fbpx

Ten czas

  • DZIECKO
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [11]

Wróciliśmy na chwilę do domu, więc wrzucam kilkanaście zdjęć z tego tygodnia. Na Święta odłożyłam aparat do torby i chłonęłam atmosferę.

Bardzo cieszy mnie to, że jeszcze jedne Święta przed nami i dane jest nam przeżywanie tego czasu dwa razy w roku.

W środę znów się pakujemy i ruszamy do bardzo klimatycznego miejsca na Sylwestra. Jeżeli jesteście ciekawi zapraszam do śledzenia na bieżąco naszego profilu na Instagramie na:

DSC_2157-side
DSC_2165
DSC_2205-side
DSC_2170
DSC_2177-side
DSC_2183
DSC_2211
DSC_2240
DSC_2241
DSC_2301

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Wesołych Świąt!

  • RODZICE
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [3]

Wszystkim czytelnikom oraz partnerom bloga Nebule

życzymy wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Niech będą przepełnione bliskością, rozmową z drugą osobą oraz wspólnymi czynnościami.

Zwróćmy uwagę na te najmniejsze gesty i niech na zawsze zostaną w naszej pamięci. 

„Każde dobrze przeżyte 'dzisiaj' zamienia 'wczoraj' w szczęśliwe wspomnienie”.

Dominique Loreau

Nebule.pl

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Najlepsze filmy familijne – TOP 30 tytułów do zapisania

  • FILMY
  • 10  min. czytania
  •  komentarze [24]

Dziś przedstawię wam nasze najlepsze filmy familijne. Tu jest wpis stricte Filmy dla dzieci. Tymczasem tu, przez filmy familijne – rozumiem takie, które mrugają oczkiem także do dorosłego widza:)

Są takie wieczory, gdy zasiadamy całą rodziną i mamy wieczór filmowy. Lubię te chwile, ale jest coś, co mi przeszkadza się nimi cieszyć – wybór filmu. Przy pierwszym dziecku z chęcią oglądałam wszystkie bajeczki i fascynował mnie ten świat niejako powrotu do własnego dzieciństwa, przy jednoczesnym obserwowaniu tworzenia się filmowych wspomnień mojego dziecka. Dziś już jestem rodzicem z bagażem doświadczeń i fascynacja oglądaniem bajek jest zamierzchłą przeszłością. W takie filmowe wieczory myśl o kolejnej bajce jest dla mnie męcząca, choć przecież są filmy animowane dla dzieci na poziomie – je uwielbiam, ale generalnie bajki dla dzieci są… dla dzieci.

Szukam więc kompromisu, którym są filmy familijne. To oczywiście nadal nie „Forrest Gump”, ale zwykle wszyscy jesteśmy zadowoleni. Dziś ułatwię Wam sprawę i podzielę się listą najfajniejszych filmów familijnych, które ubarwią Wasze wieczory, ucieszą dzieci, a Was nie znudzą.

Oto lista – najfajniejsze filmy familijne:

klikając w zdjęcie – przeniesiesz się do zwiastuna.

Nie będę tego z tego robić rankingu TOP 10, TOP 20 czy TOP 30. Ba! Nawet nie będę numerować – dzięki czemu jak podeślecie inne sprawdzone produkcje – będę ubogacać wpis! Lista zaczyna się więc od najnowszych produkcji by na koniec przypomnieć klasyki.

Naprzód

IMDb – 7,4

Naprzód

tytuł oryginalny: Onward
rok produkcji: 2020
długość filmu: 1h 42 min

Najnowsza produkcja Pixara ma wszystko. Jest filmowa podróż. Jest przygoda życia. Jest przemiana bohaterów. Jest przesłanie, że jest potrzebny nam umiar w używaniu technologii. Historyjka nie jest może super odkrywcza, ale odpowiednio bawi i wzrusza.


Klaus

IMDb – 8,2

Klaus

tytuł oryginalny: Klaus
rok produkcji: 2019
długość filmu: 1h 36 min

To będzie obowiązkowa lektura w okolicy świąt. Choć niektórym dzieciom/rodzicom nie przeszkadza tematyka oglądać go po 7 razy i okrągły rok:) Film pełny komizmu sytuacyjnego. Najważniejsze, że i dziecko i dorosły znajdą coś dla siebie. W porównaniu do innych świątecznych produkcji – bardzo odświeżający!


plakat  Był sobie pies

IMDb – 7,2

Był sobie pies

tytuł oryginalny: A Dog’s Purpose 
rok produkcji: 2017
długość filmu: 1h 40 min

Film reżysera Hachiko. To opowieść o miłości, przyjaźni i przywiązaniu, które pokonuje wszystkie bariery. Chłopiec, który w dzieciństwie dostaje psa, dorasta z nim, jednak kres psich dni jest szybszy niż ludzkich. Okazuje się jednak, że zwierzęca reinkarnacja istnieje – przynajmniej w tym filmie – i Bailey otrzymuje nowe ciało ze starą, psią duszą…


Coco

IMDb – 8,4

Coco

tytuł oryginalny: Coco
rok produkcji: 2017
długość filmu: 1h 45 min

Coco to opowieść o meksykańskim chłopcu, który kochał muzykę tak bardzo, że przeniosła go ona do świata umarłych. Świata który miał szansę poznać, by dowiedzieć się, że zmarli to nie tylko zdjęcia, ale prawdziwe historie prawdziwych ludzi. W tej opowieści wszystko jest piękne: pokazanie tradycji meksykańskich, związanych ze śmiercią, muzyka i sama animacja jest tak piękna, że zapiera dech. Wzruszenia i śmiech, plus mnóstwo mądrości.


