fbpx

(Nie) samodzielność

Jestem typem obserwatora. Lubię patrzeć na ludzi, ich zachowania, reakcje na daną sytuację. A najbardziej lubię obserwować dzieci (pewnie też z racji zawodu). A dlaczego? Bo najczęściej dzieci mają tak niesamowite pomysły, że dorosły nigdy by na to nie wpadł. Mogę siebie spokojnie nazwać matką -obserwatorem. Jak widzę, że Lili nie może sobie z czymś poradzić najczęściej nie robię nic tylko patrzę. Pewnie zapytacie: „Jak to nic?” No nic nie robię. Siedzę, stoję, leżę i patrzę jak wybrnie z danej sytuacji.

Co więcej sprawia mi to ogromną frajdę, bo wiem, że Lili myśli, kombinuje, sprawdza… No właśnie.

Problem pobudza do myślenia.

Jest rozwojowy. Staram się nie robić nic za nią, co jest na jej poziomie. Chyba, że jest zagrożenie zdrowia, wtedy oczywiście interweniuję. Jak pisała Maria Montessori: „Pomóż mi to zrobić samemu”. Dokładnie to jest moja maksyma w wychowywaniu Lilki. Jeżeli prosi mnie o pomoc, robię to w jak najmniej inwazyjny sposób. Chcę żeby była samodzielna. Bardzo jej ufam. Daję do zabawy małe przedmioty, bo wiem, że nie weźmie do buzi. Pozwalam chodzić po schodach. Kiedy gdzieś sama się wdrapie nie ściągam jej, bo wiem, że skoro sama tam weszła to będzie umiała też zejść. Owszem boję się o nią, ale w granicach rozsądku. Dlaczego to piszę? Bo niestety coraz więcej dzieci jest tylko marionetkami w rękach rodziców. 

Przerażają mnie dzieci, które są we wszystkim wyręczane.

Pozwolę sobie przytoczyć przykłady z otoczenia, że np. 7,5 letnie dziecko nie umie posłodzić picia (o szkodliwym wpływie cukru nie będę się rozpisywać;). Jest to nie do pomyślenia. Dzieci karmione do 10-11 roku życia przez rodziców. Przykładów znam mnóstwo. Dlaczego rodzice nie mają zaufania do swoich dzieci???Jak sama przypominam moje dzieciństwo pamiętam, że mama miała do mnie ogromne zaufanie. Wiedziała, że nie zrobię niczego głupiego, zagrażającego życiu. Od małego powierzała mi mnóstwo obowiązków. Kiedy byłam w 1 klasie podstawówki wysyłała mnie z pieniędzmi do sklepu po zakupy lub rok później żebym zapłaciła rachunki. Jak teraz o tym myślę, to rzeczywiście pozwalała mi na dużo.

Wyrosłam na bardzo samodzielną osobę. Dwukrotnie byłam sama za granicą. Nie boję się ludzi i świata. Ostatnio zapytałam mamę czy się nie bała puszczać mnie w tzw. samopas. Odpowiedziała, że bała się bardzo, ale cały czas sobie powtarzała sobie, że wychowuje mnie nie dla siebie, tylko dla świata. Tak samo chcę wychować Lilę, jak moja mama wychowała mnie. Mam nadzieję, że wystarczy mi wiary i cierpliwości w nią i jej naturalne instynkty.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Świątecznie

  • DZIECKO
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [7]

Wszystkim czytelnikom naszego bloga życzymy wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz samych cudów w 2014 roku.

A tu mały Mikołaj w saniach:

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Prace domowe #2

  • ZABAWKI
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [20]

W niedziele miałyśmy iść na super imprezę na Mińskiej 25 (Super Kiddo), ale katar Lilki i londyńska pogoda nakazała nam zostać w naszym M. No i dopadły nas nudy. Nie pisałam Wam jeszcze o tym, że Lili nie bardzo bawi się zabawkami. Jako pedagog- matka (podobno najgorsze połączenie) bacznie ją obserwuję. Obecnie Lily ma okres sensytywny na kółka. Wszystko co okrągłe jest na topie. Tak też do sortera wpadają tylko kółka, uwielbia balony, piłki i inne okrągłe rzeczy. Na poczekaniu stworzyłam jej sorter (oczywiście kółek). Bardzo jej się podobało, a pomysł prosty. Szkoda tylko, że nie miałyśmy rolki po ręczniku papierowym. Wtedy efekt byłby jeszcze lepszy.

 
Drewniane kółka pochodzą z tej gry:
 

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Instagramy #19

  • DZIECKO
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [17]

Dawno nie było. Już nadrabiamy…

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Co, gdzie, jak w Warszawie – Cud Miód Malina

O tym miejscu dowiedziałam się od mojej koleżanki Zuzy. Chodzimy tam bardzo często. Uważam, że jest to jedno z lepszych miejsc dla malutkich dzieci. W wielu knajpach dla dzieci kącik dla niemowląt jest tzw. prowizorką. Cud Miód Malina  taka nie jest. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Właścicielka ma małe dziecko i doskonale wie, czego takim szkrabom trzeba. Czyli jest miękki dywan, leżaczek (chociaż nie przepadam – jak ktoś nie czytał Leżaczek bujaczek), zabawki dla niemowląt.

Do tego jest pyszne i tanie jedzenie. Pani za barem tak zmodyfikuje Ci danie, że nawet alergik zje. Aniu, dobre były naleśniki z kozim mlekiem? O przewijakach nie wspominam, bo to oczywistość. Kto nie był niech się wybierze. A no i ma coś czego nie ma Pompon. Tłoku.

Fot dużo. Wybaczcie…

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

qchnia Brio

  • ZABAWKI
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [13]

No i jest nasz prezent mikołajkowy. Ekhmmm, tzn. Lilu Mikołaj to wyprodukował daleko w Laponii (prawie się zgadza kierunek fabryki Brio). Na pierwszy rzut oka jest świetna. Wykonana bardzo starannie, drewno świetnej jakości (jak to Brio). Jak tylko ją dostała to wpakowała prosiaka do piekarnika. Hahaha, moja kucharka. No i będzie wieprzowina na obiad.

Myślę, że to świetny prezent, bo można dokupować do niego rożne rzeczy: garnki, warzywa, fartuszek. Do tego jest lekka. Docelowo będzie stała w kuchni, a teraz żeby jeszcze mogła się nią nacieszyć stoi w salonie. Enjoy!

A jak tam u Was prezentowo?

p.s. Dodam jeszcze, że mnie Mikołaj nie pominął i sprawił mi kurs fotografii:) Kocham Mikołaja!

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Cookie monster

  • DOM
  • 2  min. czytania
  •  komentarze [32]

Pewnie myśleliście, że poprzedni wpis o zdolnościach kulinarnych Lili to było czcze gadanie (a raczej pisanie). Ha! O to dowód! Lili zrobiła ciacha, no a ja jej tylko troszkę pomogłam.

Zdradzę Wam też pewien sekret… W naszej rodzinie jest jeden Ciasteczkowy potwór… Dlatego często i gęsto coś słodkiego gości na naszym stole. Najczęściej są to zdrowe słodycze bez cukru, a czasami z niewielkim dodatkiem brązowego. Jedne z ulubionych to ciasteczka owsiane z bloga jadłonomia.com

A tak serio Lili zjadła 2 kęsy i wyrzuciła ciastko, bo nie przepada za słodkim. Za to ja jestem tytułowym potworem. Pozdrawiam, znad korzennej herbaty i ostatniego owsianego ciasteczka:)

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!

Kuchenne rewolucje

  • ZABAWKI
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [21]

No cóż mam poradzić, rośnie mi w domu mały Masterchef. Aby wspierać talent postanowiliśmy zakupić córce odpowiedni sprzęt AGD. Długo wybierałam. Kilka kryteriów musiało być spełnionych. Po pierwszy wizualny, po drugi gabarytowy ( nasze m2 już trzeszczy), po trzecie musiała być drewniana. I tyle. Kuchnia zakupiona. Zgadniecie która? 

1. Ikea 2. Vilac 3.Le Toy Van 4.Brio

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!