli.

Plac zabaw w Ogrodzie Krasińskich
Plac zabaw w Ogrodzie Krasińskich

7. Plac zabaw w Ogrodzie Saskim

sensoryczne zabawki/ ogrodzony, niewielki teren/ lokalizacja

Bardzo fajny sensoryczny plac zabaw z dość nietypowymi zabawkami. Położony tuż obok wielkiej fontanny i Grobu nieznanego żołnierza. Zabawki są dość blisko siebie, ale dzięki temu możemy mieć na oku dzieci, nie chodząc za nimi krok w krok. Maluchy i starszaki na pewno znajdą coś tam dla siebie.

Jeżeli szukacie czegoś w okolicy na obiad to polecam  St Antonio (animacje w weekend) lub Momu Gastrobar

Plac zabaw Warszawa

Plac zabaw w Ogrodzie Saskim

8. Plac zabaw na rogu ul. Waliców i Krochmalnej

teren do jeżdżenia na rowerze/ górka/ ogródek

Plac zabaw Warszawa Wola. Fajne miejsce na zabawy oraz jeżdżenie na rowerze. Znajdziecie tam również górkę,  z której uwiebia zbiegać moje dziecko. Na terenie placu zabaw są nawet sprzęty dla dorosłych (siłownia pod chmurką)

Jeżeli po zabawie zgłodniejecie polecam Wam nasz ulubiony bar mleczny – Stołówkę u Chłopaków – mają przepyszne jedzenie w bardzo atrakcyjnej cenie (zupa plus drugie 14 zł)

place zabaw Warszawa
8. Plac zabaw na rogu ul. Waliców i Krochmalnej
8. Plac zabaw na rogu ul. Waliców i Krochmalnej
place zabaw Warszawa
Plac zabaw na rogu ul. Waliców i Krochmalnej

9. Plac zabaw w Soho Factory

woda/design/ klimat

To plac, w którym dzieci mają możliwość swobodnej zabawy z wodą. Świetne miejsce – spędziliśmy tam 3 godziny i nikt nie miał dość. Przed wizytą koniecznie zapakujcie do torby: zabawki do wody, ubrania na zmianę, ręcznik. Moje dzieci (5 lat i rok) bawiły się tam znakomicie i co najważniejsze nie trzeba było ich aż tak bardzo pilnować. Naprawdę to będzie chyba nasze ulubione miejsce na te wakacje w mieście. Po drugiej stronie jest strefa do wspinania się i mała karuzela. A tuż za płotkiem są huśtawki i spory zjazd tyrolski. Pod drzewami są hamaki, można rozłożyć koc i wspaniale spędzić czas.

Jeżeli zgłodniejecie to obok jest Szklarnia  oraz dość elegancka (jak na outfit po placu zabaw) Warszawa wschodnia

place zabaw Warszawa
Plac zabaw w Soho Factory
place zabaw Warszawa
Plac zabaw w Soho Factory
place zabaw Warszawa
place zabaw Warszawa

10. Parka Bajka – Błonie

Co prawda nie w Warszawie, ale w Błoniu 30 km od stolicy jest NAJLEPSZY plac zabaw w całym województwie. Pisałam o nim oddzielny wpis tutaj: Park Bajka

Park Bajka

Jeżeli nie ma tutaj ulubionego placu zabaw Twoich dzieci, napisz go w komentarzu. Będę wdzięczna:) 

Place zabaw Warszawa

a tu inspiracje na Najlepsze restauracje z dziećmi Warszawa

a tu Najlepsze hotele dla rodzin z dziećmi

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Nowości książkowe dla starszaków

Nie mam przed moim mężem żadnych sekretów, ale jakby zobaczył stan mojego koszyka w księgarni internetowej to by mocno się zdziwił, więc oszczędzam mu nerwów;)

Jak zwykle mam dla Was mnóstwo nowości książkowych, akurat na wyjazdy i czytanie na kocyku pod gruszą.

„Życie według Duni” Rose Lagercrantz wyd. Zakamarki

dostępna TUTAJ

Dla dzieci 5 +

Dunia jest dziewczynką takich jakich wiele, czasem jest radosna, a czasami jest smutna. Książki o Duni (jest ich w sumie 5) to niesamowite historie o emocjach, które są bliskie dzieciom. Przygody głównej bohaterki są opisane ciekawym, ale zrozumiałym językiem. Książki z tej serii nadają się również do samodzielnego czytania.

„Lato Stiny” Lena Anderson wyd. Zakamarki

Dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Wydaje mi się, że już kiedyś gościła w moich wpisach, a to dlatego, że jest to książka WYBITNA. Moje dziecko ją uwielbia i to chyba jedyna pozycja, którą po raz trzeci wypożyczamy z biblioteki.