Fernando

IMDb – 6,7

Fernando

tytuł oryginalny: Ferdinand
rok produkcji: 2017
długość filmu: 1h 48 min

Co się stanie kiedy pacyfista trafi na arenę… Bardzo ciepła opowieść. Sympatyczni bohaterowie. Mądre przesłanie. I co najważniejsze każdy znajdzie coś dla siebie. I dzieci i dorośli będą parskać głośnym śmiechem.


Księga dżungli

IMDb – 7,4

Księga Dżungli

tytuł oryginalny: The Jungle Book
rok produkcji: 2016
długość filmu: 1h 46 min

Dzieci klasykę znać muszą. I „Księga Dżungli” właśnie nią jest. Chłopiec wychowywany jest przez zwierzęta – nie będę opisywać fabuły, bo ją znacie. Ta wersja filmu to jednak majstersztyk. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach, a zwierzęta w wersji life-action przyprawiają o ciarki.


Inside out

IMDb – 8,1

W głowie się nie mieści

tytuł oryginalny: Inside out
rok produkcji: 2015
długość filmu: 1h 35 min

I kolejna animacja, ale także jest w tym zestawieniu, ze względu na swoją wyjątkowość. To opowieść o emocjach, które mieszkają w każdym z nas. W tej historii mają swoje imiona, twarze i charaktery. Tak, tak. Niczym w „Było sobie życie” emocje są spersonifikowane. Jest Radocha, Smutna, Gniew, Odraza i Strach. Gdy dziewczynka przeżywa trudne chwile związane z przeprowadzką, jej dotąd działająca doskonale konstrukcja psychiczna, zaczyna się chwiać w posadach. Na ratunek ruszają Radocha i Smutna docierając do najdalszych jej zakamarków. Ten film jest tak dobry, że jego rekomendacja zajęłaby mi kolejnych kilka stron tekstu. Musicie to zobaczyć. Czapki z głów dla twórców.


Najfajniejsze filmy familijne:

plakat filmu pt. Kopsiuszek

IMDb – 6,9

Kopciuszek

tytuł oryginalny: Cinderella
rok produkcji: 2015
długość filmu: 1h 45 min

Klasyczna baśń o dziewczynie, która dzięki udanemu mariażowi, z pomiatanej pasierbicy, staje się żoną księcia. Choć schemat jest już dziś nieco passe, to film jest przepiękny i z pewnością spodoba się dzieciom. Dorośli odnajdą w nim magię, jednak ostrzegam, że opowieść ta, momentami absurdalna, może irytować, dlatego oglądając ją z dziećmi, nastawcie się na dobrą zabawę i przymknijcie swoje feministyczne oko na irytujące wątki.


Heidi

IMDb – 7,5

Heidi

tytuł oryginalny: Heidi
rok produkcji: 2015
długość filmu: 1h 51 min

Chyba mało kto zna Heidi. A warto! Oszałamiające alpejskie widoki, wzruszająca historia. Osierocona Heidi, ma ułożone życie ze dziadkiem na łonie natury, kiedy pojawia się ciotka, pragnąca ucywilizować dziewczynkę. Zabiera ją do miasta, gdzie poznaje niepełnosprawną bogatą Klarę. Światy obu dziewczynek nie mogłyby się bardziej różnić…


plakat filmu familijnego pt. Czarownica

IMDb – 7,0

Czarownica

tytuł oryginalny: Maleficent
rok produkcji: 2015
długość filmu: 1h 37 min

Ten film jest pięknie zrobiony – kostiumy, scenografia no i wspaniała kreacja Angeliny Joli w roli Diaboliny z pewnością spodobają się Wam. Dzieci urzeknie fabuła, która zbliżona jest to opowieści o Śpiącej Królewnie, jednak pokazuje tę historię z punktu widzenia Tej Złej?


Paddington

IMDb – 7,2

Paddington

tytuł oryginalny: Paddington
rok produkcji: 2014
długość filmu: 1h 35 min

Paddingtona chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Dzieci tak samo jak kochają książki, z rozdziawionymi buziami pochłaniają też film. Film zrobili producenci Harry’ego Pottera. Niech samo to będzie rekomendacją że wzięli się za to profesjonaliści. Wyszło wspaniałe kino familijne. Film doczekał się już paru części:)


plakat filmu familijnego pt. Bella i Sebastian

IMDb – 6,9

Bella i Sebastian

tytuł oryginalny: Belle et Sébastien 
rok produkcji: 2013
długość filmu: 1h 44 min

To kolejna opowieść o przyjaźni człowieka ze zwierzęciem, w tym przypadku psem. Akcja filmu dzieje się w cudownych i malowniczych Alpach w 1943 roku. Mieszkańcy wioski tracą swoje owce. Tymczasem Sebastian spotyka w górach samotnego owczarka, z którym się zaprzyjaźnia. Czy to Bella jest winna porwaniom owiec? Wspaniały klimat i piękne okoliczności przyrody dla dorosłych i oczywiście chłopiec i pies dla dzieci.


