Robię to wszystko, a moje dzieci i tak co chwilę kichają i prychają

Znacie to? Stosujecie wszystkie znane metody wspomagania odporności, a Wasze dzieci i tak mają co chwilę gile? A ja Wam powiem, że moje też. Trochę mam przesyt tych wszystkich „wspaniałych”, „naturalnych” i „musisz je poznać” metod, które krzyczą do mnie z blogów i portali skierowanych do rodziców.

Ostatnio czytałam u jednej blogerki „odkrywczy artykuł” właśnie o metodach, zwiększających odporność i że jej dzieci nie chorują już od 3 lat. Opisała swoje metody i stwierdziła, że działają, bo dzieci już nie chorują. A to nie jest tak, że z wiekiem dzieci naprawdę mniej chorują i nie ma wielkich cudów.

Pracownicy przedszkoli widzą to bardzo wyraźnie: 3- latki 50 % frekwencji, 4- latki 75%, a 5-latki już 95%. Im dziecko jest starsze tym ma lepszy układ odpornościowy.

U mnie też widać tę tendencję bardzo wyraźnie.

Stosuję wiele metod wspomagania odporności, które opiszę Wam niżej, ale dzieci i tak mają gila co chwilę. Czasami sama się zastanawiam co ja robię źle i z tego powodu sama czuję się jak zła matka, która nie potrafi zadbać o zdrowie swoich dzieci.

Przyznam, że sama wpadłam w tę pułapkę: dzieci chorują, to znaczy, że nie dałam im wystarczająco dużo:

  • witamin lewoskrętnych i liposomalnych
  • probiotyków, prebiotyków różnej maści, najlepiej sprowadzanych z Niemiec
  • naturalnych kiszonek, których moje dzieci za Chiny nie zjedzą
  • ruchu na powietrzu, bo było obrzydliwe powietrze
  • kaszy jaglanej, która osusza organizm z flegmy
  • wilgotności w powietrzu, bo nie włączyłam nawilżacza na noc i obudziły się z suchym kaszlem
  • itd.

Dosłownie mózg paruje od tych wszystkich informacji, których jeżeli nie stosujesz to znaczy, że nie do końca wiesz jak dbać o zdrowie dzieci. Siedzisz po raz 3 w tym miesiącu u lekarza z dwójką na kolanach i zastanawiasz się czemu znów dzieci są chore.

Powiem Wam jedno. Dzieci chorują, niektóre więcej, a niektóre mniej.

Moja mama, która zawsze zaczyna rozmowę przez telefon pytaniem, czy dzieci są zdrowe – mówi, że ja to dopiero non stop chorowałam. Lila i Jul, w porównaniu ze mną – są zdrowi. Wylądowałam nawet w szpitalu na zapalenie płuc, bo bawiłam się zimną wodą przy studni w marcu. Do tego przyjmowałam antybiotyki kilogramami bez żadnej osłony, ani probiotyków po. Do tego nie chciałam jeść żadnych warzyw, a choroby skończyły się jak poszłam do szkoły.

Mamy szczęście, że lekarze w dzisiejszych czasach z wielką rozwagą wypisują antybiotyki, bo kiedyś było zupełnie inaczej. Po wielu przyjmowanych antybiotykach nabawiłam się nawet lekooporności i musiałam robić badania.

Wszystkie portale krzyczą o skutkach jakie sieją antybiotyki w organiźmie do tego stopnia, że kiedy w październiku usłyszałam od naszej zaufanej pediatary diagnozę: obustronne zapalenie płuc i zalecenie antybiotyku u dwójki dzieci, to prawie się popłakałam. Naprawdę, było to dla mnie jak rodzicielska porażka. Przecież robię wszystko żeby dzieci były zdrowe, a muszę podać dzieciom antybiotyk, który sieje spustoszenie wśród też dobrych bakterii.

Z racji tego, że mam ogromne zaufanie do naszej pediatry i wiem, że wypisuje antybiotyk tylko jak jest mus, to kupiłam dwie buteleczki i podawałam dzieciom. Od razu też kupiłam całą armię preparatów ze szczepami bakterii, aby zadbać o florę bakteryjną. Starszej  podawałam suplement diety acidolac Junior, bo żadnych naturalnych probiotyków nie jest w stanie przełknąć.

Szczepy bakterii przywróciły równowagę flory bakteryjnej, bo po zakończeniu antybiotyków było wszystko ok. Z dnia na dzień było coraz lepiej i szybko doszli do siebie. Widziałam, że antybiotyk jest niezbędny i naprawdę pomógł.

Później znów wróciliśmy do dawnych nawyków wspierania odporności. Czy one w takim razie działają? Pewnie tak, ale prawda jest taka, że dzieci muszą odporność nabyć przez styczność z wirusami. Warto jest ją wspomagać , bo możliwe że gdybym nie stosowała tych wszystkich metod to chorowałyby znacznie więcej.

Pediatrzy mówią, że 8-10 infekcji w roku to całkowita norma, a zważając na pogodę w Polsce, gdzie mamy pół roku chłodniejszych temperatur  to wychodzi infekcja, co nawet 20 dni! I co Wy na to?

Co nam pozostaje? Wspierać odporność, wierzyć, że to działa i przestać się tak przejmować, że to my coś robimy źle. Dzieci chorują i nic nie możemy na to poradzić. Staram się wyluzować w tek kwestii, bo bym tylko się obwiniała.

A co takiego stosuję żeby chociaż trochę pomóc wspierać odporność:

  • odpowiednia dieta – mało cukru, warzywa (jedzą dosłownie 10 na krzyż, więc cuduję codziennie różne kombinacje: koktajle, zupy, daję nawet warzywa do jedzenia przed telewizorem żeby zjedli cokolwiek), ziemniaki i makarony staram się zastępować kaszami
  • woda do picia – nie kupuję wód smakowych, żadnych soków, bo wystarczy jedno odstępstwo i Julek, który jest w wieku dość specyficznym, domaga się soku w sklepie
  • preparaty ze szczepami bakterii – tak jak wspomniałam wyżej, moje dzieci nie chcą jeść naturalnych (a próbowałam wielu sposobów).
  • odpowiednia temperatura w domu – zawsze z mężem mam o to konflikty, bo on lubi chodzić w domu w krótkich spodenkach, a ja wiem, że to nie jest dobre dla zdrowia. Zdecydowanie lepiej zakręcić kaloryfer, założyć bluzę i nie słuchać komentarzy, jak to w domu jest zimno.
  • nawilżenie powietrza – na noc włączam nawilżacz lub wieszam mokre pranie niedaleko kaloryfera, dzieki temu nie wysuszają się śluzówki
  • przegrzewanie dzieci – ok, zauważyłam bardzo prostą zależność – dziecko zaśnie w kurtce i czapce w wózku, a ja się boje  je rozebrać żeby się nie obudziło – nie mija jeden lub dwa dni i już jest katar. Organizm bardzo źle sobie radzi z przegrzaniem, zdecydowanie lepiej radzi sobie z wychłodzeniem. Lepiej jest zdjąć kurtkę niż przegrzać dziecko. Zawsze sprawdzam, czy dzieci nie mają zgrzanego karku. Wolę ząłożyć coś, jak jest im zimno niż przegrzać i rozbierać kiedy już są spocone.
  • naturalne preparaty taki jak: olej z czarnuszki, miód. Niestety innych smaków nie tolerują: np. czosnku lub cebuli
  • mleko zamieniłam na napój owsiany lub orkiszowy, kiedy dodaję go do dobrych płatków lub owsianki to nawet nie czują różnicy
  • mycie rąk – mam na tym punkcie lekką obsesję. Myjemy ręce często i co ważne nie mydłem antybakteryjnym, które zmywa z rąk też te dobre bakterie. Pilnuję mycia zawsze po powrocie do domu i staram się wyrabiać w dzieciach nawyk
  • ruch na powietrzu – wiem, że pogoda jest niezbyt sympatyczna na dłuższe spacery, ale jak tylko powietrze jest w miarę to jesteśmy na podwórku minimum 30 minut. Zakładam kombinezon i idziemy nawet na plac zabaw pod blokiem. A jak jest tylko okazja to korzystamy z atrakcji takich jak lodowisko ( zakładam jedną warstwę mniej i pilnuję też wtedy żeby nikt się nie przegrzał
  • unikam wielkich skupisk ludzi i potencjalnych wirusów – np. z tego powodu unikamy kulkolandów
  • najważniejsze – MOJA CIERPLIWOŚĆ – wiecie o tym, że jeżeli organizm (dorosły też) jest zestresowany, to odporność jest osłabiona? Staram się być ZEN, nawet jak dwójka kaszle na przemian.

Jak widzicie nie ma super, specjalnych metod budowania odporności, które działają. Warto jest wspierać zdrowie codziennie i nie brać do siebie, że znów są chore. Te choroby niedługo miną, nawet się nie obejrzycie. 

Do podzielenia się moimi przemyśleniami na temat wspomagania odporności dzieci zaprosił mnie producent suplementu diety acidolac JUNIOR.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Najlepsze książki dla dzieci 2018 roku

Najlepsze książki dla dzieci 2018 roku – same perełki, które musisz mieć na półce. Stary rok za nami, a ja chciałabym podsumować go książkowo. Mnóstwo książek przewinęło się przez moje ręce, nie wszystkie tu pokazałam, bo staram się wybierać tylko wyjątkowe pozycje. Dziś pokażę Wam najlepsze książki dla dzieci 2018 roku.

W ubiegłym roku również zrobiłam takie podsumowanie i cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem – możecie przeczytać ten wpis Najlepsze książki dla dzieci 2017

Zacznę od książek dla najmłodszych

Masło śpi – Agata Królak – wyd. Dwie siostry

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 18m +

Książka, która jest hitem odkąd tylko ją mamy. 6-latka i 2- latek znają ją na pamięć i uwielbiają. Idealnie nadaje się na czytanie przed snem. Prosta, ciekawa i bardzo wciągająca.

Maleńki król – Taro miura – wyd. Dwie siostry

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 2 lata +

Jedna z książek, którą można czytać i czytać – w ogóle się nie nudzi. Nasz dwulatek wciąż ją lubi i ten rok zdecydowanie należał do tej książki.

Gdzie jest Spot? – Eric Hill – wyd. Mamania

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 12 m +

W końcu – popularna na całym świecie książeczka jest też u nas. Bohaterem jest pies Spot, który ma ciekawe przygody. Książki mają otwierane okienka i dzięki temu są bardzo atrakcyjne.

Pierwsze słowa – Kolory- wyd. Egmont

Dostępna TUTAJ

Świetna, kartonowa książeczka z przesuwanymi elementami dla najmłodszych. Jest wiele ciekawych książek w serii, w zależności od umiejętności i zainteresowań dzieci.

Wszystkie psy Eli – Catarina Kruusval – wyd. Zakamarki

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 2,5 +

Ukochana książka, którą Julek zna już na pamięć. Dzięki niej zna wiele psów, które często też obserwuje na ulicy. Bardzo lubimy też starszą Jabłonkę KLIK tej samej autorki.

A królik słuchał – Cori Doerrfeld – wyd. Mamania

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 2 +

To jest książka nie tylko dla dzieci – kiedy ją przeczytacie spojrzycie na codzienne problemy Waszych maluchów z zupełnie innej perspektywy. Warto ją mieć na półce.

Feliks u dzieci na krańcach świata – Annette Langen – wyd. Mamika

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Świetna książka z serii o Feliksie – króliku, który się zgubił i podróżuje po różnych zakątkach świata i wysyła listy do swojej przyjaciółki Zosi. Ta nowa część jest wyjątkowa – przedstawia dzieci z różnych zakątków. Możemy razem z Feliksem uczyć się kultury i zwyczajów.


Tutaj jesteśmy – Olivier Jeffers – wyd. Zielona sowa

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 3 +

Przepiękna książka, jednego z moich ulubionych autorów. Myślę, że każdy powinien ją mieć na półce – jest wyjątkowa. Treść plus ilustracje tworzą znakomitą całość.

Na zawsze przyjaciele – Przemysław Wechterowicz, Emilia Dziubak – wyd. Ezop

dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4 +

Przepiękna książka o przyjaźni między zwierzętami. Ilustracje, które przyciągają oko oraz treść, która na długo zostaje w pamięci – tego właśnie szukam w literaturze dziecięcej.

Historie wyciągnięte z kapelusza – Agnieszka Zimnowodzka – wyd. Kocur Bury

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 6+

O poprzedniej części tej książki pisałam Wam TUTAJ. Jeżeli Wasze dzieci lubią czytać o przygodach, lubią wyobrażać sobie różne sytuacje – to ta książka jest zdecydowanie dla nich. Lila i Antek mają tak niesamowite eskapady w czasie, że mamy chęć poznać je wszystkie.




Malala i jej czarodziejski ołówek – Malala Yousafzai, wyd. Tekturka

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 7 +

Jedna z ważniejszych książek dla dzieci z ubiegłego roku. Pokazuje, że dzieciństwo nie wszystkich dzieci wygląda tak samo. Składnia do myślenia i rozmów na ten temat. Warto ją mieć na półce.

Wielkie mycie zębów w zoo – Sophie Schoenwald – wyd. Esteri

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Uwielbiam takie książki dla dzieci – pod przykrywką ciekawych opowieści i pięknych ilustracji kryje się wątek edukacyjny, który powoduje, że niektóre czynności stają się przyjemniejsze. Do książki dołączony jest plakat z instrukcją mycia zębów, który wisi u nas w łazience.



Anatomia natury – Julia Rothman – wyd. Entliczek

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Książka, która jest potrzebna każdemu dziecku (rodzicowi również). Z jej pomocą poznacie liście znalezione na spacerze, nazwiecie ptaki spotkane w ogrodzie i dowiecie się wielu potrzebnych informacji.

To były najlepsze książki dla dzieci 2018 roku. Jestem bardzo ciekawa, jakie były u Was. Napiszcie w komentarzach ulubione książki ubiegłego roku. Chętnie po nie sięgnę.

Jeżeli spodobał się Wam ten post i zamierzacie skorzystać z moich poleceń, kliknijcie „Lubię to” i udostępnijcie ten wpis znajomym – podziękują Wam.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Nowości książkowe dla starszaków – same perełki

Dawno nie było wpisu książkowego dla starszych dzieci. Dziś chciałabym Wam pokazać piękne książki, które warto mieć na półce. Może zdążycie je dołożyć do paczek od Mikołaja, albo zostawcie zakupy na Nowy Rok.

Zaczynamy

Tutaj jesteśmy, Oliver Jeffers, wyd. Zielona sowa

Dostępna TUTAJ

Według mnie dla dzieci 3+

Nowa książka wspaniałego autora (m.in. Chłopiec i pingwin, Serce w butelce), który każdą swoją książkę traktuję wyjątkowo. Ta również jest wyjątkowa i naprawdę warto mieć ją na półce. Jest o planecie, na której żyjemy. W książce znajdziecie dużo informacji i szczegółów. Zakończenie jest dość wzruszające i skłaniające rodzica do refleksji. Spójrzcie tylko na te wspaniałe ilustracje.

Odyseja po ludzkim ciele z profesorem Astrokotem, Dominic Walliman, wyd. Entliczek

dostępna TUTAJ

Dla dzieci 5+

Razem z profesorem Astrokotem poznajemy tajniki ludzkiego ciała. Z tej książki dowiecie się wielu różnych ciekawostek i nauczycie się wielu nowych rzeczy. Całość ozdobiona jest wieloma ilustracjami przyciągającymi wzrok. Pięknie wydana książka, którą pamięta się na długo.

Celestynka – gwiazda na nocnym niebie, Gaelle Callac, Marie Desbons, wyd. Tekturka

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Piękna, magiczna książka inspirowana „Dziewczynką z zapałkami”, która schowana jest w kartonie w kształcie pudełka z zapałkami.

Celestynka jest jedną z zapałek, która mieszka w pudełeczku i marzy o swoim wielkim dniu. Książka jest bardzo ciekawa i ma przepiękne ilustracje.

Serce na sznurku, Małgorzata Domagalik, wyd. Foksal

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 6+ lub do samodzielnego czytania później

Piękna książka, która wprowadzi Was w wyjątkowy nastrój. Bardzo ciepła i klimatyczna opowieść o przyjaźni między zwierzętami. Trafia wprost do naszej wyobraźni i skłania do myślenia

Bzdurki, czyli bajki dla dzieci innych, Artur Andrus, wyd. Nasza księgarnia

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Zacznę od tego, że bardzo lubimy Andrusa za poczucie humoru i zabawy słowem. Miałam właśnie takie oczekiwania względem tej książki.  W tej pozycji znajdziecie krótkie bzdurki, czy zabawne bajki dla dzieci. Każda z nich ma również swoje ilustracje, które doskonale uzupełniają tekst.

Kot w butach, Vojtech Kubasta, Wyd. Entliczek

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Wersja pop up z ruchomymi ilustracjami. Moje dzieci jeszcze nie czytały klasycznych wersji baśni, ale te z Entliczka (są jeszcze: Jaś i Małgosia, Królewna Śnieżka, Czerwony Kapturek) bardzo lubią. Retro ilustracje przyciągają wzrok, a ruchome elementy wzbudzają zainteresowanie.

Moje ulubione dobranocki, opracowanie zbiorowe, wyd. Papillon

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Zbiór krótkich opowiadań do czytania przed snem.

Historie wyciągnięte z kapelusza, Agnieszka Zimnowodzka, wyd. Kocur Bury

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 5+

Już kiedyś pisałam Wam o pierwszej części przygód Lili i Antka (Najfajniejsza książka na wakacje) A od wakacji czytamy (już któryś raz) Historie wyciągnięte z kapelusza. Ta książka jest genialna – ma w sobie wszystko to, co lubię – bardzo ciekawą treść i piękne ilustracje. Jest naprawdę wyjątkowa i warto ją kupić na prezent. A opowiada o przygodach Lili i Antka, którzy spędzają wakacje u ciotki. Pewnego dnia odkrywają stary cylinder, który przenosi ich w czasie.

Na zawsze przyjaciele, Przemysław Wechterowicz, Emilia Dziubak

Dostępna TUTAJ

Dal dzieci 3+

Przepiękna książka znanego duetu z książki „Uśmiech dla żabki”. Tym razem przedstawiają nam magiczny świat zwierząt w lesie i ich przyjaźń. Książka ma w sobie coś takiego, że chce się do niej wracać.

Wielkie mycie zębów w zoo, Sophie Schoenwald, wyd. Esteri

Dostępna TUTAJ

Świetna, edukacyjna książka dla dzieci o myciu zębów. Do książki dołączony jest plakat (który wisi u nas w łazience) z instrukcją mycia zębów. Jeżeli Wasze dzieci za tym nie przepadają, to warto kupić tą książkę.

Malala i jej czarodziejski ołówek, Malala Yousafazai, wyd. Tekturka

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 7+

Są na rynku właśnie takie książki jak ta – poruszają serce i skłaniają do wielu rozmów. Malala jest najmłodszą laureatką Pokojowej Nagrody Nobla i w książce opowiada opowiada o swoim życiu, które bardzo różni się od naszego. Warto ją mieć i rozmawiać z dziećmi na takie tematy.

Jestem dzieckiem książek, Oliver Jeffers, Sam Winston wyd. Tekturka

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 5+

Książka roku dla dzieci – zwyciężczyni prestiżowej nagrody Bologna Ragazzi Award 2017. Przetłumaczona na ponad 20 języków przepiękna, poetycka opowieść o potędze wyobraźni. Mała dziewczynka dryfuje na tratwie i przybywa do domu małego chłopca. Książka jest wyjątkowa, bo zawiera ilustracje stworzone na podstawie najważniejszych książek dla dzieci.

Myszaczek, Max Kaplan, wyd. Esteri

Dostępna TUTAJ

Dla dzieci 4+

Jaka to jest piękna i mądra książka. Uwielbiam takie realistyczne ilustracje, które na długo zapadają pamięć. A historia jest o małej myszce, która pokonała wiele trudności żeby zdobyć cel.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Prezentownik dla kobiet – pomysły na inspirujące prezenty

Dziś pokażę Wam moje propozycje na prezenty dla kobiet. Idealnie sprawdzą się dla Mamy, siostry, czy przyjaciółki. Znajdziecie tu rzeczy, których używam regularnie i z przyjemnością do nich wracam. 

Zmysłownik KUKBUK

To chyba najpiękniej wydany notes, jaki trzymałam w ręku. To unikat, w którym chce się zapisywać ważne rzeczy. Zacznę o oprawy, która dosłownie pobudza zmysły: tłoczone elementy, połyskujące złote akcenty i przyciągające wzrok ilustracje Aleksandry Morawiak. Każda z grafik ma swój niepowtarzalny urok. Jeżeli macie kogoś sensualnego w otoczeniu, to jestem przekonana, że Zmysłownik mu lub jej się spodoba.

Kapcie Emu

Dostępne TUTAJ

Kto myśli, że kapcie to nudny i oklepany temat, niech sobie zamarzy o Emu. Kiedy rano dzwoni budzik i nie mogę zwlec się z łóżka i z oczami jak szparki wkładam moje zaspane stopy w środek tych cudownych kapci to od razu mi jest lepiej. Serio, noszę te kapcie non stop i szukam, jak tylko gdzieś mi zginą. Dzięki nim zima jest naprawdę przyjemna.

p.s. rada co do rozmiaru – noszę typowe 39 i takie kapcie zamówiłam. Na początku miałam wrażenie, że są za małe, ale futerko się wyrobiło i są ok.

Perfumy Michael Kors Midnight Shimmer

Dostępne TUTAJ

Pierwszy raz od wielu lat zdradziłam moje ukochane perfumy Jimmy Choo KLIK. Ten nowy zapach absolutnie skradł moje serce. Jak będziecie w perfumerii to go przetestujcie. Jest dość ciężki, zmysłowy i naprawdę wyjątkowy. Cały czas wącham nadgarstek, bo tak bardzo podoba mi się ten zapach.

Polska biżuteria Mollie

Dostępna TUTAJ

Uwielbiam delikatną biżuterię i te cuda trafiają w mój gust. Delikatne koraliki, łańcuszki i subtelne motywy. Mam kilka rzeczy i praktycznie ich nie zdejmuję. Bardzo doceniam fakt, że jest to polska biżuteria, robiona ręcznie. Moją ulubioną jest bransoletka z konstelacją mojego znaku zodiaku KLIK(możecie wybrać tam swoją), która bardzo przypomina logo Nebule;) Mam też  dłuższy naszyjnik z gwiazdką, który pasuje do wszystkich moich ubrań KLIK

Voucher prezentowy do Risk made in Warsaw

Dostępny w różnych kwotach TUTAJ

To, że kocham ubrania tej marki, to pewnie zauważyłyście. Dzięki Primaballerinie zaczęłam chodzić w spódnicach. Jeżeli też marzycie o takim prezencie to możecie komuś wysłać ten link. Dzięki temu same będziecie mogły wybrać, co Wam pasuje.

Maski do twarzy Origins

Zacznę od tego, że nie lubię masek. Nigdy ich nie lubiłam. Aż spróbowałam Origins. Pierwsza z nich jest już kultowa i jest genialna. Idealna dla osób, które potrzebują nawilżenia, ale nie przepadają za maskami. Drink up KLIK aplikuje się na noc i rano zmywa. Pachnie obłędnie, a rano twarz po zmyciu jest idealnie gładka.

Stosuję ja raz w tygodniu, a co drugi dzień pod same oczy. Później użyłam maski z węglem Origins clear approvement KLIK, która już nie jest tak łatwa w obsłudze, jak Drink up, ale bardzo oczyszcza skórę. Już po jednym użyciu będziecie widziały efekt. A ostatnio weszła nowość, czyli maska Clear Improvement Charcoal Honey Mask KLIK. Jej działanie jest połączone: węgiel bardzo oczyszcza, a miód nawilża. Czyli w jednym słoiczku macie magiczną maskę, która działa cuda.

Resibo SOS rescue kit

Dostępny TUTAJ

Ogólnie nie mam problemów z suchą skórą, ale jak przychodzi zimno, to mam różne dolegliwości. Ten zestaw idealnie sobie radzi z podrażnioną skórą od zimna. Krem SOS może poradzić sobie nawet z dużymi problemami skórnymi, a krem do rąk idealnie nawilży skórę. Możecie je kupić też oddzielnie.

Krem do twarzy Clinique Moisture Surge

Dostępny TUTAJ

To mój osobisty hit i już drugie zużyte opakowanie. Krem doskonale nawilża, zostawia buzię promienną i odżywioną. Szybko się wchłania i nie ma zapachu.

Oczyszczający olejek Glamglow

Przyznam, że nie wierzyłam w moc tego kosmetyku, ale on naprawdę działa. Wystarczy kilka kropel żeby oczyścić twarz i zostawić ją promienną.

To już wszystko. Dajcie znać, co Wy kupiłyście swoim mamom, siostrom, przyjaciółkom albo sobie 🙂 

Po więcej inspiracji na prezenty dla kobiet zajrzyjcie do wpisu Prezenty dla niej

a tu macie jeszcze Prezenty dla niej na święta

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Prezentownik dla starszaków – same świetne propozycje

Dziś chciałabym Wam pokazać świetne propozycje prezentowe dla starszych dzieci (3-6 lat). Na rynku jest mnóstwo ciekawostek, a ja uwielbiam je wyszukiwać. Pokażę Wam też sporo rzeczy, które mamy i użytkujemy od dawna, a mogą się Wam spodobać na prezent. Pokażę Wam też (w sekrecie) co dostaną moje dzieci;)

Zacznę od zabawek z akcentami świątecznymi

Klocki magnetyczne 3D Janod

Mamy je już drugi rok, Julek wciąż się nimi bawi. A do tego są piękną świąteczną dekoracją.

Szopka Janod

Dostępna TUTAJ

Piękna szopka do złożenia, ozdobi Wasze mieszkanie, a przy okazji dzieci będą mogły dowiedzieć się czegoś więcej.

Tęcza Grimms

Dostępna TUTAJ

Jest to świetny pomysł na prezent, bo można z niej robić cuda. Obszerny wpis o niej znajdziecie tu: Tęcza Grimm’s, a ja ją polecam na prezenty dla dzieci.

Mikrofon B.toys

dostępny TUTAJ (ale podejrzewam, że bardzo szybko się wyprzeda)

Mikrofon, do którego można śpiewać, puszczać swoją muzykę, a do tego ma efekty świetlne. Lilka jest jeszcze za mała na karaoke, ale ten mikrofon to będzie strzał w dziesiątkę. Pozwala nagrywać też swoje nagrania w różnych trybach (od normalnego po „crazy”).

Wysokość statywu się reguluje aby był odpowiedni do wzrostu dziecka. Do tego łączy się przez bluetooth np. z telefonem i wtedy odtwarza muzykę. Do tego podstawka wyświetla różne efekty na suficie. Myślę, że ma bardzo duży potencjał i spodoba się naszej 6-latce.

Lotto zapachowe Sentosphere

Dostępne TUTAJ

Mamy je od września, Lila dostała je od chrzestnej i można powiedzieć, że nie ma tygodnia żebyśmy razem nie grali w tą grę. Mój mąż ma inny zestaw z tej firmy do rozróżniania zapachów związanych z winem i zupełnie nie traci swojej mocy. Według mnie jest to jedyna zabawka warta uwagi, która rozwija zmysł zapachu bardzo mocno. Zapachy są charakterystyczne i naprawdę podobne do oryginałów.

Gra Doodle a Droodle Purple cow

Dostępna TUTAJ

Genialna, kreatywna gra dla całej rodziny. Rozwija zdolności motoryczne, kreatywność oraz gwarantuje świetną rozrywkę. Rysujący musi wykazać się kreatywnością i wg własnej interpretacji stworzyć rysunek.

Instrukcja gry:

1. Pierwszy gracz losuje jeden kartonik droodle i kładzie go na tablicy.

2. Klepsydra zostaje uruchomiona.

3. W ciągu 60 sekund pierwszy gracz musi wymyślić i narysować obrazek z wykorzystaniem wylosowanego kartonika droodle.

4. Pozostali gracze/ gracz maja teraz 60 sekund na odgadnięcie, co pierwszy gracz narysował na tablicy.
Jeśli obrazek zostanie odgadnięty, gracz, który rysował, otrzymuje 1 punkt. Jeśli nikt nie odgadnie co jest na obrazku, rysujący nie dostaje punktu i rysuje kolejny gracz.

Punkty wszystkich graczy są zapisywane. Pierwsza osoba, który otrzyma 10 punktów zostaje Królem Droodle.

Janod Kubix City

Dostępne TUTAJ

Zestaw, którym można bawić się samodzielnie, albo łączyć z innymi zestawami. Piękne drewniane autka i budynki, które można wykorzystywać w różny sposób.

Klocki Plus Plus

Dostępne w wielu wariantach TUTAJ

Mamy dwa zestawy już od dawna, ale widzę, że na te najmniejsze dopiero przyszedł czas. Nie zajmują dużo miejsca, a można z nich robić prawdziwe cuda. Nadają się na prezenty za niewielką cenę.

Są małe klocki PLUS PLUS

I duże dla młodszych dzieci Midi

Mini puzzle Londji

Dostępne TUTAJ

Im dzieci są starsze tym lepiej radzą sobie z małym elementami. U nas jest właśnie faza na drobne puzzle, które wymagają dużego skupienia. Zobaczcie jakie piękne są z LONDJI.

Walizka z narzędziami Bricolo

Julek biega z nią po całym domu i naprawia różne rzeczy. Super się sprawdzi z zestawem konstruktora KLIK. Narzędzia są super wykonane i zamknięte w drewnianej walizce.

Waytoplay

Dostępne w różnych wariantach TUTAJ

Nie wiem kto wymyślił tą zabawkę, ale jest genialna. Można budować z niej różne drogi, nawet takie na pagórkach. Elementy są elastyczne i dopasowują się do podłoża. Można nimi bawić się w wodzie, w piasku, a nawet rysować po nich kredą.

Parking Plan Toys TUTAJ

Klocki Joinks, Fat brain toys

Dostępne TUTAJ

Klocki, która dają tak wiele możliwości zabawy, że nie mieści się to w głowie. Mamy je od dłuższego czasu i są naprawdę świetne.

Kosz piknikowy Egmont toys

Dostępny TUTAJ

Piękny wiklinowy koszyk z wyposażeniem. Jest wszystko to, co potrzebne na piknik: talerzyki, filiżanki, serwetki, a nawet łyżeczki.

Zestaw kreatywny Janod wróżka

Dostępny TUTAJ

Uwielbiam te zestawy – są piękne i dzieci je bardzo lubią. Niektóre z nich są w metalowych walizkach, które można zostawić na później i przechowywać w niej skarby. Poniżej zestaw z DIY przebraniem wróżki, ale są też inne.

Tablica Janod

Dostępna TUTAJ

Nie spodziewałam się, że ta tablica będzie takim hitem dla 2,5 latka i 6- latki. Tablica ma trzy powierzchnie do rysowania i pisania:

  • suchościeralna, magnetyczna
  • czarna tablicowa
  • rolka z papierem

Codziennie przy niej pracują i wymyślają różne rzeczy. Jeżeli szukacie większego prezentu to bardzo Wam polecam taką tablicę. Przez kilka lat dzieci będą z niej korzystać.

Gra „Mądry zamek” Granna

Dostępna TUTAJ

Właściwie jest to układanka logiczna, która jest wspaniała. Mądry zamek jest w wielu przedszkolach i gabinetach. Jeżeli jeszcze jej nie znacie to bardzo polecam. Ma różne poziomy trudności, więc wystarczy na kilka lat.

Magnetibook Janod

Dostępny TUTAJ

Jest mnóstwo różnych magnetibooków (TUTAJ) i każdy znajdzie coś dla siebie. My w domu teraz uczymy się zegara, więc ta wersja jest dla nas idealna.

Puzzle obserwacyjne Janod

Dostępne w różnych wersjach TUTAJ

Dłuższy czas mamy puzzle z restauracją, a teraz dołączyły na naszą półki konie. Puzzle mają 200 elementów i razem z Lilą układam je około 1,5 h, a na koniec jeszcze wyszukujemy odpowiednie rzeczy. Są pięknie zapakowane i idealnie nadają się na prezent.

Gra Janod „Gąski na karuzeli”

Dostępna TUTAJ

Ciekawa gra dla dzieci od 4 lat – ma proste, ale bardzo interesujące zasady. Gra ta ćwiczy koncentrację i pamięć (ma wiele zasad), rozwija zdolności motoryczne i wspiera naukę liczenia.

Puzzle magnetyczne Mudpuppy Zwierzęta lądowe i wodne

Dostępne TUTAJ

Świetne puzzle magnetyczne dla młodszych dzieci. Możemy uczyć się z nimi układania, bo są dwie opcje: układanie na obrazku (łatwiejsze) i układanie patrząc na obrazek. Do tego piękna grafika i solidne wykonanie.

Mam jeszcze dla Was kilka inspiracji:

  1. Rzutki idealne do ćwiczeń jednej i drugiej półkuli TUTAJ
  2. Koraliki B.toys do robienia bransoletek TUTAJ
  3. Mozaika Djeco TUTAJ
  4. Laleczka Lori TUTAJ
  5. Zestaw do tworzenia bransoltek Sentosphere TUTAJ
  6. Studio baletowe Lori TUTAJ
  7. Zestaw do tworzenia mydełek Sentosphere TUTAJ
  8. Gra Mudpuppy Zgadnij kim jestem TUTAJ
  9. Przyssawki Squigz TUTAJ
  10. Parasol Djeco TUTAJ

To już wszystko, mam nadzieję, że coś Wam wpadło w oko.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

„Jak wychować zdrowe dziecko?” – recenzja książki

Kiedy spodziewamy się dziecka, marzymy o tym, aby urodziło się zdrowe. Ale gdy już trzymamy maleństwo w ramionach, zaczynamy myśleć o tym, jak je wychowamy i zadbamy o jego rozwój.

Niestety często przez niewiedzę lub w wyniku presji otoczenia dokonujemy niewłaściwych wyborów. Z książki Joanny Dronki-Skrzypczak dowiesz się, co robić i czego unikać, żeby wychować zdrowe i pogodne dziecko.

Tak brzmi moje podsumowanie, które znajdziecie na okładce książki „Jak wychować zdrowe dziecko?”

Pamiętam siebie kilkanaście dni po porodzie – starałam zdawać się na instynkt macierzyński jednak rady różnych osób skutecznie podkopywały moją pewność siebie. Jak teraz wracam myślami do tamtego czasu, to myślę sobie, że naprawdę niewiele wtedy wiedziałam. Pierwszy raz doznałam szoku, kiedy dowiedziałam się, że moje dziecko ma asymetrię, której ja nie widziałam. Pamiętam, że byłam wtedy bardzo zdezorientowana i nie wiedziałam do końca co się dzieje.

Sporo informacji szukałam sama, pytałam specjalistów i moje koleżanki po fachu. Zrobiłam też kilka kursów i tak naprawdę, dopiero przy drugim dziecku poczułam się zdecydowanie pewniej.

Czasami się śmieję, że chciałabym mieć tę wiedzę i doświadczenie, którą mam teraz  – już przy pierwszym dziecku. Niestety tak się nie da.

W tej książce jest właśnie zebrana cała wiedza na temat zdrowia dzieci, którą ja wyczytałam w różnych książkach, blogach, po rozmowach ze specjalistami.

Co my możemy zrobić żeby wychować zdrowe dziecko?

Szczegółowe odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w książce o tym tytule.

Autorka skupia się przede wszystkim na profilkatyce, która jest bardzo ważna. Rodzice mają duży wpływ na to, jak będzie wyglądała przyszłość ich dzieci.

W 1973 roku Blum i Lalond stworzyli model, który pokazuje holistyczny wyznacznik zdrowia. Widać na nim bardzo wyraźnie, od czego zależy nasze zdrowie i naszych dzieci. Według mnie jest to bardzo ciekawe, bo często zwalamy nasze problemy zdrowotne np. na geny.

Wykres pochodzi z książki 

W książce znadziecie mnóstwo informacji na temat wspierania zdrowia i odporności. Z racji tego, że autorka współpracuje z Instytutem Mikrobiologii w Poznaniu w książce przeczytacie o znaczeniu mikroflory bakteryjnej i roli probiotyków.

Jest też sporo informacji na temat diety dzieci, która wpływa na późniejszy stan zdrowia.

Joanna Dronka-Skrzypczak jest też autorką bloga https://www.dietaeliminacyjna.pl. Na jej stronie przeczytacie wartościowe artykuły o dietach eliminacyjnych, probiotykach i mikroflorze.

W książce znajdziecie też dużo informacji o suplementacji na każdym etapie życia dzieci. 

Przed ostatni rozdział jest poświęcony rozwojowi ruchowemu. Według mnie jest on bardzo ważny, bo zawiera wszystko, co powinniście wiedzieć na tamat ruchu. Dlaczego nie warto sadzać, stawiać i prowadzać za ręce? – na te pytania znajdziecie odpowiedzi w książce.

Na końcu znajdziecie też porady, kiedy warto udać się do specjalisty:

  • fizjoterapeuty i osteopaty
  • dietetyka
  • doradczyni laktacyjnej

Bardzo ciekawe są tez materiały dodatkowe, które znajdują się na końcu:

  • jak przygotować dziecko do badań kontrolnych
  • schemat podawania probiotyków podczas antybiotykoterapii
  • zamienniki cukru
  • poradnik zakupowy
  • co podawać dziecku do picia
  • jak gotować dla niemowląt

A nawet znajdziecie kilkanaście zdrowych przepisów.

Podsumowując – książka „Jak wychować zdrowe dziecko” jest kompendium wiedzy dla rodzica podany w bardzo przystępny sposób. Po jej lekturze będziecie wiedzieć, jakie suplementy diety warto podawać, jak przygotowywać posiłki i na co zwracać uwagę w rozwoju ruchowym. Jednym słowem – to książka, którą powinien przeczytać każdy rodzic.

Możecie ją kupić TUTAJ. Do 12. 12 jest w promocji.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Wyjątkowe prezenty, które nie są zabawkami – lista najciekawszych propozycji

Też macie wrażenie, że dzieci non stop dostają zabawki? To od dziadków drobiazg, to u dentysty jakaś świecąca głupotka, a nawet sami kupujemy coś bez okazji, bo akurat wpasowuje się w okres wrażliwy. Już nie jest tak jak kiedyś, że zabawek mieliśmy dosłownie kilka i bawiliśmy się nimi cały czas.

Ja obecnie czuję lekki przesyt i np. w szkole zamiast prezentów mikołajkowych wybraliśmy bilety na przedstawienie gwiazdkowe. Myślę, że to świetny pomysł.

Mój mąż jest zdania, że nie ma co kolekcjonować rzeczy, tylko doświadczenia. Zgadzam się w 100 %. Dlatego dziś przygotowałam Wam wpis, gdzie znajdziecie mnóstwo propozycji prezentowych dla dzieci, które nie są zabawkami.

1. Fotoksiążka

To może być świetny pomysł na prezent nie tylko dla dzieci, ale też dla bliskich. Mamy w domu już dwie fotoksiążki, które dostały moje dzieci, jak tylko się urodziły. Zrobiły je siostry mojego męża. Dzieci oglądają je średnio raz w tygodniu. To jest rewelacyjny pomysł na prezent. Dzieci uwielbiają oglądać siebie na zdjęciach – dzięki temu też zapamiętują więcej z dzieciństwa.

Mówi się, że ludzie pamiętają swoje dzieciństwo od około 3-4 roku życia. A ja Wam powiem, że dzięki przeglądaniu zdjęć Lila pamięta zdarzenia, które miały miejsce o wiele wcześniej. Ale oglądam je z nią już teraz, przypominając wszystko.

My zamawiamy tam gdzie lapbooki – szczegóły we wpisie Co to jest Lapbook

2. Roczny dostęp do Printoteki

Zamiast kolejnej zabawki może warto poprosić o dostęp do najlepszego portalu z pomocami, grami do druku i mnóstwem bardzo wartościowych materiałów dla dzieci. My korzystamy już drugi rok – prawie codziennie. Najlepiej nam się sprawdza w czasie choroby, od razu mamy pomysł na zabawę. Pamiętajcie, że musicie mieć drukarkę.

3. Prenumerata gazet dla dzieci

Roczna prenumerata nie kosztuje dużo, a gazeta w skrzynce zaadresowana na dziecko wywołuje ogrom radości! My mamy dwie prenumeraty i za każdym razem dzieci z nich korzystają.

Jakie gazety są warte uwagi?

Świerszczyk – klasyk dla nieco starszych dzieci (5+) wciąż trzyma poziom – niezmiennie uwielbiamy

National Geographic Odkrywca – dwujęzyczna gazeta dla starszych dzieci. Myślę, że może być naprawdę ciekawa

4. Roczny bilet do Centrum Nauki Kopernik

Jeżeli lubicie CNK i często je odwiedzacie to może warto zastanowić się nad takim biletem. Klub Kopernika oferuje mnóstwo przywilejów, takich jak wejście bez kolejki i dodatkowe atrakcje dla klubowiczów.

5. Własna roślina

Tak, dobrze czytacie. Roślina w prezencie to nie dość, że świetny pomysł, a do tego bardzo rozwojowy. Nie dość, że dziecko będzie się uczyć odpowiedzialności to jeszcze będzie miało lekcję biologii na co dzień. Zwróćcie tylko uwagę na bezpieczeństwo dzieci i wybierzcie np. sensewierę lub paproć.

6. Przepiękna pościel

To świetny pomysł na prezent dla dzieci – codziennie z niej korzystają, a przy okazji pobudzają swoją wyobraźnię. Nasza jest dostępna w wielu wzorach TUTAJ.

I kosmiczna pościel Jula

7. Vouchery na zajęcia 

Taki Voucher Świąteczny można wykorzystać na interesujące zajęcia dla dzieci np. do Rozkminek. W ofercie znajdziecie różne zajęcia z przedmiotów ścisłych – fizykę, matematykę, robotykę. Ale najciekawsze mogą być i dla dziecka i dla Rodziców – Nocowanki (wyróżnione w tym roku Nagrodą Rodziców w plebiscycie Słoneczniki).

Dzięki nim dzieci biorą udział w edukacyjnych zajęciach z elementami robotyki, programowania, zagadkami matematycznymi, czy eksperymentami, a rodzice mają wieczór dla siebie. Taki prezent to podarowanie przeżycia w gronie rówieśników, więc może być niezwykle interesujący i pozostanie w pamięci na dłużej niż kolejna zabawka.

8. Śpiwory Kidspace

Zamówiłam je z myślą o nocowaniu u babci i sprawdziły się znakomicie. Ale nie spodziewałam się, że dzieci będą je codziennie wyciągąć i bawić się w biwak. Świetnie wykonane i wystarczą na kilka lat (do tego większego mieszczę się nawet ja). Zdarza się, że dzieci śpią też w nich w domu i znacznie mnie się rozkrywają. Po zwinięciu i założeniu gumek zajmują mało miejsca.

9. Pufa w kształcie pluszaka

Już dawno chciałam dzieciom kupić worek sako do oglądania TV, czytanie książek i do zabawy, ale nie trafiłam na tak fajny jak TEN. Wypełniony jest granulatem i przez to dobrze dopasowuje się do ciała, a do tego świetnie wygląda.

10. Książki

Książki zawsze będą świetnym pomysłem na prezent. Ostatni wpis książkowy znajdziecie tu Książki dla dzieci, a jaszcze w tym tygodniu będzie sporo nowości dla starszaków.

Jestem bardzo ciekawa, co myślicie o takich prezentach i czy sami też macie takie pomysły. Dajcie znać w komentarzach.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Moje ulubione seriale – same świetne polecenia

  • FILMY
  •  komentarze [25]

Dawno już nie było wpisu z serialami. Dziś wracam do Was z nową listą świetnych poleceń. Oczywiście liczę też nas Was i Wasze nowości.

Żeby nie przedłużać zaczynamy:

Wataha

Obejrzeliśmy go dopiero w wakacje, ale ma w sobie to coś. Wciągający, pięknie nakręcony i trzymający w napięciu. Przedstawia historie toczące się na granicy polsko-ukraińskiej w Bieszczadach. Dramatyczne losy ludzi, którzy marzą o lepszym życiu dla siebie kontra obowiązki polskich pograniczników. Ten serial porusza, skłania do myślenia i po jego obejrzeniu naprawdę chce się rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Rojst

Kolejny serial z morderstwem w tle, którego akcja dzieje się w PRL-u. Bardzo nam się podobał i prawie do końca trzymał w napięciu. Przyciągnęła mnie do niego piękna interpretacja Moniki Brodki i tak włączyliśmy pierwszy odcinek. Jeżeli lubicie mroczne seriale z dreszczykiem emocji to polecam Rojst.

Romanoffs

Jeden z nowszych seriali, przez który kupiłam dostęp do Amazon Prime i nie żałuję. Jeżeli znacie i lubicie serial Mad men, to Romanoffs spodoba się Wam jeszcze bardziej. Reżyser Mad mena tym razem wziął kilka osób z obsady tego znanego serialu i zrobił coś rewelacyjnego! W każdym odcinku (niektóre trwają nawet po 1,5 h) przedstawia zupełnie zaskakujące losy potomków Romanowów. Pierwsze dwa odcinki są majstersztykami i chyba obejrzę je znów – drugi raz. Reszta też jest ciekawa i zachęca do oglądania. Na pierwszym odcinku śmiałam się tak jak na Nietykalnych (pewnie znacie). Dawno też nie słyszałam tak dobrze dopasowanej muzyki do serialu.

Homecoming

Kolejny serial z Amazon Prime, do którego przyciągnęła mnie Julia Roberts. Jest to historia terapeutki (Julia), która pracuje w ośrodku dla żołnierzy po powrocie z misji w Iraku. Serial mocny, wciągający i bardzo ciekawy. Jest to serial twórcy Mr.Robot i naprawdę trzyma poziom.

Genialna przyjaciółka

Najnowszy serial na HBOgo. Obejrzeliśmy dopiero 3 odcinki, a już nie mogę się doczekać kolejnych. Serial jest nakręcony na podstawie książek Eleny Ferrante. „Genialna przyjaciółka” wciąga od pierwszej sceny. Dawno już nie oglądałam nic tak mocnego, naturalistycznego, pokazującego jak zły może być drugi człowiek.

Włoski serial ma wszystko to czego szukam: akcję, piękne kadry i skłania do przemyśleń. Lata 50-te, Neapol i historia przyjaźni dwóch dziewczynek, które nie mają lekko w życiu. Baaardzo Wam polecam!

Vanity Fair – Targowisko próżności

Serial możecie obejrzeć na Hbo Go, według mnie jest raczej dla kobiet. Przyznam, że nie czytałam książki W.M. Thackeray, ale chyba nadrobię, bo serial bardzo mi się podobał. Lekko przerysowany, z wyrazistymi postaciami i przepiękną czołówką. Nie jest to może arcydzieło, ale wspominam go bardzo dobrze.

Grzesznica

Dostępny na Canal + Seriale i w innych krajach na Netflixie. Główną bohaterkę gra Jessica Biel, która stworzyła genialną postać. Serial trzyma w ogromnym napięciu, a zaczyna się od morderstwa. Jest nieoczywisty i ciężko po pierwszym odcinku cokolwiek się domyślić. Jeżeli lubicie takie seriale, to bardzo Wam go polecam.

The Affair

Dostępny na HBO go. Nie wiem, czy go Wam polecać, bo nie będziecie mogły przestać oglądać. Serio. Pierwsze dwa sezony wciągają tak, że chce się je skończyć, bo historia jest tak niesamowita. A o czym jest? Jak nazwa serialu wskazuje o romansie zamężnej kobiety i żonatego mężczyzny.

W tle mnóstwo dramatów i nieszczęśliwych wydarzeń, a całość toczy się w Montauk na pięknych plażach nad Oceanem Atlantyckim. Serial ma 4 sezony – dwa wciągają bardzo i po obejrzeniu mogłabym powiedzieć, że na tych dwóch mógł się skończyć. Ale „The Affair” to taka mała „gulity pleasure” – nie umiałam przestać oglądać. 3 sezon jest dziwny, trochę się ciągnie, ale 4 już jest lepszy i bardziej ciekawy.

Divorce

Dostępny na HBO go – no cóż warto go obejrzeć, choćby dla samych aktorów. Sarah Jessica Parker nadal ma ten „flow” z Sex and the city, tylko teraz mieszka na przedmieściach. Serial jest momentami śmieszny, czasami dramatyczny, ale cały czas bardzo ciekawy. Liczę, że będą kolejne sezony, bo jestem ciekawa ich dalszych losów.

Camping

Dostępny na HBO go serial z Jennifer Garner o wypadzie na Camping. Serial wg mnie jest prześmieszny, trochę przerysowany i pokazujący, że wypady ze znajomymi niekoniecznie muszą być przyjemne. Główna bohaterka jest trochę stereotypową mamuśką, która dba o wszystkich tylko nie o sobie i przez to ma pretensje do całego świata. Polecam obejrzeć dla relaksu.

A Wy co oglądaliście ciekawego ostatnio?

Tu łapcie świeżutki SkyShowtime TOP 20 z naszymi polecajkami a tu Disney dla dzieci

A tu znajdziecie nasze rankingi:

najlepsze seriale Netflix a tu Najlepsze seriale MAX

Tu znajdziecie odpowiedź Jak wprowadzać dzieci w świat bajek

a jak już je wprowadzicie zapraszam po:

Najlepsze bajki na Netflix

Najlepsze bajki MAX

najlepsze bajki edukacyjne

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Artystyczne lalki, które wspierają rozwój dzieci – Kate4kids

Od kilku tygodni mamy w domu nowych lokatorów, którzy zyskali przywileje członków rodziny. Nie spodziewałam się, że dwie szmaciane lalki na dobre zadomowią się u nas, a dzieci będą z nimi  spały i czytały im książki. Dziś chciałabym Wam napisać o wyjątkowych, artystycznych lalkach Kate4kids, które moje dzieci pokochały całym sercem.

Mieliśmy dużo lalek: małych, dużych, bobasków i laleczek do przebierania. Żadne aż tak nie zaangażowały moich dzieci, więc mają w sobie coś unikatowego, co sprawia, że stają się przyjaciółmi dzieci.

Pierwsza była Julka, która fabrycznie nazywa się Zosia

(KLIK)

Lila ją tak nazwała, bo jest to jej wymarzone imię.  Przez ostatnie tygodnie się z nią nie rozstaje. Bierze ją wszędzie i nosi na rękach. Kiedy Junior zobaczył lalę, to też zapragnął taką mieć.

Wyraźnie dał do zrozumienia, że też potrzebuje mieć taką. Uznałam, że to bardzo dobry pomysł, aby chłopiec miał swoją lalę i po kilku dniach powitaliśmy w domu Piotrka (fabrycznie Jaś KLIK), ale Junior miał już pomysł na imię dla swojej. Od pierwszego wejrzenia była to absolutna miłość. Zabierał Piotrka nawet, jak szliśmy do szkoły po siostrę.

Co takiego wyjątkowego mają w sobie te lalki?

Są to lalki, które są przepiękne. Zdjęcia nie potrafią oddać w stu procentach tego, jak one wyglądają w realu – dopracowane w każdym szczególe i z ogromną starannością. Wszystkie lalki Kate4kids są robione ręcznie w Polsce – to widać, że każda z nich powstaje przez kilka dni, a ktoś włożył w wykonanie jej bardzo dużo pracy i serca. To są pierwsze wrażenia, które mamy tuż po otworzeniu dużego pudełka. A później?

Później dzieje się magia.

Widzę, że moje dzieci zbudowały z Julką i Piotrkiem więź. Nie ma dnia żeby się nimi nie bawiły i codziennie mają inne pomysły na to, co z nimi robić. Z racji ich różnicy w wieku każde z nich ma różne sposoby na zabawę.

Piotrek dla 2,5 -letniego Julka jest przede wszystkim przytulanką i towarzyszem zabaw. Często czyta mu książki, śpi z nim lub zabiera na spacer. Często też do niego mówi i się nim opiekuje. Wszystkie elementy ubioru: czapki, bluzy z suwakami, buciki pomagają w ćwiczeniu małych rączek i wspierają rozwój manualny.

Genialne jest to, że poszczególne części garderoby są tak różnorodne sensorycznie. Ubranka różnią się fakturami i dzięki temu rozwijają zmysł dotyku. Pierwszy raz mamy też lalki, które mają taaakie włosy. U nas niestety jest problem z czesaniem, więc oswajamy się czesząc Piotrka.

Zapytacie też pewnie dlaczego lalki nie mają ust

Są tak realistyczne, chodzą w podobnych do naszych ubraniach i butach, a brakuje im jednego elementu twarzy. Jest to celowy zabieg – lalki mają służyć również do wyrażania emocji. Co by było gdyby wszyty był uśmiech? Jak wyrazić uśmiechem złość lub smutek? No nie da się. Wszyta przez twórczynię mina na buzi lalki ograniczałaby jej przeznaczenie. Wyraz twarzy każdej z nich rodzi się w głowie dziecka.

Moje dzieci często przenoszą swoje emocje na lalki. Nie raz zdarzyło się, że Jul powiedział o swojej złości. Przyniósł też Piotrka i zakomunikował nam, że on też jest zły. Według mnie, jako rodzica i pedagoga to jest naprawdę genialne, bo dzięki temu możemy nazywać emocje, wyrażać je i sobie z nimi radzić. Oczywiście świetnie jest jak to jest radość, czyli lalka uśmiechnięta, ale to jest tak oczywiste. Zdecydowanie trudniej jest wyrazić smutek, czy złość. Mogłabym nawet powiedzieć, że są to lalki terapeutyczne.

Dla Lili jej lalka jest przede wszystkim modelką – ona uwielbia ją czesać, a włosy ma piękne i długie. Jak mnie kiedyś zapyta ( jeszcze tego nie zrobiła) to pozwolę jej ściąć włosy. Uczymy się też robić warkocze i zapinać jej spinki. Kilkanaście razy dziennie ją przebiera, zmienia ubrania i dodaje dodatki. Zaczyna też sama jej szyć ubranka ze skarpetek (to mój sposób z dzieciństwa). A babcia dostała zamówienie od wnuczki na szalik dla Julki.

Lalki same też potrafią stać – mimo tego, że są szmaciane są tak zrobione, że każda z nich samodzielnie stoi.

Możecie wykorzystywać lalki na różne sposoby, poniżej przedstawiam krótkie scenariusze stworzone przez psychologa, które możecie wykorzystać z dziećmi:

Zapoznanie

Kiedy lalka do Was przyjdzie w dużym kartonowym domku możecie oprowadzić ją po Waszym domu. Pokazać wszystkie miejsca i je nazwać. Przywitacie ją jak nowego członka rodziny. Pozwólcie dzieciom nazwać lalkę jak tylko chce – nie musi się nazywać fabrycznie.

Rozmowy o dniu codziennym

Często dzieci nie chcą opowiadać, co im się przytrafiło w szkole lub przedszkolu. Możemy użyć do takiej rozmowy lalki, pół żartem pół serio udawać, że to lalka pyta, co takiego przytrafiło się w szkole. Możemy też pytać o różne rzeczy, bardzo często dzieci mówiąc o potrzebach lalki będą tak naprawdę o sobie. Zamiast pytać o takie przyziemne sprawy, jak np. zjedzenie obiadu możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Moje ulubione pytania, które najczęściej zadaje dzieciom brzmią:

  • Co Cię dziś najbardziej rozśmieszyło?
  • Czego nowego się dziś nauczyłaś, a nie wiedziałaś o tym wczoraj?
  • Co było dziś najlepszą/ najgorszą rzeczą, którą Cię spotkała?
  • Co dziś Ci najbardziej smakowało na obiedzie?

Staram się zadawać pytanie otwarte, czyli takie, na które odpowiedź nie będzie brzmiała tak lub nie. (najczęściej pytanie zamknięte  zaczynają się na „Czy…” i dzieci odpwoodaja na nie tak lub nie i jest koniec rozmowy)

Emocje

Lalka jest doskonałym narzędziem do rozmów o emocjach. Możemy rozmawiać o różnych sytuacjach, które spotkały nas lub lalkę i spróbować je przedyskutować. Najłatwiej jest mówić o radości i złości, możemy razem je pokazać.

Możemy wziąć lalkę i udawać emocje: Ale jestem dziś zła! Nie udało mi się zrobić, to co chciałam. Możesz mi pomóc?

Możemy dać dziecku lalkę i poprosić o przypomnienie jakiegoś momentu z dnia. Co by czuła wtedy?

Ubieranki

Zdecydowanie ulubiona zabawa mojej 6-latki. Możecie używać spinek, gumek do włosów i różnych dodatków. My też wykorzystujemy mnóstwo przedmiotów gospodarstwa domowego, takich jak np. koszyki, poduszki. Tutaj ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Lalki zdobyły Nagrodę Rodziców w konkursie Zabawka Roku organizowanym przez serwis zabawkowicz.pl w kategorii pomoce edukacyjne.

Jak widzicie lalki sprawdzają się w różnych sytuacjach i zabawach. Do tego są wykonane ręcznie w Polsce, a ja bardzo wspieram rodzime biznesy. Myślę, że będzie o nich jeszcze głośno i nie raz się z nimi spotkacie. Jeżeli też chcecie je poznać to mam dla Was rabat  na hasło NEBULE macie 25 zł rabatu przy zamówieniach > 250 zł. Kod jest ważny do 26.12.2018.

Możecie zamówić gotowe lalki dla chłopców i dziewczynek, lub skonfigurować swoją własną TUTAJ

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Najlepsze bajki na Netflix dla dzieci – nasza TOP lista

  • BAJKI
  •  komentarze [65]

Najlepsze bajki na Netflix – przegląd najciekawszych propozycji dla dzieci w różnym wieku. Po pierwsze w dzisiejszym wpisie zdradzę Wam, które bajki zasługują na uwagę. Na Netflixie jest ich bardzo dużo i trochę żałuję, że nie da się na nie głosować żeby stworzyć listę tych najlepszych. Dlatego też dziś napiszę Wam o naszych ulubionych. Po drugie – nie musicie googlować – poprzypinałam wam dla wygody zwiastuny.

Najlepsze bajki na Netflix – nasza TOP lista

wyspa puffinów

IMDb – 8.7

Wyspa Puffinów

Tytuł oryginalny: Puffin Rock
Długość odcinka: 20 min

Wyjątkowo pozytywna edukacyjna bajka dla dzieci o przygodach małych maskonurów. Przyjemna grafika narysowana piękną kreską i ciekawe dialogi sprawiają, że naprawdę lubię tę bajkę. Ma sporo walorów edukacyjnych. Bohaterami są Oona i Baba – rodzeństwo, które spędza ze sobą sporo czasu na zabawach i poznawaniu świata. Bajka pokazuje dzieciom, że warto opiekować się innymi.

Zwiastun dostępny TUTAJ


Detektywi z domku na drzewie - najlepsze bajki na Netflix

IMDb – 7.1

Detektywi z domku na drzewie

Tytuł oryginalny: Treehouse Detectives 
Długość odcinka: 24 min

Ta bajka bardzo mi przypomina polskiego Parauszka. Akcja jest spokojna i za każdym razem bohaterowie rozwiązują nową zagadkę. Tobi i Teri pomagają sobie i współpracują  przy wyjaśnianiu ciekawych spraw. Animacja jest naprawdę piękna i bardzo interesująca dla dzieci. Jest z polskim dubbingiem. Taką grafikę i wartościowe treści mają najlepsze bajki na Netfliksie, a jest ich niewiele.

Zwiastun dostępny TUTAJ


Garderoba Julie - netflix seriale dla dzieci

IMDb – 8.5

Garderoba Julie

Tytuł oryginalny: Julie’s Greenroom 
Długość odcinka: 50 min

Serial edukacyjny dla dzieci, które interesują się sztuką, tańcem, teatrem. Moja córka kocha odcinek o balecie i zna go na pamięć. Jest to bajka twórców Muppetów i rzeczywiście kukiełki wyglądem przypominają znane wszystkim postaci. Serial jest wyjątkowy, bo wplata różne historie i ważne społecznie problemy, takie jak np. niepełnosprawność. Według mnie jest genialny – po cichu liczę, że może będą nowe odcinki.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Spytaj Mądroboty

IMDb – 8.4

Spytaj Mądroboty

Tytuł oryginalny: Ask the Storybots
Długość odcinka: 28 min

Bajka edukacyjna, która przemyca dzieciom sporo wiedzy. Każdy odcinek jest na inny temat i pomaga dzieciom zrozumieć, jak np. jak słyszymy lub jak działają wulkany. Bajka jest bardzo ciekawa, bo zawiera mnóstwo ciekawych informacji. Mądroboty odpowiadają na ciekawe pytania, jak na przykład: co się dzieje, gdy naciska się przycisk klawiatury? Wszystko podane jest w bardzo zabawny i przystępny sposób. Dzieciaki uczą się, nie będąc nawet tego świadome. Siedzą z zapartym tchem, poznając tajemnica świata.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Tygrysek Daniel

IMDb – 7.4

Tygrysek Daniel

Tytuł oryginalny: Daniel Tiger’s Neighborhood 
Długość odcinka: 22 min

Ta bajka dostała najwięcej like’ów czytelników w komentarzu do wpisu na FB – prosto więc zacytuję recenzję czytelniczki (Katarzyny R): „Tygrysek Daniel. Przeżywa codzienność kilkulatka, wyjaśnia problemy, sugeruje rozwiązania i ma piękne łatwe piosenki, które potem świetnie sprawdzają się w stawianiu czoła wyzwaniom w świecie dziecka. Bardzo mądra, przemyślana bajka, taka z gatunku pedagogiczno-dydaktycznych”.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Magiczny Autobus - najlepsze bajki na Netflix

IMDb – 6.2

Magiczny Autobus

Tytuł oryginalny: The Magic School Bus Rides Again 
Długość odcinka: 28 min

Najlepsza bajka na Netfliksie dla trochę starszych dzieci (6+),która jest kontynuacją dawnej produkcji (jest też dostępna na Netfliksie) z oldschoolowymi animacjami. Ta bajka powstała w oparciu o komiks z lat 90-tych. W każdym odcinku bohaterowie rozwiązują nową zagadkę. Jest sporo ciekawych informacji i dzieci uczą się podczas oglądania.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Dzieciaki móżdżaki - seriale dla dzieci netflix

IMDb – 8.1

Brainchild – dzieciaki móżdżaki

Tytuł oryginalny: Brainchild
Długość odcinka: 23 min

To nowy serial na Netfliksie, który jest genialny! Jest skierowany do trochę starszych dzieci, ale my z 6- latką oglądamy go razem. W każdym odcinku jest inny temat taki jak emocje, motowacja, wirusy itd. Do tego jest tak świetnie prowadzony, że dzieci (dorośli też) w domu robią różne rzeczy, które pokazywane są na ekranie. Dużo wiedzy dla ciekawskich dzieci.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Bal słówek

IMDb – 6.0

Bal słówek

Tytuł oryginalny: Word Party
Długość odcinka: 14 min

Bajka dla młodszych dzieci, z dużą ilością powtórzeń słówek. W czasie oglądania dzieci mogą nauczyć się wielu rzeczy, takich jak np. kolory. Fajne jest to, że postaci występują na białym tle i akcja nie toczy się bardzo szybko.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Ready, Steady, Wiggle! najlepsze bajki na Netflix

IMDb – 8.4

Ready, Steady, Wiggle!

Tytuł oryginalny: Ready, Steady, Wiggle!
Długość odcinka: 20 min

No Sztos. To chyba moja ulubiona produkcja Made in Australia. Dzieci nie mogę oderwać wzroku i bawią się razem z Anthony, Emmą, Lachy i Simonem. Są dostępne 2 sezony! Wspaniałe piosenki – wesołe choreografie – wszystko to sprawia, że dzieci tańczą i śpiewają! (rodzice zresztą też….)

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Klub mamy gąski - seriale dla dzieci netflix

IMDb – 7.5

Klub mamy gąski

Tytuł oryginalny: Mother Goose Club
Długość odcinka: ok 25 min

Ulubiony program moich dzieci. To z niego uczą się piosenek po angielsku. Obejrzeliśmy już wszystkie po kilkanaście razy. Wiadomo nie od dziś, że dzieci uczą się przez zabawę, dlatego tak dużo mogą się nauczyć oglądając te piosenki.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Przytul mnie - polska bajka na netflix

Przytul mnie

Tytuł oryginalny: Przytul mnie
Długość odcinka: 6 min

W końcu jest też na Netlfixie – znacie książkę „Proszę mnie przytulić” Przemka Wechterowicza i Emilii Dziubak? To są właśnie te same postaci. Bajka jest piękna, mądra i z przesłaniem. Gorąco polecamy.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Tut Tut Autka w Pagórkowie

IMDb – 8.2

Tut! Tut! Autka w Pagórkowie

Tytuł oryginalny: Go! Go! Cory Carson
Długość odcinka: 6 min

Nowa, fajna bajka na Netflix, która oswaja tematy związane z przedszkolem. Jeżeli Wasze dzieci niedługo zostaną przedszkolakami (lub już są) to polecam tą bajkę. Do tego widzę wyraźne inspiracje pedagogiką Montessori, bo główny bohater chodzi do placówki o nazwie Motorssori.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Było sobie życie

IMDb – 8.3

Było sobie życie

Tytuł oryginalny: Il était une fois… la vie
Długość odcinka: 24 min

To bajka, którą nasze pokolenie zna bardzo dobrze. Pomysł, by wniknąć w ludzkie ciało i pokazać jego funkcjonowanie w prosty i przejrzysty dla dzieci sposób, był genialny za naszego dzieciństwa i taki jest dla naszych dzieci, które poznają, jak funkcjonują poszczególne układy i jak to wszystko działa. Dzieci oglądają z wypiekami na twarzy. Oczywiście przy okazji spodziewajcie się tysiąca pytań😊.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Heidi

Heidi

Tytuł oryginalny: Heidi
Długość odcinka: 21 min

Seria inspirowana książką o Heidi, którą zapewne znacie. Dziewczynka trafia do swojego dziadka mieszkającego w wysokich górach i musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. A nie jest ona taka zła. Są piękne widoki, zwierzęta i przyjaciele, ale także rozterki, jakich w większości na szczęście nasze dzieci nie znają. Są momenty zabawne, pouczające i wzruszające. Bardzo dużo emocji.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


śmieciarka - najlepsze bajki na Netflixie

IMDb – 8.5

Śmieciarka

Tytuł oryginalny: Trash Truck
Długość odcinka: 14 min

Śmietek – wielka hałaśliwa śmieciarka, wraz ze swoim 6-letnim, uroczym przyjacielem przeżywają wiele przygód, urozmaicanych fajnymi, edukacyjnymi wstawkami, jak w pierwszym odcinku, gdzie główny bohater, chcąc nauczyć Śmietka latania, dowiaduje się, jakie prawa fizyki za tym stoją i dlaczego nie wystarczy dorobić śmieciarce śmigło i skrzydła, by poleciała. To, co według mnie wyróżnia tę bajkę, to również ładna animacja.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


najlepsze bajki na Netflix - mustang

IMDb – 7.2

Mustang – Duch wolności

Tytuł oryginalny: Spirit Riding Free
Długość odcinka: 24 min

Konie mają jakąś magię przyciągania dzieci. Coraz więcej małych – o dziwo – dziewczynek pasjonuje się jeździectwem. U niektórych hobby przerodzi się pewnie w sposób na życie. Dla nich wszystkich jest ta bajka. Mustang – Duch wolności to przygody dziewczyn, które na co dzień obcują z końmi, ucząc się nie tylko jazdy, ale także opieki i współzawodnictwa. Dzieci dowiedzą się, jak postępować z końmi i że jazda konno to oprócz przyjemności, także obowiązki.

Zwiastun do zobaczenia TUTAJ


Wszyscy razem, śladem Blue! netflix dla dzieci

IMDb – 6,5

Wszyscy razem, śladem Blue!

Tytuł oryginalny: Blue’s Clues & You
Długość odcinka: 22 min

Słodki stworek Blue uczy się i poznaje świat. Sam nic nie mówi, ale jego przyjaciel – Josh – próbuje odgadnąć jego oczekiwania i pytania, grając w grę „Śladem Blue”. W odcinkach ukryte są walory edukacyjne – a jakże! Dzieciaki uczą się podstaw czytania, liczenia, ale także rozpoznawania emocji i innych aspektów otaczającego ich świata. Wszystko z sympatycznym Joshem i przeuroczym Blue. To bajka dla najmłodszych dzieci – interesująca i wciągająca dzięki zagadkom, ukrytym, gdzie? W śladach Blue! (Udzielił mi się entuzjazm Josha😉).


Ada Bambini Naukowczyni

IMDb – 7.5

Ada Bambini Naukowczyni

Tytuł oryginalny: Ada Twist, Scientist
Długość odcinka: 29 min

Bajka ta stylistycznie podobna jest bardzo do „Kliniki dla pluszaków”. Ada Bambini, wraz z dwójką przyjaciół – Ignasiem i Rózią – odkrywa różne ciekawe aspekty, otaczającego świata, przeprowadzając interesujące eksperymenty. Dzieci uczą się także logicznego myślenia i tego, jak współpracować. Nie brakuje tu prostych przykładów, ułatwiających zrozumienie czasem niełatwych zjawisk. Fajnie i ciekawie.


Abby Hatcher netflix dla dzieci

IMDb – 6.2

Abby Hatcher

Tytuł oryginalny: Abby Hatcher
Długość odcinka: 23 min

Jeśli chcecie zapoznać dzieci z emocjami, jakie same czasem napotkają i różnorodnością małych dziwactw, które ma każdy z nas oraz oswoić je z nimi i nauczyć je tolerancji, Abby Wam w tym pomoże, wraz ze swoimi pluszowymi przyjaciółmi, które z pewnością dzieci pokochają. Wszystkie przygody i perypetie, jakie ich spotykają, są przyczynkiem do opowiedzenia o emocjach, ich akceptowaniu i rozumieniu. U siebie i u innych. Idealna bajka dla przedszkolaków.


Świat Karmy

IMDb – 8,1

Świat Karmy

Tytuł oryginalny: Karma’s World
Długość odcinka: 13 min

Ta bajka spodoba się szczególnie dzieciom w wieku 6-10 lat. Główną bohaterką jest Karma, która zmaga się z typowymi problemami szkolnymi – akceptacją, potrzebą przynależności do grupy rówieśniczej. Karma uczy się rozwiązywać problemy, które – jak się okazuje – są podobne w każdej szkole. A wszystko z muzyką w tle, bo Karma jest utalentowaną raperką! Jeśli macie problem w szkole, sprawdźcie, czy któryś z odcinków go dotyczy. Łatwiej będzie rozmawiać, tłumaczyć i przełknąć niektóre sytuacje. Najlepiej oglądać razem, bo bliskość to najlepsza terapia😊.


Ridley Jones – Strażniczka muzeum netflix dla dzieci

IMDb – 4,6

Ridley Jones – Strażniczka muzeum

Tytuł oryginalny: Ridley Jones
Długość odcinka: 28 min

Pamiętacie „Noc w muzeum” z Robinem Williamsem i Benem Stillerem? Ta bajka to wersja „Nocy w muzeum” dla dzieci. Pomysł jest ten sam, choć główna bohaterka – Ridley – nie jest strażniczką, ale po prostu mieszka w muzeum, gdzie w nocy wszystkie eksponaty ożywają. Jak możecie się domyślić, wiąże się to z różnorodnymi przygodami, jakie przeżywa dziewczynka. Fajna przygodówka dla dzieci, bo oczywiście każdy odcinek to inna misja😊.


Niesamowite laboratorium Emily

IMDb – 8,7

Niesamowite laboratorium Emily

Tytuł oryginalny: Emily’s Wonder Lab           
Długość odcinka: 13 min

Jeśli Wasze dzieci są ciekawskie, ciągle o wszystko pytają i… po prostu są dziećmi, to koniecznie pokażcie im ten program. Wraz z grupą dzieci, Emily przeprowadza fascynujące eksperymenty naukowe, umożliwiające zrozumienie skomplikowanych zjawisk fizycznych, czy chemicznych. Wszystko tam wybucha, rozpryskuje, klei się i fascynuje dzieci. Stworzenie tornada w domu? Proszę bardzo! Spacer po jajkach? Czemu nie? Lampa z lawą? Tak! Jak mawia Emily: Bądź ciekawski i odkrywaj świat!


Karolek z Naklejkowa netflix dla dzieci

IMDb – 7.1

Karolek z Naklejkowa

Tytuł oryginalny: Charlie’s Colorforms City
Długość odcinka: 25 min

Bajka dla najmłodszych dzieci i przedszkolaków, pełna kolorów i kształtów. Tytułowy Karolek to pajacyk, który tworzy ciekawe historie, używając kształtów, do ich układania. Świetny sposób na naukę kształtów dla najmłodszych. Tu każdy przedmiot ma swój kształt i kolor. Opowieści są bardzo proste, co z pewnością spodoba się maluchom. Sam Karolek jest bardzo uroczy i wchodzi w interakcje z dziećmi, zadając im pytania i skłaniając w ten sposób do samodzielnego poszukiwania rozwiązań i odpowiedzi.


Opiekunowie kucyków

IMDb – 7.2

Opiekunowie kucyków

Tytuł oryginalny: Ponysistters Club
Długość odcinka: 22 min

Jeśli chodzi o Netflix dla dzieci, to serialu „Opiekunowie kucyków”, nie może przegapić żadna miłośniczka czy miłośnik koni. Opiekunowie kucyków to klub, założony przez pełne empatii dzieci – dziewczyny i chłopaka – pragnących pomagać zwierzętom i opiekować się nimi na co dzień, rozwiązując przeróżne problemy, jakie pojawiają się na ranczu. Wielbiciele koni będą zachwyceni obserwowaniem życia dzieci, które nieodłącznie związane jest z tymi zwierzętami. Seria przenosi dzieci w piękny świat życia na ranczu.


Super Gwiazdka

IMDb – 6,9

Super Gwiazdka

Tytuł oryginalny: StarBeam
Długość odcinka: 13 min

Jeśli Wasze dzieci lubią opowieści o superbohaterach, a „Batman” to jeszcze niekoniecznie film dla nich, pokażcie im „Super Gwiazdkę”! Gdy pojawiają się złoczyńcy, CZAS ZABŁYSNĄĆ – jak mawia Super Gwiazdka, przemieniając się w superbohaterkę. To bajeczka dla młodszych dzieci. Złoczyńcy są tu raczej w klimacie Paskudka z „Troskliwych Misiów”, niż prawdziwych łotrów. Często wcale ich nie ma, ale jest problem do rozwiązania, jak złapanie kóz-uciekinierek. Zabawnie, dynamicznie i wciągająco.


MądrobotyLaugh Learn Sing

Tytuł oryginalny: Storybots Laugh Learn Sing

Bajka edukacyjna, która przemyca dzieciom sporo wiedzy. Bajka jest bardzo ciekawa, bo zawiera mnóstwo ciekawych informacji. Już we wtorek 16.11 premierę będzie miała nowa seria, w której Mądroboty zachęcają do poznawania muzycznego alfabetu. Dzieciaki uczą się, nie będąc nawet tego świadome!


A tu łapcie świeżutkie inspirację na Prezent dla niej i dla niego pod choinkę 2024!

A jak szukacie tysięcy godzin filmów za 49 zł rocznie to może zobaczcie jakie super seriale i filmy można obejrzeć na Amazon Prime Video

Nasza lista – najlepsze bajki na Netflix:

Dla całej rodziny filmy znajdziecie we wpisie: Filmy familijne tu Filmy dla dzieci

Tu łapcie polecajki na najlepsze seriale Apple TV+

Tu macie fajne, miłe i edukacyjne – Najlepsze bajki MAX

Tu macie wpis w którym znajdziecie najlepsze bajki edukacyjne, dostępne też poza Netflixem

A tu z kolei najlepsze seriale Netflix, tu Disney seriale a tu zapraszam też na zestawienie Najlepsze seriale MAX

Koniecznie dajcie znać, jakie Wy odkryłyście/liście fajne seriale, bajki i programy dla dzieci na Netflix. Wszak przed nami długie, jesienno-zimowe dni. Podzielcie się!

Tu macie dla trochę starszych nasze ulubione Seriale dla dzieci na Netflixie

A co oprócz najlepszych bajek na Netflix:

A na deser chcę Wam polecić jeden ŚWIETNY kanał na you tubie, czyli joga dla dzieci po angielsku. Włączcie raz i poćwiczcie z dziećmi. Odcinki są naprawdę wartościowe i do tego można ćwiczyć język angielski.

Cosmic Kids Yoga

I na sam już koniec przepiękna animacja po polsku „Chłopiec i pingwin”

Reasumując – to nasze wszystkie najlepsze bajki na Netflix. Dajcie znać, które Wy lubicie.

Tu łapcie wpis Nauka angielskiego dla dzieci – nasze rutyny

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Świąteczny rozkład jazdy – przepisy, książki, miejsca do odwiedzenia

Bardzo powoli zaczyna mi się udzielać świąteczny klimat. Jestem dopiero na etapie planowania i kiedy kilka dni temu spisywałam wszystko w moim notatniku, uznałam, że to ciekawy pomysł na wpis. Może i Was zainspiruje do takich przygotowań.

Poniżej nasz lista, która jest trochę na wyrost, bo wolę mieć wszystko spisane niż później szukać. Zdaję sobie też sprawę, że nie wszystko się uda tak jak zaplanowałam, ale jestem dobrej myśli.

Poniżej nie znajdziecie też stricte religijnych przygotowań, bo te są zupełnie indywidualne i nie czuję potrzeby żeby o nich tutaj pisać.

No to startujemy.

1. Pieczenie piernika staropolskiego

Jest obłędny. Pieczenie zaczynamy dzisiaj, bo ciasto będzie dojrzewać. Ten piernik robi moja mama i ja już od dziś zaczynam czuć jego zapach. Jest pyszny, wilgotny, korzenny i dzieci go uwielbiają.

Tak sobie myślę, że to będzie taka nasza tradycja – 16.11 zaczynamy robić piernik i pomalutku myśleć o przygotowaniach. W TYM linku znajdziecie szczegółowy przepis. Jest on łatwy, tylko piernik potrzebuje czasu, więc dlatego robi się go teraz.

2.  Odwiedzić najpiękniejszy sklep florystyczny

z dekoracjami świątecznymi Flora Point i przy okazji kupić żywą choinkę. Mam taką tradycję, że co roku kupuję dzieciom po jednej wybranej przez nich bombce. Kiedy będą dorośli  i będą się wyprowadzać to zapakuję im te bombki żeby mogli przyozdobić swoje choinki. A do tego wspominać święta w domu.

Pamiętacie naszą relację z tamtego roku? To magiczne miejsce, gdzie czuje się klimat Świąt. Ciekawa jestem, jakie w tym roku przygotowano dekoracje i atrakcje (w tamtym roku była nawet kolejka dla dzieci).

3. Zrobić pierniczki z szybką

Lila już takie je kojarzy z naszymi świętami, że w tym roku również będą. Przepis znajdziecie tu: Pierniczki świąteczne. Nie trzeba ich robić wcześniej żeby zmiękły. My robimy zawsze dużo, bo po pierwsze znikają bardzo szybko, a po drugie wieszamy je też na choince.

Zrobimy też z piankami

4.  Wybrać się na koncert kolęd lub/i przedstawienie świąteczne

Możliwe, że wybierzemy się na koncert do Teatru Rampa lub/i na przedstawienie „Gwiazdka” do Teatru Guliwer

5. Zrobić coś dobrego i podzielić się tym, co mamy

Kiedy jesteś nieszczęśliwy, to święta nie tyle nie cieszą, co wręcz wprowadzają w jeszcze bardziej beznadziejny stan. W tamtym roku zrobiłam akcję pomocy Domu Samotnej Matki (pisałam o tym tu: Mamusiu dlaczego płaczesz), a w tym jeszcze myślę, co to będzie.

6. Wysłać kartki świąteczne zrobione przez dzieci

Mamy teraz fazę na zabawę w pocztę, więc dlaczego by nie zrobić tego naprawdę. Mam fajny pakiet kartek do kolorowania i wysyłania TUTAJ.

7. Zrobić z dziećmi własne bombki i łańcuchy

Nie lubię takich choinek, gdzie wszystko jest jak od linijki i w takim samym kolorze. U nas wiszą też brokatowe bombki zrobione przez Lilę, łańcuchy z bibuły itd. Na pewno też zrobimy te bombki (Sensoryczna zabawka). Będziemy tez robić wzory na pomarańczach z goździków – przepięknie wtedy pachnie w domu.

8. Co roku też organizuję z przyjaciółkami Mikołajki

spotykamy się we 4, robimy sobie drobne upominki i pijemy grzane wino.

9. Czytanie książek o tematyce świątecznej

Obszerny wpis z książkami znajdziecie tu: Książki o świętach. A w tym roku od 1.12 będziemy czytać nowość z wyd. Zakamarki. Na każdy dzień od 1.12 do 24.12 jest jedno krótkie opowiadanie.

„Rutka chciałaby dostać pod choinkę przyjaciela. Pytanie tylko, czy Mikołaj spełnia takie prośby? Rutka ma wątpliwości. Jednak pewnego dnia ni stąd, ni zowąd w domu Rutki ktoś się pojawia. Ktoś, kto na obiad najchętniej wcina gwoździe. Ktoś, kto potrafi być niewidzialny. Ktoś, kto się zgubił i tęskni do domu.”

Dostępna TUTAJ

10. Słuchanie piosenek świątecznych

dzieci bardzo lubią Muzalinki, a ja Michaela Buble 😉

11. Jarmark świąteczny

marzy mi się odwiedzić któryś. Tutaj znajdziecie listę polskich jarmarków, a dziś zobaczyłam, co oferuje Wilno i bardzo mi się spodobał ten pomysł KLIK

Koniecznie też napiszcie mi swoje plany – uwielbiam czytać Wasz propozycje.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Białe kruki dla dzieci – jak wyszukiwać książki, których wszyscy szukają (lista książek)

Dzieciństwo spędzone wśród książek to jeden z najpiękniejszych darów, jakie możemy ofiarować swojemu dziecku. Wspólne czytanie daje maluchowi poczucie bliskości, rozwija wyobraźnię, przekazuje dobre wartości i uczy życia po prostu. To ogromny kapitał na przyszłość, którego nikt już dziecku nie odbierze. 

Autorką dzisiejszego wpisu jest Joanna Mackiewicz, która prowadzi bardzo inspirujący profil na Instagramie: Bliskieczytanie, gdzie znajdziecie recenzje książek dla dzieci. Asia poleca też często białe kruki i to właśnie ją poprosiłam, o to żeby zdradziła swój sekret, o tym gdzie szuka perełek wydawniczych. Gust Asi jest bardzo zbliżony do mojego, więc możecie zaufać jej wyborom.

Razem stworzyłyśmy też listę białych kruków dla dzieci, czyli książek, które nie są już dostępne, ale warto ich szukać.

„Chłopiec i pingwin” Oliver Jeffers

„Ekspres polarny” Chris  Van Allsburg;

„Fala” Suzy Lee

„Pan Kłap” cała seria Jo Lodge

„Wszystkich was kocham najbardziej” Sam McBratney

„Gdzie jest Mikołaj?” David Bedford

„Mały miodowy miś” Gillian Lobel

„Jak pracuje Święty Mikołaj?” Alan Snow

„Wirusy” Ewa i Natalia Karpińskie

„Snów kolorowych, placu budowy” Sherri Duskey Rinker

„Łódeczka” Randall de Sève

„Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” (pory roku) Sam McBratney

„Tata na miarę” Davide Cali

„Królowa Śniegu” z ilustracjami Vladyslava Yerko

„Święta Pana Misia” Karma Wilson

„Miejsce na miotle” Julia Donaldson

„Gruffalo” Julia Donaldson

Chociaż polski rynek wydawnictw dla dzieci przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit, a jedna wspaniała premiera goni drugą, nie powinniśmy pomijać również książek starszych. Wydanych kilka, czy kilkanaście lat temu. Wiele z nich to przecież prawdziwe perełki. Doskonałe stylistycznie, z wartościowym przekazem i pięknymi ilustracjami. Same jedne, warte więcej, niż cały kosz książeczkowego fast foodu z supermarketu. 

Blogerzy i prowadzący instagramowe profile z recenzjami książek dla dzieci, często pokazują starsze pozycje, których zdobycie, chociaż graniczy z cudem, to jednak bardzo kusi. Bo książka zachwyca, uczy i bawi. 

Przepiękna książka popup Prezent dla Świętego Mikołaja

A na końcu są okulary 3D w kształcie domku, gdzie możemy podejrzeć Mikołaja

Jak kupić książkę, która nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży? W dodatku taką, której oprócz nas, szuka jeszcze kilkaset innych osób? 

BIBLIOTEKA

Polowanie na dziecięce białe kruki warto rozpocząć od biblioteki. Dobrze jest sprawdzić, czy książka, na zdobycie której będziecie musieli poświęcić trochę czasu i pieniędzy, przypadnie do gustu waszemu dziecku. Może okazać się bowiem, że słynny „Gruffalo” wzbudzi w dziecku strach, a „Ekspres polarny” zwyczajnie je znudzi. 

Jeśli jednak kara za przetrzymanie książeczki rośnie w zastraszającym tempie, a dziecko nie chce się z nią rozstać, trzeba zacząć szukać na poważnie. 

Będąc w bibliotece, koniecznie podpytajcie pracujące tam osoby, czy w waszym mieście nie jest prowadzona aktualnie likwidacja, bądź wyprzedaż zasobów bibliotecznych. Fakt, kupiony w ten sposób egzemplarz, będzie miał w kilku miejscach przekreślone stemple biblioteczne, ale nie przeszkadzają one zupełnie w odbiorze treści.

Biblioteki bardzo często organizują też w swoich siedzibach kiermasze książek, podarowanych przez czytelników, które już znajdują się w ich zasobach. Warto zajrzeć, bo za  przysłowiową złotówkę można kupić prawdziwą perełkę. 

ALLEGRO

Kolejne kroki dobrze jest skierować na internetowy serwis aukcyjny Allegro. To właśnie tam swoją ofertę przedstawia znacząca większość polskich antykwariatów i wielu prywatnych sprzedających.

Szukając konkretnego tytułu, wpiszmy go po prostu w wyszukiwarkę. Jeśli dla danej frazy nie będzie ofert, serwis Allegro zaproponuje nam możliwość obserwowania tego konkretnego wyszukiwania. W tym celu należy kliknąć gwiazdkę przy haśle „obserwuj wyszukiwanie”, dzięki czemu raz dziennie będziemy otrzymywać e-maila z informacją, czy i jakie oferty z wpisaną frazą pojawiły się w ostatnich 24 godzinach. 

Żeby nie ominęła nas żadna aukcja, można wpisać wyszukiwaną frazę w kilku konfiguracjach – sam tytuł; tytuł i autor; tytuł i autor ilustracji (dość często zdarza się, że sprzedający wpisują w tytule aukcji, autora ilustracji zamiast autora tekstu). 

Obserwowanie wyszukiwania możemy zawęzić do konkretnej kategorii, ale wówczas trzeba liczyć się z tym, że oferty, chociażby omyłkowo przypisane do innej kategorii, nie będą wyświetlą się nam w codziennym powiadomieniu. 

Warto też, przy okazji pracy na komputerze, otworzyć w drugiej zakładce stronę serwisu, zawęzić filtry wyszukiwania do kategorii książeczek dla dzieci (ewentualnie doprecyzować „używane”, „rok wydania od… do…”) i ustawić sortowanie ofert według czasu dodania na najnowsze. 

Jeśli dopisze nam szczęście, to właśnie nam wpadnie w oko, dodana dosłownie przed chwilą, oferta z upragnioną książką. Ta metoda sprawdza się zwłaszcza, gdy pula książek, na które polujemy jest dość duża. Wystarczy od czasu do czasu odświeżyć stronę i zobaczyć, co nowego dodano.

Koniecznie też zaglądajcie do ofert, które mają tylko ogólnikowy tytuł np. „Zestaw 30 książeczek dla dzieci” albo „Duża paczka z książeczkami”. Niejednokrotnie bowiem, pośród kilkudziesięciu innych, tanich kartonówek, ukrywa się ta, na której nam tak bardzo zależy.

Z doświadczenia podpowiem Wam też, że najwięcej prywatnych ofert z używanymi książeczkami pojawia się na allegro w weekendy, zaś duże antykwariaty najczęściej dodają nowe aukcje w poniedziałki i wtorki. 

OLX

Serwis OLX jest drugim, największym pod względem ilości ofert, książkowym rynkiem wtórnym. Podobnie jak allegro oferuje możliwość obserwowania wyszukiwania oraz sortowania ofert według daty dodania. 

Korzystając z tego serwisu, dobrze pamiętać, że książki dla dzieci bardzo często trafiają tu do kategorii „Dla dzieci”, nie zaś do „Muzyka i Edukacja – Książki – Dla dzieci”. Tu również warto zaglądać do ofert z całymi zestawami używanych książek. 

Na olx nie ma opcji „kup teraz”, dlatego ważny jest czas, w którym uda nam się skontaktować ze sprzedającym. Jeśli podał on swój numer telefonu – dzwońcie od razu. Zawsze jest szansa, że wyprzedzicie w kontakcie osobę, która jedynie napisała wiadomość poprzez serwis.

I druga, niezwykle istotna sprawa. Podczas zakupów na olx koniecznie zachowajcie czujność i zdrowy rozsądek. Szczególnie dotyczy to poszukiwanych białych kruków.

Jest to portal stworzony głównie z myślą o transakcjach lokalnych z bezpośrednim odbiorem. Pamiętajcie o zasadzie ograniczonego zaufania. Jeśli ustalacie warunki sprzedaży podczas rozmowy telefonicznej i jest ona związana z przelewem, zawsze potwierdźcie to później wiadomością tekstową. Dla bezpieczeństwa obu stron transakcji.

GRUPY NA FACEBOOKU

Kolejnym, bardzo szybko rozwijającym się rynkiem sprzedaży książek są grupy, stworzone na Facebooku. I nie mam tu na myśli wyłącznie grup poświęconych bezpośrednio sprzedaży, bądź wymianie książek dla dzieci. Prawdziwe unikaty potrafią trafić się w grupach typu „Wszystko dla dzieci”, albo „Twoje miasto – sprzedam, kupię”. Dołączcie do nich i od czasu do czasu monitorujcie nowo dodane, książkowe oferty.

Szukając konkretnego tytułu, warto też opublikować na takiej grupie post z informacją, że jesteśmy zainteresowani kupnem, dodając zdjęcie okładki. Jest duże prawdopodobieństwo, że ktoś się do nas sam zgłosi. 

Dobrym miejscem na polowanie jest też grupa „Aktywne czytanie. Książki dla dzieci”. Należy do niej kilkanaście tysięcy osób, w tym wiele świetnie zorientowanych w tematyce dziecięcych białych kruków. Wprawdzie nie jest to grupa sprzedażowa, ale administratorka publikuje raz w tygodniu post sprzedażowy, pod którym w komentarzach pojawia się setki ofert. I całkiem często są to prawdziwe perełki.

ANTYKWARIATY

Niby oczywista oczywistość, a wiele osób nie zachodzi do swoich lokalnych antykwariatów. Jeśli zależy ci na upolowaniu konkretnego tytułu, zostaw antykwariuszowi swój numer telefonu z prośbą o kontakt, gdyby pozycja się u nich pojawiła. Czasami się udaje.

KSIĘGARNIE ON-LINE

Większość księgarni internetowych posiada funkcję powiadamiania o dostępności konkretnego tytułu. Warto z niej korzystać. Nie ma znaczenia, że nakład książki wyprzedał się pięć, czy nawet dziesięć lat temu. 

Włącz powiadomienie w jak największej ilości miejsc, bo zdarza się, że gdzieś w magazynie, znajdzie się zawieruszony wcześniej egzemplarz i ta jedna, jedyna sztuka znów trafi do sprzedaży. A ty będziesz o tym wiedzieć. 

KSIĘGARNIE STACJONARNE

Koniecznie zachodź do księgarni. Przeglądaj półki, podpytuj sprzedawców. 

W starszych księgarniach książki potrafią stać zakurzone na półce nawet 10 lat. Przy kasie okazuje się, że po prostu przez przypadek nie trafiły do zwrotu. W tych młodszych też trafiają się okazje. Szczególnie zachęcam do zaglądania na regały z przeceną lub wyprzedażą. W ten sposób możecie trafić na prawdziwy skarb.

SKLEPY Z ZABAWKAMI

Miejsce, do którego rzadko wchodzimy z intencją kupienia książki, a w którym potrafi być ich całkiem sporo. I to często unikatowych. Wciśnięte między gry planszowe, a pluszaki, przez lata czekają na kupca. W dodatku wciąż w normalnej, regularnej cenie.

ULICZNE KIERMASZE

Uliczne kiermasze to prawdziwe skrzynie skarbów. Najczęściej spotyka się je w dużych miastach, ale to te nadmorskie cieszą się największą sławą. W ustawionych przy deptaku kartonach możemy znaleźć książki, o których marzymy latami. Za 3-5 zł. Warto się zatrzymać i poszperać. 

ZNAJOMI

Często upragniona, książkowa perełka jest bliżej niż przypuszczamy. Stoi na półce u krewnych lub znajomych, dawno zapomniana przez dziecko, które z niej wyrosło. Warto podpytać bliskich i dalszych znajomych, czy nie mają jakiś książeczek na sprzedaż. Nawet jeśli nie znajdzie się nasz wymarzony „Chłopiec i pingwin”, to może coś innego, wartego uwagi?

Pamiętajcie, że praktycznie każda książka jest do zdobycia. Potrzeba tylko czasu i cierpliwości. I wiedzy, gdzie i jak jej szukać. 

Powodzenia!

Moja ostatnia zdobycz – Święty Mikołaj i Ty możesz mu pomóc – upolowałam ją w księgarni Dedalus za 17 zł – na allegro kosztuje teraz 99 zł (szok!)

Nie ukrywam, że polowanie na białe kruki dla dzieci daje niezłą satysfakcję i nie da jej się porównać do kupowania książek, które są powszechnie dostępne.

Autorką dzisiejszego wpisu jest Joanna Mackiewicz, która prowadzi bardzo inspirujący profil na Instagramie: Bliskieczytanie, gdzie znajdziecie recenzje książek dla dzieci. Koniecznie zaobserwujcie jej profil, a będziecie na bieżąco z nowościami i starszymi książkami, które warto mieć.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Zimowa garderoba – przegląd naszej szafy (plus rabaty dla Was)

My już jesteśmy gotowi na zimę, tylko ona chyba nie chce przyjść. Bardzo często dostaję od Was wiadomości o kombinezony, kurtki, buty, rękawiczki… więc zebrałam wszystko razem. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam podjąć decyzje.

We wpisie znajdziecie też zniżki do zaprzyjaźnionych sklepów (są na samym końcu)

Kombinezon dla Julka

 Ducksday

W tamtym roku po obejrzeniu wielu modeli zdecydowałam się na zimowy kombinezon Ducksday. Używaliśmy go całą zimę i sprawował się znakomicie. Co wyróżnia te kombinezony:

  • nie są grube, ale bardzo ciepłe – to ważne szczególnie u dzieci – kombinezon nie może krępować ruchów.  Dzięki wykorzystanym materiałom o bardzo dobrych parametrach technicznych (wodoodporność – 10.000 mm, oddychalność – 5.000 g/m2/24h i wiatroszczelność), bardzo ciepłemu, lekkiemu wypełnieniu Thermolite® Core, zapewni dziecku skuteczną ochronę nawet w najzimniejsze dni.
  • ma zasłonki rąk i stóp – kiedy dziecko np. śpi w wózku możemy je założyć
  • ma odblaski
  • zamek kończy się aż na plecach i można dziecku nawet zmienić w nim pieluchę
  • suwak łatwo się zapina i dziecko może samo nim manipulować
  • ma regulowany kaptur z daszkiem, który przydaje się w śnieżne dni (śnieg nie pada bezpośrednio w oczy)
  • dzięki temu, że materiał nie jest gruby możemy podwijać nogawki lub rękawy i dzięki temu wystarczy nawet na dwa sezony

Według mnie jest prawie idealny, ale musze napisać o jednej rzeczy

Pod spód warto zakładać bluzę lub sweter z dłuższymi rękawami lub/i kupić rękawiczki Ducksday. Rękawy nie mają ściągacza, bo są przystosowane do tych szerokich rękawic.

W tamtym roku nie mieliśmy ich i jak Julek podnosił ręce do góry to się podciągały. Ale z rękawicami kombinezon jest idealny. Są długie, bardzo dobrze trzymają się dłoni i łatwo się je wkłada. Do tego mają antypoślizg, który możecie testować nawet na mokrych drabinkach.

Na zimę mamy też kurtkę, która sprawdza się znakomicie i naprawdę jestem pełna podziwu, że jest to tak przemyślany produkt, a do tego polski.

Kurtka z patentem 

Miapka Scandic

Przyznam szczerze, że chciałam kupić Julkowi kurtkę Softshell moro KLIK, ale czekałam na ich zimowy produkt. Jestem zauroczona funkcjonalnością tej kurtki Scandic. Co ją wyróżnia:

  • waga – nie mogłam uwierzyć, ale ta kurtka naprawdę waży 300 g jest tak lekka, że kompletnie nie krępuje ruchów, a jednocześnie jest bardzo ciepła
  • Użyta ocieplina to innowacyjna izolacja Climashield Apex120g,  najlżejsza dostępna izolacja z najwydajniejszym poziomem termicznym, gwarantuje ciepło, nawet gdy kurtka jest wilgotna. Przepuszcza powietrze i dobrze się kompresuje.
  • kurtka trzyma ciepło do -15 stopni  w stanie spoczynku (super wynik, bo ona jest naprawdę cienka i lekka), a przy lekkiej średniej aktywności do -25 stopni
  • materiał wierzchni jest wodoodporny i nadaje się na zabawę na podwórku
  • ma odblaski z przodu i z tyłu
  • zamek umieszczony jest lekko z boku (żeby nie zaciąć dziecku brody)
  • ma duży kaptur, który mieści też czapkę z pomponem
  • rękawy mają ukryte ściągacze – dzięki temu nie podjeżdżają i nie wejdzie tam śnieg, do tego możne je podwijać. Myślę, że  dzięki temu spokojnie wystarczy na dwa sezony
  • no i teraz pokażę Wam Miapkowy patent, którego my jeszcze nie używamy, ale będziemy. Kurtka ma zapięcie w kroku, dzięki temu nie podjeżdża jak dziecko się bawi, kuca np. na placu zabaw albo jak wyciągamy je z fotelika. Zapięcie można też odpiąć.

Lilce lepiej sprawdzają się już kurtki zimowe i spodnie, niż kombinezon. W tym roku skusiłam się na Ducksday, bo tak byłam zadowolona z Jula kombinezonu. 

Spodnie Ducksday mają regulację i myślę, że będą dobre też za rok. Są bardzo ciepłe i wodoodporne – mają odblaski i zamykane kieszenie.

A do tego mamy w tym roku długie rękawice Ducksday

Kurtka Lili jest z Benettona

To już nasza druga kurtka z tej firmy (a nawet jest to ten sam model). Jest genialna i spełnia prawie wszystkie oczekiwania. Jest długa, bardzo ciepła, ma plastikowy zamek (mam złe doświadczenia z metalowymi). Bardzo dobrze się pierze. A w poprzedniej Lila chodziła przez dwa lata! Jedyny minus to brak ściągacza w rękawie, ale rękawice Ducksday sobie z tym poradzą.

Jak jesteśmy przy kurtkach to pokażę Wam tez moją. 

Lubię mieć rzeczy na kilka lat, które bardzo mi się podobają i są dobrej jakości. W tym roku kupiłam  płaszcz Ralph Lauren – ma wszystko, to czego szukałam, więc pewnie będę w nim chodzić przez następne 5 lat. Wypełniony jest piórami, ma ściągacz w pasie i na dole – będzie pasował do różnych stylizacji, ma odpinany kaptur i sporo kieszeni. Do tego nie jest za długi i bardzo wygodny. Dla mnie ideał.

Buty

Ja od lat jestem wierna butom Emu i niezmiennie je uwielbiam. Tutaj mam model Oxley, ale mam też klasyczne Micro z ubiegłych lat. Są bardzo ciepłe i stylowe.

Buty dzieci

Dzieci też w tym roku mają Emu, u nas super się sprawdzają od lat – są ciepłe i miękkie. Idealnie się nadają na mróz.

Julek ma rekiny TUTAJ

A Lila ma Kangury TUTAJ

Chcę Wam też pokazać nowość, czyli Aspen z  Bobux z wełną merino – są sporo krótsze, ale ciepłe i wodoodporne. Mają w środku membranę woododporną i całe (nawet wkładka) są ocieplone wełną merino. Można je zakładać na dwa sposoby w zależności od umiejętności dziecka: albo na rzepy albo na zamek.

Akcesoria:

Czapki i szaliki dzieci są z Pan pantaloni – w tamtym roku też mieliśmy i nosiły się idealnie. Ciepłe, ale nie bardzo grube. Hitem jest szalik w kształcie golfiku.

Lila nosi też do sukienek ocieplacze z wełny merino

Moja czapka jest z Filippa K 100 % kaszmir z ubiegłego roku upolowana nowa w second handzie (tak wiem, miałam farta;)

Rękawiczki

Na mróz i śnieg mamy Ducksday, a na cieplejsze dni i bez mokrych zabaw mamy z COS, upolowane na allegro z kaszmiru i skóry (para po 35 zł)

Na instatsories pokazywałam Wam moje poszukiwania rękawiczek i z najfajniejszym składem znalazłam

Rękawiczki Celavi TUTAJ

Oraz rękawiczki REIMA TUTAJ

A co pod spód?

Ja odkąd kupiłam, to prawie non stop chodzę w golfie z kaszmiru, bo bardzo nie lubię wełny. (niektóre kolory są obecnie w promocji).

A Julek ma 2 swetry z merino z Pan Pantaloni – jeden z ubiegłego roku, a drugi z tej kolekcji

No i ukochane Pantalonki na ciepłej podszewce – można je nosić zimą bez rajstop – są świetne.

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na zimę, żeby móc z tego wszystkiego korzystać. Julek chociaż już teraz chodzi w kurtce Miapka, bo ona bardzo dobrze odprowadza ciepło i założona tylko na bluzkę spełnia swoją funkcję.

Tak jak obiecałam mam dla Was rabaty do sklepów:

Do sklepu bobuxpolska.pl na wszystkie buty -20 % ważny do 8.11 kod: NEBULE

Do sklepu matiandmaks.pl na produkty Ducksday -10 % kod: nebuleducksday

Do sklepu miapka.pl  15% na wszystko oprócz outletu . Kod NEBULE do 18.11

Do panpantaloni.com 15% na wszystko przez tydzień kod nebule18

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz – dlaczego czytanie tych samych książek powoduje, że dzieci są mądrzejsze

Chyba każdy rodzic to zna, a ja przynajmniej bardzo dobrze. Mam nawet taką listę książek, które jak widzę to mam ochotę uciekać. Jak można czytać non stop Pucia, Kicię Kocię, Ulicę Czereśniową? Na hasło „Jeszcze raz” mam ochotę wrzucić książkę za szafę. Jak się okazuje powinniśmy zacisnąć zęby i robić to dalej, bo… od czytania wciąż tych samych książek mózg dzieci rozwija się szybciej.

Szokujące, ale prawdziwe.

Kiedy wieczorem Wasze dziecko wybiera swoją ulubioną książkę, które pewnie możecie poznać po tym, że:

a) jest najbardziej zużyta i ma wymiętolone strony

b) ma ślady po zębach, rozlanej wodzie lub innych płynach

c) na widok, której przewracacie oczami

d) wszystkie powyższe

To tak naprawdę przygotowuje się do tego żeby odnieść sukces w późniejszym życiu?

Jak pokazują badania naukowe (KLIK) czytanie tych samych książek w kółko bardzo rozwija słownictwo. Chociaż nam się wydaje, że to wciąż te same wyrazy i czytanie tego po raz kolejny jest stratą czasu.

Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze mózg ludzki potrzebuje powtarzania.

Inaczej uzna daną informację ze bezużyteczną i ją zapomni. Powtarzanie powoduje, że mózg myśli „To jest ważne, że Pucio mówi o tym, że mam się pospieszyć, bo Pani w przedszkolu czeka”. Zapamiętuje i dzięki temu, że to powtarzamy je nawet kilkanaście razy lepiej je zapamięta.

Czytanie tych samych książek spowoduje, że dzieci szybciej zaczną czytać.

Nie wiem, czy kojarzycie metodę globalnego czytania Glena Domana? Polega ona na tym, że nie uczymy dziecka liter, tylko ono odczytuje słowo jako obraz. Kojarzy daną zbitkę liter ze znaczeniem, które my czytamy dziecku.

Po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu powtórzeniach dziecko, które nie zna liter wie, że tam gdzie jest napisane „kot” to ma przeczytać „kot”. Tak właśnie dzieje się przy wielokrotnym czytaniu tej samej książki. Warunkiem jest takie czytanie, aby dziecko dobrze widziało litery, a my możemy nawet śledzić je palcem.

Jeżeli czytamy dziecku wciąż to samo, to jest wielce prawdopodobne, że zacznie naśladować bohatera.

Dlatego warto kupować dzieciom wartościowe książki, a nuż im się spodoba lektura o sprzątaniu, zmywaniu, myciu zębów i ścieleniu łóżka. To jest tak samo jakbyśmy my uczestniczyli w inspirującym szkoleniu. Słuchamy, powtarzamy, a po powrocie mamy ogromną chęć zrobienia tego w domu.

Dostrzeganie szczegółów

Dzięki wielokrotnemu czytaniu tego samego tekstu możemy bardziej dokładnie dostrzegać szczegóły, których nie widzieliśmy za pierwszym razem. Mnie zawsze zadziwiają dzieci, które potrafią dostrzec tak zupełnie niewidoczny (na pierwszy rzut oka) element w książce.

Czytanie tej samej książki w kółko daje poczucie bezpieczeństwa

Jest jak ten kocyk, który możemy przytulić, gdy nam źle. Mózg bardzo szybko zapamiętuje miłe chwile, a te złe wymazuje. Jeżeli czytaniu towarzyszy atmosfera pełna miłości, zrozumienia to dziecko chce ją powtarzać wielokrotnie, bo jego mózg potrzebuje miłości do prawidłowego rozwoju.

Rozwija pamięć słuchową

Znacie to – czytacie i przez przepadek (lub specjalnie) zgubiliście słowo lub kilka słów z tekstu. A Wasze dziecko od razu daje Wam znać, że coś przegapiliście. Tak działa pamięć słuchowa, która jest niezbędna do późniejszej nauki.

Melodia wypowiedzi

Dzięki czytaniu tego samego tekstu dziecko też zapamiętuje ton Waszego głosu, melodię i nic dziwnego, że chce to powtarzać, bo kojarzy ją z czymś dobrym i rozwojowym.

Nasunęło mi się pytanie, dlaczego my często mamy tego dość?

Sprawa jest prosta – my już to umiemy i nasz mózg nie postrzega czytania tej samej książeczki po raz pięćdziesiąty jako atrakcyjnej – dlatego nas to nudzi. Dorośli czytają książki w innych celach i to, że po raz kolejny raz czytamy Kicię Kocię jest zwyczajnie nużące.