Książka jest o Stinie i jej przygodach podczas wakacji u dziadka. Do tego ilustracje są tak piękne jak obrazy. jeżeli jeszcze jej nie znacie to koniecznie kupcie.

„Bajeczka o książeczce” Gwidon Miklaszewski wyd. LTW

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Bardzo ciekawy przedruk książki z 1944 roku znanego rysownika i twórcy filmów animowanych. Genialna książka o tym jak powstaje książka. Skrzaty postanawiają uszczęśliwić małą Ewę, pisząc o niej książeczką. Bardzo fajna i pouczająca pozycja. Niewiele jest na rynku tak napisanych wierszy…

„Skrzaci dom” Gwidon Miklaszewski wyd. LTW

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Trzecia książka Gwidona Miklaszewskiego z 1949 roku. Tym razem jeden ze skrzatów wpada na pomysł, by zbudować domek, który ma służyć mieszkańcom lasu. Do pomocy wzywa swoich braci. Wszyscy biorą się dziarsko do pracy i budują skrzaci domek.

„Mysia orkiestra” Dorota Gellner wyd. Bajka

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Połączenie  ilustracji Emilii Dziubak i rymów Dortoy Gellner sprawia, że ta książka czyta się sama. Poznacie wielu bohaterów i ich zaskakujące perypetie, do których chce się wracać.

„Ach, nie ma jak kocia muzyka! Od mysiej dostaje się bzika!”- powiedział kot

Seria o Fenku Ewa Zontek wyd. Sobik

Bardzo fajna, edukacyjna seria, aż ciężko uwierzyć, że kosztują 5 zł!

„Nie wszystko mogę mieć” TUTAJ

„Myję ręce” TUTAJ

dla dzieci 3+ 

Książeczki o Fenku odkryłam kiedy szukałam książki o … myciu rąk. Bohaterem całej serii, w której znajdziecie bardzo dużo ciekawych tytułów (na temat różnych problemów) jest Fenek – lisek (alter ego naszego dziecka). Fenek, jak każdy dziecko ma swoje pomysły.

Autorka porusza różne WAŻNE sprawy np. poznanie telefonu alarmowego, oszczędzanie wody, zdrowe jedzenie, segregowanie śmieci itd. Każda książka dotyczy innego problemu i naprawdę w ciekawy sposób pomaga zrozumieć go dziecku.

Niestety nie mogę pokazać Wam zdjęcia ze środka ponieważ autorka zastrzegła sobie do nich prawo. Ogólnie jest dość dużo tekstu i ilustracje jak na okładce. Na końcu są również pytania.

„TEK Nowoczesny Jaskiniowiec” Patrick Mcdonnell wyd. Kinderkulka

dostępna TUTAJ 

dla dzieci 4+ 

Ciekawa książka … w kształcie tableta. Jaskiniowiec TEK korzysta z technologii w nadmiarze, aż któregoś dnia nie ma dostępu do sieci i odkrywa piękno otaczającego świata. Fajna i potrzebna książka.

„Piaskowy wilk i ćwiczenia z myślenia” Asa Lind wyd. Zakamarki

dostępna TUTAJ

dla dzieci 4+

Kolejna książka o Karusi i piaskowym wilku. Piaskowy Wilk uwielbia trudne pytania. To dlatego tak dobrze się czuje w towarzystwie Karusi. Opowiada jej rzeczy zapierające dech w piersiach i razem tłumaczą sobie zagadki otaczającego świata.

Karusię ciekawi wszystko – komary i miłość, puste kieszenie, nieposłuszne nogi, krótkie chwile, które bywają długie, wszechświat bez końca i czerwone kalosze.

„Åsa Lind pokazuje świat na pograniczu rzeczywistości i dziecięcej fantazji, świat widziany oczami dziecka. Jest bardzo świadoma języka, smakuje go i bawi się nim, podobnie jak robią to dzieci. Rysunki Kristiny Digman w znakomity sposób współtworzą klimat opowieści.”

„Przyjęcie dla motyli” Ruth Krauss wyd. Dwie siostry

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Druga książka po „Dołku do kopania”, która prezentuje zbiór gier słownych i powiedzonek dla dzieci. Uwielbiamy za trafne pointy i prostotę.

„Wesołe wierszyki ze zwierzętami” Urszula Kozłowska wyd. Wilga

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+

Kartonowe wydanie wierszyków dla dzieci do WSPÓLNEGO czytania. Wspólne czytanie w tym wypadku nie polega tylko na odczytywaniu słów przez dorosłego. Dzieci uzupełniają wierszyk nazywając ilustracje. Bardzo fajna książka wzbogacająca słownictwo.

Uczy również poprawnej odmiany rzeczowników. My ją lubimy czytać we troje (Junior też jest zainteresowany), a Lila jest zaangażowania w czasie czytania.

Nela mała reporterka wyd. Burda Publishing Polska

różne części TUTAJ

dla dzieci 5+ 

To nasze pierwsze spotkanie z Nelą – małą reporterką, która podróżuje po świecie i pisze książki. Moje dziecko z wypiekami na policzkach ogląda z tatą program „Boso przez świat” i uwielbia takie „wyprawy”. Powiedziała nawet ostatnio, że chciałaby zostać podróżniczką. Dlatego książki z  tej serii to strzał w dziesiątkę! Napisane bardzo ciekawym językiem, ze zdjęciami i ciekawostkami. Książki z Nelą mają wiele walorów edukacyjnych i są warte uwagi. Podoba mi się również, że Nela boi się niektórych rzeczy i powoli oswaja swoje lęki (dobra lekcja dla dzieci).

Mamy całą serię

„The little boy who lost his name” David Cadji-Newby

Tę książkę dostaliśmy w prezencie od przyjaciół. A właściwie Julian ją dostał na roczek. Jest genialna! Książkę z imieniem dziecka zamawia się na stronie (link wyżej) wpisuje się jego imię i oni ją drukują. Jest naprawdę wspaniała, trochę żałuję, że nie jest po polsku.

Historia jest o chłopcu, który zgubił swoje imię. Na swojej drodze spotyka różne zwierzęta, których pierwsze litery składają się na jego imię. Na Julka drodze stanął: Jaguar, Unicorn, Lion, Elephant, Koala. Świetny pomysł na prezent, szczególnie jeżeli mieszka za granicą – wysyłają bezpośrednio do solenizanta (bezpłatna wysyłka na cały świat).

„Kraków kolorowy portret miasta” Myjak Joanna wyd. Olesiejuk

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+ 

Ta książka kosztuje ok 8 zł! Jestem w szoku, że za takie pieniądze można kupić coś naprawdę wartościowego. Jest to kolorowanka, w której znajdziecie mnóstwo informacji na temat polskich miast. Do tego jest ciekawa i ładnie narysowana. Są dostępne również inne miasta:

WARSZAWA TUTAJ

POZNAŃ TUTAJ

GDAŃSK TUTAJ

„O Melanii, Melchiorze i Panu przypadku” Roksana Jędrzejewska – Wróbel wyd. Bajka

dostępna TUTAJ

dla dzieci 4+ 

Przepiękna opowieść o nieśmiałości. Dwie urocze świnki mieszkają w tym samym bloku i nawet nie wiedzą o swoim istnieniu. Przez zupełny przypadek poznają się i próbują się przełamać.

Wspaniała opowieść, która na długo zostanie w Waszych sercach – do tego świetne ilustracje i błyskotliwy język.

„Uratuj mnie” Patrick George wyd. Bajka

dostępna TUTAJ

dla dzieci 2+ 

Światowy bestseller w końcu w Polsce. Może się wydawać, że jest to zwykła książka o zwierzętach, ale tak nie jest. Naprawdę niezwykła książka dla miłośników zwierząt.

Najmłodsze dzieci będą zachwycone kolorowymi ilustracjami, a starsze dzieci będą mogły pomagać.  Wystarczy przełożyć folię żeby pomóc zagrożonemu gatunkowi.

„Co za ptak robi tak?” Maria Szajer wyd. Bajka

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+ 

Na pewno znacie „Ptasie radio” Juliana Tuwima… Jednak trudno jest rozpoznać te ptaki w parku czy też w lesie. Dzięki tej książce możecie je poznać bliżej, obejrzeć a nawet wysłuchać ich śpiewu. Świetna, edukacyjna książka, która zaciekawi nie tylko dziecko.

Piękne ilustracje namalowała Katarzyna Minasowicz

Do książki dołączona jest płyta z głosami ptaków.

„Czerwony kapturek. Kolekcja retro” Vojtěch Kubašta wyd. Entliczek

dostępna TUTAJ

dla dzieci 4+

Ale powiało sentymentem. Sama miałam tę książkę z ilustracjami pop up. Cóż tu dużo pisać. Świetna, mało drastyczna wersja Czerwonego Kapturka. Przy niektórych ilustracjach są ruchome elementy.

„Jaś i Małgosia” Kolekcja retro” Vojtěch Kubašta wyd. Entliczek

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+ 

Warto mieć ją do kolekcji z Czerwonym Kapturkiem.

„Tycio i pajda”  Ola Artymowska, Agata Dębicka-Cieszyńska

dostępna TUTAJ

dla dzieci 2+ do czytania przez rodzica 

Kupiłam tę książkę (za 8 zł), bo myślałam, że Lilka będzie ją czytać bratu (złudne me nadzieje;) Ale ogólnie jest to bardzo fajna pozycja do nauki czytania. Są również inne części.

„Machiną przez Chiny”  Łukasz Wierzbicki wyd. Poradnia K

dostępna TUTAJ

dla dzieci 5+

Na wakacjach na Węgrzech audiobook „Afryka Kazika” Lilka przesłuchała z 50 razy. Tak się jej spodobało, że wypożyczyłam tę książkę. Jest naprawdę ciekawa i ma dużo ciekawych zdjęć. Lilka mi właśnie mówi, że chciałaby aby Tata czytał ją jej całymi dniami;)

„Pan Kleks. Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie” Jan Brzechwa wyd. Nasza Księgarnia

dostępna TUTAJ

dla dzieci 5+ 

Jak my czekaliśmy na to wydanie! Pana Kleksa oglądaliśmy chyba z dwa lata temu, muzyka z tego filmu gra u nas codziennie i znamy ją na pamięć. W końcu możemy też czytać w takim pięknym wydaniu z ilustracjami. Polecam bardzo na prezent! Lilka mówi, że musimy ją zachować i za cztery lata będzie ją czytać Julianowi (oby;))

„Rózia Rewelka Inżynierka” Beaty Andrea wyd. Kinderkulka

dostępna TUTAJ

dla dzieci 4+ 

Sama jestem taką Rózią, gdzie inni dostrzegają śmieci, ja widzę inspirację. Bardzo lubię książki o przebjowych dziewczynkach, które nie są posłuszne i idą przez życie według swojego pomysłu. O tym właśnie jest ta książka! Rymy lekko częstochowskie, ale to nic – Lilka uwielbia Rewelkę;)

„Gębolud” Roksana Jędrzejewska-Wróbel wyd. Bajka

Dostępna TUTAJ

dla dzieci 4+

„Gębolud” to urocza opowieść o czarodzieju, który mówiąc wprost nie grzeszy czystością. Do tego jest bardzo ponury i nieprzyjemny. Jednak jego los się odmienia kiedy poznaje małą dziewczynkę i zostaje jej tatą. W jego sercu powoli zaczyna być radośnie.

„Jak to działa? Zwierzęta” Nikola Kucharska wyd. Nasz księgarnia

dostępna TUTAJ

dla dzieci 5+

Świetna książka dla dociekliwych dzieci. Pokazuje jak zbudowane są zwierzęta oraz w dość prosty sposób wyjaśnia jak one funkcjonują. Do tego znajdziecie tu mnóstwo szczegółowych ilustracji oraz wnikliwych opisów.

„Atlas przygód zwierząt” Emily Hawkins, Rachel Williams wyd. Nasza księgarnia

dostępna TUTAJ

dla dzieci 5+ 

Przepięknie wydany ogromny atlas zwierząt. Jest to bardzo bogato zilustrowane kompendium wiedzy o zwierzętach. Dla młodych poszukiwaczy przygód każda strona jest okazją, by odkryć setki szczegółów i przyswoić sobie mnóstwo wiadomości.

„Moja młodsza siostra” Astrid Desbordes wyd. Entliczek

dostępna TUTAJ

dla dzieci 3+ 

Pamiętacie mój wpis o Najpiękniejszej książce dla dzieci ? Astrid Desbordes napisała nową, tym razem o miłości do rodzeństwa. Jak zwykle z humorem i trafnymi spostrzeżeniami pokazuje jak buduje się więź brata i siostry oraz o emocjach, które tym wydarzeniom towarzyszą. Książka jest wspaniała i może być fajnym prezentem dla dziecka, które będzie w niedługim czasie starszym bratem lub siostrą.

„Psy i koty pod lupą naukowców” Antonio Fischetti wyd. Polarny lis

dostępna TUTAJ

dla dzieci 5+ 

To kompendium wiedzy na temat psów i kotów. Polecam szczególnie dzieciom, które chcą przygarną zwierzaka do domu. Przepiękne ilustracje i bardzo ciekawe informacje budują wiedzę dzieci na temat zwierząt domowych.

Ja zamówiłam tę książkę z prostej przyczyny, chcę oswoić u Lilki strach przed psami. Z książki można się dowiedzieć wiele ciekawostek.