plakat filmu pt. Kacper i Emma

IMDb – 6,3

Kacper i Emma – najlepsi przyjaciele

tytuł oryginalny: Karsten og Petra blir bestevenner 
rok produkcji: 2013
długość filmu: 1h 14 min

To jest ostatni hit! Obejrzeliśmy razem i znów pojawiły się prośby o ponowne włączenie. Film powstał na podstawie książki, o której kiedyś pisałam. Bardzo fajny dla dzieci, które zaraz zaczną edukację przedszkolną, bo pokazuje kuluary tej instytucji. Trochę magii i piosenek urozmaica oglądanie. W kinach studyjnych jest teraz wersja świąteczna, ale nie możemy trafić.


plakat filmu familijnego pt. Królewna Śnieżka

IMDb – 5,6

Królewna Śnieżka

tytuł oryginalny: Mirror Mirror
rok produkcji: 2012
długość filmu: 1h 46 min

Julia Roberts jako Zła Królowa, trafia np. do gabinetu odnowy biologicznej…:) Popis autoironii. To taka ocierająca się o parodię formuła komedii, gdzie i dzieci i dorośli będą się śmiać do rozpuku. Osadzona w baśniowym świecie ale pełna odnośników do wspólczeności.


Najfajniejsze filmy familijne – lat 2000:

Zaplątani

IMDb – 7,7

Zaplątani

tytuł oryginalny: Tangled 
rok produkcji: 2010
długość filmu: 1h 40 min

Ona jest uziemiona… na wieki. Ale teraz dostała okazję by poznać świat po raz pierwszy na spółkę z pewnym łotrzykiem. Historii Roszpunki nie muszę wam opowiadać. Wspaniała adaptacja filmowa. Idealna doza humoru.


plakat filmu familijnego pt. Mikołajek

IMDb – 7,1

Mikołajek 

tytuł oryginalny: Le petit Nicolas 
rok produkcji: 2009
długość filmu: 1h 31 min

Mikołajek, Rosół, Ananiasz… te postaci przenoszą mnie do mojego dzieciństwa:) A Julek i Lilka chłonąc ich przygody na ekranie, wieczorem podtykają do czytania przed snem moje ulubione książeczki:)


Odlot

IMDb – 8,2

Odlot

tytuł oryginalny: Up
rok produkcji: 2009
długość filmu: 1h 36 min

Jeśli jakimś cudem nie widziałaś tego filmu – to od niego zacznij! To też tak uniwersalne i ponadczasowe kino familijne, że i dzieciaki i ty będziecie oglądać przyklejeni do telewizora. Film porusza głębokie nuty. Wartość przyjaźni, pogoń za marzeniami, że nawet nie będąc już najmłodszym wciąż można zmienić swoje nastawienie i wziąć świat za rogi!


plakat filmu familijnego pt. Wall-e

IMDb – 8,4

WALL·E

tytuł oryginalny: WALL·E
rok produkcji: 2008
długość filmu: 1h 38 min

Zaczynają się prawdziwe klasyki:) Choć nie myślałem, że tak szybko stanie się nim historia robota sprzątającego. Kiedy Wall·e poznaję EVE – mimo, że film dzieje się za 700 lat – opowiada historię starą jak świat:)


Zaczarowana

IMDb – 7,0

Zaczarowana

tytuł oryginalny: Enchanted
rok produkcji: 2007
długość filmu: 1h 47 min

Znacie księżniczki disneyowskie – ptaki nad nimi śpiewają, słońce dla nich wstaje, jak śpiewał Kult: „na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek. A przed nią bieży baranek, a nad nią lata motylek”. Taka właśnie księżniczka, w wyniku czarów-marów trafia nagle do współczesnego Nowego Jorku. Co może pójść źle? Wszystko! Oczekiwania kontra rzeczywistość. Księżniczka z bajki i zwyczajny facet. Zobaczcie sami.


plakat filmu familijnego pt. Noc w muzeum

IMDb – 6,4

Noc w muzeum

tytuł oryginalny: Night at the Museum
rok produkcji: 2006
długość filmu: 1h 48 min

Cudowny film przygodowy, który przybliża dzieciom dawny świat i uzmysławia, że eksponaty to żywa historia. Oto Larry został zatrudniony jako strażnik w Muzeum Historii Naturalnej. Pracując na nocną zmianę, dowiaduje się, że właśnie nocą eksponaty ożywają. Rany, jak ja mu zazdroszczę! A co dopiero dzieci!


plakat filmu pt. Niania McPhee

IMDb – 6,5

Niania McPhee

tytuł oryginalny: Nanny McPhee
rok produkcji: 2005
długość filmu: 1h 37 min

Do ojca z gromadką niesfornych dzieci trafia Niania, która ma zapanować nad chaosem. Początkowo dzieci nic sobie nie robią z kolejnej niani, jednak tym razem trafiła kosa na kamień i Niania McPhee wprowadzi porządek w tej rodzinie, co oczywiście nie spodoba się dzieciom. Do czasu. Dużo zabawnych perypetii, ale także wzruszeń. Czasem zastanawiam się, czy potrzebuję takiej Niani, czy może sama już nią jestem?