Zapytałam Was też na Facebooku i Instagramie o książki, które Wasze dzieci wałkują właśnie po kilkadziesiąt razy. Stwierdziłam, że fajnie jest zebrać je w listę.

Oto złota dziesiątka najczęściej powtarzających się tytułów, na które Wy już nie możecie patrzeć:

  1.  Seria o Puciu
  2.  Seria o Kici Koci
  3.  Seria o Tupciu Chrupciu
  4. Seria „Opowiedz mi mamo, co robią…”
  5. Książki Herve Tulleta
  6. Seria Ulica Czereśniowa
  7. Seria o Basi
  8. Seria Jano i Wito
  9. Seria o Albercie
  10. Idziemy na niedźwiedzia

Tak naprawdę nie jest ważne, jak dużo książek liczy Wasza biblioteczka. Jeżeli czytacie te same książki nawet po kilkadziesiąt razy to może mieć to większy wpływ na rozwój dziecka niż czytanie cały czas czegoś nowego. Dlatego następnym razem, jak dziecko przyniesie znów tą samą książkę to przypomnijcie sobie mój dzisiejszy wpis i pomyślcie, że czytanie dziesiąty raz Pucia sprawia, że Wasze dziecko będzie (jeszcze) mądrzejsze

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Plac zabaw Pomiechówek – najpiękniejszy leśny plac zabaw na Mazowszu

Plac zabaw Pomiechówek, to miejsce, które musicie odwiedzić jeszcze przed zimą. Znajdziecie tam wszystko, czego dzieci potrzebują. Jesteśmy zachwyceni tym terenem i z pewnością nie raz tam wrócimy.

Plac zabaw Pomiechówek

O powstawaniu tego miejsca wiedziałam już od dłuższego czasu i bardzo liczyłam, że uda nam się je odwiedzić przed sezonem zimowym. Kiedy jeszcze zobaczyłam je u Kai to wiedziałam, że muszę je Wam pokazać abyście i Wy mogli się nim nacieszyć.

Park przy dolinie rzeky Wkry jest od dziś oficjalnie otwarty.

Jak tam dojechać?

Możecie oczywiście autem – dziś był mały problem z parkowaniem, ale myślę, że później już tak nie będzie. A teraz najlepsze: do Pomiechówka możecie pojechać pociągiem z Warszawy Gdańskiej. My na co dzień nie korzystamy z pociągów, więc taka wyprawa byłaby świetną przygodą. Park znajduje się bardzo blisko stacji kolejowej na ulicy Nasielskiej. Zobaczycie mały drewniany plac zabaw i to zanim jest ten właściwy – plac zabaw Pomiechówek.

Kilka wskazówek przed wyjazdem:

  • przygotujcie sobie jedzenie i napoje – jest mnóstwo przepięknych miejsc żeby usiąść i zjeść swój prowiant
  • możecie wziąć rowery
  • nie bierzcie hulajnóg ani rolek – nie pojedziecie tam nimi, bo droga jest dość nierówna
  • wózki z malutkimi kółkami średnio tam jadą
  • jeżeli macie, to weźcie ze sobą książkę Rok w leksie wyd. Nasza księgarnia z ilustracjami Emilii Dziubak

Miejsce jest naprawdę wspaniałe – warto nawet sobie zrobić wagary w tym tygodniu lub wczesniej wyjdźcie z pracy kiedy jest pogoda. Dziś było sporo ludzi, ale w tygodniu będzie luźniej.

Na każdym kroku czekają na nas edukacyjne wiaty z wielkimi liustracjami z książki Rok w lesie – możemy w nich się dowiedzieć różmnych rzeczy o życiu zwierząt.

Teren jest spory i przepiękny! Jesienne liście dosłownie mienią się promieniach słońca. Przechodzicie przez dwa urocze mostki i możecie się bawić.

Na początku jest miejsce, które jest przeznaczone na wodny plac zabaw.

Są też ciekawe konstrukcje do zabawy i wspinaczki.

Jest też długa tyrolka i duża drewniana karuzela.

Możecie też podziwiać modele ogromnych owadów, które zdobią plac zabaw Pomiechówek.

plac zabaw pomiechówek

W lesie znajdziecie też drewniane konstrukcje do wspinaczki.

A na końcy labirynty z rur.

plac zabaw pomiechówek

Możecie wracać na dwa sposoby:

Pierwszy to korony drzew! To jest niesamowity pomysł. Przechodzicie jak w parku linowym, ale bez żadnych przeszkód. Myślę, że na dwulatki by przeszły.

A drugie to przyjście przy rzece – bardzo urokliwe z miejscami na piknik.

Bardzo Wam polecam wycieczkę do Pomiechówka, bo to miejsce niezwykłe. Cieszę się, że powstało i mam nadzieję, że będzie się rozwijać. A jeżeli jeszcze Wam będzie mało, to możecie zajechać na pobliską farmę dyń do Wieliszewa.

A jeżeli szukacie czegoś w okolicy Powsina to pojedźcie Farma dyń

Dzieci mają na sobie ubranka Pan Pantaloni i buty Bobux

Ja: golf Zalando essientals, spódnica Risk, buty Balagan studio

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Co do śniadaniówki? 15 naszych propozycji na drugie śniadanie

Co włożyć do śniadaniówki dla dzieci, aby było smaczne, zdrowe, a do tego przygotowanie nie zajęło pół godziny. Na początku września wpadłam na pomysł, że codziennie rano sfotografuję  zawartość naszej śniadaniówki. Dziś mam dla Was nasze propozycje.

a tu świeże zestawienie – Śniadaniówka – co włożyć? Top lista zdrowych gotowców!

Od pobudki do wyjścia mamy około 45 minut, więc nie bardzo mam czas na smażenie naleśników, czy też kaszę jaglaną. Z resztą u nas jest tak, że rano i tak dzieci jedzą owsiankę, jajko w chlebie, dobre płatki śniadaniowe z mlekiem. Fakt, że ma kabanosy nie oznacza, że jemy je cały dzień. Pytałam też córkę, co do śniadaniówki wkładają inni rodzice, to mówiła najczęściej: sok, ciastka, kanapki, bułki. Zależy mi żeby miała coś pożywnego, a zarazem w miarę zdrowego. Później i tak w szkole ma obiad.

A tu łapcie – Najlepsze lunchboxy i bidony dla dzieci – TOP 5 propozycji

Śniadaniówka dla dzieci

przykładowa śniadaniówka dla dzieci

wafelki kukurydziane, pomidorki koktajlowe, kabanosy, woda do picia

śniadaniówka dla dzieci

pół bajgla, papryka, ogórek, paluszek serowy, do picia woda

śniadaniówka dla dzieci

gofry z moczonej niepalonej kaszy i banana (śniadania w 5 min) przepis, suszone żurawiny, jabłka w kawałkach, do picia woda

Jogurt Bakoma bio, winogrona, batonik zbożowy bez cukru z Rossmanna, do picia woda

śniadaniówka dla dzieci

szybkie racuchy z borówkami (przepis TUTAJ – w oryginale są z jabłkami, a ja je robię z prawie wszystkimi owocami), papryka, do picia woda

co do śniadaniówki

kanapka z chlebem gryczanym i dżemem śliwkowym, gruszka, zdrowe żelki ślimak Bob , do picia woda

Nasza śniadaniówka dla dzieci ma fajną kieszeń na zamek na owoc

placki w śniadaniówce dla dzieci

Placki gryczane z łyżką smaku dynia i brzoskwinia Helpa  (przepis jak na gofry z wpisu Szybkie śniadanie tylko usmażyłam na oleju kokosowym na patelni). Tym razem włożyłam gorące placki do pudełka Innobaby , zamknęłam w śniadaniówce termoizolacyjnej i Lila mówiła, że były cieplutkie.

co do śniadaniówki

Kanapka z chlebem żytnim i szynką, pomidorki kokatjlowe, banan, woda do picia

Babeczka z borówkami (klik przepis), papryka , banan, do picia woda

śniadaniówka dla dzieci

kanapka z chlebem gryczanym, masłem i miodem, suszone niesiarkowane morele i orzechy, jabłko w kawałkach i woda do picia

co do śniadaniówki

Paluszek serowy, papryka, gruszka, wafelki kukurydziane i woda do picia

co do śniadaniówki

Chlebek bananowy z poprzedniego dnia (cudem został 😉 przepis TUTAJ

A jeżeli szukacie zdrowych przekąsek, które możecie dorzucić dzieciom do śniadaniówki to polecam nowości z HELPA KLIK

A ty co byś dodała do tych inspiracji co dać dziecku do śniadaniówki?

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Urodzinowe inspiracje – tort, dekoracje i impreza

Kolejne urodziny już za nami i dziś chciałabym Wam pokazać kilka fajnych pomysłów, który możecie wykorzystać też u siebie. Co roku mam chęć na nowe, więc szukam ciekawych inspiracji już od początku września.

Co roku mamy taką tradycję, że w dzień urodzin na dzieci rano czekają balony i mały torcik, a świętujemy w weekend.

Poniżej już tort z imprezy 🙂

Zacznę od miejsca – w tym roku zorganizowaliśmy urodziny dość nietypowo. Impreza odbyła się muzeum Polin „U króla Maciusia”. W Warszawie jest sporo miejsc, które oferują przygotowanie takiego przyjęcia dla dzieci, a nam zamarzyło się właśnie tam. O samym miejscu, do którego możecie się wybrać prawie każdego dnia pisałam więcej tu: U Króla Maciusia

Temat imprezy był związany z Królem Maciusiem, więc dekoracjami staraliśmy się dopasować do motywu dworskiego. Zamówiłam przepiękne dekoracje z Meri meri 

Spinka korona TUTAJ

Muffinki zawsze robię  z TEGO przepisu i wychodzą obłędne!

W tym roku zamówiłam też pierwszy raz CUKSY. Napisała mi o nich czytelniczka (dziękuję!). Bardzo fajny pomysł na urodziny, czy inną okazję. A polega na tym, że zamawiamy krówki w spersonalizowanym papierku. Możemy dodać sam napis lub napis ze zdjęciem.  Jeżeli i Wam się spodobał ten pomysł to pamiętajcie żeby je zamówić odpowiednio wcześniej.

Czeka się na nie około 10 dni. Chciałam żeby Lila zabrała je do szkoły w dzień urodzin, ale nie doszły, bo za późno zamówiłam. Na szczęście mieliśmy jeszcze imprezę dla rówieśników i tam przyjęły się rewelacyjnie. One są przeeepyszne (ciągutki:)

Na zamku króla Maciusia

Co by było gdybyś został królem? Poznamy historię króla Maciusia bohatera książki Janusza Korczaka. Podczas imprezy postaramy się zbudować zamek, w którym zasiądzie na tronie król- solenizant. Zastanowimysię wspólnie, czy to fajnie jest być królem?

O samej ofercie urodzinowej możecie przeczytać TUTAJ. My zdecydowaliśmy się na urodziny z animatorami i było wspaniale – dzieci i rodzice byli zachwyceni! Po przywitaniu i kilku zabawach ruchowych zeszliśmy razem na wystawę żeby na własne oczy obejrzeć rekonstrukcję synagogi z Gwoźdźca i poszukać na niej ukrytych zwierząt. Później dzieci robiły stroje królewskie i hełmy. Na koniec wjechał tort i wszyscy zaśpiewali sto lat.

Mimo tego, że na stole były różne smakołyki, to dzieci były tak zajęte, że właściwie nie podchodziły do stołu.

Tort

Na Instastories prosiłam Was o polecenie tortów na zamówienie i kilka razy padała odpowiedź Niebieskiemigdały. Zamówiłam tort śmietanowy z malinami i crunchy w maślanej polewie w kolorze ombre (księżniczkowym). Ten tort był przepyszny! Gościom też smakował i wszyscy mnie pytali, gdzie go zamawiałam. Więc, mogę Wam polecić również. Odbiór jest przy Rondzie Daszyńskiego.

Świeczka (zimny ogien w kształcie cyfry jest TUTAJ lub TUTAJ), a pikery z księżniczkami są z Meri meri

Przekąski na imprezie:

A tak wyglądała impreza:

Dzieci zeszły na wystawę:

Zachwyt

Ktoś się zmęczył:)

Jeżeli szukacie ciekawego miejsca na zorganizowanie urodzin lub chcecie miło spędzić czas  z dziećmi to bardzo Wam polecam przestrzeń „U króla Maciusia”.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Zrób coś dla siebie – małe przyjemności

Wszystko dla tych naszych dzieci kupujemy. Kolejne książki, zabawki i inne bardzo potrzebne rzeczy. A o sobie na końcu lub prawie na końcu myślimy. A to czasu nie mamy, a to szkoda pieniędzy na kolejną durnotkę – znam to dobrze. Chodzę od 5 lat w tym samym wełnianym płaszczu, a dzieciom już teraz mam wszystko na zimę. 

Dziś pod przykrywką tych małych przyjemnostek kryje się coś więcej. Dlaczego wszystko jest tutaj różowe. Z jednego powodu: jest październik. Rok temu w listopadzie miałam rutynowe usg piersi – wszystko ok – powiedział lekarz. Widzimy się za rok – jednak ja nie odpuszczam i badam się regularnie sama. Kilka miesięcy później dzwoniłam i szukałam terminu usg „na już”. Myślałam tylko o TYM, co wyczułam.

Chciałam mieć już spokój w głowie i poszłam prawie z marszu. Spodziewałam się najgorszego i autentycznie wstrzymałam oddech jak lekarz przyłożył głowicę. Zdziwił się, że sama wyczułam taką maleńką torbiel, która okazała się zupełnie nie groźna. Odetchnęłam z ulgą i w końcu moja głowa była wolna od tej myśli. Powiedziałam mojej znajomej o całej sytuacji – ona się wystraszyła i przez to poszła na usg. Lekarz szybko powiedział, że widzi coś niepokojącego, koniecznego do dalszej diagnostyki inwazyjnej …

Warto mówić o tym głośno, przypominać

Dlatego ja też dziś pod przykrywką tych różowości, które są symbolem walki z rakiem piersi proszę Was żebyście sprawdziły, czy przez ostatnie 12 miesięcy miałyście usg piersi. Jeżeli nie, zapiszcie się już dziś. Jak to zrobicie – powiedzcie o tym mamie, przyjaciółce. Im też się przypomni. Czas szybko leci i może nam się wydawać, że niedawno byłyśmy.

Niestety co 19 sekund jedna kobieta na świecie słyszy diagnozę rak piersi.

A teraz czas na małe przyjemności, bo nie samymi dziećmi kobieta żyje. Musi pamiętać też o sobie.

1. Mini kolekcja Risk made in Warsaw Purple Pink – po raz kolejny marka przystąpiła do Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estee Lauder Companies – z ich sprzedaży 20 % w październiku zostanie przekazana na  rzecz Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Piękna idea, piękny kolor i jak zwykle cudowne kroje. Primaballerina będzie świetnie wyglądać do czarnych rzeczy. Wiele razy mnie pytałyście o te spódnice. Mówię szczerze, zanim nie miałam Primy to nigdy nie chodziłam w spódnicy, a teraz chodzę non stop.

2. Serial Bold type – to takie moje małe guilty pleasure – oglądam, bo lubię silne kobiety i tematy związane z kobietami. Jedna z nich ma mutację genu BRCA1 i musi dokonać ważnych wyborów. Bardzo polecam na jesienne wieczory.

3. Serum Estee Lauder Advanced Night Repair  – świetne serum, ze sprzedaży którego marka odda 20% na badania nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1 prowadzone w Ośrodku Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

4. Segregator medyczny #jestemkobietą stworzony przez Nicole Sochacki, która jest jedną z kobiet, które wciąż nam przypominają żeby badać się regularnie. W końcu zamawiam segregator żeby mieć czarno na białym – kiedy ostatnio się badałam i jakie miałam wyniki.

5. Pomadka Velvet Bourjois – mam jedną w bardziej stonowanym kolorze, ale ta będzie idealna na ożywienie twarzy jesienią i zimą. Świetnie się trzyma, nie klei się i jest matowa!

6. Esencja odmładzająca Resibo – nowość z marki, którą bardzo lubię. Używam od kilku dni i uwielbiam – lekka, nawilżająca i napinająca skórę. Polubimy się na dłużej!

7. Portfel Kanken  – kultowa marka wypuściła nowość i kilka tygodni temu kupiłam większą wersję taką – sprawdza się świetnie i gdyby nie fakt, że od 1. 10 nie trzeba mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego, to nawet nie myślałabym o mniejszym. Jednak nutka niepewności została zasiana i może się skuszę na wymianę.

8. Lakier Mardi Gras Semilac – bardzo okazjonalnie maluję paznokcie lakierami hybrydowymi, a jak już to tylko dlatego, że nie mogę znaleźć zamienników ukochanych kolorów. Tak jest z Mardi – to mój ulubiony kolor – świetnie wygląda do stonowanego ubrania ( szary golf + camelowy płaszcz).

9. Planer pełen czasu – wpiszcie tam koniecznie kolejne badania

10. Szalik Lindex  – gruby szal z akcentem różowym

11. Golf Lindex  – pokochałam miłością wielką golfy z merino lub kaszmiru. Sama mam taki (obeecnie w promo) i chodzę w nim non stop!

12. Pomadka Lipstick queen – w tamtym roku kupiłam miniaturkę i już zużyłam. Jest genialna, bo zmienia kolor na piękny lekki róż, długo się trzyma i świetnie nawilża.

To jak sprawdziłyście już datę ostatniego badania?

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Książki dla starszaków – nowości w biblioteczce

Szaro już za oknem, a plac zabaw już tak nie zachęca do zabawy. Dziś przygotowałam Wam najfajniejsze książki, po które ostatnio sięgamy. Sporo się tego nazbierało – następnym razem postaram się dodawać wpisy po książek, żeby Wam nie kazać aż tak długo czekać.

Mam też do Was prośbę – jak klikacie, korzystacie albo zwyczajnie podoba się Wam to co tutaj robię, to kliknijcie „Lubię to”, to dzięki Waszemu jednemu kliknięciu każdy wpis może dotrzeć do większej liczby osób, a tak jest ukrywany na tablicach i wtedy nie wiem, czy mam dalej robić to co robię, czy zacząć pisać o kotach lub instaskandalach;)

Zaczynamy, bo długie wieczory przed nami

Kosmiczne dziewczyny, Libby Jackson, wyd. Wydawnictwo Kobiece

Dostępna TUTAJ

Ostatnio zapanowała moda na książki z krótkimi biografiami osób, które coś wniosły w historię tego świata. Myślę, żę jest to fajnie podana wiedza, z którą kiedyś dzieci się zetkną. Tym bardziej lubię książki o silnych kobietach. Ta książka była rownież ciekawa dla mnie, bo dowiedziałam się z niej więcej niż z lekcji w szkole. Polecamy dziewczynom i chłopakom.

Anatomia Natury, Julia Rothman, wyd. Entliczek

Dostępna TUTAJ

Pamiętacie „Anatomię farmy” – kompendium wiedzy dla dzieci o życiu na wsi? Teraz jest dostępna kolejna część z tej świetnej serii, z której dowiecie się wszystkiego o drzewach, roślinach, zwierzętach. Sporo informacji, ale podanych w przystępny sposób. Każdy dowie się czegoś nowego – nawet Wy. A całość zdobią przepiękne i bardzo szczegółowe ilustracje.

Lila w Paryżu, Peggy Nille, wyd. Olesiejuk

dostępna TUTAJ

Oh, jak my ją lubimy! Pewnie trochę też dlatego, że jest o Lili i Paryżu, do którego ciągle nam nie po drodze. Piękne ilustracje, ciekawa wyszukiwanka – a przy okazji krótki przewodnik po mieście. Często pojawia się w popularnym dyskoncie. Jest też druga część „Lila w podróży dookoła świata” TUTAJ

Kefir w Kairze, Michał Rusinek, wyd. Znak

dostępna TUTAJ

Oj lubimy Rusinkowe żarciki słowne. Poprzednie książki, a w szczególności „Wierszyki domowe” KLIK czytamy minimum raz w tygodniu. Zaskakujące porównania, pointy, czy zabawy fonetyczne sprawiają, że czytanie dla rodzica nie jest nudne. Za każdym razem sama się uśmiecham jak i jest to dla mnie dobra rozrywka. A w tym wydaniu, przy okazji, możemy poznać kawałek świata. Mam lekki niedosyt, bo wierszyki są zdecydowanie krótsze niż w poprzednich książkach.

Man Zou Chiny dla ciekawych, wyd. Dwie siostry

dostępna TUTAJ

Bardzo lubimy takie książki, z których można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji. Mój mąż ma takie same zdanie i zwyczajnie odkłada książki, które „nic nie wnoszą”. Man zou, tak jak inne książki z tej serii zaciekawi i zaszczepi głód wiedzy. Jest pięknie wydana i zilustrowana. Jeżeli Wasze dzieci lubią uczyć się w ten sposób, to bardzo ją polecam.

Uczucia, Libby Walden, wyd. Zielona sowa

Dostępna TUTAJ

Piękna i mądra książka, którą po prostu trzeba mieć. Przepięknie opisane i zilustrowane uczucia, które znają wszyscy, ale niekoniecznie potrafią je rozpoznawać u siebie. Ciekawym elementem jest wycięty chłopiec, który jest obecny na każdej stronie. Za chwilę będzie kolejna książa z tej serii, więc warto na nią rzucić okiem.

W tej bajce nie ma smoka, Lou Carter, wyd. MAC

Dostępna TUTAJ

Ciężko jest trafić na baśń, która nie jest straszna i w pełni zgodna z moimi przekonaniami. Sama w dzieciństwie umierałam ze strachu przy baśniach Braci Grimm, czy Andersena, więc na razie oszczędzam je dzieciom. Czasami jednak trafiają się fajne książki, które mają coś z baśni. Ta jest bardzo przyjemna i pokazuje, jak to jest być odrzuconym. Pewien smok nie mógł wystąpić w żadnej bajce, bo nikt go tam nie chciał. Aż w końcu się udało:)

Listy od feliksa, Annette Langen & Constanza Droop, wyd. Mamika

Dostępna TUTAJ

Królika Feliksa chyba nie muszę Wam przedstawiać? Kolejna część jego przygód, jak zawsze budzi emocje u dzieci. Tym razem królik wybrał się w naprawdę dalekie podróże i przesyła do swojej przyjaciółki listy. Ta seria jest wspaniała i każda z tych książek idealnie nadaje się na prezent. A muszę Wam zdradzić sekret, bo już niedługo będą dostępne kolejne i ciężko będzie się im oprzeć.

O misiu, który szukał przyjaciela, Danuta Parlak, ilustracje Joanna Bartosik, wyd. Kinderkulka

dostępna TUTAJ

Moją uwagę do tej książki przyciągnęła ilustratorka. Bardzo lubię kreskę Joanny Bartosik, za to, że jest taka nieoczywista, a jednocześnie bardzo czytelna dla dzieci. Na każdej stronie znajdziecie piękne ilustracje przygód misia, który szukał przyjaciela. Ciekawa książka, która budzi emocje i chce się ją czytać dalej. Świetnie się nadaje do usypiania i na podróże.

Ja, Jonasz i cała reszta, Anti Saar, wyd. Widnokrąg

Dostępna TUTAJ

Jeżeli szukacie książki dla starszych dzieci 5+, 6+ to ta jest wspaniała! Dowcipna i bardzo ciekawa. Przypomina mi skandynawskie klasyki, a to pewnie dlatego, że akcja toczy się w Estonii. Jeżeli lubicie Basię, serię 8+2, Jaś i Janeczka to Jonasz też Wam się spodoba. Czyta się szybko i wciąż ma się ochotę na kolejny rozdział.   

Moja Polska, Katarzyna Sołtyk, wyd. Nasza księgarnia

Dostępna TUTAJ

Powiem szczerze, że brakowało nam takiej książki na półce. Wszystkie tematy związane z naszym krajem są omówiony w interesujący sposób, a zarazem prosty. Jest bardzo ładnie wydana i wg mnie idealnie nadaje się na prezent szczególnie dla polskich dzieci, które nie mieszkają w kraju.     

Sylaboratorium, praca zbiorowa wyd. Art Egmont

Świetna książka, dla dzieci, które chcą wiedzieć więcej. Znani i lubiani autorzy wyjaśniają znaczenie słów. Do tego piękne ilustracje.

Basia – Wielka księga słów, Marianna Oklejak, Zofia Stanecka, wyd. Egmont

Dostępna TUTAJ

Dla wszystkich fanów Basi – wielka księga słów. Uwielbiam takie książki, bo oprócz miłego czasu podczas czytania dzieci uczą się wielu ciekawych słów. Dzięki takim książkom łatwiej jest poszerzać słownictwo.

Była sobie dziewczynka, Piotr Dobry, wyd. Tadam

Dostępna TUTAJ

Bardzo ciekawa książka pokazująca, jak na przełomie dziejów zmieniała się pozycja kobiet – jakie miały obowiązki, jak wyglądało ich życie. Chociaż wiemy, że nie było im łatwo to po jej lekturze bardziej docenimy to,  w jakich czasach obecnie żyjemy i np. posprzątanie pokoju po zabawie to żaden problem. Według mnie dla trochę starszych dzieci 7+, ale my ją Lilce czytaliśmy i była bardzo zaciekawiona.

Wielka księga ssaków, Yuval Zommer, wyd. Nasza księgarnia

Dostępna TUTAJ

W tej książce znajdziecie mnóstwo informacji na temat ssaków. Jeżeli Wasze dzieci interesują się ciekawostkami ze świata zwierząt to z pewnością ta im przypadnie do gustu. Do tego duży format, piękne ilustracje – świetnie nadaje się na prezent.

Drzewa, Piotr Socha, Wojciech Grajkowski, wyd. Dwie siostry

Dostępna TUTAJ

Jaka to jest piękna książka – duża, mnóstwo szczegółów, dopracowana dosłownie w każdym calu! Pochylamy się nad nią na długie godziny, bo jest w niem mnóstwo informacji, które mnie też interesują. Naprawdę warto mieć ją na półce i sięgać po nią często.

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis i chcecie żeby takie zestawienia pojawiały się na tym blogu to kliknijcie „lubię to” i udostępnijcie na swojej tablicy – znajomi Wam podziękuj

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Pokój rodzeństwa – mała, ale funkcjonalna przestrzeń

Pokój rodzeństwa to przestrzeń przy której trzeba nieźle się nagminastykować żeby była funkcjonalna. Kiedy pokazałam Wam projekt pokoju, który zrobiliśmy z Agata z  biura projektowego Aplusa – wszystko było przemyślane i wydawać by się mogło, że idealnie. Jednak plan nam się trochę zmienił, bo w najbliższym czasie planujemy przeprowadzkę, więc koszt całej realizacji woleliśmy przenieść na nowe mieszkanie.

W międzyczasie pokój rodzeństwa przeszedł niewielką metarmorfozę, z której jestem bardzo zadowolona. Uznałam nawet, że łóżko piętrowe w naszym wypadku nie sprawdziłoby się dobrze. Wiem, że jesteście ciekawi, dlaczego takie rozwiązanie nie jest dla nas.

Rozmawiałam również z moją znajomą, które niedawno zamieniła łóżko piętrowe na inny model, bo tamto nie było dla nich również funkcjonalne (mieli KURĘ), a teraz mają takie i są bardzo zadowoleni (TUTAJ)

Moje subiektywne minusy łóżka piętrowego:

  • obawy o bezpieczeństwo młodszego dziecka – dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo w pokoju. Chcę mieć przestrzeń, gdzie dzieci nie zrobią sobie krzywdy. Perspektywa 2-letniego Julka wchodzącego i schodzącego z łóżka bardzo mnie stresowała.
  • usypianie – wciąż usypiamy dzieci (siedząc przy Julu na podłodze) i leżąc z Lilą – byłoby to niemożliwe przy łóżku piętrowym
  • stosunek ilości łóżek i domowników – kiedy dwójka dzieci przychodzi do nas spać (rzadko to rzadko, ale przychodzą) to jest naprawdę ciasno – wtedy mąż idzie spać na łóżko Lili. Bardzo często jest też tak, jak Jul się budzi i płacze – to idę do niego, kładę się na Lili łóżku i daję mu rękę do głaskania. Nie dałoby się tak zrobić przy łóżku piętrowym.
  • wspólne czytanie na dobranoc – nie jest możliwe przy takim łóżku, bo jak dzieci leżą w jednym to nie potrafią się wyciszyć, a i my nie mieścimy się we 3. Takie rozwiązanie jak mamy – łóżka zetknięte ze sobą – jest idealne, bo Lila odwraca się głową w stronę Julka i możemy czytać razem
  • temperatura – moja wyżej wspomniana znajoma mówiła, że to był główny powód, dlaczego zrezygnowali z łóżka piętrowego – było gorąco. Wiadomo, że na górze jest zawsze cieplej, a to powodowało niespokojny sen
  • przestrzeń pod łóżkiem – nie ukrywam, że miałam wątpliwości też na ten temat – pod łóżkami mamy schowanych mnóstwo zabawek: kolejka, klocki, kulodrom, pudełko z Lego friends. Ciężko by mi było zrezygnować z tego schowka – nie znalazłabym innego miejsca na te rzeczy
  • po łóżku piętrowym nie da się skakać – to ważny argument 😉

Zależało mi żeby pokój rodzeństwa był podzielony na strefy:

  • strefa do spania jednego dziecka z półką na skarby
  • strefa do spania drugiego dziecka z półką na skarby
  • stolik z krzesłem jednego dziecka
  • stół z krzesłem drugiego dziecka
  • wspólna strefa do zabawy na dywanie

Przestrzeń Lili

Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego, pokój rodzeństwa jest bardzo funkcjonalny i nic bym w nim nie zmieniła. Jeżeli jesteście na podobnym etapie to polecam Wam kupienie łóżka, które jest normalnych rozmiarów. Pewnie pamiętacie, że mieliśmy po niemowlęcym jeszcze jedno łóżko (możecie zobaczyć Pooój dwulatki) i nie było to dobre wyjście – nie mieściliśmy się w nim, a i Lili nie było wygodnie.

Naprawdę najlepszym wyjściem jest łóżko w normalnych wymiarach. Przy roszadach nocnych między łóżkami jest niezastąpione. Nasze łóżko to Flexa play z barierką (zamawiana oddzielnie TUTAJ). Mamy rozmiar 90×190 i sprawdza się idealnie! Nie ma żadnego śladu użytkowania, a jest mocno eksploatowane. Trochę mamy za wysoki materac, ale przynajmniej jest bardzo wygodne.

Na łóżku kapa dwustronna Samiboo  (nasza ma inny rozmiar), prześcieradło Fabrykaprześcieradeł, lniane poduszki TUTAJpokój rodzeństwa

pokój rodzeństwa

Przestrzeń Jula

Pewnie poznajecie, że to łóżko Quax Stripes, które było też łóżkiem niemowlęcym. Jest to genialny patent, bo dzięki temu szybko nie musimy zmieniać łóżeczka. Jest dość duże 70×140, więc spokojnie na 2 lata jeszcze wystarczy.

To, że ma wyższe boki sprawia, że niepotrzebne są żadne zabezpieczenia i łóżko jest bardzo funkcjonalne. Jest niskie, więc dziecko bez problemu wejdzie do niego i wyjdzie, ale się nie sturla w nocy. Do tego jest świetnie wykonane i po 2,5 roku nie ma żadnych śladów.

Półki nad łóżkami

Chciałam, żeby mimo wspólnego pokoju mieli SWOJE miejsca na skarby. Postawiłam na metalowe półki, które nie przytłaczają i nie zakrywają ściany (chciałam odsłonić ombre).

Lili półka Kids depot jest z melimelu.pl i jest idealna! Mieści aktualnie czytane książki i ważne drobiazgi. Można na niej wieszać różne rzeczy, ale też przyczepiać zdjęcia na magnesy.

Plakat tęcza to dzieło Stylove abecadło, Ramki mięta i szara Paperconcept, lampka balon Ikea, lampka buteleczka TUTAJ

pokój rodzeństwa

Jak widzicie przestrzeń pod łóżkiem jest mocno eksploatowana.

Koszyki są z Tigera, walizka żółta Ikea, a worek na Magformersy to mały Play&go (TUTAJ)

Walizki tęcza Meri meri (dwie są w komplecie), Lalka LOL, torebka Penny scalan, Czapka Lamama

Chciałam zrobić też galerię na prace na ścianie, więc wymyśliłam coś takiego: kupiłam dużą ramkę (30×40) w Castorama KLIK (15 zł), wyjęłam szybkę. Na tekturę nakleiłam papier prezentowy z Paperconcept. Przykleiłam sznureczek i dokupiłam małe spinacze. Dzięki temu możemy podziwiać prace nie tylko na lodówce i je co jakiś czas zmieniać.

Półka Jula

Bardzo długo nie mogłam znaleźć odpowiedniej półki, ciągle coś mi nie odpowiadało. Trafiłam na tę i wiem, że zostanie z nami bardzo długo. Półka Large loop – Petite friture TUTAJ. Można do niej przyczepiać magnesy, zdjęcia i inne różności.

Lampka grzybek Egmont Toys, Doniczka (Tiger- stara kolekcja), książka Dinozaurium TUTAJ, tęcza Grimm’s (pisałam o niej Tęcza Grimm’s), adapter Fisher price classics (z USA), matrioszki TUTAJ

Biurko Lili

Biurko Flexa sprawdza nam się świetnie i długo służyło jako miejsce niedostępne dla młodszego brata;) Mamy też krzesło, które jest idealne. Pasuje, a do tego jest bardzo funkcjonalne. Krzesło Nomi TUTAJ

pokój rodzeństwa

Na biurku Lila ma różności, ale najlepiej sprawdza się organizer i pudełko na różne rzeczy. Organizer Tkmaxx, a pudełko Ikea.

Na parapecie jest sporo miejsca na rzeczy

Kontenerek na artykuły plastyczne Kids depot TUTAJ, zegar Ikea, przekładki Grimm’s

pokój rodzeństwa

domek Lori, o którym pisałam Domek dla lalek

Julka biurko

Julek ma biurko po Lili i chociaż było pomalowane mnóstwo razy i tyle samo razy szorowane przeze mnie, to wciąż wygląda jak nowe. Biurko i krzesło Les Gambettes TUTAJ. Plakat dinozaury Stylove abecadło TUTAJ

pokój rodzeństwa

Szafka na zabawki

Zabudowaną szafkę zastąpiłam prześwitująca Kids depot – chciałam żeby było więcej widać efektu ombre na ścianie. Jest duża i mieści zabawki dzieci.

Skrzynia na kółkach Nobobo

pokój rodzeństwa

Koraliki Pyssla z Ikea – ostatni hit!  

Lustro Zara home 

Kuchnia dla dzieci Janod

Kuchnia to od dawna jedna z najbardziej ulubionych zabawek. Ta sprawdza się świetnie. Jest dostępna TUTAJ, a więcej pisałam o niej Zabawki dla dwulatka. Jak widać pokój rodzeństwa ma też strefy wspólne.

Naklejka na drzwi

Chciałam trochę rozjaśnić przestrzeń i postawiłam na naklejkę. Autorką wzoru jest Beata Dejnarowicz.

pokój rodzeństwa

Dywan to Lorena Canals  (TUTAJ) – zdecydowanie wart swojej ceny- piorę w pralce, suszę w suszarce i wciąż wygląda jak nowy.

Zapytacie pewnie, gdzie są książki. Otóż, przeniosłam je do salonu – najczęściej tam je czytamy, na kanapie, więc są pod ręką.

Tak wygląda nasz pokój rodzeństwa. Myślę, że dzieci też są zadowolone, bo mają dużo miejsca na dywanie i każde z nich ma swoją „strefę”. Jeżeli jest coś, czego nie podlinkowałam to dajcie znać.

Jeżeli myślicie, nad tym jak zaaranżować pokoik to bardzo Wam polecam studio Aplusakids.pl (obejrzyjcie ich realizacje – są świetne!)

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej