Zdrowe słodycze dla dzieci: lista hitów, które mam zawsze w szafce

Zdrowe słodycze dla dzieci – bez cukru, bez barwników na stałe zagościły w polskich domach. Bardzo mnie to cieszy, że jest coraz więcej lepszych zamienników. Kiedyś było ich zdecydowanie mniej i nie były powszechnie dostępne. Teraz właściwie w każdym sklepie możemy kupić różne zdrowe przekąski dla dzieci (i nie tylko).

Zdrowe przekąski dla dzieci i słodycze z dobrym składem kupuję bardzo często – są też dla mnie dobrym dodatkiem do lunchboxa. Mam w domu specjalną szafkę na te produkty i sięgam po nie kiedy przychodzi ochota na coś słodkiego.

Dziś pokażę nasze ulubione słodycze, które są szeroko dostępne, smaczne i z dobrym składem.

Takie zdrowe przekąski idealnie też nadają się jako dodatki do prezentów np. na urodziny do kolegi – dlatego mam w domu zawsze zapas.

REKLAMA

TOP lista zdrowych słodyczy dla dzieci

Głodny wilk na tropie

  • do kupienia w Rossmann
  • dostępne smaki: czarna porzeczka, mango, truskawka, brzoskwinia

Owocowa przekąska bez dodatku cukru i barwników w formie żelków w kształcie puzzli. W każdym opakowaniu znajdziecie też kartę z ciekawostkami, zagadkami, informacjami. Smak jest genialny, mocno owocowy i intensywny – a jednocześnie ciekawy. Muszę zwrócić uwagę na opakowanie w kształcie karty – jest świetne – mieści się w małych kieszonkach, lunchboxach czy torbach rodziców. Jeżeli jeszcze nie znacie, to koniecznie spróbujcie.

Smile base – Pieczone jabłko – ciastka bez mąki

  • dostępne w Rossmann
  • dostępne smaki: klasyczne pieczone jabłko, pieczone jabłko z nutą owoców jagodowych

Pyszne ciasteczka bez mąki Smile Based zawierają 93% świeżo pieczonych jabłek. To produkt w 100% naturalny i przygotowany ręcznie. Nie posiadają glutenu ani cukru w składzie, a do tego przyjemnie chrupią. Idealny dodatek do śniadaniówek.

REKLAMA

Inka Owsiane serduszka musli

  • dostępne np. w Rossmannnie
  • dostępne smaki: kokos, czekolada

Małe owsiane ciasteczka w kształcie serduszek. Skład jest prosty, mają trochę cukru, ale nie są bardzo słodkie. Idealne jako przekąska.

Żelki HAPS!

  • Dostępne w Żabce
  • dostępne smaki: malinowe, mango

Smaczne żelki z dobrym składem. Cała linia HAPS w Żabce jest godna uwagi i jak nie mamy nic w domu, to często dorzucam do koszyka.

Baton FRUPP

  • Dostępny w wielu sklepach, ja zamawiam najczęściej hurtowo na Allegro
  • dostępne smaki: wiśnia, brzoskwinia, truskawka, jabłko-marakuja, malina, jabłko-jagoda, gruszka-cynamon, jabłko

Muszę przyznać, że te batoniki o smaku truskawki kupuję najczęściej ze wszystkich tutaj. Skład to same owoce liofilizowane – zawierają też sporo błonnika. A do tego są lekkie i zajmują mało miejsca.

REKLAMA

Ciastka Ania

  • dostępne w wielu sklepach
  • dostępne smaki: pszenne bez dodatków i z czekoladą
  • nie zawierają barwników, spulchniaczy, ulepszaczy smaku i konserwantów
  • są wypiekane bez tłuszczu
  • zawierają cukier trzcinowy
  • zawierają certyfikowane składniki ekologiczne

Super nadają się też do wypieków – wiele razy robiłam z nich kruchy spód na ciasto.

Owsiane kulki HAPS z czekoladą

  • dostępne w Żabce

Jeżeli nie chce się Wam lepić kulek mocy, to bardzo polecam te ciasteczka. Prosty skład, smaczne i chrupiące. Można je wrzucić do lunchboxa na przekąskę.

Ślimak Bob

  • dostępne w wielu sklepach
  • dostępne różne formy i smaki

Chyba wszyscy rodzice znają Ślimaka Boba – ja kupowałam go, kiedy jeszcze w ogóle nie było zdrowych przekąsek bez dodatku cukru dla dzieci. Teraz jest dostępny w różnych smakach, pudełkach, a także w różnych postaciach.

REKLAMA

Teraz jest też dostępny w wersji z nerkowcem – spróbujcie, bo jest pyszny!

Batoniki Dobra Kaloria

  • dostępne w wielu sklepach
  • dostępne różne smaki i opakowania

Dobra Kaloria ma w swojej ofercie kilka słodyczy: batoniki, kulki mocy, mini batoniki. Wszystkie są bardzo dobre i mają przyjemne składy. Muszę przyznać, że ten nowy smak jest genialny! Jak tylko gdzieś zobaczycie to spróbujcie. A ja sama bardzo lubię batoniki proteinowe z białkiem grochu.

Jak widać na rynku jest teraz mnóstwo zdrowych słodyczy dla dzieci z dobrym składem. To znaczy, że jest na nie zapotrzebowanie – bardzo mnie to cieszy, że mamy taki wybór.

A jakie Wy zdrowe słodycze kupujecie najczęściej?

a tu zobaczcie Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze w 15 min

REKLAMA

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Benimar Sport 344 T26 Northautokapp – dlaczego zdecydowaliśmy się na tę alkowę?

Kamperami jeździmy na wakacje już od kilku sezonów. Bogatsi o nabyte na tych kilkunastu wyprawach doświadczenia – zdecydowaliśmy się kupić kampera alkowę! I w tym wpisie opiszemy dlaczego akurat nasz wybór padł na dokładnie ten model – Benimar Sport 344 T26 Northautokapp.

Naszą przygodę z kamperami rozpoczęliśmy kilka sezonów temu. Najpierw wypożyczaliśmy, i wam też to proponujemy! Sprawdźcie się wpierw – czy ten model podróżowania wam w ogóle odpowiada! Jak to kiedyś ktoś satyrycznie ujął – kamperowanie to „podróżowanie jak biedak za ogromne pieniądze”:). My uważamy, że żadna forma podróżowania, nie dała nam takiej bliskości z naturą i takiej frajdy! Natomiast absolutnie rozumiemy, że są ludzie, którzy będą przedkładali formułę all-inclusive!

Nasze dotychczasowe doświadczenia – podróże campervanem

Od 3 lat posiadamy campervana Ford Nugget Plus z zabudową Westfalia. Poznaliśmy już od podszewki plusy i minusy podróżowania campervanem i cóż… W zeszłym sezonie miarka się przebrała:) Rozpoczęliśmy poszukiwania czegoś większego! Rozwinę więc temat – campervan vs. alkowa:

Plusy podróżowania campervanem:

  • możliwość troszkę szybszego przemieszczania się;
  • mniejsze gabaryty – łatwiejsze parkowanie;
  • nie wygląda jak camper – mniej kusi złodzieja?
  • umożliwia „stealth camping” (spanie w miejscach publicznych bez zwracania uwagi)
  • Mniejszy campervan może służyć jako drugie auto w gospodarstwie

Punkt 1 – w porównaniu campervan vs. alkowa – campervan ma mniejszą masę i opory powietrza, można mieć w nim cięższą nogę, natomiast wtedy oczywiście robi się wir w baku i koszty paliwa szybują. Alkową pojedziesz wolniej, ale ze względu na opory powietrze w przypadku obu moich Fordów, średnie zużycie jest… identyczne!

Łatwiejsze parkowanie – zdecydowanie tak, zwłaszcza dla początkujących jak my kilka lat temu – to było jedno z kryteriów dla których zdecydowaliśmy się właśnie na coś mniejszego.

Fakt, że auto wygląda jak typowy busik, sprawia że mniej rzuca się w oczy. Natomiast wprawne oczy „profesjonalisty” i tak od razu dostrzegą gniazda prądu czy wlew wody i kogo ma skusić do złego – skusi.

Jako, że campervan nie ma w pełni funkcjonalnej łazienki/toalety/prysznica – tak naprawdę ciężko o częste kuszenie się na „stealth camping”. Więc ta możliwość też raczej pozostaje w sferze bardziej teoretycznych niż praktycznych zalet.

REKLAMA

Ostatni z wymienionych plusów – tak – jako, że campervan (nawet tak długi jak Nugget Plus – 5,4m) nie jest wcale dłuższy niż wiele osobówek czy vanów. Mieści się więc w miarę wygodnie na dowolne miejsca parkingowe. Jedyne ograniczenie to może wysokość, przez którą nie da się wjechać do wszystkich parkingów podziemnych. Ale nam służy wiernie jako drugie auto. Bardzo go doceniam kiedy wiozę dzieci na jakieś zajęcia pozalekcyjne, inni rodzice często po prostu siedzą za kółkiem w swoich osobówkach czekając na swoje pociechy. Ja tymczasem mogę się wygodnie w tym czasie położyć z książką albo nawet… udać na drzemkę:)

Minusy podróżowania campervanem:

  • nieustanne przekładanie z pustego w próżne;
  • ciągłe rekonfigurowanie ustawienia wnętrza samochodu, nawet po kilka razy dziennie;
  • namiot dachowy nie izoluje praktycznie żadnych dźwięków;
  • mniejsza izolacja termiczna, trudniej je ogrzać i trudniej je schłodzić;
  • bardzo reglamentowana przestrzeń życiowa;

No więc nasze doświadczenie jest takie – campervan będzie doskonałym wyborem jeśli podróżujcie we dwoje! Ewentualnie póki dzieci są jeszcze małe i nie przeszkadza im spanie razem. Nie odczujesz tak bardzo minusów jeśli twój model podróży to szybki transfer na 5 gwiazdkowy camping i przebywanie tam non stop 2 tygodnie!

Wtedy campervan skutecznie zamaskuje swoje minusy. Rozstawisz go raz a dobrze, podłączysz na stałe do prądu by chodziła wentylacja i zapewniała przyjemną temperaturę. Rozstawisz majdan zewnętrzny, kuchnię, szafki, stolik i krzesła czyli zewnętrzny salon – wtedy będzie super.

Nasza historia była po prostu taka, że wybraliśmy się campervanem na 6 tygodniową objazdówkę… właściwie codziennie nocleg gdzie indziej. I o ile, tak, Nugget sprawdził się jako wygodny w prowadzeniu, ale za to przyprawił mnie o garba już po 2,3 dniach w podróży. Rano trzeba było wszystko składać i konfigurować w pozycji do jazdy. Potem kilka godzin na drodze. A wieczorem rekonfigurowanie przestrzeni do spania.

To co rano przekładałeś rano z siedzeń kierowcy i pasażera żeby złożyć łóżka, przekładasz tam teraz z powrotem. Wiedząc doskonale, że za kilka godzin znów przydzie ci powtórzyć to ćwiczenie. I tak w kółko Macieju i znikąd pomocy:) Ta męcząca logistyka, sprawiła że desperacko uchwyciłem się pomysłu, że nasz kolejny camper będzie przeciwieństwem Nuggeta!

Dlaczego camper alkowa?

Nasza rodzina to 2 dorosłych i powoli 2 nastolatków (14 i 10 lat). Dojrzała w nas decyzja, że tym razem będzie to pełnowymiarowy kamper. Ale co wybrać – integra. półintegra, alkowa?

Z każdym z rodzajów mieliśmy już do czynienia. Każdy ma trochę inny charakter i swoje zalety. Nie mogliśmy się zdecydować bez poważnego rozejrzenia się po rynku. Dlatego pojechaliśmy po prostu na targi camperowe. Zarezerwowaliśmy sobie 2 dni, na to żeby w spokoju wejść, dotknąć, poczuć – posłuchać o wszystkich istniejących na rynku rozwiązaniach.

No i to było najlepsze co mogliśmy zrobić. Zanim obejrzeliśmy wszystkie opcje, alkowa nie ukrywam nie była na czele naszej listy. Ten charakterystyczny garb nad szoferką, może wizualnie nie porywać. Niewątpliwie wymaga dodania w swojej mapie mentalnej samochodu kolejnego wymiaru. Już nie tylko trzeba mieć na uwadze szerokość samochodu wjeżdżając w bramki – ale również wysokość! Do tego aerodynamicznie na pewno nie pomaga – to bez dwóch zdań nie są zalety tego rozwiązania.