Opowieści z Narnii

IMDb – 6,9

Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa

tytuł oryginalny: The Chronicles of Narnia: The Lion, the Witch and the Wardrobe 
rok produkcji: 2005
długość filmu: 2h 23 min

Kolejna z klasycznych opowieści, które trzeba znać. Rodzeństwo odkrywa magiczną szafę, która przenosi ich do magicznego świata Narni. Dzieci będą oczarowane opowieścią, a rodzice cudownym klimatem i światem, jaki udało się stworzyć twórcom tego filmu.


plakat filmu pt. Pamiętnik księżniczki

IMDb – 6,3

Pamiętnik księżniczki

tytuł oryginalny: The Princess Diaries 
rok produkcji: 2001
długość filmu: 1h 51 min

To opowieść, którą najlepiej ogląda się mamom i córkom. Nastoletnia, zwykła dziewczyna z San Francisco, zostaje odwiedzona przez nieznaną jej dotąd babcię, która oznajmia jej, że jest następczynią tronu niewielkiego, europejskiego państwa. Dziewczynki, już takie od 8 roku życia, będą zachwycone perypetiami dziewczyny, która ma stać się królową.


plakat filmu familijnego pt. Shrek

IMDb – 7,8

Shrek

tytuł oryginalny: Shrek
rok produkcji: 2001
długość filmu: 1h 30 min

Bez dwóch zdań klasyk, który po prostu musiał się tu znaleźć. W Polsce zapisał się na kartach historii, dzięki brawurowemu tłumaczeniu i cudownemu dubbingowi. Pewnie nawet nie wiecie, że w oryginale bohaterom głosy dodawały takie tuzy aktorstwa jak Mike Myers, Eddie Murphy czy Cameron Diaz! Ale chyba mimo tego polski dubbing wygrywa:) 


Najfajniejsze filmy familijne XX wieku:

Mała księżniczka

IMDb – 7,7

Mała księżniczka

tytuł oryginalny: A Little Princess
rok produkcji: 1995
długość filmu: 1h 37 min

Tę opowieść zna chyba każdy. No może każda?. Mała Sara trafia na pensję do Panny Mincin, gdzie ma pobierać naukę. Gdy jednak nadchodzą wieści o śmierci jej ojca, okrutna właścicielka szkoły zamienia życie Sary w piekło, degradując ją z pozycji bogatej uczennicy do służącej. To klasyka gatunku, pełna wzruszeń i emocji.


 Jumanji

IMDb – 7,0

Jumanji 

tytuł oryginalny: Jumanji 
rok produkcji: 1995
długość filmu: 1h 44 min

Chłopiec, który odnalazł grę, trafia do serca dżungli w niewiadomy sposób. Mija 26 lat, gdy dwójka dzieci, wprowadzając się do jego domu, odnajduje tę grę i zaczyna w nią grać. Oni również zostają wciągnięci do świata Jumanji. Czy im wszystkim uda się wydostać? Świetna rozrywka dla dzieci i rodziców.


plakat filmu pt. Dzieci z Bullerbyn

IMDb – 6,7

Dzieci z Bullerbyn

tytuł oryginalny: Alla vi barn i Bullerbyn
rok produkcji: 1986
długość filmu: 1h 27 min

Znów – klasyk, którego nikomu nie trzeba przedstawiać – nie udało mi się odkopać żadnego trailera – kliknięcie w plakat przeniesie was wprost do drugiej części filmu z nowymi przygodami!


plakat filmu familijnego pt. Akademia Pana Kleksa

IMDb – 6,8

Akademia Pana Kleksa

tytuł oryginalny: Akademia Pana Kleksa
rok produkcji: 1983
długość filmu: 2h 38 min

Polacy nie gęsi – więc i nasz swojski prekursor Harry’ego Pottera musiał się znaleźć w tym zestawieniu. Absolutny klasyk. Ja sama oglądałam go może z 50 razy na kasecie VHS. A razem z Lilką zdarzyło się to już może z 10 razy. Soundtrack dzieci znały na pamięć zanim w ogóle poznały co to telewizor:)


plakat filmu pt. E.T.

IMDb – 7,8

E.T.

tytuł oryginalny: E.T. the Extra-Terrestrial
rok produkcji: 1982
długość filmu: 1h 55 min

To najstarszy film w rankingu. Aż trudno uwierzyć, że ma już 38 lat! Opowieść o kosmicie, który przypadkowo został na ziemi i trafił pod opiekę chłopca, urzeka już kolejne pokolenia. Dzieci muszą zobaczyć E.T., a dorośli… no cóż, rozczuliło mnie oglądanie tego filmu. Uśmiechałam się też z ciekawością, oczekując na scenę odlotu statku kosmicznego. Fajnie sobie kiedyś radzili, gdy nie było takich możliwości technologicznych, jak dziś.


Najfajniejsze filmy familijne

Tu łapcie Seriale dla dzieci na Netlixie

A tu macie nasze ulubione Seriale 2020

Tu znajdziecie coś dla dorosłego widza – nasze najlepsze seriale Netflix a tu Najlepsze seriale HBO GO

Tu znajdziecie odpowiedź Jak wprowadzać dzieci w świat bajek

a jak już je wprowadzicie zapraszam po Najlepsze bajki na Netflix a tu wpis w którym znajdziecie najlepsze bajki edukacyjne, dostępne też poza Netflixem

Twoje najlepsze filmy familijne!

Koniecznie napisz mi co jeszcze jest „lekturą obowiązkową” w Twoim domu! Jakie są twoje ulubione filmy familijne? Obiecuję zebrać najczęściej powtarzające się sugestie i zaktualizować wpis o tytuły, które przegapiłam!

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

5 ulubionych sałatek

  • PRZEPISY
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [7]

Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisami na moje ulubione sałatki. Są bardzo proste w wykonaniu, a do tego pyszne. Myślę, że każda z nich nadaje się na święta, Sylwestra albo można ją zrobić bez okazji.
Wszystkie przepisy mam od moich znajomych i robiłam je już wielokrotnie.

Wybaczcie brak zdjęć, ale jestem już na urlopie:)

Table Of Contents

Sałatka z makaronem i rukolą

Składniki:

pół opakowania makaronu w kształcie ryżu tzw. risi, risoni lub orzo
rukola
ser feta
suszone pomidory
pestki dyni
oliwa z oliwek
sól
pieprz

Wykonanie:


Makaron gotujemy w osolonej wodzie. W międzyczasie myjemy rukolę i ją suszymy.
Ser i suszone pomidory kroimy na niewielkie kawałki. Dodajemy ostudzony makaron, rukolę, sól, pieprz i oliwę.
Na koniec na suchej patelni prażmy pestki dyni. Posypujemy nimi sałatkę na górze.

Sałatka z selerem

Składniki:

słoik selera konserwowego
pół puszki ananasa
czerwona fasola
por (zielona część)
ser feta (lepsza będzie Delaktis niż z Mlekovity, bo jest bardziej miękka)
majonez
sól
pieprz

Wykonanie:

Selera, ananasa i fasolę odsączamy z zalewy. Pora myjemy i kroimy w plastry na półksiężyce.
Ser feta kroimy na niewielkie kawałki.
Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy do lodówki.

Sałatka z kozim serem

Składniki:

mix sałat lub rukola
kozi ser w roladce
duży burak
orzechy laskowe lub pestki dyni
pomidorki koktajlowe lub suszone
sól
pieprz
oliwa
ocet balsamiczny lub glazura

Wykonanie:

Sałaty myjemy i suszymy.
Buraka w skórce pieczemy w folii lub gotujemy w garnku do miękkości. Można przekroić go na pół aby ten proces szybciej nastąpił.
Ser kozi kroimy w plastry lub kruszymy
Ugotowane buraki obieramy i kroimy na małe kawałki.
Pomidory kroimy.
Orzechy lub pestki dyni prażymy na suchej patelni.
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Na koniec polewamy odrobiną oliwy z oliwek i octem balsamicznym.

Sałatka z Ricottą

Składniki:

ser Ricotta
sałata roszponka
pomidorki koktajlowe
pestki słonecznika/ dyni
żurawina
ocet balsamiczny
ząbek czosnku
miód/ syrop z agawy
sól
pieprz

Wykonanie:

Sałatę myjemy i suszymy
Pomidorki kroimy na pół.
Pestki prażymy na suchej patelni.
Wszystkie składniki razem mieszamy.
Dressing: łyżka octu balsamicznego, łyżka oliwy z oliwek, ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, łyżeczka miodu. Wszystko razem mieszamy i polewamy.

Korzenne śledzie na słodko

Składniki:

śledzie (wg uznania, ja wolę te w occie)
ciastka korzenne Tago
jabłko
żurawina suszona
majonez
sól
pieprz

Wykonanie:

Śledzie kroimy na niewielkie kawałki
Jabłko obieramy ze skórki, i kroimy na małe kawałki
Żurawinę parzymy wrzątkiem.
Ciastka kruszymy (ilość wg uznania), zostawiamy kilka całych do przyozdobienia
Śledzie, pokruszone ciastka, jabłko i żurawinę mieszamy razem z majonezem. Dodajemy przyprawy. Wygładzamy całość łyżka na półmisku i obkładamy dookoła ciastkami. Całość jest najlepsza po 2-3 godzinach w lodówce.

Smacznego:)

Jeżeli macie jakieś ciekawe przepisy, które robicie od lat to również się podzielcie:)

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Ja pierniczę!

  • PRZEPISY
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [27]

Ale była praca! Gotowanie z dzieckiem to nie lada wyzwanie:)

Pod koniec mam dla Was świetny sposób na nietypowe pierniczki!

Podaję świetny przepis na pierniczki Agnieszki Maciąg, który ukazał się w grudniowym numerze Urody życia. Wyszły w sam raz, nie potrzebują mięknięcia w puszce. Są mocno korzenne i lekko słone. Tak jak lubię.

Pierniczki korzenno-imbirowe:

Składniki:

  • 500 g mąki
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1-2 łyżeczki  przyprawy korzennej
  • 100-110 g masła
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 200 ml syropu z agawy
  • szczypta soli

Wykonanie:

  1. W garnuszku o grubym dnie rozpuść masło, dodaj cukier, syrop z agawy oraz przyprawy: cynamon imbir i przyprawę korzenną. Lekko podgrzej i wymieszaj, by cukier się rozpuścił. Odstaw do ostygnięcia.
  2. W misce wymieszaj mąkę, sól i sodę. Dodaj schłodzone masło z cukrem i przyprawami. Zagnieć ciasto. Owiń je folią i włóż do lodówki na 30 min.
  3. Piekarnik nagrzej do 180 st.
  4. Na stolnicy wysypanej mąką rozwałkuj ciasto na grubość 5 mm i foremką wycinaj ciastka. Ułóż je na blaszce wyłożonej pergaminem.
  5. Piecz ok 10-15 min, aż będą rumiane.

A to nasze pierniczenie.

DSC_1945
DSC_1962
DSC_1957
DSC_1963
DSC_1970
DSC_1976
DSC_1988
DSC_2012
DSC_1998-side
DSC_2017
DSC_2035-side
DSC_2039
DSC_2053

A teraz mam dla Was fajny motyw do wykorzystania – niekoniecznie z piernikami.

W środku ciastka wykrajamy dziurkę i tam nasypujemy pokruszonych landrynek. Zobaczycie na końcu co pięknego powstanie.

DSC_2043
DSC_2047

Tadam! Piernik z prześwitującą szybką:)

DSC_2059
DSC_2064
DSC_2071

Myślałam, że muszą zmięknąć, ale nie ma takiej potrzeby.

DSC_2079
DSC_2085
DSC_2096

Tak się prezentują domki:)

DSC_2114

Jakoś przy tym pierniczeniu mi się przypomniało, że była właściwie jedna rzecz, którą Lilka napisała w liście. Chciała stół i krzesła dla myszek żeby mogły siedzieć przy stole na kolacji tak jak my. Wzruszyło mnie mocno te wyznanie i oczywiście będą czekać na nią pod choinką.

 Maileg 

DSC_2124
DSC_2128
DSC_2133
DSC_2136

Na zdjęciach szare krzesełko Tripp Trapp – niezwykły pomocnik podczas gotowania oraz jedzenia.

W Nowym Roku planuję bardzo obszerną recenzję.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Jak pasję zamienić w biznes?

Niedługo przywita nas koniec roku. Czas spędzony z rodziną nastraja do przemyśleń, a ta magiczna cezura kiedy o północy niebo rozświetla łuna światła skłania do rachunku sumienia. Są to chwile przepełnione refleksjami o mijającym roku, a nawet latach. Wiele z nas wchodzi w Nowy rok z różnymi postanowieniami oraz marzeniami. Niektórzy nie mają potrzeby zmiany czy wywrócenia życia do góry nogami, a inni duszą się swoim dniem codziennym i mają wszystkiego serdecznie dość.

Bardzo lubię słowa Stanisławy Celińskiej:

IMG_0084

No właśnie. Zmień wszystko. Czyli co?

Dla mnie najważniejsza jest rodzina. Kiedy urodziłam Lilkę przewartościowałam wiele spraw, które do tej pory były dla mnie bardzo ważne. Zeszły na dalszy plan, a ja mogłam w pełni skupić się na nich. Kiedy Lilka miała 1,5 roku postanowiłam wrócić do pracy. Nie chciałam zapomnieć wszystkiego.

Mój zawód wymaga ode mnie ciągłej praktyki. Kiedy nie pracuję – sporo zapominam. Uznałam, że to dobry moment  by wrócić. Jednak firma zdecydowała za mnie i chcę im dziś za to podziękować. Owszem, wtedy byłam pełna żalu i czułam, że świat mi się zawalił. Nie miałam pomysłu na siebie i nie wiedziałam co dalej robić.

Chociaż mój rozsądek już zaczynał mi podpowiadać co powinnam robić w życiu. Jeżeli wróciłabym do pracy – w domu byłabym ok godziny 18. Ta myśl była nie do zniesienia. Mam widzieć moje dziecko ok 3 h dziennie? Na samą myśl łzy napływały mi do oczu. Stwierdziłam, że muszę zrobić wszystko żeby móc pracować z domu. Tak żeby spędzać czas z dzieckiem, a w chwilach kiedy jest zajęta lub śpi- pracować. To było moje marzenie. Myślałam nawet o napisaniu książki. Razem z mężem usiedliśmy przy kuchennym stole z lampką wina i zrobiliśmy biznes plan.

Do tego momentu cały czas pisałam bloga Liliija.(kto pamięta?:)

Lubiłam to bardzo, ale traktowałam te zajęcie raczej jako hobby, pasję. Myślałam również, że będzie to fajna pamiątka dla nas. Czytelników było coraz więcej, a ja w wolnej chwilach pisałam coraz bardziej zaangażowane treści. W międzyczasie okazało się, że wpisy związane z moim wykształceniem cieszą się największym powodzeniem, a te „pamiętniczkowe” odwiedza tylko garstka.

Nie spodziewałam się, że inne mamy interesuje mój punkt widzenia. Wiele z Was pisało do mnie później meile, że bardzo im pomogłam. To był największy motywator. Mogłam wykorzystać moją wiedzę teoretyczną i praktyczną, którą nabyłam na wielu kursach oraz studiach. Cieszyło mnie to ogromnie, bo mogłam być na bieżąco z badaniami, nowymi trendami i lekturami. Wtedy zapaliła mi się lampka.

Tak, to będzie mój biznes

Oczywiście, znalazła się garstka osób, którym nie odpowiadają wpisy sponsorowane. Pomyślałam, że nie będę się tym przejmować, bo korzystacie z mojej wiedzy, którą zdobyłam na płatnych kursach. Jeżeli chcielibyście się dowiedzieć wielu z tych inforamcji, które zamieszczam na blogu musielibyście zapłacić sporo pieniędzy.

Nie raz dostawałam od Was nagarnia Waszych dzieci z zapytaniem czy to jest powód do niepokoju. Oczywiście nie da się zdiagnozować dziecka przez skype czy telefon, ale można napisać wskazówki co dalej robić albo czy się niepokoić. Wielu z Was pisałam nawet zalecenia do domu.

Takie cuda tylko na nebule:) Uważam, że jest to uczciwe. Korzystacie z moich pomysłów codziennie. I bardzo mnie to cieszy! W nowym roku również dam z siebie wszystko. Znów przełożę moje zakurzone książki do przeczytania „na kiedyś”. Teraz jest mój czas i ja o tym wiem. Mam zamiar wykorzystać go w całości.

Ktoś niedawno mnie zapytał, czy nie wolałbym wrócić do prowadzenia terapii.

Bardzo długo o tym myślałam. Odpowiedź brzmiała „nie”. Od  kiedy mam dziecko moje podejście zupełnie się zmieniło. Poświęcam tak dużo czasu, energii i cierpliwości Lilce, że nie byłabym w stanie podarować ich w takiej samej ilości innym pacjentom, a lubię dawać z siebie wszystko.

Czułabym się doszczętnie wyeksploatowana. Dlatego wolę działać teraz w trochę innych zakresach, ale wciąż pokrewnych. Do tego w końcu mogę wykorzystać moje pomysły. Uwielbiam tworzyć różne rzeczy tutaj na blogu. Mogę się realizować w różnych dziedzinach i to mi najbardziej odpowiada. Mogę łączyć pracę z życiem rodzinnym, a właściwie blog jest już tak wpleciony w nasz lifestyle, że nie odczuwam, że jest to praca, bo ją bardzo lubię.

IMG_0085

Prawda to.

Nie było łatwo, bo to co zazwyczaj widzicie na blogu jest efektem wielu godzin pracy. Jak powstają moje wpisy? Najczęściej mam już gotowy pomysł, który później realizuję, ale zdarzają się również sytuacje odwrotne: mam ciekawe zdjęcie i myślę o tekście do niego. Są wpisy, które rosną w mojej głowie nawet przez rok. Spisuję wszystkie pomysły, a później realizuję punkt po punkcie.

Blogowanie to jest praca, która wymaga myślenia  około 14 h na dobę. Wydaje się sporo, bo o blogu nie myślę tylko wtedy kiedy śpię. Zmywam naczynia i myślę o zdjęciach. Rozwieszam pranie i układam w głowie zdania do nowego wpisu. Prasuję, oglądam serial i myślę o nowych tematach.

Jestem szczęśliwa z tym co robię i mam nadzieję, że blog będzie szedł w dobrym kierunku.

Dlatego tak ważni jesteście dla mnie. Po każdym wpisie zaglądam, czy temat Wam się podobał. Zawsze na Facebooku rozwijam listę, kto kliknął „Lubię to” są tam Wasze imiona i nazwiska, które działają na mnie motywująco. Na blogu komentuje tylko garstka, której jestem ogromnie wdzięczna:) A reszta to tylko liczby. Na Facebooku jest inaczej, bo tam jesteście zmaterializowani.

Zastanawiam się czasami dlaczego mi się udało? Wiele osób traci chęci do blogowania po jakimś czasie. U mnie pojawił się tylko jeden kryzys, ale przetrwałam go. Pisałam mimo tego, że totalnie mi się nie chciało i miałam nawet myśli żeby blog zamknąć. Przetrwałam to i wena napłynęła ze zdwojoną siłą. Mam kilka swoich zasad, których się trzymam.

Wiem, że mogą Wam pomóc przy zakładaniu własnego biznesu.

  1. 2 lata na rozruch – jest to czas kiedy okazuje się czy biznes był warty wkładu pracy i pieniędzy czy nie. Jeżeli po 2 latach nie będziecie zarabiać – trzeba pomyśleć o innej działalności. Tak samo jest z blogowaniem.
  2. Skup się na tym w czym jesteś dobry, na tym co lubisz. Takie zaangażowanie będzie najbardziej produktywne.
  3. Znajdź niszę. Wyspecjalizowane sklepy lub blogi cieszą się w dzisiejszych czasach ogromnym powodzeniem,
  4. Social media- w dzisiejszych czasach jeżeli nie ma Cię na Facebooku lub na Instagramie nie istniejesz. Nawet moja mama, która jest po 50-tce używa ich do promocji swojego sklepu.
  5. Inwestowanie – mało który biznes będzie cieszył się powodzeniem bez wkładu własnego. Ja inwestuję w sprzęt elektroniczny: aparat, obiektywy, kamera Gopro, laptop; szkolenia i kursy; książki branżowe oraz reklama na Facebooku
  6. Praca, praca, praca. Po tym jak stwierdziłam, że blogowanie będzie moją pracą poświęciłam jej bardzo dużo. Nawet z rotawirusem pisałam wpis. Nie ma, że mi się nie chce. Przyzwyczaiłam Was do min. 3 wpisów tygodniowo i tak ma być. Czuję się w obowiązku dotrzymywać słowa.
  7. Nie przejmować się małymi porażkami. W końcowym bilansie zysków i strat na pewno będzie ich mniej.
  8. Jeżeli masz jeszcze czas i chęci zawsze możesz poszerzyć działalność na inne tematy.
  9. Słuchaj swoich klientów. To oni często dadzą Ci najlepszą wskazówkę.
  10. Wkładaj serce w to co robisz i bądź swoją marką.

Ja również mam sporo projektów, które realizuję poza blogiem.

Ale zaczęły się od mojego bloga. Na przykład w przyszłym roku zostanie wyprodukowana pomoc edukacyjna, którą stworzyłam.

Ostatnio również wykonywałam zdjęcia do bardzo fajnego sklepu. Jest to dla mnie duża nobilitacja, że komuś podoba się mój styl fotografowania. Tym bardziej, że jest to polska, mała firma, która tworzy piękne i użyteczne produkty. Jesteście ciekawi? To http://fabrykaprzescieradel.pl  Kolorowe prześcieradła, szyte w Polsce mogą być bardzo ciekawą dekoracją wnętrza.

Do  tej pory mieliśmy tylko białe, zwykłe z Ikei. A teraz przekonałam się, że prześcieradło nie musi być nudne. Fajne, wesołe wzory ożywią każde wnętrze. Wykonane ze 100% bawełny, więc dla mojej alergiczki są idealne. Zobaczcie jakie  piękne, a do tego w rozsądnej cenie- świetny pomysł na prezent last minute.

DSC_1276
DSC_1340
DSC_1397
DSC_1422

Zdjęcia zrealizowane dzięki http://muppetshop.eu

DSC_1677
DSC_1712
DSC_1771
DSC_1819

A tak wygląda backstage

DSC_1739

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Świąteczne prace domowe

  • DIY
  • 4  min. czytania
  •  komentarze [19]

Dziś chcę Wam pokazać jak w prosty, a zarazem ciekawy możemy stworzyć razem z dzieckiem ozdoby choinkowe. Każda z  nich ćwiczy małą motorykę, więc oprócz ciekawego efektu wizualnego mamy zajęcie, które łączy przyjemne z pożytecznym.

Można kupić gotowy zestaw za 11-12 złotych

Te niżej robiła Lila:)

DSC_1822

Ale mam też dla Was kilka moich pomysłów.

Najciekawszą z nich są choinki z patyczków. Drewniane patyczki można kupić w Tigerze, Empiku lub w Paperconcept za niewielkie pieniądze. Zużyjemy tylko kilka, a reszta zostanie nam na inne zabawy.

DSC_1824

Przygotowujemy wcześniej kilka choinek. Ja moje skleiłam bardzo mocnym klejem i zostawiłam do wyschnięcia. Można też użyć taśmy. Jeden patyczek lekko skróciłam (ten na dole).

DSC_1826

Tak wyglądają wszystkie razem

DSC_1828

I teraz przystępujemy do ozdabiania

według gustu, możliwości i dostępności materiałów. Ja moje półprodukty zbieram cały rok. Nie wyrzucam żadnej folii, ani papieru kolorowego.

Pierwsza

brokat na klej w płynie plus gwiazdki (Paperconcept). Duża gwiazdka wycięta z miękkiej, brokatowej pianki, która co roku jest we wrześniu w Biedronce.

DSC_1833

Druga

drucik kreatywny i dzwoneczki (Paperconcept). Nie dość, że ładnie wygląda to i dzwoni.

DSC_1834
DSC_1835

Trzecia

drucik kreatywny i koraliki

DSC_1839
DSC_1842

Czwarta

taśmy washi tape (Tiger)

DSC_1843

Piąta

taśma koronkowa  i confetti z urodzin 2013 r. (Tiger)

DSC_1845
DSC_1847

Szósta

tu poniosła mnie fantazja:) Piórka (Tiger)

DSC_1851

Inna wersja choinki może być taka. Wystarczy tylko poobcinać brzegi patyczków.

DSC_1860

Wszystkie razem wyglądają następująco:

DSC_1863

Inną, ciekawą ozdobą do wykonania z dzieckiem jest choinka z patyczków kreatywnych stylizowanych na sosnę. Jest to bardzo interesujące doznanie sensoryczne, bo igiełki są szorstkie.

Można na nie nawlekać korale, dzwoneczki, pocięte słomki, a nawet suchy makaron penne.

DSC_1872
DSC_1874
DSC_1881
DSC_1884
DSC_1885

Idealna pomoc do ćwiczenia koordynacji ręka- oko.

DSC_1893

Ostatnia moja propozycja to bombki papierowe.

Potrzebujemy kolorowy papier, nożyczki i zszywacz.

DSC_1894

Wycinamy pary pasków z podobnego kolorystycznie papieru oraz zostawiamy jeden pojedynczy (to będzie środek).

DSC_1896

Następnie razem spinamy wszystkie końce i gotowe.

DSC_1900
DSC_1907

Jedna fotka z backstage’u

DSC_1867

Tak ozdoby prezentują się na choince. A na ostatnim zdjęciu jest bombka zrobiona przez Lilkę w przedszkolu.

DSC_1911
DSC_1912
DSC_1915
DSC_1916

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Choinko, piękna jak las

  • DZIECKO
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [8]

Ehhh minęły czasy kiedy w Wigilię chodziło się do lasu z dziadkiem żeby szukać tej jedynej. Dziś się jeździ do Leroy Merlin.

Zobaczyła ją!

DSC_1503

Pan wkłada ją do siatki, a  i tak tata jest zły, że ma igły w samochodzie.

DSC_1513

Wszystkie ozdoby są dopasowane kolorystycznie i nie wiszą prawdziwe cukierki.

Gdzie te poobijane bombki, które pamiętają dzieciństwo mojej mamy?

DSC_1521

O tempora! O mores!