kontakt i współpraca
Zasady: Nominacja jest otrzymywana od innego blogera w celu wzajemnego poznania się i pochwały za dobrze wykonaną pracę na blogu. Otrzymują ją blogi o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje to możliwość zwiększenia liczby obserwatorów i czytelników. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób, musisz je koniecznie poinformować o tym, oraz zadać im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
No w końcu się za to zabrałam! Ale się uzbierało..
Pierwsza nominacja od:http://lifehappensfastbykassi.blogspot.com/
1. Słodkości czy Fast Foody?Jak już mam wybierac z tych dwóch to słodkości2. Książka czy Film?Film3. Aktywność Fizyczna czy leniuchowanie?Leniuchowanie4. Ranny ptaszek czy nocny marek?A jest opcja nocny ptaszek?:) Uwielbiam spac i rano i wieczorem.5. Złoto czy Srebro?Srebro6. Zima czy lato?Lato7. Ubiór elegancki czy sportowy?Sportowy8. Góry czy morze?Morze9. Punktualność czy Spóźnialstwo?Puntualnosc10. Kot czy Pies?Pies11. Spódniczka czy Spodnie?Spodnie
http://alazkrainyczarow.blogspot.com/
1. Jedna wada, jedna zaletawada: choleryczka zaleta: punktualność2. Czego najbardziej nie lubisz?obecnie? Pogody!3. Co kochasz?Moją rodzinkę4. Ostre czy słodkie?Ostrrre!5. Czy wierzysz w Boga?Tak6. Oszczędzanie czy rozrzutność?Rozrzutność7. Ideał mężczyznyMój D.8. O czym marzysz?O lecie9. Gdzie pracujesz?Teraz w domu:) na stanowisku home manager:)10. Czy uczucie zazdrości jest ci bliskie czy obce?Bliskie11. Czy prawdziwa przyjaźń istnieje?Oczywiście
nati
1. Skąd pomysł na nazwę bloga? (wtedy Liliija)od imienia mojej córki2. Ile czasu blogujesz?Od sierpnia 20123. Ile masz lat?274. Masz rodzeństwo?nie5. Ile dzieci chciałabyś mieć?26. Ulubiona potrawa?Pizza7. Lubisz gotować?tak8. Szalona czy spokojna?Szaloma9. Dawać czy dostawać (prezenty)Dawac10. Sylwester w domku czy na imprezieNa imprezie11. Śnieg czy słoneczko?Słoneczko
szymek rules
1. Ranny ptaszek czy nocny marek?Ranny marek:) Moge spac o każdej porze2. Książka czy film?Film3. Trzy przedmioty bez których się nie ruszasz z domu?Telefon, portfel, pomadka4. Kim chciałaś być w przyszłości będąc dzieckiem?Prawnikiem5. Kawa czy herbata?Herbata6. Bałaganiara czy pedantka?Bałaganiara7. Jaki jest Twój styl (mam na myśli ubiór)?Sportowy8. Twój wiek 🙂 ?279. Najbardziej szalona rzecz jaka zrobiłaś w życiu?yyy… Lot starym ruskim Antkiem po Karaibach10. Wolny czas w domu odpoczywając czy aktywnie?odpoczynek11. Ulubiona potrawa?Pizza.
1. Ulubiony film2. Ulubiona marka odzieżowa3. Wymarzone wakacje4. Gdybym znalazła na ulicy 1000 zł to…5. Gdybym mogła coś w sobie zmienić to byłoby …6. Styl wychowania jaki preferuje to…7. Sposób w jaki zjadasz ptasie mleczko to…8. Z moim mężem/partnerem znam się od…9. Włosy farbowane czy naturalne?10. Adrenalina czy spokój?11. Z zawodu jestem…
http://czaslucji.blogspot.com/http://waitingforalittlegirl.blogspot.com/http://mojedolcevita.blogspot.com/http://matrioszka-studio.blogspot.com/http://stylishmammy.blogspot.com/
Normalnie dostałam pierwsze nagrody:) Dwie blogerki wyróżniły mój blog: Ania i Tina. Dziękujemy bardzo! Aż się chce dalej pisać (chociaż wolnego czasu jak na lekarstwo).Zabawa polega na tym, że wyróżniony blog nominuje 5, 10 lub 15 swoich ulubionych.And the Oscar goes to:
Te osoby, które jeszcze nie brały udziału w zabawie proszone są o pociągnięcie łańcuszka:)
Jesteśmy jeszcze w szpitalu, więc pisze szybko co by chociaż trochę zaspokoić Wasza ciekawość.
Zaczęło się od skurczy, które mnie obudziły o 5.30 rano 26.09. Wydawało mi się, ze to może po wczorajszym sushi, ale powtarzało się regularnie. Zupełnie inaczej je sobie wyobrażałam.
Myślałam, ze będzie twardniał brzuch, ale ból bardziej przypominał dolegliwości żołądkowe. Jak zaczęłam je mierzyć to okazało się, że są co ok 3 min i trwają 50 s. Stwierdziłam, ze to chyba to i zadzwoniłam do mojej położnej, którą miałam wykupioną do porodu.
Położna powiedziała, że mam się wykąpać, zjeść śniadanie i zadzwonić za pól godz. Miała też bardzo zła wiadomość… w szpitalu nie było żadnego wolnego miejsca. Powiedziała, że musimy wytrzymać w domu a w szpitalu spotkamy się o 9, no jak będzie zaawansowany poród to nas nie odeślą do innego.
Z tego stresu skurcze zaczęły występować rzadziej – co 4 min. Zrobiłam kanapki, skakałam na piłce, dopakowałam torbę i ruszyliśmy do szpitala. O 9.20 byliśmy na miejscu na ip. Położna już na mnie czekała. Po badaniu okazało się, ze mam już 5 cm rozwarcia. Bardzo się ucieszyłam, bo nie bolało mocno. Niestety położna powiedziała, że musimy czekać na sale…
O 11.20 znaleźliśmy się na porodówce. Tam już miałam 7 cm rozwarcia i o 13.55 Lilka wylądowała na moim brzuchu. To był najpiękniejszy moment mojego życia:) niesamowite uczucie. D. był cały czas ze mną. Bez niego nie dałabym rady. Jest ideałem mężczyzny.
Lilka ważyła 3800 i mierzyła 57 cm. Dostała 10 punktów. Od razu pediatra podcięła jej wędzidełko, bo zauważyłam, ze jest dość krótkie. Jest wspaniała! Nie wiedziałam, ze można od razu kogoś tak pokochać.
Najprawdopodobniej jutro wyjdziemy ze szpitala:) będę się odzywać jak się ogarnę. Ależ jestem szczęśliwa
P.s. Dałam radę bez zzo i oxy.
Dziś o 13.55 urodziła sie nasza córeczka. Waży 3800 g. i mierzy 57cm. Jest cudna! Poród całkowicie naturalny:) odezwę sie jak juz sie ogarnę! Pozdrowienia!
Witam wszystkich!
Może najpierw kilka słów o sobie… Mam na imię Ania, mam 27 lat i całą ciążę (czyli już 36 tygodni) śledzę wiele ciążowych blogów. Podoba mi się możliwość dzielenia z całym światem swoim szczęściem. Niedługo przywitamy na świecie naszą córeczkę- Lilkę. Całą ciąże znoszę znakomicie i uwielbiam ten stan! Nie miałam żadnych przykrych objawów ( chwilkę męczyła mnie rwa kulszowa, ale już jej nie ma). Nawet teraz ( w 9m ) śpię jak zabita, nic mnie nie boli, nic nie strzyka, cerę mam idealną, włosy błyszczące. Wyprawkę mamy już calutką, dziś mam się pakować do szpitala.
Mimo tego, że wszystko już kupione i przygotowane to nie mogę się za to zabrać… bo to będzie oznaczało tylko jedno, że poród już na prawdę bardzo blisko. Wczoraj się nad tym zastanawiałam i będzie mi strasznie brakowało tych kopniaczków w brzuchu, czkawki… Za to będziemy mieli to wszystko w realu:)
Muszę trochę nadrobić zaległości. Nasza Lila na ostatnim usg w 28 tc. waży tutaj 1334 g.
To tyle na początek! Jutro nieodwoływalnie pakuję się do szpitala! Pokaże, co spakowałam i kilka fajnych rad, jak ułatwić sobie i Tatusiowi odnajdywanie rzeczy w szpitalnej torbie:)
Pozdrawiam i zapraszam