Co nas więc ujęło w alkowie Benimar Sport 344 T26 Northautokapp

  • najbardziej przestronne wnętrze
  • 3 „wydzielone” strefy aktywności
  • samo jedno łóżko w alkowie jest większe niż masterbed w campervanie
  • 6 miejsc do spania, 6 miejsc dla pasażerów
  • wyposażenie zimowe – umożliwiające podróże CAŁY ROK
  • tylne łóżko z regulowaną wysokością
  • Ford z silnikiem 2.0 l o mocy 165 KM z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów 

Natychmiast po wejściu do jakiejkolwiek alkowy, po prostu czuję się ta przestrzeń! Jest wielki pełnoprawny salon, jest duuuużo miejsca nad głową. Nawet w integrach nie czuliśmy, że jest aż tak przestronnie.

W alkowie macie często tak naprawdę 3 strefy:

pierwsza to alkowa, na której można się położyć, odciąć od reszty towarzystwa zasłonką i otulić się ciepłą kołderką i swoją prywatnością:) Druga podobna strefa jest na tyle auta – czy to łóżko king- czy queensbed – również możemy zasłonić zasłonką. Ułożyć tam i odciąć od reszty kolejnego podróżnika. W końcu 3 strefa – „salon”.

Nawet jak dwoje dzieci śpi już na alkowie i na tyle – wy wciąż możecie trochę „pourzędować” z książką czy filmem w swoim salonie.

Czy to w półintegrach czy nawet w integrach – czyli autach, które nie mają łóżka w alkowie – drugim miejscem do spania jest właśnie salon. Aby zmieścić w nim drugie czy nawet czasem drugi i trzecie łóżko – potrzebna jest konstrukcja z reguły z jakimś opuszczanym z góry łożem. Jeśli ma być ono duże i wygodne = zajmuje dużo przestrzeni. Często, gęsto jego rozłożenie utrudnia, rób wręcz czasem uniemożliwia wchodzenie czy wychodzenie z campera!

REKLAMA

Z tego właśnie względu, uznaliśmy, że to właśnie alkowa zapewnia największą wygodę i niezależność od „stanu skupienia” reszty współpodróżników! Nawet kiedy oni już pójdą spać, w kamperze typu alkowa, wciąż masz strefę gdzie możesz żyć/pracować.

Czyli wygrywasz wolny wieczór ale i co równie ważne PORANKI. Przy systemie który blokuje ci łóżkiem wyjście – pośpisz tyle ile pierwsza osoba, która wstanie! A w alkowie, każdy z wszyskich łóżek, może po cichutku wyjść nie naruszając cennych minut snu reszty współlokatorów!

6 miejsc do spania w Benimar Sport 344

Reasumując konfigurację miejsc do spania w naszej alkowie są to:

  • łóżko w alkowie – 155 x 203 cm (to jedno łóżko nad szoferką, jest przestronniejsze niż nasz masterbed w podnoszonym namiocie nad całym samochodem w Nugget Plus:))
  • łóżko na tyle – 135 x 200 cm
  • łóżko w salonie 140 x 210 cm

Jest to więc owszem, 6 miejsc do spania – natomiast w tym scenariuszu każde z łóżek jest po prostu dwuosobowe. Jeśli macie potrzeby na pojedyncze łóżka, szukajcie aut z konfiguracją łóżek piętrowych.

Jest też słuchajcie opcja, dla tych z was, których alkowa nie pociąga – zobaczcie szczegóły właściwie bliźniaczego modelu – tylko bez alkowy a z opuszczanym w salonie 2 osobowym łóżkiem – TUTAJ

Jeszcze słowo komentarza – tylne łóżko w Benimar Sport 344 jest ruchome! Chodzi o to, że łóżko które jest w tylnej części kampera – jest jednocześnie dachem garażu (tak się nazywa w kamperze bagażnik:)). To oznacza, że jeśli potrzebujecie więcej miejsca na bagaże, rower, skuter – unosicie łóżko. A po wyjęciu tych wyższych bagaży, możecie to łóżko obniżyć by zyskać więcej przestrzeni nad głową. Jest to super elastyczne, genialne w swej prostocie rozwiązanie!

6 miejsc do jazdy w Benimar Sport 344

Pewnie nie każdy porwałby się na wyjazd kamperem w 6 osób. Pewnie nie każdy uznałby jechanie tyłem do kierunku jazdy za komfortowe (2 siedzienia jadą tyłem). Natomiast zdradzę wam pewną tajemnicę… NIKT TEGO NIE SPRAWDZA!

Naprawdę!

Możecie mieć nominalnie 6 osobowego campera – a ruszyć nim w trasę np. w 4 osoby! Cieszyć się tą dodatkową przestrzenią. Czuć się przez nią wręcz rozpuszczony:)! Mając auto zarejestrowane na 6 osób – możecie przewozić nim mniej. Za to w drugą stronę to nie działa. Jeśli kupicie kampera 4 osobowego – to 4 osoby to już wasz max.

A tutaj proszę – jeśli macie ochotę, porwać za wycieczkę babcię i dziadka – voila! Ten model wam to umożliwia.

Dodatkowo – choć nasza rodzina jest mniejsza, to wybierając właśnie ten model, braliśmy pod uwagę, że będziemy go również wypożyczać! I dlatego pożądana była przez nas jak największa elastyczność – otwarcie się również na klientów, którymi mogą być rodziny 5-cio czy nawet 6-cio osobowe!

Northautokapp

Słowo wyjaśnienia co się kryje pod kryptonimem Northautokapp. Zamysł pierwotnie ponoć był taki, że tak zmodyfikowane pod zimowe warunki kampery, miały być sprzedawane do krajów skandynawskich. Obecnie są jednak dostępne dla klientów z całej europy. A to są doskonałe wieści dla amatorów białego szaleństwa! My zdecydowaliśmy się na Northautokapp ponieważ on zapewnia w sobie pakiet zimowy czyli:

  • Izolowany i podgrzewany zbiornik szarej wody;
  • Izolowany stopień wejściowy;
  • Wzmocnione ogrzewanie (Webasto 5500 W);
  • Wzmocnioną izolację rur ogrzewania;
  • Matę termoizolacyjną na przednią szybę;

i powyższe rzeczy to tzw. Winter Pack, a oprócz tegoż zimowego pakietu Northautokapp ma dodatkowo:

  • Opony All Weather (wielosezonowe);
  • 16″ czarne felgi aluminiowe;
  • Reflektory biksenonowe ze światłami do jazdy dziennej LED;
  • Podgrzewaną szybę;
  • Szarą kabinę szoferki – w kolorze Magnetic Grey;
  • Adaptacyjny tempomat;

Wszystko powyższe oznacza, że jak najbardziej można wybrać się na camping na narty! Rury z ogrzewaniem są podciągnięte również do garażu – można więc w nim spokojnie wysuszyć przez noc buty/sprzęt.

Ogrzewanie – webasto działa na ropę, którą po prostu ciągnie sobie z baku. Trzeba pamiętać, żeby przed zadomowieniem się na campingu zatankować – ale potem już ustawiasz sobie pożądaną temperaturę i nie musisz się przejmować gazem/butlami itd. itp. Nam ostatnio po prawie tygodniu stania w Alpach na mrozie pożarło nawet niecałą 1/3 baku.

Kryje się w takim zimowym camperowaniu prawdziwa magia. Możesz codziennie parkować pod innym stokiem, i prosto po śniadaniu wskakiwać w sprzęt narciarski i ruszać przed siebie nartostradą.

I znów – wracając do konceptu wypożyczania komercyjnego – dzięki wyposażeniu Northautokapp – podwajasz sezon! Nie musisz się ograniczać do udostępniania kampera tylko na majówkę i wakacje! Możesz zarabiać na wynajmie przez okrągły rok!

Wymiary Benimara SPORT 344 T26 NORTHAUTOKAPP

Wysokość: 308 cm / Szerokość: 230 cm / Długość: 748 cm

Tak, auto jest pakowne i dość spore! Natomiast cały czas mówimy o kategorii samochodów do 3,5t – czyli – co ważne jak będziemy je wypożyczać – wystarczy na nie prawo jazdy kategorii B.

Kampery Gorzów

Jak wiecie my mieszkamy na co dzień w Białymstoku… Co nas skłoniło do sięgnięcia po dealera, który jednak nie jest najbliższy nam geograficznie?

Kiedy na targach natrafiliśmy na ich stoisko, byliśmy już po obejrzeniu chyba setki kamperów, wciąż jendak jak te goryle we mgle. Koncepty czy brać integrę, półintegrę czy alkowę zmieniały się wraz z kolejnym modelem jaki akurat wpadał nam w oko. Nie wiedzieliśmy nawet za bardzo na co zwracać uwagę przy wyborze…

REKLAMA

To profesjonalny zespół z Gorzowa, że tak powiem zbadał nasze potrzeby (zidentyfikowali nawet takie, o których nie wiedzieliśmy, że istniały:)) I kiedy już udało nam się wszystko zdefiniować – okazało się, że wybór jest właściwie tylko jeden! Okazało się, że Benimar SPORT 344 T26 NORTHAUTOKAPP był po prostu stworzony właśnie pod nas!

Naturalnie, aby zbadać rynek – obeszliśmy przed podjęciem decyzji wszystkich innych dealerów, którzy mieli ten model w ofercie… po czym wróciliśmy do Kampery Gorzów – gdyż to tylko u nich odnaleźliśmy odpowiadającą nam konfigurację!

Winny zidentyfikowany

Okazało się, że to właśnie oni są matką/ojcem konfiguracji – gdzie to auto jest wyposażone w automatyczną skrzynię biegów (wszyscy inni mieli tylko opcje z ręczną przekłanią!). Do tego światła halogenowe, reflektory biksenonowe ze światłami do jazdy dziennej LED, reflektory z doświetleniem kąta skrętu, silnik FORD 165HP, kabiną nie białą a w kolorze Magnetic Grey, 16″ alufelgi – żeby wymienić tylko tych kilka „drobiazgów”.

Wszystkie szczegóły konfiguracji znajdziecie na ich stronie – TUTAJ – natomiast to oni właśnie są autorami tej konfiguracji, które zdobyła w naszych oczach największe uznanie. Warto pytać o dostępność, bo wygląda na to, że super się sprzedaje.

Nasze pierwsze wrażenia relacjonowaliśmy wam na bieżąco – myśmy bezpośrednio po odebraniu, od razu pojechali na camping na narty! Pomógł więc też fakt – że modele Sport, są właściwie od razu gotowe do campingowania. Dostajecie w zestawie takie rzeczy jak chemia do toalety, kabel zasilający 230V, gaśnica, trójkąt ostrzegawczy, kamizelki odblaskowe… drobna rzecz a cieszy!

Zresztą jeśli czegokolwiek z akcesoriów wam jeszcze zabraknie – możecie też je na miejscu nabyć w sklepie turystycznym w salonie!

Benimar Sport 344 T26 Northautokapp – co jeszcze dobraliśmy dodatkowo?

Tu też w dobraniu dodatkowego osprzętu wsparli nas swoim doświadczeniem specjaliści z Kampery Gorzów. Choć np. sami nie jesteśmy fanami Telewizji w podróży, zwrócili naszą uwagę, że często jest to dość istotny aspekt kiedy ktoś wypożycza. Zdecydowaliśmy się więc dobrać odbiornik TV. Do tego obowiązkowo klimatyzacja – to też jest często deal-braker przy komercyjnym wypożyczaniu. Oto zresztą cała lista:

  • Markiza Thule Omnistor 5200 4,5m
  • Listwa LED pod markizę ze ściemniaczem
  • Przetwornica Green Cell INV11 2000/4000W + switch Dometic SP230
  • Akumulator 314Ah LiFePO4 Wattcycle + bluetooth
  • Klimatyzacja Webasto Cool Top Trail 20
  • Bagażnik Thule Elite G2 na 4 rowery
  • Alarm Thitronik + alarm gazowy
  • Telewizor Avtex 21,5 cala Smart TV Full HD 12V 

I cóż, na zimowym, narciarskim wyjeździe wszystko nam się bardzo dobrze sprawdziło. A za podsumowanie niech posłuży jeden wniosek po tych paru dniach w naszym nowym camperze. Na wyjazd naszym dotychczasowym campervanem NIKOGO z naszej rodziny już nie przekonam!

Solennie mi to zastrzegli:)

REKLAMA

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej