kontakt i współpraca
Kapibara – to zdecydowanie ulubione zwierzę naszej rodziny (i podejrzewam, że nie tylko naszej). Mamy w domu książki, gry, pluszaki, a nawet bidon z tym uroczym gryzoniem – kapibarowy klimat w pełnej krasie. Więc kiedy zupełnym przypadkiem trafiłam na informację, że można te cudowne stworzenia zobaczyć z bliska, a nawet pogłaskać – decyzja była natychmiastowa. Spakowałam rodzinę i ruszyliśmy na spotkanie z kapibarami. I wiecie co? Było wspaniale – jeszcze lepiej, niż się spodziewaliśmy!
Kapibary to największe gryzonie świata i prawdziwe mistrzynie relaksu – spokojne, towarzyskie i niezwykle łagodne. Uwielbiają kąpiele w wodzie, głaskanie i marchewki, które chrupią z rozbrajającym spokojem. Ich łagodne usposobienie sprawia, że łatwo się w nich zakochać – i trudno się z nimi rozstać.
Mieliśmy okazję poznać je na żywo! I zaraz zdradzę Wam miejsce, gdzie można je pogłaskać i nakarmić.
W tej zagrodzie spotkacie nie tylko kapibary, ale są też przeurocze alpaki, owce, króliki, pieski preriowe, papugi i jeżyki. Kiedy wychodziliśmy po 1,5 h głaskania i karmienia zwierząt to aż policzki bolały mnie do uśmiechu – takie działanie mają te zwierzaki.
Przy samym wejściu czeka na Was urocze stadko alpak, niektóre mają naprawdę oryginalne fryzury. Spokojnie spacerują, podchodzą, można z nimi robić zdjęcia. Właściciele znają wiele ciekawostek o wszystkich zwierzętach – koniecznie z nimi porozmawiajcie.
Trochę dalej jest zagroda kapibar: mieszkają w niej Wanda i Jurek – przeurocze gryzonie, znane z tego, że jedzenie i relaks to ich życiowe motto. Nic dziwnego – w końcu kapibary uchodzą za najbardziej wyluzowane zwierzęta na świecie!
Przy wejściu czuwa opiekun, który pilnuje, by w środku nie było zbyt tłoczno. Dostajecie również pudełeczko z mleczem i zaczyna się zabawa. Kapibary bardzo chętnie podchodzą żeby je głaskać i pokarmić. Można im robić zdjęcia – dzieci będą zachwycone!
Koniecznie zagadajcie do opiekuna – potrafi opowiadać o kapibarach z prawdziwą pasją i zdradzi Wam niejedną ciekawostkę o tych wyjątkowych zwierzętach. Dla nas była to niezapomniana wizyta, do której wracamy z uśmiechem do dziś!
W dalszej części zagrody spotkacie stadko przecudownych królików, które beztrosko hasają po trawie. Można je głaskać i karmić!
W budynku spotkacie też jeżyki i papużki, które bardzo chętnie usiądą Wam na głowie. Możecie też tam kupić „pamiątki” z motywem kapibary. Oczywiście, że jedna wróciła z nami do domu.
A teraz najważniejsza informacja:
Jeśli więc szukacie miejsca, gdzie można na chwilę zwolnić tempo, przytulić się do najspokojniejszego gryzonia świata i naładować baterie w towarzystwie zwierząt – Zagroda Alpaki Dugi Ług będzie strzałem w dziesiątkę. To nie tylko atrakcja dla dzieci, ale i dla dorosłych, którzy chcą poczuć trochę dziecięcej radości.
A jeżeli będziecie już w okolicy to koniecznie odwiedźcie Park Kulturowy Milewszczyzna – to miejsce, które przenosi nas prosto w czasy sprzed tysiąca lat! Otwarty w 2018 roku, został zbudowany jako rekonstrukcja dawnego grodziska z czasów wczesnego średniowiecza (czyli okolice X–XII wieku). Znajdziecie tu m.in. drewniane chaty, wały obronne, folwark z dawnych lat i prawdziwą perełkę – holenderski wiatrak, który przyjechał tu aż z Jatwiezi Dużej. Całość robi niesamowite wrażenie i pozwala poczuć klimat dawnych czasów – bez podróży w czasie!
A tu macie w poście zebrane całe stado atrakcji jakie oferuje Podlasie
Jeśli marzysz o miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a natura i kultura przenikają się na każdym kroku, Podlasie będzie idealnym kierunkiem. To region pełen kontrastów: z jednej strony dzikie puszcze i malownicze rzeki, z drugiej – urokliwe miasteczka, zabytkowe cerkwie i wyjątkowa kuchnia.
W tym wpisie zabieram Cię w podróż po Podlasiu – pokażę Ci najciekawsze atrakcje, sprawdzone miejsca noclegowe, klimatyczne restauracje i zakątki, które warto odwiedzić choć raz w życiu.
Gotowy na podlaską przygodę? Zaczynamy!
Podlasie to prawdziwy tygiel kulturowy, w którym od wieków przenikają się wpływy polskie, białoruskie, litewskie, tatarskie i żydowskie. Ta różnorodność widoczna jest nie tylko w architekturze – od drewnianych cerkwi po meczety i synagogi – ale także w tradycjach, języku i kuchni.
To właśnie ta harmonijna mozaika kultur sprawia, że Podlasie ma tak niepowtarzalny klimat.
Zapraszam Was na wpis o moim Podlasiu – miejscu, w którym się urodziłam, później wyjechałam, aby po 15 latach wrócić i odnaleźć spokój.
(Nie współpracuję z Podlaską Regionalną Organizacją Turystyczną – treści o Podlaskim Bonie Turystycznym mają jedynie charakter informacyjny. Wiem też, że były duże trudności ze strony informatycznej przy pierwszej turze i mam nadzieję, że to naprawili.)
Podlaski Bon Turystyczny – już 1.06 od ok godz 11 do 13 startuje druga tura bonów turystycznych, która ma na celu wsparcie turystyki w tym regionie. Mogą brać w niej udział osoby dorosłe, mieszkające w Polsce (również z Podlasia!). Uzyskanie bonu uprawnia do otrzymania dofinansowania do minimum 2 noclegów w obiektach, które są zarejestrowane w tym programie. Tym razem mogą brać też udział mieszkańcy Podlasia. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Trzecia tura bonów będzie od 1.09.
Na Podlasie najłatwiej dotrzeć samochodem – z Warszawy do Białegostoku jedzie się około 2 godzin – trasą ekspresową S8.
Cały region jest bardzo dobrze skomunikowany pociągami – z Warszawy droga zajmie Wam niecałe 2 godziny, a 2 razy dziennie kursują pociągi, które dowiozą Was tutaj w ciągu 1h i 30 minut.
Chciałabym polecić Wam kilka miejsc, które znamy i lubimy. Biorą też udział w Podlaskim Bonie Turystycznym
Wyjątkowe miejsce w Puszczy Białowieskiej, oddalone od Hajnówki o kilka kilometrów. Znajdziecie tam przestronne apartamenty, pyszne dania w restauracji i moc atrakcji dla dzieci. Jeżeli wybierzecie na pobyt na Podlasiu rejony Białowieży to warto się tu zatrzymać. Szczegółowo wszystkie atrakcje w okolicy Puszczy opisałam w tych wpisach – tutaj: Puszcza Białowieska a tutaj: Białowieża i okolice.
Hotel położony jest w samym centrum Białowieży – świetnie nadaje się na miejsce wypadowe na wycieczki. To idealne miejsce dla rodzin szukających komfortowego wypoczynku w sercu Puszczy Białowieskiej. Hotel Żubrówka może pochwalić się nowoczesnym centrum SPA & Wellness, które jest prawdziwą perełką obiektu. Goście mają do dyspozycji basen z wodą o przyjemnej temperaturze, strefę jacuzzi, sauny (suchą i parową), a także gabinety oferujące szeroką gamę zabiegów relaksacyjnych i pielęgnacyjnych.
To doskonałe miejsce zarówno na rodzinne chwile odprężenia, jak i na momenty tylko dla siebie. Kilka minut od obiektu znajduje się strefa aktywnego wypoczynku: mini golf, tenis i duży plac zabaw.
Hotel Białowieski w Białowieży to komfortowy obiekt położony tuż przy granicy Białowieskiego Parku Narodowego, idealny dla rodzin oraz miłośników natury. Na gości czeka rozbudowana strefa wellness z basenem, jacuzzi i saunami, a także regionalna restauracja serwująca dania inspirowane kuchnią podlaską. Dzieci mogą korzystać z sali zabaw, a cała rodzina z łatwością wyruszy stąd na rowerowe i piesze wycieczki po Puszczy.
Bojarski Gościniec w Narewce to klimatyczne miejsce z duszą, położone w otulinie Puszczy Białowieskiej. Słynie przede wszystkim z absolutnie pysznej, domowej kuchni podlaskiej – serwowane tu dania to prawdziwa uczta dla podniebienia, pełna lokalnych smaków i tradycji. To idealna baza wypadowa dla tych, którzy chcą połączyć bliskość natury z autentycznym, regionalnym klimatem.
W Narewce jest też baza kajakowa.
Hotel Warszawa w Augustowie to miejsce, gdzie można naprawdę odetchnąć – tuż nad jeziorem, wśród pachnących lasów. Rano kawa z widokiem na wodę, potem relaks w spa albo wypad kajakiem na jezioro Necko. Wieczorem pyszna kolacja w hotelowej restauracji i totalny chill. Idealne miejsce na reset – czy to z rodziną, czy we dwoje.
Camping Narva w Puchłach to totalna perełka dla tych, którzy szukają spokoju, natury i podlaskiego klimatu z dala od zgiełku. Klimatyczne parcele na namiot lub campera, chata solna i ruska bania – wszystko, czego trzeba, żeby się zatrzymać i złapać oddech. Rano śniadanie na trawie, wieczorem zachód słońca nad Narwią. Idealne miejsce na slow life w najczystszym wydaniu. Możecie też tam wynająć kajaki na spływ.
Majątek Howieny to miejsce, gdzie czas się zatrzymuje, a natura i tradycja grają pierwsze skrzypce. Drewniane chaty, zwierzęta gospodarskie, regionalna kuchnia i sielski klimat sprawiają, że czujesz się jak na wakacjach u babci – tylko lepiej. Dzieciaki mają gdzie się wybiegać, dorośli gdzie się wyciszyć. Muszę dodać, że jest tutaj restauracja, która bez dwóch zdań trafia do mojego top 10 najlepszych restauracji na Podlasiu – za smak, klimat i gościnność. Po prostu Podlasie w pełnej krasie.
Hotel Traugutta 3 w Białymstoku to miejsce, które od razu robi wrażenie – elegancki, dopracowany w każdym detalu, a jednocześnie bardzo przytulny. Idealny na weekendowy wypad albo kolację w wyjątkowym klimacie. No i restauracja Regiment… sztos! Jedna z najlepszych w mieście, zdecydowanie warta odwiedzenia!
Hotel Royal w Białymstoku to świetna baza wypadowa – znajduje się dosłownie w samym sercu miasta, tuż przy Rynku Kościuszki, więc wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Stylowy, komfortowy i z fajnym klimatem – idealny na city break albo wieczór z kolacją i winem. Lokalizacja robi robotę, a widok z okien na tętniące życiem centrum to dodatkowy plus
Przystanek Tykocin to przytulne miejsce w samym sercu Podlasia, gdzie można złapać oddech od codziennego zgiełku. Nowoczesne domki i apartamenty są w pełni wyposażone, a dodatkowe udogodnienia, takie jak sauna fińska czy grill, umilą każdy pobyt. To świetna baza wypadowa do zwiedzania urokliwego Tykocina i okolicznych atrakcji.
Przed przyjazdem warto sprawdzić dostępność biletów na różne wydarzenia. Gdzie warto zajrzeć?
Jeżeli już jesteście w Białymstoku to zaczynamy zwiedzanie. Zabiorę Was we wszystkie moje ulubione miejsca.
Jeżeli będziecie zwiedzać Białystok z dziećmi albo sami i lubicie takie klimaty, to polecam spacer po Białymstoku śladami figurek Misiów. Tak, pewnie już widzieliście podobny pomysł we Wrocławiu:) W Białymstoku też się przyjął. A dlaczego jest to Miś polarny, a nie np. żubr?
Otóż w Polsce żartobliwe mawia się, że w Białymstoku jest tak zimno, że misie polarne chodzą po ulicach – oczywiście nie jest to prawda;)
Na miejski szlak turystyczny Widzimisie składa się aż 16 brązowych rzeźb – każda jest związana z danym miejscem lub wydarzeniem. Możecie je zobaczyć na mapce i później szukać – mapkę dostaniecie w Centrum Informacji Turystycznej ul. Legionowa 2 (na przeciwko katedry)
W Białymstoku znajduje się jeszcze kilka innych szlaków, którymi można podążać zwiedzając miasto. Możecie je zobaczyć TUTAJ.
Polecam Wam też sprawdzić Szlak Murali KLIK ze znanym na całym świecie muralem „Dziewczynka z konewką”
Jeżeli jesteście miłośnikami jednośladów to bardzo polecam Wam zabrać je ze sobą. Mamy tu piękne ścieżki rowerowe i całą trasę Green Velo. W Białymstoku jeździ się bardzo przyjemnie i bezpiecznie. Moja ulubiona ścieżka rowerowa prowadzi przy rzece Białej. Bardzo lubię też ścieżki w Lesie Zwierzynieckim i wokół niego. Jeżeli nie macie możliwości zabrania ze sobą rowerów możecie skorzystać z rowerów miejskich.
Jeżeli będziecie w Białymstoku to musicie koniecznie odwiedzić ogród wokół pałacu, który otacza Pałac Branickich. W budynku jest obecnie Uniwersytet Medyczny i Muzeum Historii Medycyny i Farmacji, a Wam polecam spacer po pięknym ogrodzie francuskim z rzeźbami. A później wybierzcie się do dalszej części Parku Planty do różanki i pomniku Praczek. Jeżeli będzie spacerować wieczorem warto poczekać na multimedialny pokaz fontann – są w godzinach 20-23 (teraz są w remoncie).
W samym środku Parku Planty czeka na Wasze dzieci odnowiony plac zabaw, a tuż obok siłownia pod chmurką.
Rynek Kościuszki to takie serce Białegostoku – pełne życia, kolorów i dobrej energii. Otoczony urokliwymi kamienicami i zabytkami, idealny na spacer, lody albo wieczorne spotkanie ze znajomymi. Latem roi się tu od ogródków i wydarzeń, a zimą robi klimat z jarmarkami i światełkami – zawsze coś się dzieje!
Teraz mamy koło widokowe – warto zobaczyć miasto z wysokości.
Plaża Dojlidy w Białymstoku to jedno z tych miejsc, gdzie bardzo lubimy przyjeżdżać, szczególnie jeżeli pogoda nie sprzyja kąpielom. W upalną pogodę jest tu naprawdę tłoczno, a w inne dni bardzo przyjemnie i spokojnie. Wstęp jest płatny, ale jest tam, co robić, więc warto skorzystać. Przy plaży jest sporo atrakcji i warto odwiedzić to miejsce, szczególnie z dziećmi:
Przy budynku jest też 14 parceli na kampery, przyczepy i namioty – są sanitariaty, więcej informacji TUTAJ
Epi-Centrum Nauki w Białymstoku to miejsce, gdzie nauka spotyka się z zabawą. Położone na terenie Chorten Areny, centrum oferuje dwie główne strefy: Strefę Małego Odkrywcy dla dzieci w wieku 3–10 lat oraz Wystawę Główną z interaktywnymi stanowiskami z dziedzin takich jak optyka, robotyka czy medycyna.
A tutaj cały artykuł o Epi-Centrum Nauki
Oprócz dwóch stałych wystaw są również dostępne zajęcia laboratoryjne, sprawdźcie ich dostępność TUTAJ przed przyjazdem (szczególnie polecamy LABBAR).
W tym samym budynku od strony ul. Ciołkowskiego znajduje się retro muzeum Gier i Technologii – to wyjątkowe miejsce, które przeniesie Was do dzieciństwa.
Muzeum jest czynne tylko w weekendy: w sobotę i niedzielę w godzinach 12-17
Jeżeli podczas wizyty w Białymstoku traficie na brzydką pogodą i nie będziecie wiedzieli, co zrobić z dziećmi – wybierzcie się do Strefy Wysokich Lotów. To wielki park trampolin, gdzie możecie skakać, bawić się i spędzić fantastyczny czas. Ważne: wejścia do SWL są o pełnych godzinach!
Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku to nowoczesne miejsce, które wciąga w poruszającą opowieść o losach Polaków zesłanych na Syberię. Wystawa pełna jest autentycznych przedmiotów, dźwięków i multimediów, które pozwalają poczuć klimat tamtych trudnych czasów. To nie tylko muzeum, ale emocjonalna podróż przez historię, która zostaje w pamięci na długo.
Tu macie jeszcze dedykowany wpis Białystok – atrakcje dla dzieci
Ważne: w weekendy jest dużo ludzi, jeżeli macie możliwość wybierzcie się w inny dzień
Ta kładka to prawdziwa perełka – prowadzi przez bagnistą dolinę rzeki Krzemianka i jest częścią ponad 2-kilometrowej ścieżki, która łączy piękne źródliska z historią sprzed tysięcy lat. Po drodze można zobaczyć pozostałości po prehistorycznych kopalniach krzemienia sprzed 3000 lat temu! Świetne miejsce na spacer z klimatem. Idealna na spacer z dziećmi! Sprawdźcie gdzie zaparkować TUTAJ
Jurajski Park Dinozaurów w Jurowcach to świetne miejsce na rodzinną przygodę – dinozaury w naturalnej scenerii, które robią wrażenie nawet na dorosłych. Do tego plac zabaw, małe wesołe miasteczko i sporo zieleni, więc dzieciaki nie będą się nudzić. Idealna opcja na weekendowy wypad z nutką prehistorii!
Jeżeli zacznie Wam burczeć w brzuchach to polecam na obiad tuż obok regionalną restaurację z placem zabaw – Folwark Nadawki
Przy okazji jednej wizyty obok jest kolejne miejsce do odwiedzenia
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej to prawdziwa podróż w czasie — drewniane chaty, wiatraki i wiejskie zagrody tworzą klimat dawnych podlaskich wsi. Można tu zajrzeć do leśnej bimbrowni, zobaczyć pokaz sokolnictwa czy po prostu pospacerować wśród pachnących bzów i starych chałup. Idealne miejsce na spokojny spacer i chwilę oderwania od codzienności.
Od 1.06 nowość – Plac zabaw dla dzieci
Bardzo polecam odwiedzić muzeum przy okazji festynów – macie wtedy możliwość uczestniczenia w warsztatach, pokazach i posłuchania ludowej muzyki
Daty festynów:
Z Białegostoku możecie tam dojechać na 3 sposoby: autem, autobusem lub rowerem – do Supraśla prowadzi świetna ścieżka rowerowa
Supraśl to prawdziwa perełka Podlasia – spokojne uzdrowisko otoczone Puszczą Knyszyńską, gdzie historia i natura idą ramię w ramię. Można tu zanurzyć się w klimacie prawosławnego monasteru, podziwiać ikony w nowoczesnym muzeum czy po prostu pospacerować nad rzeką i złapać oddech od codziennego zgiełku. Idealne miejsce na weekendowy reset z dala od hałasu.
Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa – to miejsce, gdzie historia druku i papieru ożywa na Twoich oczach. Możesz tu własnoręcznie wyczerpać kartkę papieru i odbić tekst na replice prasy Gutenberga – świetna zabawa nie tylko dla dzieci!
Godziny otwarcia wtorek-sobota: 10:30-17:30, niedziela: 11:30-17:30
Muzeum ikon – to prawdziwa perełka Podlasia, gdzie w klimatycznych wnętrzach można zanurzyć się w świecie prawosławnej sztuki sakralnej. Zbiory muzeum obejmują ponad 1500 ikon, w tym unikatowe XVI-wieczne freski, które ocalały ze zniszczonej cerkwi Zwiastowania NMP. Wystawa, wzbogacona o efekty świetlne i dźwiękowe, przenosi zwiedzających w mistyczną podróż przez historię i duchowość Wschodu
wtorek – niedziela – 10.00–17.00
Monaster w Supraślu – Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy w Supraślu to prawdziwa duchowa i architektoniczna perełka Podlasia. Zwiedzając jego monumentalne cerkwie i zabytkowe zabudowania, można poczuć atmosferę wieków historii i modlitwy. Więcej informacji dla zwiedzających TUTAJ
Spacer wzdłuż rzeki Supraśl to relaks w najlepszym wydaniu – szumiąca woda, zieleń dookoła i szeroka ścieżka idealna na spokojny marsz albo przejażdżkę rowerem. Miasteczko Supraśl ma swój niespieszny rytm – drewniane domki, urocze kawiarenki i klimaty klasztorne sprawiają, że można się tu naprawdę wyciszyć.
Przy rzece znajdziecie też place zabaw i budkę z lodami.
Szwędaczki Supraskie – jeżeli lubicie przygody i chcecie przeżyć coś niezapomnianego to polecam spacer ze Szwędaczkami. Nie chcę Wam za dużo zdradzać, ale to nie jest zwykły spacer – to NIEZWYKŁE przeżycie z ciekawie opowiedzianymi legendami, wróżbami i spotkaniami.
Więcej informacji tutaj – kontakt do umówienia się
Możecie też zerknąć do repertuaru Teatru Wierszalin
Moim ukochanym miejscem są Duchowe Łąki – to wyjątkowe miejsce, do którego jeździmy specjalnie z Białegostoku. Bardzo polecam śniadania (są serwowane do godziny 11), jeżeli chcecie mieć pewność, że tam zjecie, to warto zrobić rezerwację. Uwielbiam klimat tego miejsca i smak potraw, który przypomina mi moje wakacje u babci na wsi. Weźcie koniecznie ziołowy napar, a na śniadanie polecam omlet wytrawny i racuchy z jabłkami i kwaśną śmietana – zapamiętacie ja na całe życie!
A jeśli lubicie placki ziemniaczane, babkę ziemniaczaną to wybierzcie się do kultowego baru Jarzębinka
Wracając z Supraśla możecie też zahaczyć o miejsce znane tylko miejscowym. Bardzo lubimy tu przyjeżdżać o każdej porze roku. Nie dostaniecie się tam z wózkiem i osoby z niepełnosprawnością ruchową będą miały problemy z dotarciem.
Parkujecie na leśnym parkingu TUTAJ i idziecie w głąb lasu – jeżeli potrzebujecie nawigacji, wpiszcie „Urokliwe jeziorko” – ktoś tak je nazwał w Google maps i w pełni na tę nazwę zasługuje – piękne widoki i kontakt z naturą.
Tykocin to małe miasteczko na Podlasiu z wielkim klimatem – brukowane uliczki, barokowy rynek i synagoga robią wrażenie. Można tu zwolnić tempo i poczuć się jak w bajce. Idealne miejsce na spokojny weekend z historią w tle. Spacerując brukowanymi uliczkami, można poczuć się jak w bajce — nie bez powodu Agnieszka Osiecka nazwała je „miasteczkiem bajeczką”
Gdzie zjeść w Tykocinie? Polecamy restaurację na Zamku lub Alumnat
Warto skorzystać z Flisak Parku – przepłynąć się Malinką po Narwi, posłuchać ciekawych opowieści
DNI TYKOCINA 20-22.06.2025 – program TUTAJ
Warto też zajechać do Kiermus – zjeść obiad i pospacerować. Od 20 lat odbywa się tutaj największy targ staroci na Podlasiu (w sezonie pierwsza sobota i niedziela miesiąca, poza sezonem tylko niedziela)
Kładka Śliwno-Waniewo to drewniana ścieżka przez bagna Narwi, gdzie zamiast mostu… przeciągasz się sam na pływającej platformie! To mega fajna przygoda – trochę spacer, trochę zabawa. Po drodze piękne widoki, śpiew ptaków i pełen relaks na łonie natury.
Choroszcz to spokojne miasteczko niedaleko Białegostoku, idealne na krótki wypad. Jest tu pałacyk Branickich w otoczeniu pięknego parku – aż chce się spacerować. Klimat leniwy, trochę sielski, idealny żeby złapać oddech
Jeżeli przyjedziecie na Podlasie z dziećmi to warto wybrać się do parku linowego w Jeronikach koło Choroszczy – kilka tras zawieszonych w drzewach o różnym stopniu trudności.
Gdzie na obiad? Talerz smaku!
A na deser – warto podjechać do nowej kawiarni w Porosłach Pane Vino Caffe – pyszne ciasta i lody ze Starej szkoły w Sokółce
Tuż obok macie Delikatesy Śniadaniowe – znajdziecie tam mnóstwo regionalnych produktów.
Majątek Howieny (KLIK) to takie wiejskie „wow” niedaleko Białegostoku – są tu alpaki, kangury, stodoła na imprezy i pyszne jedzenie. Miejsce idealne na wesele, rodzinny wypad albo po prostu chill w fajnym klimacie. Trochę sielsko, trochę z klasą – no i dzieciaki też będą zachwycone! Wejście do minizoo jest płatne.
Koniecznie zjedzcie tam obiad! Wszystko jest absolutnie przepyszne! Przy restauracji jest też plac zabaw dla dzieci.
Będąc na Podlasiu musicie odwiedzić Białowieżę i Hajnówkę. Białowieża to puszcza pełna magii – można spotkać żubra, pochodzić po lesie i wskoczyć na drezynę. Hajnówka to klimatyczne miasteczko – warto zobaczyć Sobór Św. Trójcy i zjeść pyszny Marcinek. Idealna baza, żeby ruszyć w dzikie rejony Podlasia. Jeżeli trafi się Wam brzydka pogoda to warto wybrać się na basen do Hajnówki
Gdzie zjeść obiad w Hajnówce? Bardzo polecam restaurację Niezapominajka, a jeżeli chcecie kupić do domu regionalne wypieki: sękacz, mrowisko, Marcinek to wstąpcie do cukierni na ul. 3 maja 44
Cały wpis o atrakcjach w Hajnówce i Białowieży znajdziecie we wpisie Puszcza Białowieska – atrakcje
Augustów to idealne miejsce, żeby złapać wakacyjny klimat – są jeziora, plaże, knajpki i mnóstwo zieleni dookoła. Możesz tu wyskoczyć na rower, kajak, rejs statkiem albo po prostu poleżeć na pomoście i nic nie robić.
Przy kanale augustowskim i Tawernie Fisza znajdziecie nowiutki plac zabaw dla dzieci
Polecamy też park linowy Lemur przy jeziorze.
Sokółka to spokojne miasteczko na Podlasiu, gdzie historia i kultura spotykają się w wyjątkowy sposób. Możecie odpocząć nad wodą nad zalewem lub spędzić aktywnie czas. Sokółka jest znana na Podlasiu z doskonałego zaplecza gastronomicznego.
Karczma pod Sokołem – legendarne miejsce (warto zrobić rezerwację), gdzie tradycyjna kuchnia podlaska spotyka się z nowoczesnym podejściem do gotowania. W menu znajdziesz regionalne specjały z twistem.
Stara Szkoła w Sokółce – to prawdziwy raj dla łasuchów i kawoszy. Znajdziesz tu ponad 80 smaków lodów rzemieślniczych – od klasyków po takie perełki jak lawenda, Guinness czy czekolada z chili. Miejsce absolutnie wyjątkowe i warto pojechać tam specjalnie. Obłędne desery, lody o takich smakach, jakie Wam się nawet nie śniły – tę wizytę będzie długo wspominać i wypatrywać na Podlasiu logo tej kawiarni (mają swoje punkty w kilku miejscach).
Kruszyniany i Bohoniki to dwie urocze wsie na Podlasiu, gdzie od wieków mieszkają polscy Tatarzy. W obu miejscach znajdziesz drewniane meczety i stare mizary (cmenatrze), które robią klimat i przenoszą w czasie. Koniecznie kupcie bilet z przewodnikiem! W Kruszynianach koniecznie zajrzyj do Tatarskiej Jurty na czebureki i pierekaczewnik – pyszne, domowe jedzenie i super gościnność.
Tu macie cały wpis gdzie można pojechać na Podlasiu pogłaskać alpaki i… Kapibary!
Ziołowy Zakątek w Korycinach to prawdziwa perełka Podlasia – miejsce, gdzie natura, tradycja i relaks łączą się w jedno.Można tu spacerować po pachnącym ogrodzie botanicznym z ponad 1500 gatunkami ziół, wziąć udział w warsztatach zielarskich czy ceramicznych, a potem odpocząć w ziołowym SPA z sauną i kąpielami w płatkach róż czy piwie.
Jeżeli będziecie chcieli przywieźć do domu kilka pamiątek z Podlasia to mam dla Was kilka pomysłów:
Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do wizyty na Podlasiu♥️ Materiał do tego wpisu powstawał przez 6 lat – wiele miejsc sprawdziłam kilka razy żeby mieć pewność, że Wasz pobyt na Podlasiu będzie niezapomniany. Będzie mi bardzo miło jeżeli polubisz mój post na Facebooku i udostępnisz go dalej.
Prezenty na Dzień Dziecka 2025 – co wybrać, by sprawić radość i trafić w gusta najmłodszych? Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami, a Ty nadal zastanawiasz się, co kupić swojemu dziecku? Niezależnie od tego, czy szukasz inspiracji dla przedszkolaka, ucznia podstawówki czy nastolatka – dobrze trafiłeś! W tym wpisie znajdziesz pomysły na prezenty, które nie tylko ucieszą, ale i zapadną w pamięć. Przygotowałam listę upominków, które łączą zabawę z rozwojem i wspólnym czasem.
Sprawdź, jakie prezenty na Dzień Dziecka 2025 będą hitem i dlaczego warto postawić na coś więcej niż tylko kolejną zabawkę.
Post zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów
A jeżeli szukacie większego prezentu, jak rower czy hulajnoga – radziłabym się spieszyć…. Ja absolutnie nie rozumiem jak to jest możliwe – ale poczytajcie TUTAJ – polska firma, podwykonawca, który montował rowerki dla WOOM jest w upadłości…
Więc jeśli potrzebujesz zaopatrzyć się w WOOMa, kupić większy rozmiar itd. – łap kod i cóż… kto pierwszy ten lepszy:)
Tu łapcie rabat na zakupy do sklepu todler.pl gdzie na kod Nebule – dostajesz 5% rabatu na rowerki Woom, Puky czy na hulajnogi Micro.
Jeżeli szukacie pomysłu na prezent na Dzień Dziecka dla dzieci od 0 do 3 lat to bardzo polecam Wam moje książki wspierające rozwój mowy. Książeczki są w całości produkowane w Polsce i są napisane przez logopedę. Wykonane z wysokiej jakości kartonu i drukowane ekologicznymi farbami.
Dzięki tym książeczkom będziecie wspierać rozwój mowy dzieci i zaszczepicie w nich miłość do książek.
W skład zestawu wchodzą 3 książki:
tu macie szczegółowy wpis z ich recenzją – Książki wspierające rozwój mowy
a tu łapcie Prezenty na Dzień Dziecka – 100 inspiracji dla dzieci 0-10 lat
a tu 12 pomysłów na najlepsze Książki na zakończenie roku szkolnego!
Czy istnieją sposoby na komary i kleszcze, które naprawdę działają? Według mnie tak – a przetestowałam już masę różnych specyfików i mam pojęcie, czy warto ich używać.
Chyba każdy z nas ma ich serdecznie dość – ja też! W tym roku, po łagodnej zimie, mamy wysyp kleszczy, jest ich mnóstwo w parkach, ogródkach czy placach zabaw.
My sami się o tym przekonaliśmy podczas ostatnich wakacji – wieczorem przy domu chcieliśmy posiedzieć na tarasie – jednak komary tak bardzo nam uprzykrzały rozmowy, że uciekaliśmy do domu.
Tak samo z kleszczami – jest ich masa!
Tak – są ubrania, które mocniej przyciągają komary i kleszcze. Są to ciemne kolory, bo się mocniej nagrzewają, a przez to bardziej się pocimy. Komary i kleszcze wyczuwają to i bardziej do nas lgną. Dlatego lepiej wybierać jasne, przewiewne tkaniny, niż sztuczne i ciemne. Do tego kiedy mamy długie rękawy, to powierzchnia do ugryzienia jest mniejsza. Kleszcze nie widzą kolorów i jest to obojętne jakie ubarwienie ma nasze ubranie, ale – pamiętajcie – na białym i jasnym kleszcza będzie lepiej widać.
podsumowując: żeby uniknąć pogryzień lepiej mieć jasne, przewiewne ubranie
🔹 warto unikać spróchniałych korzeni drzew, nie pozwalajcie dzieciom na nie wchodzić – w takich miejscach samice składają jaja i jest ich tam najwięcej, „złapanie” kleszcza w takim miejscu wzrasta o 800%
🔹 najwięcej kleszczy jest na granicy 2 biotopów – czyli np. gdzie się kończy trawa, a zaczynają drzewa lub krzaki
🔹 larwy i nimfy znajdują się najniżej ściółki i przechodzą na nas po butach (ja zawsze mocniej pryskam sprayem na buty). Dorosłe osobniki znajdują się na wysokości do 150 cm. Pamiętajcie kleszcze nie skaczą z drzew, ale wyczuwają nas z odległości 30 m(!!!).
🔹 dużo kleszczy znajduje się w niepozornych miejscach takich jak np. leśny parking. Bądźcie czujni, bo według nas nie jest to miejsce potencjalnie zagrożone, a tam jest ich ogrom, a my niczego nieświadomi nie zabezpieczamy się i nawet później nie sprawdzamy. Zjadamy kanapki, rozprostowujemy kości, wsiadamy do auta i jedziemy dalej. Ilość kleszczy jest uzależniona od zwierząt, a te bardzo często przychodzą na leśne parkingi wyjadać jedzenie z koszy na śmieci.
Produktów biobójczych należy używać z zachowaniem środków ostrożności. Przed każdym użyciem należy przeczytać etykietę i informacje dotyczące produktu.
Pewnie Cię zdziwi ten punkt, ale tak – tylko spokój może nas uratować. Sama w swoim życiu miałam około 20 kleszczy i wiem, jak ważne jest żeby NIE PANIKOWAĆ. Lepiej dobrze się zabezpieczyć w spraye i wiedzieć, co robić w razie znalezienia kleszcza, niż żyć w niewiedzy.
Ja działam odruchowo i traktuję wyjmowanie kleszcza jako normalny zabieg ( na przykład zdarzyło mi się wyjmować kleszcza z nogi u ciężarnej Pani) – ja mam ze sobą zawsze zestaw dlatego jest mi łatwiej.
Nie boję się kleszczy, ale boreliozy już tak. Niestety teraz jest zakażonych już ok. 30% i jedynie profilaktyka jest w stanie pomóc. Bardzo ważne jest jak najszybsze wyjęcie kleszcza ze skóry i nie możemy z tym zwlekać. Szybkie usunięcie zmniejsza ryzyko zarażenia boreliozą, więc warto to zrobić od razu i na nic nie czekać.
Noszę w torebce przyrząd do usuwania kleszczy – KLIK, dzięki któremu bardzo łatwo wyjmuje się kleszcze i spray zamrażający. Spray powoduje zahamowanie wydzielania zakaźnej śliny, a dodatkowo kleszcz zostaje pokryty powłoką, która zapobiega jego uszkodzeniu podczas usuwania. Polecam ten zestaw!
Naprawdę nie ma sensu jechać z kleszczem na SOR. Działacie tylko na szkodę osoby, która ma kleszcza. Im dłużej jest wbity kleszcz, tym ryzyko zarażenia boreliozą jest wyższe.
Pamiętajcie też, że poradzicie sobie z nim bez problemu sami. Mając zestaw zestaw Kick the Tick expert do bezpiecznego usuwania kleszczy zrobicie to sami w minutę.
Obejrzyjcie koniecznie film, jak to zrobić:
https://youtube.com/watch?v=Ryfzb4N5f0k%3Ffeature%3Doembed%26enablejsapi%3D1%26origin%3Dhttps%3A%252F%252F
Zestaw Kick the Tick expert do usuwania kleszczy możecie też używać na swoich zwierzętach.
Co ważne – jest to wyrób medyczny.
Przyrząd, który jest w tym zestawie ma 2 końcówki – jedną do większych kleszczy, a drugą do nimf.
Warto mieć go zawsze przy sobie. Jak go kupicie to zróbcie pierwszy raz na sucho – to pomaga później, kiedy naprawdę złapiecie kleszcza – KLIK
Przetestowałam ich masę i wiem, co działa, a co nie. Do tej pory używałam preparatów z ikarydyną, a od kilku tygodni mam jeszcze jeden spray, który dodatkowo ma IR3535 i citriodiol. Podpatrzyłam go u Pana Tabletki i muszę powiedzieć, że sprawdza się bardzo dobrze.
Znacie repelent Kick the Tick?
Dostępny jest w aptekach, drogeriach i TUTAJ
To repelent Kick the Tick – ma kombinację tych trzech substancji i działa na komary (przez 4 h) i kleszcze (przez 2 h). Ja używam tego preparatu na skórę (tych z ikarydyną używałam tylko na ubranie i buty).
Spraye Kick the Tick z Ikarydyną mogą być stosowane u dzieci od 3-go roku życia.
Moją uwagę zwróciła też ostatnio nowość – Kick the Tick spray na komary z DEET stopniowo uwalnianym na powierzchni skóry. Sporo się mówi o działaniu DEET i jak trzeba być ostrożnym ze środkami, które go zawierają – jednak faktem jest, że to substancja skutecznie odstraszająca komary.
Spray Kick the Tick z DEET działa do 8 godzin, dodatkowo tolerancja stosowania została potwierdzona na skórze wrażliwej i atopowej. Moim zdaniem ciekawy produkt dla dorosłych i dzieci powyżej 12 roku życia – TUTAJ
Jest to bardzo bezpieczny sposób, który zabezpiecza mechanicznie. Możecie zamontować je w oknach i drzwiach. Dla małych dzieci jest to też najbezpieczniejszy sposób – ja miałam moskitierę na wózek i na łóżeczko dziecięce – sprawdzało się świetnie.
Ten sposób ostatnio wypróbowałam na tarasie i muszę przyznać, że naprawdę działa. Wiatrak rozprasza zapach i dzięki temu nie czują tak mocno Twojej woni.
Wśród sposobów wymienianych w sieci są rośliny, które odstraszają komary i kleszcze, ale ja ich jeszcze nie przetestowałam, ale mam już listę do posadzenia na naszym tarasie:
Pewnie Cię zaskoczę, ale przetestujcie sami. Kiedy wieczorem się wykąpiesz i nie wydzielasz tak dużo zapachu (jak przed prysznicem) to komary znacznie mniej Cię czują. To działa – sprawdźcie!
Przy kleszczach prysznic też działa – my mamy taką metodę, że jak wracamy z działki, lasu – terenu potencjalnie zagrożonego kleszczami to się kąpiemy i zmieniamy ubranie – dzięki temu możemy spłukać nie wbitego jeszcze kleszcza
Najbardziej znana metoda, którą stosowały nasze mamy. Ja mam tak, że od marca do listopada codziennie wieczorem sprawdzam dzieci przed kąpielą. Każde miejsce, które ma cienką skórę jest mocniej narażone i już mechanicznie oglądam: za uszami, pod pachami, w zgięciach kolan, w pachwinach.
Moje dzieci niestety z każdym razem mają odczyny po ugryzieniach – robią im się dosłownie guzy i są mocno zaczerwienione, a do tego długo swędzą.
Ja używam żelu Recotin – KLIK – a czasem jak mam pod ręką to też przykładam plastry zimnego ogórka.
Żel chłodzi i pielęgnuje skórę, szybko łagodzi dyskomfort spowodowany ukąszeniem owadów.
Zawiera m.in. menthol, olej andiroba, alantoinę, panthenol i ekstrakt z aloesu, czyli składniki łagodzące, nawilżające i przyjemnie chłodzące podrażnioną skórę.
Mam go w torbie lub plecaku i szybko działa, a kosztuje niedużo (około 12 zł). Dostępny jest w aptekach i TUTAJ
NOWOŚĆ – plasterki łagodzące miejsca po ugryzieniach Recotin
To musiał wymyślić, jakiś rodzic, bo tylko on wie, że plasterki mają magiczną moc. Plasterki Recotin przeznaczone są do pielęgnacji skóry i szybkiego łagodzenia uczucia swędzenia występującego po ukąszeniu owadów. Dodatkowo redukują zaczerwienienie i działają ściągająco. A dzięki temu, że na każdym jest zwierzątko, to dzieci nie będą rozdrapywać miejsca po ugryzieniu! No idealne! Zresztą zobaczcie sami TUTAJ.
Jeśli na stronie ICB Pharma użyjesz kodu rabatowego nebule20 – dostaniesz 20% zniżki na produkty z kategorii kategorii – kleszcze, alergia, komary, ukąszenia! Kod rabatowy nie dotyczy pakietów!
Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz, ale też zapewnisz rozrywkę całej rodzinie? Druskienniki, malownicze uzdrowisko na południu Litwy, to doskonały kierunek zarówno na krótki wypad, jak i dłuższy urlop. Łączy w sobie wyjątkowy klimat, atrakcje dla dzieci i dorosłych oraz coś, czego coraz częściej szukamy – prawdziwy relaks z dala od zgiełku.
Tylko 4 h z Warszawy i niecałe 3 z Białegostoku – tyle dzieli Was od miejsca, które oferuje mnóstwo atrakcji, a jednocześnie jest bardzo spokojne.
Druskieniki to klimatyczne miasteczko na Litwie, położone tuż nad Niemnem, które zamieszkuje nieco ponad 12 tysięcy osób. To nie tylko największe i najnowocześniejsze uzdrowisko w kraju, ale też jedno z topowych miejsc w Europie dla fanów relaksu w stylu spa.
Pierwszy raz byliśmy tutaj 5 lat temu zimą i bardzo dobrze wspominamy ten wyjazd. Co ciekawe atrakcje są tu całoroczne i możecie przyjechać o każdej porze roku i nie będziecie się nudzić.
Znajdziecie tu różne hotele i apartamenty – możemy Wam polecić jeden z nich (do tego jest w dobrej cenie). Nasz apartament znajdował się w samym centrum przy Cerkwi pw. Ikony Matki Bożej i tuż obok dobrze wyposażonego marketu. A do Aquaparku macie niecałe 500 metrów na piechotę.
Apartment Hotel Laisve – TUTAJ
Apartament, w którym byliśmy jest spory, ma dwa duże łóżka, a w szafie znajdziesz schowane dodatkowe łóżeczko turystyczne. Jest w pełni wyposażony, macie nawet ekspres do kawy i herbatę. W łazience jest pralka i płyn do prania – możecie uprać swoje rzeczy po pobycie w aquaparku, do tego jest bardzo czysty i wygodny.
Nie da się mówić o Druskiennikach bez wspomnienia o ich największej atrakcji – Druskininkai Aqua Park. To jeden z największych aquaparków w Europie Środkowo-Wschodniej. Znajdziesz tu baseny z falami, zjeżdżalnie, sauny, strefę SPA oraz wodne atrakcje dla najmłodszych. Całość została zaprojektowana tak, by każdy – bez względu na wiek – znalazł coś dla siebie.
Są tu dostępne strefy rodzinne i tylko dla dorosłych. Przy zakupie biletu podejmujecie decyzję, z których części Aquaparku będziecie korzystać. (Jeżeli macie taką możliwość to oczywiście polecamy obie). Bilety kupowaliśmy na miejscu, a powyżej 5 h jest już bilet całodniowy. Z Aquaparku korzystaliśmy 2 razy, w dzień przyjazdu na 2 h i w drugi dzień na ok 6 h. Ceny za wejścia nie są wygórowane – za cały dzień za naszą czwórkę i dwie strefy zapłaciliśmy niecałe 100 euro.
Z racji terminu (byliśmy w Majówkę) było sporo ludzi, ale można było tego się spodziewać. Po godzinie 18 zdecydowanie się przerzedziło.
Dzieci były zachwycone! A nam też się podobało, na miejscu zjedliśmy też obiad – polecam chłodnik z opiekanymi ziemniaczkami.
Snow Arena w Druskiennikach to wyjątkowe miejsce, gdzie zima trwa cały rok. To jeden z największych krytych ośrodków narciarskich na świecie, oferujący trzy trasy zjazdowe: główną o długości 460 metrów, trasę dla początkujących o długości 150 metrów oraz sezonową trasę zewnętrzną o długości 640 metrów, dostępną przy temperaturach poniżej +5°C.
Korzystaliśmy z tego stoku w 2020 roku. Na miejscu możecie wypożyczyć sprzęt, a także ubrania narciarskie i nawet w lipcu pojeździć na nartach.
Kolejka linowa nad Niemnem w Druskiennikach to jedna z najciekawszych atrakcji miasta – nie tylko zapewnia szybkie połączenie między centrum (startuje spod Aquaparku), a Snow Areną, ale też serwuje niesamowite widoki.
W przeszklonych gondolach unosisz się ponad koronami drzew i majestatyczną rzeką, podziwiając panoramę uzdrowiska z zupełnie innej perspektywy. Przejazd trwa tylko kilka minut, ale robi wrażenie – szczególnie o zachodzie słońca.
W centrum miasta znajdziecie, a właściwie usłyszycie fontannę, która pięknie gra i zmienia kolory. Na środku znajduje się wielka kamienna kula, która się obraca. Fontanna robi wrażenie i warto ją zobaczyć szczególnie wieczorem.
UNO Park w Druskiennikach to prawdziwa gratka dla tych, którzy lubią aktywnie spędzać czas i nie boją się lekkiego skoku adrenaliny. Ukryty wśród drzew, tuż nad rzeką Niemen, park oferuje 15 tras o różnym poziomie trudności – od rekreacyjnych po takie, które solidnie rozgrzeją mięśnie i serce. Najwyższe platformy zawieszone są aż 20 metrów nad ziemią, a łączna długość tras to ponad 3,5 kilometra zabawy i wyzwań.
Na szczególną uwagę zasługuje „Lot Tarzana” – 400-metrowa tyrolka nad rzeką, która daje nie tylko zastrzyk emocji, ale i niesamowite widoki. A jeśli to dla Ciebie za mało, czeka jeszcze „Słoniolot” – gigantyczna huśtawka, która buja wysoko, naprawdę wysoko, bo z 20 metrów.
Więcej informacji TUTAJ
W Druskiennikach jest kilka ciekawych ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Jeden z nich znajduje się nad Niemnem przy „Źródle piękności”.
Drugi za restauracją Etno Dvaras.
A trzeci w Dineika Wellness Parki – bardzo polecamy spacer w tym miejscu.
KLIK
To ponad 1000 m² przestrzeni pełnej atrakcji dla dzieci, w tym plaże, kryjówki, konstrukcje do wspinaczki oraz specjalne strefy dla najmłodszych.
Rodzice mogą odpocząć w kawiarni, podczas gdy dzieci bawią się w bezpiecznym i kreatywnym środowisku. Sala jest czynna od czwartku do niedzieli.
Druskienniki są nieduże i bardzo zielone – zachęcają do spacerów. Polecam ścieżkę nad Niemnem w kierunku restauracji Etno Dvaras i powrót główną uliczką. Nam bardzo przypadła do gustu architektura drewniana z misternymi zdobieniami.
Muszę też przyznać, że przyjazd na Majówkę był bardzo dobry pomysłem. Całe miasteczko zdobiły przepiękne kwiaty na wielkich i zadbanych rabatach. Zrobiły na nas ogromne wrażenie.
Kiedy byliśmy tu pierwszy raz bardzo mile mnie zaskoczyły tutejsze restauracjami. Mamy kilka naprawdę smacznych miejsc do polecenia. I tak jak w 2020 roku ceny dań wydawały mi dość wysokie, to teraz uważam, że naprawdę są przystępne i niższe niż w restauracjach w Białymstoku.
🔻Toli Toli – genialna restauracja z bliskowschodnią kuchnią. Pyszna shakshuka, obłędny labneh z bakłażanem, a dla dzieci gofry lub pączuszki serowe. Koniecznie zostawcie miejsce na deser – ser w cieście kataifi z pistacjami – obłęd!
🔻LABAI – byliśmy tam aż dwa razy, bo bardzo nam smakowało. LABAI oferuje zróżnicowane menu (jest też menu dziecięce), łączące nowoczesne podejście z tradycyjnymi litewskimi smakami. Wśród dań znajdziesz klasyki takie jak cepeliny, chłodnik litewski czy placki ziemniaczane, a także domowe desery, w tym polecane lody twarogowe i wypiekany na miejscu chleb.
Mają plac zabaw na zewnątrz 🙂
🔻Etno Dvaras – to klimatyczne miejsce, które przenosi gości w świat tradycyjnej litewskiej kuchni i gościnności. Urządzona jest w rustykalnym stylu, z elementami folkloru. Oferuje autentyczne dania regionalne, takie jak cepeliny, kugelis czy chłodnik litewski, przygotowywane według domowych receptur. To idealne miejsce, by poczuć lokalny klimat i spróbować klasycznych smaków Litwy w przytulnej atmosferze.
🔻Restauracja Sicilia w Druskiennikach to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc kulinarnych w mieście. Znajdziesz ją w centrum kurortu. Mają tam nie tylko smaczne jedzenie, ale i przytulną atmosferę z przestronnymi, zielonymi tarasami.
Sicilia łączy tradycje włoskiej i litewskiej kuchni z nowoczesnym podejściem do gotowania. W menu znajdziecie szeroki wybór dań: od klasycznych pizz wypiekanych w specjalnych piecach, przez świeże makarony, aż po dania mięsne i rybne. Wszystkie potrawy przygotowywane są na miejscu z wysokiej jakości składników, w tym warzyw od lokalnych dostawców. Bardzo nam smakowała pizza na ekstremalnie cienkim, ale chrupiącym cieście.
Pobyt w Druskiennikach minął nam bardzo szybko, pożegnaliśmy naszych znajomych i ruszyliśmy dalej. Julek ma teraz fazę na rycerzy więc uznaliśmy, że warto pojechać do oddalonych o raptem 100 km Trok.
u tu jeszcze świeży wpis na naszej kolejnej wizycie:) Druskienniki: idealne miejsce na rodzinny wyjazd i regenerację
Troki to już właściwie przedmieście Wilna (niecałe 30km). Znajduję się w nich jezioro Galwe (to od głowy) a na wyspie na tymże jeziorze znajdziecie Zamek w Trokach. Połączony jest z lądem długaśnym drewnianym mostem – wyglądy niczym jak z bajek Disney’a:)
W XIV i XV wieku, kiedy to Kiejstut i Witold wznieśli zamek – Troki były ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Kiejstut to właśnie tam przeniósł swoją stolicę, zamieszkał tam i tam umieścił swój książęcy skarbiec.
Po Kiejstucie to wielki książę Witold postanowił wybudować murowany zamek na największej z trzech wysp jeziora. Zamek był wiele razy atakowany przez Krzyżaków.
Choć zamek od XVII wieku podupadał – to w drugiej połowie XX wieku został zrekonstruowany i dziś możemy go podziwiać w całej okazałości!
Zamek w Trokach to jedno z najbardziej malowniczych na Litwie miejsc – idealne na wypad z dziećmi.
Można wejść na wyspę i obejść zamek dookoła. Jeśli zdecydujecie się również kupić bilety (zapłaciliśmy 36 EUR za 4 osobową rodzinę) – możecie zwiedzić także dziedziniec i wystawy we wnętrzach zamku.
Wszelkiego rodzaju REJSY. Możecie wypożyczyć kajaki, rowerki wodne, łodzie wiosłowe. Albo wybrać się na wycieczkę łodzią w przewodnikiem i podziwiać zamek z wody!
Ulica Karaimska (to przy niej zaparkujecie samochód) – to żywe centrum kultury karaimskiej na Litwie! Znajdziecie na niej Kienesę (to jedna z 3 czynnych karaimskich świątyń na świecie!). Pod numerem 22 jest też Muzeum Narodu Karaimskiego dla zainteresowanych.
Drewniane domy są jak na Podlasiu – charakterystycznie ustawione szczytem do ulicy i mają zawsze 3 okna od frontu! To tradycja, gdzie jedno okno jest dla Boga, drugie dla księcia Witolda i dopiero trzecie dla gospodarza.
A dla spragnionych kulinarnych przeżyć – znajdziecie tam restauracje, które serwują tradycyjną kuchnię karaimską! Koniecznie spróbujcie kibinów!
A my postawiliśmy na restaurację z widokiem na zamek – Bona Pizza
W Trokach jest też restauracja rekomendowana przez przewodnik Michelin – skorzystamy z niej innym razem. Nazywa się Apvalaus Stalo Klubas i też ma widok na zamek.
A jak już zwiedzicie Troki – tu macie calutki wpis na temat: Wilno – atrakcje dla dzieci
A jadąc w stronę Litwy – łapcie inspiracje – tu omawiam Podlasie i wszystkie jego atrakcje!
A tu zobaczcie naszą rekomendację – czy to dobry pomysł żeby pojechać na Camping na narty?
Siema, mugole! Jeśli rozważcie odwiedzenie nowej wystawy Harry’ego Pottera w Alwerni pod Krakowem – to koniecznie przeczytajcie ten wpis. W internecie pojawiają się naprawdę skrajne opinie od zachwytów po rozczarowanie – a ja napiszę Wam, jak my oceniamy tę wystawę i czy naprawdę warto ją zobaczyć.
Alvernia Planet to miejsce samo w sobie jest futurystyczne i nietypowe – przypomina bardziej tajną bazę kosmiczną lub plan filmu sci-fi niż zamek Hogwart. Ale to tylko z zewnątrz. Po wejściu do środka przenosimy się do czarodziejskiego świata znanego z filmów o Harrym Potterze i Fantastycznych Zwierzętach.
Pełna nazwa: Harry Potter: The Exhibition
✦ Gdzie? Alvernia Planet pod Krakowem – dokładny adres znajdziesz na Mapie Huncwotów lub na Google Maps
✦ Kiedy? Wystawa będzie w Polsce do 17.08, a później przenosi się do Mediolanu i Salt Lake City
✦ Czas zwiedzania? 1,5 h do 2 h, chyba, że wciągnie Was sklep i zechcecie wydać trochę galeonów
✦ Gdzie kupić bilety i ile kosztują? Bilety najlepiej jest kupić online na konkretny termin i godzinę.
Przykładowo: bilet rodzinny (min 4 osoby) to koszt dla 1 osoby 119 zł (o ile kupiony z kilkudniowym wyprzedzeniem!), dzieci w wieku 0-4 lata za darmo. Bilety może kupić TUTAJ
✦ Czy jest parking? Dla tych, którzy nie przylecieli na miotle jest dostępny parking płatny 10 zł za h
✦ od jakiego wieku jest ta wystawa? Nie ma dolnej granicy, jest kilka elementów, które mogą być trochę niepokojące, ale na pewno nie tak jak w HP Studio w Londynie. Co ważne: nie można wchodzić z wózkami dziecięcymi. Jeżeli zdecydujecie się zabrać młodsze dzieci, będziecie musieli nosić je na rękach
✦ toalety są poza wystawą – warto skorzystać z nich zanim wejdziecie
✦ W czasie wystawy będą robione Wam zdjęcia, które możecie później kupić na pamiątkę: koszt to 70 zł 1 zdjęcie (wydruk i elektroniczne), wszystkie zdjęcia 100 zł
✦ na końcu wystawy jest duży sklep, w którym możecie zaopatrzyć się w gadżety
Jak wiecie mamy w domu harrypottermaniaków, którzy przeczytali wszystkie książki 6 razy, obejrzeli filmy 12 razy i byli również w Harry Potter Studio w Londynie (tu nasza relacja z wizyty w Harry Potter Studio). O wystawie pod Krakowem wiemy już od zeszłego roku, bo newsletter z oficjalnej strony Harrypotter.com doniósł nam ten news. Od początku wiedzieliśmy, że na wystawę pojedziemy!
Oczywiście, wiedzieliśmy o tym, że jest to mała namiastka tego, co można zobaczyć w Londynie, ale też ma inny charakter. Londyn to miejsce pełne oryginalnych planów zdjęciowych – tu mamy do czyniena z WYSTAWĄ:)!
W Alwerni cała wystawa ma swój klimat, po prostu macie możliwość wstąpić do jednego z domów (oczywiście najlepszy to Ravenclaw;) i zbierać dla niego punkty w różnych kategoriach:
✦ robienia eliksirów
✦ tworzenia różdżek
✦ rzucania zaklęć
✦ odczytywania wróżb
✦ udział w turnieju Quidditch
Cała wystawa jest INTERAKTYWNA – dlatego tak bardzo podoba się dzieciom. Na początku dostajecie opaskę ze Złotym Zniczem, z którą się rejestrujecie (Imię, email), wybieracie Dom, Różdżkę i swojego Patronusa. Wszystko, co będziecie robić na wystawie będzie się zapisywało na Waszym koncie i na koniec otrzymacie zdjęcia na maila.
Wszystkie strefy wystawy są przygotowane do robienia zdjęć i kręcenia filmików. Jeżeli na tym Wam zależy to wybierzcie mniej popularną godzinę.
W gablotach znajdziecie oryginalne stroje i przedmioty, które brały udział w filmach. Były produkowane w kilku egzemplarzach, więc są to prawdziwe kostiumy, w których chodzili aktorzy. Mają widoczne ślady użytkowania!
Wystawa jest wzbogacona o elementy z książki i filmów Fantastyczne zwierzęta.
Nie spodziewałam się, że będzie też sala poświęcona temu, którego imienia nie można wymawiać.
A wszędzie macie interaktywne elementy, które sprawiają, że dzieci są zachwycone!
Silencio!
(Jedna, malutka rzecz – mogłaby być mapa całej wystawy)
Jeżeli jesteście totalnymi mugolami: nie czytaliście książek, nie oglądaliście filmów i nie wiecie co to znaczy „Alohomora” – to możecie sobie wystawę darować. Chyba, że Wasze dzieci są fanami Harrego Potter, to wtedy lepiej nic im nie mówcie, tylko idźcie zobaczyć, jak dobrze się bawią.
Przed wejściem do sklepiku znajduje się punkt, gdzie możecie wybrać zdjęcia, które były robione Wam w czasie wystawy.
Ważne! To nie są fotki zrobione na każdej atrakcji, które zapisują się na opasce (tamte są w cenie biletu). Możecie obejrzeć je – wybrać ujęcie i dodać tło, które najbardziej Wam się spodoba. 1 zdjęcie kosztuje 70 zł i jest drukowane od razu, a dodatkowo dostajecie je też na maila. Bardzo ładna pamiątka, a zdjęcie jest świetnej jakości.
Uprzedzam! Sklepik na końcu wystawy jest dość drogi, ale gadżety, które tam znajdziecie są unikatowe. Możecie tez napić się oryginalnego piwa kremowego.
Czy warto w rakim razie odwiedzić wystawę Harry Potter w Alwerni? My, uważamy, że tak! Dobrze się bawiliśmy i spędziliśmy tam fajny, rodzinny czas.
Prezenty od zajączka, czyli drobne upominki, które można podarować dzieciom w Wielkanoc. W różnych regionach panują inne zwyczaje, ale często bliscy kupują najmłodszym niewielkie prezenty. Zamiast czekoladowych zająców, czy jajek można podarować coś ciekawego, związanego mniej lub bardziej z symbolami nawiązującymi do świąt.
A tu zobaczcie 6 sposobów Jak zrobić pisanki z dziećmi?
A tu macie ściągi na poszczególny wiek:
Prezent na roczek 100 inspiracji
Prezenty dla 2 latka
Prezenty dla 3-latka
Prezent dla 4 latka
Prezenty dla 5-latka
Prezenty dla 6 latka
Prezenty dla 8-latka
Za chwilę zaczną się wyjazdy i krótkie wypady. Dziś przygotowałam wpis o 3 grach, w które gramy bardzo często. Dodatkowo można je też zabrać na wakacje. Podróż może być długa i nużąca, ale świetna gra karciana lub planszowa potrafi odmienić każdą trasę!
Jeśli szukasz szybkich i wciągających tytułów, które zmieszczą się w plecaku, oto trzy idealne gry na wyjazd: Wredna Małpa, Mexican Train i Kapibary Herbaciary. Każda z nich dostarcza masę emocji, a jednocześnie nie wymaga długiego tłumaczenia zasad.
wpis zawiera linki afiliacyjne
Kapibary podbiły serca internautów, a teraz mogą umilić Ci podróż! Kapibary Herbaciary to relaksująca i pięknie ilustrowana gra karciana, w której gracze budują swoją własną herbaciarnię dla kapibar. Kluczem do zwycięstwa jest odpowiednie planowanie i zagrywanie kart. Każdy gracz musi zarządzać swoimi zasobami i podejmować strategiczne decyzje, aby pozbyć się wszystkich kart.
🔹 Liczba graczy: 2-5
🔹 Czas rozgrywki: 20 -30 minut
🔹 Wiek: 8+
🔹 Dlaczego warto? Gra jest idealna na spokojne wieczory w podróży – relaksująca, ale wciąż wciągająca. Przepiękne ilustracje i nietuzinkowy temat sprawiają, że każda partia to wyjątkowe doświadczenie.
I co jest najważniejsze? Przeurocze Kapibary
gra dostępna np. TUTAJ
Jeśli lubisz gry pełne interakcji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, Wredna Małpa to strzał w dziesiątkę! Celem gry jest pozbycie się wszystkich kart z ręki, ale nie jest to takie proste – inni gracze zrobią wszystko, by Ci przeszkodzić! Wredna Małpa to dynamiczna gra, w której liczy się spryt, blef i odrobina szczęścia.
🔹 Liczba graczy: 2-6
🔹 Czas rozgrywki: ok. 15-30 minut
🔹 Dlaczego warto? Gra jest szybka, pełna negatywnej interakcji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Świetna na krótkie przerwy w podróży lub wieczorne rozgrywki przy ognisku.
Dodatkowo gra wyróżnia się piękną, humorystyczną grafiką pełną zabawnych ilustracji, które dodają jej niepowtarzalnego uroku.
Pudełko nie jest duże i idealnie nadaje się do zabrania na wakacje.
Gra dostępna np. TUTAJ
To świetna gra dla miłośników klasycznego domina, ale w znacznie ciekawszej wersji. Pokazali nam ją nasi znajomi :)W Mexican Train każdy gracz tworzy własną linię kolejową, starając się jak najszybciej pozbyć swoich płytek. Brzmi prosto? Tylko do momentu, gdy inni zaczną wtrącać się w Twoje plany! Gra wymaga strategii i przewidywania ruchów przeciwników, co sprawia, że każda partia jest inna.
🔹 Liczba graczy: 2-8
🔹 Czas rozgrywki: 30-60 minut
🔹 Wiek: 7+
🔹 Dlaczego warto? Mexican Train to świetna zabawa dla całej rodziny. Gra jest dynamiczna, a jej zasady można szybko wytłumaczyć, dzięki czemu sprawdzi się na każdym wyjeździe.
Gra jest zamknięta w metalowym pudełku, ale można ją przełożyć do woreczka i wtedy zajmie mniej miejsca.
możesz ją kupić np. TUTAJ
🔹 Szybkie rozgrywki – idealne na przerwę w podróży
🔹 Kompaktowe rozmiary – łatwo zmieszczą się w bagażu
🔹 Świetna zabawa w każdej grupie – sprawdzą się zarówno dla rodziny, jak i znajomych
🔹 Łatwa instrukcja – w 5 minut wytłumaczycie zasady
Niezależnie od tego, czy planujesz długą podróż pociągiem, czy weekendowy wypad za miasto, te trzy gry zapewnią Ci mnóstwo śmiechu i świetnej zabawy. Którą z nich zabierzesz na swój kolejny wyjazd?
a tu łapcie link na Gry planszowe do 50 zł a tu najlepsze Gry planszowe dla dzieci
Jeśli potrafisz zmieścić listę ulubionych potraw swojego dziecka na małej kartce, ten tekst jest dla Ciebie. Sprawdź sposoby, które mogą pomóc!
Zaczyna się podobnie: karmienie na żądanie, urozmaicone rozszerzanie diety np. metodą BLW, a poźniej wszystko się zmienia i nagle łapiesz się na tym, że 2-3 obiady gotujesz non stop, bo wszystko inne jest nie do zaakceptowania.
Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale mam kilka sprawdzonych sposobów. Od prawie 13 lat jestem mamą „wybiórczaków” i dziś się podzielę moimi doświadczeniami, a także wiedzą z zakresu logopedii i integracji sensorycznej, którą wykorzystuję w codziennych wyzwaniach.
Wyzwanie to dobre słowo – rodzice dzieci z wybiórczością pokarmową na pewno to zrozumieją;)
Wybiórczość pokarmowa, znana również jako wybiórczość jedzenia, to zjawisko, które polega na upodobaniu do jedzenia tylko określonych produktów, a jednocześnie unikaniu innych.
🔹 Dziecko je tylko biały makaron, ale odmawia każdego sosu i warzyw;🔹 Kanapki wyłącznie z masłem, żadnych dodatków, nawet sera czy szynki;🔹 Akceptacja tylko konkretnych kształtów lub kolorów – np. dziecko zje tylko czerwone owoce, ale zielonych już nie tknie;🔹 Jedzenie zawsze w tej samej formie – np. ziemniaki mogą być tylko w postaci frytek, ale puree już nie przejdzie;🔹 Odmawianie mieszanych potraw – np. spaghetti z sosem jest problemem, ale makaron i mięso osobno są akceptowalne;🔹 Tylko chrupiące produkty – dziecko chętnie je chipsy, krakersy czy suche płatki, ale nie chce dotknąć niczego miękkiego;🔹 Niechęć do nowych smaków – np. dziecko przez lata je tylko kilka tych samych potraw i nie chce próbować niczego nowego;
Kiedy dziecko przez 9 lat życia nie je w ogóle kanapek, jajek pod żadną postacią, kurczaka tylko w jednym daniu, żadnych ryb – to naprawdę się martwisz, że może mieć niedobory, być głodne w szkole lub na urodzinach u kolegi.
Niektórzy z boku oceniają, że wybiórczość pokarmowa to tylko wybrzydzanie, fanaberie: „Przecież każdy czegoś nie lubi”. Ale dopóki nie masz w domu dziecka, które ma naprawdę krótkie menu i nie chce próbować nowych rzeczy – to tego nie zrozumiesz. Jest to naprawdę trudne dla rodzica, a także dziecka. A takie teksty w ogóle nie pomagają.
Każde wyjście jest trudne, każdy wyjazd ma swoje wyzwania, a do tego starasz się naprawdę zapewnić dziecku różnorodną i zdrową dietę – nawet z tych 15 rzeczy, które je. A do tego wiesz, że ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje Twoje dziecko są nerwy przy posiłku.
Sensoryka – częstą przyczyną wybiórczości pokarmowej mogą być wrażenie zmysłowe. Posłuchajcie, co mówią Wasze dzieci na temat danego produktu i możecie z tego wyciągnąć wnioski. Zobaczcie, jak wiele doznań zapewnia jedzenie:
Oprócz wrażeń sensorycznych, które dostajemy bezpośrednio z jamy ustnej mamy jeszcze szereg innych zmysłów, które biorą udział w procesie jedzenia.
Mam wrażenie, że u większości dzieci jest to dominujący zmysł, który towarzyszy jedzeniu (a właściwie odrzucaniu jedzenia). Nie ma się co dziwić, bo dorośli mają podobnie.
Szybko potrafimy ocenić, czy coś nam będzie smakowało. Ale osoby dorosłe mogą podjąć tę decyzję w oparciu o poprzednie doświadczenia, a dzieci często nie mają takiej możliwości, więc dla swojego komfortu najczęściej je odrzucają.
Wygląd talerza jest bardzo ważny dla dzieci z wybiórczością pokarmową. Często potrawy nie mogą się ze sobą stykać, sos nie może „zalewać” innych produktów, nie może być zieleniny itd. Na pewno to znacie! Dlatego też „wybiórczaki” bardzo często jedzą wszystko oddzielnie. Najpierw ziemniaki, później mięso, na koniec warzywa (a czasem już są najedzone i warzyw nie tkną). Nie jedzą na zmianę, a już napewno nie nakładają na widelec trochę warzyw i trochę mięsa .
Dla dzieci wybiórczych pokarmowo może być trudne jedzenie przy jednym stole, bo muszą patrzeć, jak np. tato nakłada sobie na widelec: surówkę (ohyda!), dokłada mięso (ble) i wszystko moczy w sosie (jak tak można?). Samo patrzenie, jak ktoś je w taki niekomfortowy sposób może spowodować brak apetytu. Mnie ostatnio syn poprosił żebym nie mieszała pesto z makaronem na jego oczach, bo jest to obrzydliwe.
Kolejny zmysł, który odgrywa ogromną rolę przy jedzeniu. Przyznajcie sami, że jest wiele rzeczy, które źle pachną. A dla dzieci to już w ogóle! Co ciekawe, przy zatkanym nosie jedzenie wydaje się bardziej mdłe i bez smaku – jest to dość istotne przy dzieciach, które dość często mają katar.
Oczywiście, że słuch ma również znaczenie. Oprócz tego jakie dźwięki przy jedzeniu towarzyszą innym osobą (mlaskanie, siorbanie, głośne gryzienie) to oczywiście słyszymy również nasze: chrupanie, przełykanie, gryzienie.
❌ To jest zbyt ciapate – często tak mówią dzieci, które nie lubią rozgotowanych rzeczy, zmiksowanych, zbyt mocno poddanych obróbce cieplnej – odczucia dotyku w jamie ustnej
❌ A to jest zbyt kruszące – orzechy
❌ To jest zapychające – masło orzechowe
❌ Nie lubię wody gazowanej, bo mi drętwieje buzia
Słuchajcie swoich dzieci – to od nich dostaniecie najcenniejsze wskazówki, co można jeszcze dodać do szczupłego jadłospisu
Są dzieci, które będą czuły te wszystkie wrażenia „za bardzo”, a są też takie, które będą poszukiwać mocniejszych doznań. Co ważne: to samo dziecko może nie lubić zupy kremu, ale na przykład jeść budyń. Nie lubić ryby solo, ale już w sushi i z dodatkiem sosu sojowego wcinać aż się uszy będą trzęsły.
A teraz moje sposoby i triki, które pomogły nam wprowadzić kilkanaście produktów i dzięki temu jest troszkę łatwiej. Tak jak napisałam wyżej, u każdego dziecka może wyglądać inaczej, a moje rady wcale mogą się Wam nie przydać. Ale postanowiłam o nich napisać, bo może wpadniecie na pomysł, jak je dostosować do potrzeb Waszych dzieci.
Zachęcam Was do dzielenia się też Waszymi sposobami, bo również mogą być wspierające dla innych rodziców.
Raz czegoś nie zjadło? Możliwe, że za 10 powącha, za 13 dotknie palcem, za 15 spróbuje. Później ani razu nie zje, a po kilku miesiącach na urodzinach cioci przypomni, że już próbował, zje ze smakiem i polubi
Dziecko nie je ziemniaków. Jest to dość trudne, bo w kuchni polskiej jest ich sporo. Okazuje się, że chodzi o konsystencję, która jest nie do przejścia. Ale możliwe, że polubi smażone w plasterki, więc jest to jakaś opcja. Warzywa można podawać na mnóstwo sposobów i każda będzie tak samo dobra!
Ważne żeby dopasować ją do preferencji. A widzę też transfer niektóry produktów: kiedy okazało się, że marchew jest dobra w słupkach, to tarkowana na tarce o dużych oczkach też może być.
Okazuje się, że sam sposób pokrojenia może mieć znaczenie dla konsystencji i np. plaster sera nie jest możliwy na kanapce, ale już pokrojony w kostkę lub w formie patyczków jest tolerowany.
Znacie te marudzenie „Mamo, a kiedy obiad? Ja mam na to taki sposób, że stawiam na stole różne rzeczy, które nie są jako mocno lubiane, ale tolerowane i mówię wtedy: Możesz przekąsić. Kilka razy udało się odnieść sukces. Na różne wycieczki zabieram też niekoniecznie ulubione przekąski – tak nam się udało dołożyć świeżego ogórka.
Około 8-9 roku życia potrzeba niezależności i samodzielności jest ogromna! Warto to wykorzystać przy rozszerzaniu jadłospisu. Okazać się może, że 9 latek, który do tej pory nie jadł jajek pod żadną postacią jest w stanie sam usmażyć sobie 2 jajka i je jeść (codziennie przez miesiąc ;).
Bardzo Wam też polecam kursy gotowania dla dzieci – u nas wskoczyło sushi!
To jest złoto! Oczywiście nie pójdą na sałatkę Cezar, ale jest to ogromne przełamanie i ma duże znaczenie. Może się okazać, że dziecko, które nie je w domu żadnych połączonych składników, a zje… kebab z kolegami.
Mój sposób, który czasami się sprawdza (specjalnie to podkreślam), stawiam na stole coś zupełnie nowego jak np. groszek edamame. Nie zrobiłabym na przykład sałatki z groszkiem żeby go wprowadzić – tylko zupełnie oddzielnie. Można spróbować 1 i więcej nie brać.
A właściwie dlaczego nie posypać owsianki kruszonym Oreo?
(ale dopiero jak doszliśmy do pewnego etapu) – takim czymś były płatki z mlekiem. Szybkie, słodkie, chrupiące – wszystko to, co lubią dzieci. Odkąd nie ma ich w szufladzie, to okazało się, że jednak jest więc akceptowalnych produktów na śniadanie.
To jest naprawdę trudne kiedy np. dziecko nie je kanapek, bo jest to szybkie i proste do przygotowania. Zależało mi na tym, bo jest wiele sytuacji kiedy można zjeść po prostu kanapkę i zaspokoić głód. Zaczęliśmy od innego pieczywa: okazało się, że najlepszy jest chleb z chrupiącą skórką i to świeży.
Akurat zbiegło się to z tym, że mąż zaczął piec chleb, który pięknie pachniał na cały dom, a cieplutki z masłem okazał się pyszny. (Tutaj łapcie Przepis na chleb). Więc najpierw był chleb, póżniej chleb zamoczony w oliwie, później chleb z masłem, później chleb z masłem i Krakowską suchą (specjalnie nie piszę, że z szynką ani kiełbasą, bo akceptowalna jest tylko jedna) i na koniec nakrycie drugą kromką chleba. Długa droga, ale było warto! A teraz jest chleb tostowany z masłem, awokado i pomidorem – szczyt wszystkiego! Zajęło to tylko 12 lat.
W pewnym wieku przychodzą różne hobby, dzieci się interesują, czytają, oglądają różne programy i są ciekawe. Warto zahaczyć też o kuchnie, bo często może się okazać, że ulubiony piłkarz ma swoje ulubione danie. Kraj, którym interesuje się dziecko ma swoją narodową potrawę – u nas była to Japonia i sushi.
Podróże naprawdę pomagają. Chociaż nam się wydaje, że wciąż jedzą to samo, to zdarza się, że coś nowego zaskoczy i posmakuje.
Oczywiście wszystko podane bez nerwów i stresu;) Wiecie, jak to jest! Pamiętajcie, że jest mnóstwo rodziców, którzy też się z tym borykają.
A jeżeli macie swoje sposoby – dodajcie je koniecznie – chętnie wypróbujemy.
Planujesz rodzinny wyjazd i zastanawiasz się, który park rozrywki w Europie warto odwiedzić? Niezależnie od tego, czy szukasz bajkowych krain Disneya, ekstremalnych rollercoasterów, czy interaktywnych atrakcji dla dzieci, w Europie znajdziesz mnóstwo wyjątkowych miejsc pełnych emocji. W tym zestawieniu przedstawiam 10 najlepszych parków rozrywki w Europie, które cieszą się świetnymi opiniami odwiedzających.
W kilku już byliśmy, a resztę mam na liście do odwiedzenia. To co, zaczynamy?
Gdzie: Billund, Dania
Najstarszy LEGOLAND na świecie, założony obok fabryki LEGO w miejscowości Billund w Danii. Dlaczego warto wybrać właśnie ten LEGOLAND? Bo niedaleko jest LEGO House, który podobał nam się jeszcze bardziej niż sam park rozrywki
Do tej pory jest to najlepsze miejsce w jakim byliśmy i uważam, że naprawdę warto go odwiedzić. Najlepiej zaplanować wyjazd wcześniej – na blogu pojawiły się wpisy ze wskazówkami:
Tu znajdziecie wszystkie szczegóły na temat pobytu i rekomendacje: LEGOLAND Billund, a tu wyjaśnienie zagadki, co to takiego jest ten cały LEGO House?
To pierwszy Legoland na świecie, otwarty w 1968 roku tuż obok fabryki LEGO. Park podzielony jest na różne tematyczne strefy:
✅ Miniland – serce Legolandu, gdzie można zobaczyć miniaturowe wersje słynnych miast i budowli z milionów klocków LEGO, w tym Nyhavn w Kopenhadze czy lotnisko w Billund.
🎢 Polar Land – rollercoaster Polar X-plorer, gdzie w pewnym momencie spadasz pięć metrów w dół!
🚀 LEGO Movie World – strefa inspirowana filmami LEGO, z symulatorem Emmet’s Flying Adventure.
🐉 Knight’s Kingdom – rollercoaster w zamku rycerskim, gdzie przeżywasz przygodę w świecie LEGO Castle.
💦 Pirate Land – wodne atrakcje, m.in. bitwy pirackie na łodziach.
👨👩👧👦 DUPLO Land – idealne dla najmłodszych, z mini kolejką i placami zabaw.
🔹 Ciekawostka: W Legolandzie można nocować w Hotelu Legoland, gdzie pokoje są inspirowane różnymi światami LEGO – Hotel LEGOLAND
Otwarte w 2017 roku interaktywne centrum LEGO w Billund. To miejsce, gdzie można dosłownie zanurzyć się w świecie LEGO.
🏗 Experience Zones – cztery kolorowe strefy kreatywne:🔴 Czerwona – budowanie z nieskończonej ilości klocków.🔵 Niebieska – eksperymentowanie z robotyką LEGO.🟡 Żółta – interaktywne zabawy inspirowane emocjami (np. budowanie własnych ryb do cyfrowego akwarium).🟢 Zielona – tworzenie własnych historii i filmów LEGO.
🎨 Masterpiece Gallery – wystawa dzieł fanów LEGO z całego świata.
🏛 Historyczna kolekcja LEGO – można zobaczyć pierwsze drewniane zabawki LEGO oraz słynne zestawy z różnych lat.
🍕 LEGO Mini Chef – restauracja, gdzie zamawiasz posiłek, budując go najpierw z klocków!
🔹 Ciekawostka: Na dachu LEGO House znajduje się darmowy plac zabaw w kształcie gigantycznych klocków LEGO.
Wszystko zależy od Waszych potrzeb i finansów – opcji jest kilka, zarówno dla osób, które podróżują samolotem, jak i autem:
Kiedy byłam dzieckiem marzyłam o wizycie w Disneylandzie, ale było to niemożliwe. W tym roku spełnimy moje marzenie i odwiedzimy paryski Disneyland.
Disneyland Paris to miejsce, gdzie bajki ożywają, a magia jest na wyciągnięcie ręki. Położony zaledwie 32 km od Paryża park rozrywki to jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Europie, przyciągająca miliony gości rocznie. Składa się z dwóch parków tematycznych: Disneyland Park oraz Walt Disney Studios Park, a także kompleksu hoteli, restauracji i sklepów w Disney Village.
🚀 Hyperspace Mountain – wersja Space Mountain inspirowana Gwiezdnymi Wojnami. Szybki rollercoaster w kosmosie!
👻 Phantom Manor – paryska wersja Haunted Mansion, bardziej mroczna niż w innych parkach Disneya.
🚂 Big Thunder Mountain – kultowa kolejka górska w stylu Dzikiego Zachodu, ale tutaj jej trasa prowadzi… pod wodą!
🎬 Ratatouille: The Adventure – przejażdżka w technologii 4D, w której zmniejszasz się do rozmiaru szczura i uciekasz przez kuchnię paryskiej restauracji.
🦸♂️ Avengers Campus – nowa strefa Marvela, gdzie można spotkać Iron Mana, Spider-Mana i innych bohaterów MCU.
My planujemy przy okazji pozwiedzać Paryż i na bardziej budżetową bazę zarówno na miasto jak i na Disneyland wybieramy – Camping Sandaya Paris Maisons Laffitte
Ale jeśli ty planujesz wypad tylko do Disneylandu i chcesz być blisko to znajdziesz tam:
Disneyland Hotel – tam poczujesz się magicznie i bajkowo!
Disney Hotel – The Art of Marvel – tu chyba nie musze opisywać jakich fanów zapraszają:)
Disney Newport Bay Club – tu na gości czekają pokoje z tematycznym wystrojem inspirowanym jednym z pierwszych filmów o Myszce Miki
Disney Hotel Cheyenne – dla fanów Dzikiego Zachodu!
Położony w miejscowości Rust, niedaleko granicy z Francją i Szwajcarią, to prawdziwy raj dla miłośników adrenaliny i rodzinnej zabawy. Park podzielony jest na 18 tematycznych stref, z których każda reprezentuje inny europejski kraj, oferując unikalne atrakcje, architekturę i kuchnię.
🎢 Silver Star – jedna z najwyższych i najszybszych kolejek górskich w Europie (73 m wysokości, 130 km/h!)🚀 Blue Fire Megacoaster – dynamiczna kolejka z przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy!🌊 Atlantica Supersplash – wodna atrakcja z gigantycznym zjazdem, idealna na upalne dni🦖 Voletarium – największy w Europie symulator lotu, który przenosi gości nad zapierające dech w piersiach krajobrazy kontynentu
🔹 Nowa atrakcja 2024 – Voltron Nevera – zupełnie nowy rollercoaster inspirowany wynalazkami Nikoli Tesli, który będzie miał przyspieszenie 2,2 sekundy do 90 km/h i liczne pętle!
Mamy go na naszej liście i odwiedzimy przy okazji wyjazdu campervanem.
Jeśli chodzi o zakwaterowanie to najwygodniej będzie wziąć hotel na terenie parku! Jest do wyboru kilka hoteli, pole campingowe, pole namiotowe – szczegóły znajdziecie TUTAJ. Są wtedy gwarantowane różne benefity, bilety etc.
Położony nad jeziorem Garda, Gardaland to największy park rozrywki we Włoszech, oferujący różnorodne atrakcje, od ekstremalnych kolejek górskich po strefy dla najmłodszych.
Odwiedziliśmy ten park rozrywki rok temu w Majówkę, przy okazji wyjazdu nad jezioro Garda. Bardzo pozytywnie nas zaskoczył i bawiliśmy się znakomicie.
Otwarty w 1975 roku, zyskał miano jednego z najlepszych parków w Europie, oferując atrakcje dla każdego – od ekstremalnych rollercoasterów, po rodzinne przejażdżki i bajkowe krainy dla najmłodszych. Od 2006 roku Gardaland jest częścią Merlin Entertainments, tej samej grupy, do której należą m.in. Legoland i Madame Tussauds.
🎢 Raptor – pierwsza w Europie kolejka typu Wing Coaster, gdzie siedzenia znajdują się po bokach toru, dając niesamowite wrażenie lotu🚀 Oblivion – The Black Hole – pionowy rollercoaster typu Dive Coaster z 42-metrowym spadkiem w „czarną dziurę”🐉 Kung Fu Panda Master – rodzinna kolejka górska inspirowana popularnym filmem animowanym🏛 Fuga da Atlantide – wodna atrakcja w stylu Atlantydy z epickimi zjazdami🦈 Shaman – rollercoaster w stylu indiańskim, który łączy tradycyjne emocje z efektami wirtualnej rzeczywistości
W sezonie letnim w Gardaland jest Legoland z wodnymi atrakcjami – warto wziąć kostiumy kąpielowe
p.s. Jeżeli Wasze młodsze dzieci są fanami Świnki Peppy, to w Gardaland znajdziecie małe miasteczko im dedykowane.
Myśmy Gardaland odwiedzili w Julka urodziny – gdyby też wam się tak zdarzyło koniecznie zgłoście przed wejściem do obsługi! Na dziecko czekają wtedy różne niespodzianki!
Niecałe 10 min autem od Gardalandu jest camping Bella Italia.
A jeśli szukasz wygodnego hotelu – voila: Gardaland Hotel
albo Gardaland Adventure Hotel – chcecie pokój z baśni 1001 nocy? czy więzienną celę? tu możecie wybierać przeróżne tematyczne pokoje!
Otwarcie sezonu 2025 – już 05.04.2025 r.
Kiedy pierwszy raz odwiedziliśmy Energylandię byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Mnóstwo atrakcji dla różnych grup wiekowych. Spędziliśmy tam cały dzień i bardzo nam się podobało.
Otwarty w 2014 roku, zaledwie w 10 lat stał się jednym z najważniejszych punktów na mapie europejskich parków rozrywki, przyciągając setki tysięcy gości rocznie. Energylandia oferuje aż 123 atrakcje, podzielone na kilka stref tematycznych, od bajkowej dla dzieci po ekstremalne rollercoastery dla prawdziwych miłośników adrenaliny.
🎢 Zadra – najwyższy na świecie hybrydowy rollercoaster (ponad 63 m wysokości, 121 km/h!)🔥 Hyperion – drugi najwyższy i najszybszy rollercoaster w Europie (77 m wysokości, 142 km/h!)🌊 Speed Water Coaster – najwyższy i najszybszy wodny rollercoaster na świecie (60 m wysokości, 110 km/h!)🐲 Dragon Zone – fantastyczna strefa z kolejką górską inspirowaną smokami🎠 Bajkolandia – strefa dla najmłodszych, pełna kolorowych i interaktywnych atrakcji
🔥 A teraz czeka nowa strefa – Sweet Valey
od września 2024 jak reklamują na stronie – 100m od głównego wejście jest dostępny camping! – o TUTAJ
a jeśli potrzebujesz hotelu oto lista noclegów w Zatorze – KLIK
Efteling, położony w Kaatsheuvel w Holandii, to najstarszy i największy park rozrywki w kraju oraz jeden z najbardziej klimatycznych parków w Europie. Otwarty w 1952 roku, początkowo był leśnym parkiem z baśniowymi rzeźbami, a dziś to rozbudowany świat fantasy, który co roku przyciąga miliony gości. W przeciwieństwie do Disneylandu czy innych parków tematycznych, Efteling czerpie inspirację z europejskich legend, baśni braci Grimm, Hansa Christiana Andersena i mitów nordyckich.
🏰 Symbolica – magiczna podróż przez królewski pałac pełen iluzji i niespodzianek🎢 Baron 1898 – ekstremalny Dive Coaster z pionowym spadkiem 37,5 m, stylizowany na kopalnię złota🚂 Joris en de Draak – drewniana kolejka górska, w której dwa tory rywalizują w wyścigu👻 Spookslot – jedna z pierwszych europejskich nawiedzonych atrakcji z unikalnym klimatem🦄 Droomvlucht – zaczarowana przejażdżka przez świat wróżek, jednorożców i latających elfów
Nowość 2025 – w tym sezonie a dokładnie 1 sierpnia otwiera się bajeczny Efteling Grand Hotel!
Recreatiepark TerSpeget – to miejscówka jaką upatrzyliśmy sobie, że będziemy chcieli odwiedzić kamperem – ale to jest jakaś godzinka drogi!
Ale tu podobnie jak w przypadku Europa-Park – najwygodniej wziąć nocleg w jendym z hoteli na terenie Efteling! Tu macie szczegóły KLIK
Otwarcie sezonu 2025 – 4.04
Tivoli Gardens, położony w centrum Kopenhagi, to drugi najstarszy działający park rozrywki na świecie – otwarto go w 1843 roku! Jest to nie tylko park pełen atrakcji, ale także ikona duńskiej kultury, miejsce koncertów, pokazów świetlnych i magicznej atmosfery. To właśnie Tivoli zainspirowało Walta Disneya do stworzenia Disneylandu
🎢 Rutschebanen – drewniana kolejka górska z 1914 roku, jedna z najstarszych na świecie, gdzie wciąż siedzi operator hamulców!🎠 The Flying Trunk – podróż przez baśnie Hansa Christiana Andersena, w tym „Małą Syrenkę” i „Brzydkie Kaczątko”🚀 The Demon – nowoczesna kolejka górska z pętlami i opcjonalną wirtualną rzeczywistością🎭 Teatr Pantomimy – unikatowy teatr z 1874 roku, gdzie występy odbywają się bez słów🎆 Wieczorne pokazy świetlne i fajerwerki – Tivoli słynie z magicznej iluminacji i nocnych widowisk
Tu znajdziecie okoliczne hotele: KLIK
Położony w pobliżu Barcelony, ten park oferuje różnorodne atrakcje, w tym ekscytujące kolejki górskie i wodne. Dodatkowo, w skład kompleksu wchodzi Ferrari Land, dedykowany miłośnikom szybkich samochodów.
Park podzielony jest na 6 tematycznych krain, każda inspirowana inną kulturą:
🤠 Stampida – drewniana kolejka górska w stylu Dzikiego Zachodu, gdzie dwie kolejki ścigają się między sobą.🌊 Silver River Flume – klasyczna atrakcja wodna, gdzie płyniesz kłodą przez rzekę i kończysz efektownym spadkiem.
🎢 Shambhala – NAJWYŻSZA kolejka górska w Europie (76 m) i jedna z najszybszych (134 km/h)! Ma kilka „airtime” momentów, gdzie dosłownie unosisz się nad siedzeniem!💀 Dragon Khan – legendarny rollercoaster z 8 pętlami, prawdziwa ikona PortAventura.
🌊 Tutuki Splash – wodna atrakcja symulująca wybuch wulkanu.🎭 Aloha Tahití – relaksujące show inspirowane kulturą polinezyjską.
🎢 Hurakan Condor – wieża swobodnego spadku o wysokości 100 m, gdzie przez kilka sekund lecisz w dół z prędkością 115 km/h!🐍 El Diablo – Tren de la Mina – rodzinny rollercoaster w kopalni złota.
🚀 Furius Baco – NAJSZYBSZA kolejka w Europie – przyspiesza od 0 do 135 km/h w 3,5 sekundy!⛵ Port de la Drassana – relaksujący rejs po parku.
🐤 Tami-Tami – kolejka górska dla najmłodszych.🎈 Coco Piloto – lot samolotem nad tą częścią parku.
To drugi park w Europie poświęcony marce Ferrari. Największe atrakcje to:
🚀 Red Force – NAJWYŻSZY i NAJSZYBSZY rollercoaster w Europie (112 m wysokości, 180 km/h w 5 s!).🏎 Maranello Grand Race – wyścigi samochodami Ferrari na torze.💪 Thrill Towers – dwie wieże, jedna strzela cię do góry, druga symuluje swobodny spadek.
🌊 King Khajuna – jedna z najwyższych zjeżdżalni w Europie (31 m wysokości, 55° nachylenia!).🌴 El Rio Loco – leniwa rzeka z wirami i falami.💦 Rapid Race – zjeżdżalnia, gdzie ścigasz się z innymi na matach.
Lista hoteli, które też często gwarantują bilety – TUTAJ
Znajdujący się nad Morzem Bałtyckim, Hansa-Park oferuje 11 tematycznych krain inspirowanych średniowieczną Ligą Hanzeatycką, z atrakcjami zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
🔥 Jeden z najbardziej unikalnych rollercoasterów w Europie! W środku wieży (79 m wysokości) znajduje się ukryty element – wagon nagle spada WSTECZ w całkowitej ciemności, zanim rozpocznie się właściwa jazda.
🎡 Najwyższa na świecie wieża swobodnego spadku z obrotowymi siedzeniami! Ma 120 metrów wysokości, a spadasz z prędkością 120 km/h. Na górze fotele odchylają się o 30°, więc widok na Morze Bałtyckie jest niesamowity… zanim runiesz w dół!
🎢 Hybrydowy rollercoaster łączący jazdę w pomieszczeniach z efektami świetlnymi i przyspieszenie 0–100 km/h w 1,4 sekundy! Trasa inspirowana jest średniowiecznym Nowogrodem i legendami o czarnej magii.
🐍 Jeden z klasycznych rollercoasterów Hansa-Parku – stalowa kolejka z pętlą, otwarta już w 1980 roku.
🏴☠ Rodzinna atrakcja w stylu pirackiej bitwy – wodna przejażdżka na statkach.
🐉 Kolejka idealna dla młodszych gości, inspirowana nordycką mitologią i wężem Midgardu.
💦 Łódź spadająca z wysokości 20 metrów prosto do wody – gwarantowana ochłoda!
Noclegi znajdziecie pod linkiem: TUTAJ
Zlokalizowany w Wiedniu, Prater to historyczny park rozrywki, znany z Diabelskiego Młyna z 1897 roku. Wstęp do parku jest darmowy, a opłaty pobierane są za poszczególne atrakcje.
🌍 Jeden z symboli Wiednia, ma 65 metrów wysokości i został zbudowany w 1897 roku. Jest jednym z najstarszych działających diabelskich młynów na świecie!
🔥 Jedna z najbardziej ekstremalnych atrakcji – zostajesz wystrzelony na wysokość 90 metrów w 1,5 sekundy!
🎡 To największa na świecie przenośna kolejka górska z pięcioma pętlami – czasami pojawia się na Oktoberfest w Monachium!
🏗 Jedna z najwyższych karuzel łańcuchowych na świecie – można podziwiać panoramę Wiednia z ogromnej wysokości.
👻 Pełen żywych aktorów, efektów specjalnych i mrocznej atmosfery – tylko dla odważnych!
🚘 Jedna z klasycznych atrakcji w Praterze – świetna zabawa dla całej rodziny.
🔹 Działa od 1766 roku! – Początkowo był terenem myśliwskim dla cesarza Józefa II, a potem udostępniono go mieszkańcom.
🔹 Wiener Riesenrad przetrwał II wojnę światową – mimo że część wagonów została zniszczona, odbudowano go i dziś nadal przyciąga turystów.
🔹 Prater to nie tylko park rozrywki – obok znajduje się ogromny zielony park „Grüner Prater”, idealny na spacery i rowerowe wycieczki.
🔹 Prater jest czynny cały rok – w przeciwieństwie do wielu innych parków rozrywki, atrakcje w Praterze działają przez cały rok, choć niektóre są zamknięte zimą.
🔹 Znajdziesz tu również muzeum Prateru, gdzie można zobaczyć historię parku i jego dawnych atrakcji.
Lista hoteli niedaleko Prateru – TUTAJ
A ty? Co dodałabyś do zestawienia – Najlepsze parki rozrywki w Europie?
O nastolatkach powstało mnóstwo książek – analizujących ich emocje, burzę hormonów, mechanizmy buntu i sposoby na to, jak sobie z nimi radzić.
Jak nie oszaleć w tym emocjonalnym chaosie? Jak nie czuć się bezradnym? Jak przetrwać ten trudny czas, nie tracąc więzi ze swoim dzieckiem – ani zdrowego rozsądku?
Jak wiecie wspieranie rodziców jest jednym z najważniejszych celów nebule.pl. Dlatego wyszukuję dla Was najbardziej wartościowe książki. Recenzja powstała dzięki współpracy reklamowej z Wydawnictwem MUZA – a na końcu wpisu znajdziecie solidny rabat na zakup tej książki.
Na te pytania odpowiada książka „Rodzice nastolatków na krawędzi. Jak zaradzić rodzicielskiej bezradności”, czyli nietypowy poradnik, który wreszcie skupia się na tych, którzy również potrzebują wsparcia – rodzicach. Autorka Krystyna Romanowska prowadzi wnikliwą rozmową z doświadczonymi lekarkami specjalizującymi się w psychiatrii dziecięcej i terapii rodzinnej: dr Agnieszką Dąbrowską i dr Martą Niedźwiedzką.
📌 Realne przykłady z życia – autorki przedstawiają prawdziwe historie i proponują rozwiązania📌 Przystępny styl – czyta się lekko i szybko, mimo że temat jest trudny i emocjonalny📌 Praktyczne porady – to nie teoria, ale konkretne narzędzia do wdrożenia od zaraz📌 Empatyczne podejście – autorki nie oceniają, tylko pomagają znaleźć równowagę
Książka ma niezwykle przystępną formę – to rozmowa ekspertek, co sprawia, że czyta się ją lekko i szybko. Zamiast suchej teorii, dostajemy naturalny dialog, który wciąga i pozwala łatwo przyswoić kluczowe treści.
Czytając, masz wrażenie, jakbyś uczestniczył w wartościowej rozmowie, z której wynosisz konkretne wskazówki do zastosowania od razu w codziennym życiu.
Choć forma jest przystępna, tematy, które poruszają autorki, są naprawdę trudne. Dotykają one frustracji, bezradności, konfliktów i lęków, które są codziennością wielu rodziców. Nie ma tu magicznych rozwiązań i lifehacków, ale są wskazówki, które pomagają zmienić sposób myślenia i podejścia do wychowania nastolatka, by zamiast walki budować porozumienie.
Treści zawarte w tej książce są naprawdę poruszające i pozwalają spojrzeć na siebie trochę z innej perspektywy
„To w sumie pierwsza taka sytuacja w historii ludzkości, że rodzice są tak mocno zaangażowani w życie psychiczne swoich dzieci”
Czasy, w których wychowujemy dzieci, są zupełnie inne niż te, w których my się wychowywaliśmy. Świat się zmienił, technologie zawładnęły codziennością, a komunikacja międzyludzka przybrała zupełnie nowe formy. To, co działało kiedyś, dziś często jest nieskuteczne, dlatego jako rodzice musimy nauczyć się funkcjonować w tej nowej rzeczywistości. Książka „Rodzice nastolatków na krawędzi” pomaga zrozumieć te zmiany i dostosować się do nich, zamiast walczyć z rzeczywistością, do której już się nie cofniemy.
Mocno dał mi do myślenia ten fragment: „Tym bardziej czują, że pozbawiono ich narzędzi wychowawczych, których używali ich przodkowie, a nie dano w zamian nowych, skutecznych, ale mniej drastycznych. Absolutnie nikt nie chce powrotu kar cielesnych i traktowania dzieci jak własności. Nikt jednak nie nauczył współczesnych rodziców budowania autorytetu i umiejętności wpływania na dziecko, a potem nastolatka, bez uciekania się do krzyków, nacisków i przemocy”
Terapeutki zwracają uwagę na niepokojące zjawisko – większość nastolatków, którzy trafiają do gabinetów psychologicznych, wcale nie potrzebuje konsultacji specjalisty!
Rodziny zgłaszają się z problemami wychowawczymi, a nie poważnymi zaburzeniami osobowości. To sytuacje, które powinny być rozwiązywane w domu, poprzez otwartą rozmowę i zrozumienie, a nie w gabinecie terapeutycznym.
Wielu rodziców czuje się zagubionych i szuka pomocy na zewnątrz, zamiast próbować nawiązać dialog i wspólnie przepracować trudności. Książka pomaga odzyskać pewność siebie w roli rodzica i nauczyć się, jak prowadzić te rozmowy tak, aby były skuteczne i budujące, a nie destrukcyjne.
W książce pojawiają się także wątki szkolne, które dla wielu rodziców i nastolatków są źródłem codziennych konfliktów. Autorki zwracają uwagę na nieumiejętne korzystanie z Librusa przez rodziców – elektronicznego dziennika, który zamiast pomagać, może jeszcze bardziej pogłębiać problemy.
Oprócz typowych sytuacji, z którymi codziennie mierzą się rodzice w książce możecie przeczytać o naprawdę skrajnych problemach, które wymagają bezwględnych wizyt u specjalisty: samookaleczaniu, anoreksji, identyfikacji płci. Bardzo podoba mi się wszechstronne i nie zerojedynkowe podejście terapeutek.
W książce są opisane również problemy, z jakimi borykają się rodzice samotnie wychowujący dzieci. Specjalnie nie piszę „samodzielni” – terapeutki dość szeroko omawiają te zagadnienie. Warto po nią sięgnąć jeżeli Was to też dotyczy.
📖 Dla każdego rodzica nastolatka, który potrzebuje wsparcia📖 Dla tych, którzy chcą zrozumieć i poprawić relację ze swoim dzieckiem📖 Dla rodziców, którzy nie chcą walczyć, tylko budować zdrową komunikację
Dlaczego warto ją przeczytać? Pomoże Wam znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, z którymi się borykacie i pozwoli spojrzeć na rodzicielstwo z trochę innej perspektywy. Na pewno na długo zostanie w Waszej głowie i przemyślicie niektóre swoje zachowania. Dzięki treściom zawartych w tej książce zmienicie nastawienie, a to Wam pomoże w relacji z nastolatkiem.
Jak wspomniałam wyżej mam dla Was kod rabatowy „nebule” daje aż 45% zniżki (od ceny okładkowej) na książkę na stronie internetowej wydawnictwa MUZA KLIK. Kod będzie aktywny tylko do 3 marca.
A jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzedniej książki autorek – to bardzo zachęcam Was do zakupu: Nastolatki na krawędzi KLIK.
Kolejna dieta, nowy karnet na siłownię, ekscytacja na starcie… a potem rzeczywistość. Po dwóch miesiącach motywacja spada, obowiązki przejmują kontrolę i wracasz do starych nawyków. Brzmi znajomo?
Do podzielenia się moimi doświadczeniami w tym materiale sponsorowanym zaprosiła mnie marka One Day More, która udowadnia, że zdrowe odżywianie może być proste, smaczne i pełne naturalnych składników. Ich musli, granole i owsianki to idealne rozwiązanie dla tych, którzy cenią sobie jakość i wygodę. A na końcu wpisu znajdziecie bogaty kod rabatowy na ich produkty 🙂
I jest tu też przepis na obiecany obłędny zdrowy OMLET!
Mam za sobą wiele diet, niewykorzystanych karnetów i masę wyrzutów sumienia, że znowu się nie udało.
Mogłabym napisać książkę pt. „Ćwiczenia? Nie dziś! 100 wymówek, które uspokoją na chwilę Twoje sumienie”
Uwierzcie mi, że zawsze byłam typem kanapowca, który nie znosił się pocić, a do tego kochałam jedzenie.
Któregoś dnia, a było to dokładnie 9.02.2022 roku miałam DOŚĆ odkładania i mówienia sobie, że KIEDYŚ przyjdzie dobry czas, aby w końcu wziąć się za siebie. Byłam już zmęczona tymi wszystkimi wymówkami, szukaniem winy wszędzie (tylko nie w sobie), wkurzyłam się na siebie.
Tak po prostu! No i zaczęłam działać. Ale nie tak samo, jak zawsze. Tym razem inaczej do tego podeszłam.
Mnie przerażało, że mam tak długo wytrzymać na diecie, ruszać się, pić wodę itd. Perspektywa kilku miesięcy życia pod rygorem była dla mnie nie do wytrzymania. To właśnie dlatego wpadałam na pomysł, że w moim przypadku celem będzie 1 dzień.
Tak, dokładnie 1 dzień do wytrzymania w zdrowych nawykach był możliwy do spełnienia. Wydrukowałam sobie kalendarz, napisałam: dieta, ruch (trening 30 min i/lub 10k kroków), 2 l wody, suplementy. I skreślałam 1 dzień – CODZIENNIE. Przecież TO TYLKO JEDEN DZIEŃ.
Oczywiście zdarzały mi się odstępstwa: choroby moje i dzieci, więcej obowiązków w pracy lub w domu, imprezy rodzinne, wyjazdy. Ale JUTRO znów celem jest jeden dzień. Nie przeciągam tego w 2-3 tygodniowe przerwy, podczas których wracam do wszystkich starych nawyków. Tylko nowy dzień i zaczynam znów.
Muszę powiedzieć, że takie podejście bardzo mi służy, bo zbudowałam masę zdrowych nawyków i nawet już się nie zastanawiam nad tym, czy mi się chce, czy nie. Uważam też, że MOTYWACJA nie jest dobrym motorem do działania, bo jest bardzo ulotna.
O wiele ważniejsza jest DYSCYPLINA i to właśnie dzięki niej od 3 lat jestem w stanie utrzymać moje zdrowe nawyki, a bez nich czuję się po prostu źle. Motywacja, to zapał, a on szybko mija. Dlatego to dyscyplina powinna być naszym celem.
Jednej rzeczy o mnie nie wiecie – jestem leniwa i szukam różnych smart rozwiązań, aby móc robić coś wkładając jak najmniej wysiłku.
Niby nic takiego, ale kiedy mam w szafce, coś co bardzo lubię, to nie mogę przestać o tym myśleć. Oczywiście, że największa ochota przychodzi około 22 i wtedy nie ma już możliwości żebym się opanowała.
Na szczęście mam też daleko do sklepu, więc żadna siła mnie nie zmusi do tego żeby iść po słodycze do sklepu. W domu mam same niesmaczne słodycze i nie mam pokusy żeby zjeść Merci marcepanowe;) Już wolę nic nie jeść.
Jest to totalny gamechanger – bo nie mam poczucia, że jestem na diecie. Dzięki temu jem to co lubię i mogę dłużej żyć ze zdrowymi nawykami. Wiele osób śmieszą desery ze skyra, które nazywają się „Rafaello”, a ja powiem szczerze, że to właśnie dzięki nim jestem w stanie tak długo wytrwać.
Kupuję rzeczy, które są zdrowe, mają dużo białka, nie mają dodatku cukru i mam je zawsze pod ręką.
Tak właśnie jest z produktami One Day More: jeżeli ich nie znacie – musicie koniecznie wypróbować. A co najważniejsze: przygotowanie posiłku zajmuje dosłownie chwilę i jest dziecinnie proste.
Granole i musli zagościły nas w domu na dobre – przestałam nawet kupować dzieciom płatki.
🔹 Tuby bez dodatku cukru KLIK i KLIK – gotowe mieszanki ziaren, orzechów, płatków owsianych, suszonych owoców i superfoods – bogactwo witamin i błonnika.
🔹 KETO mix – jest to absolutny ulubieniec w naszej rodzinie – mix bez dodatku zbóż jest idealny dla osób, które ograniczają spożycie węglowodanów. Są przepyszne, zdrowe, a do tego bardzo sycące. Używamy ich jako dodatek do serków, jogurtów, smoothie, pankejków, gofrów.
🔹 Smarowidła: kremy orzechowe: słony karmel i orzech laskowy – jakie to jest pyszne! Nie mają cukru, a już odrobina kremu dodaje pysznego smaku do dania. Uwielbiam oba – czuję, że wcale nie jestem na diecie.
🔹 Pasta z orzeszków ziemnych Crunchy – idealnie kremowa i pyszna – a w składzie ma SAME ORZECHY!
I jak mam w domu, to co lubię – to naprawdę jest prościej. Jak mam tylko chwilkę żeby coś zjeść i być syta na kilka godzin to biorę z lodówki skyr wsypuję z tuby KETO mix, wrzucam owoc i mam gotowe danie. A jeżeli mam więcej czasu to robię smoothie bowl albo mojego ukochanego puszystego omleta.
Opracowałam też przepis na idealny białkowy omlet, który daje mi sytość na kilka godzin i nie mam potrzeby podjadania.
Najlepszy Mix KETO MATCHA
Przepis na omlet znajdziecie na końcu postu
Niby taka mała rzecz, ale naprawdę działa. Z racji tego, że ograniczam się i nie liczę specjalnie kalorii to używam małych talerzy. Kiedy sobie nakładam np. obiad i mam cały talerz to myślę: Ile tego jest, nie zjem wszystkiego.
A taka sama porcja na dużym talerzu powoduje u mnie myślenie: Tak mało? Będę głodna! I zaraz po jedzeniu szukam czegoś w szafkach.
Ciągle coś popijam. W sezonie zimowym w ogóle nie che mi się pić wody, ale się zmuszam. Noszę ze sobą butelkę lub kubek z herbatą. Nie mogłam znaleźć odpowiedniej herbaty, które by mi smakowała, a zieloną piję tylko raz dziennie.
Przerzuciłam się na zioła i napary – kocham pokrzywę z mango! Piję też wodę z octem jabłkowym, bo oprócz smaku reguluje cukry.
Jeszcze rok temu bym nie przypuszczała, że dam radę pić kawę bez mleka. Cappucino zaraz po wstaniu z łóżka to mój nawyk od wielu lat.
Zawsze się z tego śmiałam, że wstaję z łóżka tylko dlatego, że za chwilę zrobię sobie pyszną mleczną kawkę. Jednak to się zmieniło. Znalazłam kawę, która mi smakuje bez mleka i pozwala trzymać post przerywany.
Opierałam się wiele lat. Mówiłam, że to nie dla mnie. Nie znoszę chodzić na siłownię. Ale tylko trening siłowy dał takie efekty, o jakich marzyłam – czyli szczupła i silna sylwetka.
Już pół roku cotygodniowych treningów z trenerem dało mi to, co chciałam. Czy pokochałam treningi i chodzenie na siłownie? Pewnie Was zaskoczy ta odpowiedź – ale nie. Ale uwielbiam uczucie po treningu! Jest niepowtarzalne! I żaden tenis, czy rolki nie dają tego genialnego samopoczucia.
Jestem leniuchem i gdym miała szukać getrów, pakować torbę to pewnie by mi się już odechciało. Staram się ułatwiać sobie życie jak tylko mogę.
Pewnie słyszeliście już o tym nie raz. Ja nigdy wcześniej nie próbowałam, ale od kilku miesięcy stosuję też IF. Bardzo pasuje do naszego stylu życia i w sumie widzę lepsze efekty. Na czym polega? Robię, a właściwie robimy (bo mój mąż też do mnie dołączył) post w jedzeniu. Nam najlepiej pasuje opcja: 16:8. Czyli przez 16 godzin nie jemy, a w czasie okna 8- godzinnego okna żywieniowego spożywamy 3 -4 posiłki.
Pierwszy posiłek jemy o 11.30, a ostatni o 19.30. I to się dobrze pokrywa z rodzinnym systemem, bo przegapiamy śniadanie z dziećmi. A później już jemy w podobnym rytmie.
Jak zawsze dbam o swój sen, bo znam siebie. Jedna nieprzespana noc powoduje, że mam ochotę na słodkie i ostatnie o czym myślę to trening.
To była moja zmora! Ale znalazłam na to sposób. Jem sycącą kolację z dużą ilością białka o 19.30. Do serialu robię napar ziołowy i kiedy o 22 już bym coś zjadła, to… idę umyć zęby.
Jest to tak proste i skuteczne – naprawdę nic nie smakuje po umyciu zębów;)
🔹 20 g odżywki białkowej (u mnie słony karmel marki Whey)
🔹 20 g mąki (u mnie orkiszowa typ 700) – możecie też użyć zwykłej pszennej mąki, im więcej mąki tym będzie bardziej puszysty – maksymalnie 40 g
🔹 110 ml maślanki
🔹 1 łyżeczka proszku do pieczenia
🔹 1 jajko
Wszystko miksuję i odstawiam na 10 min. Nagrzewam małą patelnię i pryskam oliwą w sprayu. Wylewam ciasto na patelnię (nie rozsmarowuję). Nakrywam pokrywką i zmniejszam płytę na 5. Jak zaczną pojawiać się bąble na powierzchni to ostrożnie obracam i smażę jeszcze kilka minut. Zdejmuję z patelni.
Wykładam na talerz: smaruję Słonym karmelem z One day more i posypuję KETO MIX – jak mam, dodaję owoce.
A teraz najlepsza część – mam dla Was kod rabatowy NEBULE30, dzięki któremu możecie spróbować produktów One Day More w niższej cenie. Daje 30% rabatu na wszystkie tuby z wyłączeniem nowości, zestawów, outletu. Kod nie łączy się z innymi promocjami i jest ważny do 18.03. Sprawdźcie koniecznie i przekonajcie się sami. Smacznego!
Jeśli szukacie pysznych i zdrowych opcji One Day More to strzał w dziesiątkę! Ich produkty są pełne naturalnych składników, bez zbędnych dodatków, a do tego smakują rewelacyjnie. Do tego nawet samą nazwą idealnie oddają ducha mojego zawołania – Przecież to TYLKO JEDEN DZIEŃ… WIĘCEJ:)
♥️Korzystasz z moich treści? Kliknij „Lubię to” na Facebooku TUTAJ – to dużo dla mnie znaczy ♥️
Chcesz zobaczyć moje początki – poczytaj jak zaczynałam Tylko Jeden Dzień
Planujesz rodzinny wyjazd w góry i szukasz najlepszego hotelu w górach dla rodzin z dziećmi? Idealnie trafiłeś! Jeśli zależy Ci na wygodzie i atrakcjach dla najmłodszych to ten hotel jest świetnym wyborem.
wpis nie powstał ze współpracy z hotelem, za to zawiera linki afiliacyjne
Dopiero wróciliśmy z tygodniowego pobytu i jesteśmy zachwyceni! Ten wyjątkowy obiekt łączy w sobie góralski klimat z nowoczesnym komfortem, oferując wszystko, czego potrzeba, by spędzić niezapomniany czas z rodziną.
Nasz wyjazd zarezerwowaliśmy przy okazji Black Friday i była to dobra oferta. Wybraliśmy pakiet „Ferie zimowe” – ze śniadaniami i tematycznymi obiadokolacjami, bogatym programem animacji i zniżkami na karnety na stok.
Link do hotelu TUTAJ
Hotel położony jest w malowniczej okolicy Zakopanego, tuż obok stoku narciarskiego i tras turystycznych. Odpowiadała nam też odległość od centrum miasta (ok 15 min spacerem). Oprócz nart chcieliśmy skorzystać z oferty kulturalnej. W tym roku musiałam odpuścić zjazdy, a dnie spędzaliśmy na zwiedzaniu zakopiańskich muzeów i galerii oraz korzystaliśmy z tras widokowych.
1/2 naszej rodziny jeździła na nartach, więc zależało nam na stoku przy samym hotelu. Tak właśnie było – możesz wyjść z pokoju w butach narciarskich, zabrać narty z narciarni i iść od razu na stok. Jest to bardzo wygodne szczególnie dla rodzin z dziećmi. W recepcji można kupić dzienne karnety ze zniżką. A przy samym hotelu jest bardzo fajna wypożyczalnia sprzętu.
Oczywiście na dole jest tez Szkółka Narciarska i można wykupić lekcje.
Jedna z kluczowych zalet Bachleda Hotel Kasprowy to aż 400 metrów nowoczesnej przestrzeni sprawia, że jest to najlepszy hotel w górach dla rodzin z dziećmi. Znajdziecie tam aż 6 tematycznych sal zabaw:
🔹 małpi gaj z siatkami do wspinania, zjeżdżalniami, tunelami i przeszkodami
🔹 pokój z klockami Lego
🔹 strefa dla najmłodszych z basenem z kulkami
🔹 pokój kinowy z wygodnymi siedziskami do wspólnego oglądania bajek
🔹 pokój multimedialny z różnorodnymi atrakcjami dla starszych dzieci
🔹 przestrzeń do animacji, w której odbywają się zajęcia manualne i edukacyjne
W większości hoteli, w których byliśmy niestety animacje są skierowane raczej do młodszych dzieci. A w tym hotelu były przeróżne atrakcje i moje starsze dzieci również były zainteresowane. Najbardziej podobały nam się warsztaty z ratownikiem TOPR i zajęcia z robotyki z klockami STEM.
Codziennie na dzieci czekały różne animacje i wszystkie były prowadzone z pomysłem.
Muszę również pochwalić zaangażowane Panie animatorki z Kids Clubu Bachleda Hotel Kasprowy, zawsze były pomocne i uśmiechnięte – dzieci nie chciały stamtąd wychodzić. Co ciekawe, jeżeli macie taką potrzebę, a Wasze dzieci oswoją się już z tym miejscem – to możecie je tam zostawić i skorzystać ze SPA lub pójść na narty.
To właśnie tak znalazłam ten hotel – genialny widok na góry od razu po wstaniu z łóżku. Taki sam macie zjeżdżając ze stoku na nartach.
Chyba jeszcze nie byłam w tak przemyślanej strefie basenowej z widokiem na Tatry jak w Bachleda Hotel Kasprowy. Całość dzieli się na dwie cześci:
🔹 Strefa Aqua – strefa basenowa z wodą termalną, zjeżdżalniami dla dzieci, sauną, jacuzzi, sezonowym basenem zewnętrznym, z przepięknym widokiem na panoramę Tatr
🔹 Strefa Relaksu – strefa idealna do odpoczynku po nartach, a tam: sauny suche i mokre, tężnia solna, tepidarium, caldarium i całoroczną strefę zewnętrzną z trzema jacuzzi – podczas naszego pobytu dzieci mogły przebywać w tej części do godziny 17.00
Bardzo lubię, kiedy w hotelu serwowane jest codziennie inne jedzenie podczas obiadokolacji, bo podczas tygodniowego pobytu może się już to znudzić. W tym hotelu codziennie jest inny motyw przewodni i dzięki temu macie różnorodność, która sprawia, że nie możecie się doczekać kolacji;) Jednego dnia była kolacja z motywem góralskim i kapelą, drugiego były to włoskie smaki, trzeciego – kuchnia polska, czwartego podróż dookoła świata.
Codziennie były też inne dania w kąciku dla dzieci, a wszystko było przepyszne! Muszę też wspomnieć o genialnych deserach – przyznaję, że nawet we Włoszech nie jadłam tak dobrego cannoli. No i te bogate śniadania z widokiem na Tatry – idealny początek dnia.
Wybraliśmy też ten hotel ze względu na przestronne pokoje. Nasz pokój to Junior Apartament z widokiem na Tatry. Cała przestrzeń miała ok 40 metrów, kominek elektryczny, dużą garderobę, łazienkę z prysznicem i wannę. Przez ten tydzień w 4 osoby było tam nam komfortowo.
Przyjechaliśmy tam też z jednego powodu, to właśnie w tym hotelu spędzałam ze znajomymi moje 40 urodziny, więc zależało mi żeby restauracja hotelowa była elegancka, a zarazem przyjazna dzieciom. Impreza udała się znakomicie, a wszystko było przepyszne.
Bachleda Hotel Kasprowy sukcesywnie jest remontowany i muszę powiedzieć, że wnętrza naprawdę robią wrażenie. Zachwyca wnętrzami inspirowanymi stylem zakopiańskim oraz twórczością Stanisława Witkiewicza.
Drewniane elementy, rzeźbione detale i tradycyjne tatrzańskie wzory łączą się tu z nowoczesnymi akcentami, tworząc elegancką i przytulną atmosferę. Każdy detal nawiązuje do bogatej historii regionu, a jednocześnie zapewnia współczesny komfort. Z biegiem, czasu pewnie też korytarze i klatki schodowe doczekają odświeżenia.
Jeśli szukasz najlepszego hotelu w górach dla rodzin z dziećmi to Bachleda Hotel Kasprowy jest strzałem w dziesiątkę. Doskonała lokalizacja, komfortowe warunki, basen, SPA i atrakcje dla dzieci sprawiają, że to idealne miejsce na rodzinny wypoczynek w Tatrach.
p.s. Spod samych drzwi hotelu odjeżdża autobus (6 zł za osobę) – bardzo polecamy wybrać się do Kuźnic na spacer, obiad w Leśniczówce i na szlak na Kalatówki
A tu łapcie inne inspiracje gdzie jeszcze znaleźć Hotel na narty z dziećmi
Tu znajdziecie Najlepsze parki rozrywki w Europie – lista TOP 10
Plan na wyjazd na sylwestra do Chorwacji kiełkował nam w głowie od roku. Kiedy zobaczyliśmy, że po świętach temperatura ma podskoczyć do 13-14 stopni uznaliśmy, że warto pojechać w kierunku słońca – nasz wybór musiał paść na Porto Sole!
🔹 wyjazd 27.12 – powrót 5.01
🔹 na święta byliśmy w Rzeszowie, więc do Chorwacji nie mieliśmy tak daleko, jak z naszego domu
🔹 pierwszy przystanek na noc: Budapeszt
🔹 pobyt na campingu Porto Sole
🔹 przystanek na noc w drodze powrotnej: Lenti Thermal Spa
Pierwszy raz pojechaliśmy bez planu i rezerwacji – uznaliśmy, że tym razem będzie to naprawdę spontaniczny wyjazd. Dzień wcześniej kupiliśmy tylko winiety na Słowację i Węgry
Z samego rana zrobiliśmy zakupy spożywcze, zapakowaliśmy naszego campervana i ruszyliśmy w kierunku Budapesztu. Planowaliśmy zatrzymać się na obiad w świetnej restauracji (Anyuka Mondta w miejscowości Encs), ale niestety nie było wolnych miejsc – warto zrobić rezerwację. Około 17 dojechaliśmy do Budapesztu na camping Arena. Podpięliśmy się do prądu, zawołaliśmy taksówkę i pojechaliśmy do centrum na jarmark świąteczny.
W okresie świąt jest kilka jarmarków i robią wrażenie – my wybraliśmy się pod Bazylikę św. Stefana. O pełnych godzinach jest tam imponujący pokaz świateł. Warto kupić kurtoszkolacs i wybrać się na lody w kształcie róży (Gelarto Rosa) – są tuż obok. Przespacerowaliśmy się wzdłuż Dunaju i poszliśmy na sushi.
Kilka słów o tym campingu – Arena Camping położony dość daleko od centrum – za to do najbliższej stacji metra można dojść pieszo (jest do niej dokładnie 1,8km – Ors Vezer Tere). Jako, że było zimno – zdecydowaliśmy się na Bolta (podjechała Tesla:)) i zapłaciliśmy ok. 65 zł za dojazd do centrum.
Camping Arena jest całoroczny – nie trzeba robić rezerwacji i można wjechać o każdej porze dnia i nocy. Ma ciepłe sanitariaty i spore parcele. Niestety ruch uliczny, pociągi i latające nad głową samoloty sprawił, że jest to dobre miejsce tak max na 1-2 noce.
Rano ruszyliśmy w kierunku Chorwacji. Droga przez Węgry jest bardzo przyjemna – cały czas autostrada – i jedzie się wspaniale. W Chorwacji przywitał nas śnieg, w górach było go naprawdę sporo. Nie wierzyłam do końca, że na wybrzeżu będzie ciepło. Oczywiście tuż za tunelami przywitało nas słońce.
Zatrzymaliśmy się jeszcze na zakupy w markecie Plodine i dojechaliśmy na camping. Przyznaję się – nie spodziewałam się, że na tym campingu będzie takie obłożenie. Wjechaliśmy 28.12, a było dostępnych już tylko kilka parceli. Kiedy rano wstaliśmy byłam przeszczęśliwa, że nie musimy nosić kurtek i możemy zjeść śniadanie na świeżym powietrzu.
Są tam dostępne:
🔹 parcele
🔹 domki
🔹 namioty Safari Comfort
Tu macie linki do przykładowych operatorów: Booking TUTAJ, Suncamp TUTAJ
W okresie Świąt i Sylwestra tylko kilkanaście Chorwackich campingów jest otwartych. My wybraliśmy Porto Sole z sieci Maistra, bo odpowiadał nam z kilku względów:
🔹 jest na Istrii, więc nie musieliśmy daleko jechać
🔹 jest położony tuż przy malowniczym miasteczku
🔹 ma wypasione łazienki z jacuzzi i sauną (wskazana wcześniejsza rezerwacja)
🔹 miał być dostępny basen w hotelu obok, ale obłożenie było tak duże, że nie było tej możliwości
🔹 był otwarty bar na plaży i piekarnia
🔹 panował tam świetny, świąteczny klimat
Czy Camping Porto Sole jest dobry wyborem na zimowy wyjazd? Uważam, że tak! Bardzo nam się tam podobało i zamierzamy tam kiedyś wrócić w lecie.
Sam camping jest naprawdę duży, a parcele są spore. Kolejnym razem będziemy celować w miejsce w pierwszej linii żeby móc mieć spektakularny widok na morze. W czasie naszego pobytu były otwarte dwa duże sanitariaty, nie było kolejek pod prysznic. Fajniejszy sanitariat jest w centralnej części (tam gdzie są łazienki z jacuzzi). W okresie świątecznym były też animacje dla dzieci i otwarta sala do gier wideo.
Na campingu są dwie plaże, raczej oceniłabym je na 3+/5. Ale camping ma wiele innych plusów, które z pewnością zasługują na uwagę. Jeżeli gracie w tenisa lub padla to miejsce idealne dla Was. Jest jest 8 kortów – przyznaję, że graliśmy w tenisa w Sylwestra w krótkim rękawku i było wspaniale!
Vrsar to malownicze miasteczko na zachodnim wybrzeżu Istrii w Chorwacji, znane ze swojego uroku i bogatej historii. Położone na wzgórzu nad Adriatykiem, oferuje przepiękne widoki na archipelag kilkunastu wysepek. Wąskie, kamienne uliczki, port pełen jachtów oraz liczne restauracje serwujące świeże owoce morza tworzą niepowtarzalną atmosferę. Camping Porto sole jest położony tuż obok – można do niego dojść wybrzeżem w ciągu 15 min lub z drugiej strony 5 min.
Przepiękne zachody słońca w Marinie, pyszne restauracje i … urocze lodowisko ukryte wśród klimatycznych kamienniczek. Przyznaję – to właśnie to lodowisko zobaczyłam na Instagramie i mnie zainspirowało to przyjazdu tutaj. Lodowisko i wypożyczenie łyżew było darmowe.
W czasie naszego pobytu odwiedziliśmy 2 restauracje, w tym okresie większość restauracji jest nieczynna, ale udało nam się zjeść w:
🔹 Marinero by Mimi – absolutnie pyszne jedzenie z widokiem na marinę. Obsługa troszkę nie ogarniała, ale zjedliśmy tam naprawdę dobrze
🔹 Trost – położona tuż przy marinie typowo chorwacka restauracja – przepyszne owoce morza i makaron z truflami
Polecaliście mi też Konobę „Kod Luce” – niestety w tym okresie była nieczynna.
Jak wyjdziecie z pełnymi brzuchami to od razu przy tych dwóch miejscach skręćcie w lewo i idźcie do góry – jest tam obłędny punkt widokowy.
Sylwestra spędziliśmy na plaży – to było niesamowite uczucie.
W drodze powrotnej planowaliśmy się zatrzymać na campingu prze Termach Tuhelj (Booking KLIK, Suncamp KLIK), ale byłą nieczynna jedna strefa basenów bo właśnie ją ulepszają, więc pojechaliśmy dalej.
Na noc zatrzymaliśmy się na campingu przy Lenti Thermal spa – bardzo fajne termy – polecamy. Na jedną nockę by wymoczyć kości po długiej podróży w sam raz:)
Tak wyglądał nasz wyjazd: odpoczęliśmy, nacieszyliśmy się słońcem i wróciliśmy do domu. Jak widać do Chorwacji można również pojechać zimą i skorzystać z tego, że jest cieplej.
Jeśli interesuje was Chorwacje to łap też wpisy o campingach Istra Premium i Krk Premium a tutaj Camping Mon Perin.
Tu polecam Najlepsze parki rozrywki w Europie – lista TOP 10
A na pierwszy raz na camping od zawsze polecam Marina di Venezia!
Nowy rok przynosi nowe odkrycia, a ja już teraz z przyjemnością dzielę się z Wami swoimi ulubieńcami kosmetycznymi w kategorii pielęgnacji. Wybierając produkty, zawsze kieruję się skutecznością, składem oraz tym, jak wpływają na moje samopoczucie i cerę. W 2024 roku rynek kosmetyczny zaskoczył nas wieloma innowacjami, ale tylko te perełki skradły moje serce i znalazły stałe miejsce w mojej rutynie pielęgnacyjnej. Gotowi na odkrycie produktów, które mogą zrewolucjonizować Waszą pielęgnację? Zaczynamy!
Wpis zawiera linki afiliacyjne, a cierpliwi na końcu wpisu znajdę KODY zniżkowe!
Rodzaj skóry: dojrzała, normalna, pod oczami sucha, zmarszczki, utrata jędrności
Mam 40 lat
Kiedyś miałam cerę mieszaną i zostały mi rozszerzone pory w strefie T. Zimą, jesienią i wiosną muszę dbać o utrzymanie bariery hydro-lipidowej. Latem, kiedy jest gorąco zmieniam pielęgnację na lżejszą. W tym roku nie byłam na żadnym zabiegu u kosmetyczki.
– Balance On z Healthlabs – KLIK – aż trudno mi uwierzyć, że cały rok używałam tylko jednego szamponu i jednej odżywki. Ten zestaw sprawdza mi się rewelacyjnie i nie mam potrzeby zmieniać. Szampon bardzo dobrze myje skalp i łodygę włosa. Zostawia je naprawdę miękkie i wygładzone.
– Olejek wygładzający Kérastase Nutritive – KLIK – świetnie nawilża i zapobiega rozdwajaniu, a jednocześnie nie obciąża. Włosy są błyszczące i odżywione.
– Garnier Vitamin C – LINK – mój letni ulubieniec. Doskonale sprawdził mi się w czasie upałów, daje piękny glow (ma delikatny tint rozświetlający), ale się nie świeci. Wrócę do niego latem.
– But First Sunscreen 50+ Veoli Botanica – KLIK – świetnie się rozprowadza i zastyga. Ma satynowe wykończenie, idealnie nadaje się pod makijaż. Uwielbiam opakowania airless.
Nawilżająco-rozświetlający żelowy peeling GLASS SKIN POWER PEEL Veoli Botanica – KLIK – genialny peeling z kwasem mlekowym. Używam 1-2 razy w tygodniu. Nakładam na 20 min. i zmywam.
Skóra po tym peelingu jest nawilżona, rozświetlona, a zmarszczki spłycone. Ten kosmetyk u mnie mocno działa i na drugi dzień delikatnie się łuszczy naskórek. Pamiętajcie o używaniu SPF 50!
– Serum Smart Clinical Repair Clinique – LINK – bardzo dobre serum z retinolem i peptydami. Fajnie rozjaśnia, nie podrażnia i ma świetną konsystencję.
– Retinal 0,1% Allies of Skin – KLIK – ten retinal jest absolutnie cudowny. Widzę, jak bardzo zmienia strukturę mojej skóry. Jest to produkt dla zaawansowanych. Mnie nie wysusza (a mam tendencję pod oczami). Jest drogi, ale wydajny i naprawdę skuteczny.
– Żelowe, peptydowe płatki pod oczy Purles – KLIK – –nigdy nie miałam lepszych płatków pod oczy! Nawilżają, napinają i sprawiają, że zmarszczki są wygładzone. Nakładam je nie tylko pod oczy, ale też na bruzdy nosowo-wargowe i na lwią zmarszczkę.
– Krem-maska pod oczy SMOOTH AS SILK Veoli Botanica z trehalozą i cermidami – KLIK– genialny, bardzo bogaty krem, który mocno napina i wygładza zmarszczki.
– Płyn micelarny Bioderma Sensibio – KLIK – ulubieniec od wielu lat. Świetnie zmywa makijaż i łagodzi podrażnienia
– Masełko do zmywania makijażu MELT WITH PASSION Veoli Botanica – KLIK– kocham ten produkt, a przyznaję, że do tej pory nie lubiłam masełek. Pięknie pachnie marakują, ma świetne opakowanie i dobrze zmywa make-up.
– Żel do mycia twarzy CLEANING ME SOFTLY – KLIK – jedyny żel, który nie zostawia ściągniętej skóry
– Maska w płachcie Garnier z Retinolem – KLIK – maseczka na mojej skórze daje efekt zabiegowy, bardzo ją lubię
– Maska oczyszczająca pory z węglem i miodem ORIGINS – używam jej od wielu lat, świetnie czyści zanieczyszczone pory
– Liftingująca maska z peptydem miedziowym SAPPHIRE AGE-DEFINER Veoli Botanica – KLIK – napina i podnosi owal – używam też na szyję i dekolt
Balsam do ust z aminokwasami i skwalanem The Ordinary – KLIK – nawilżający i regenerujący balsam do ust. Bardzo odpowiada mi formuła tego balsamu: świetnie nawilża, długo się trzyma i pozostawia usta nawilżone na długo.
Fajne opakowanie, które pozwala nałożyć produkt bez dotykania. Nie ma smaku, ani zapachu.
– Wypełniająco-ujędrniające serum z czystym peptydem miedziowym BLUE AGELESS ESSENCE – KLIK – daje efekt liftingu, także redukuje zmarszczki i drobne linie, poprawia jędrność, elastyczność.
– Rozjaśniająco-wyciszające serum wodno-żelowe z witaminą C C THE GLOW Veoli Botanica –KLIK – nakładam codziennie przed SPF. Ładnie rozświetla i rozjaśnia przebarwienia.
W tamtym roku kupiłam sobie na święta Foreo Bear – KLIK – używam go już długo i mogę w końcu napisać, czy działa. Faktycznie widzę poprawę w ujędrnieniu skóry i poprawy owalu. Jako część mojej pielęgnacji sprawdza się dobrze.
Natomiast nie mogę używać go na noc, bo czuję większe napięcie w mięśniach żuchwy (nie jest wskazany dla osób z bruksizmem). Razem z serum z kwasem hialuronowym działa naprawdę dobrze.
Świadomą pielęgnacją interesuję się od kilku lat. Dużo czytam, śledzę nowości i lubię testować kosmetyki. Wiem, czego nie łączyć ze sobą, a które kosmetyki działają lepiej w towarzystwie. Udało mi się ułożyć pielęgnację, która u mnie bardzo dobrze działa.
Wiem, że może się wydawać, że jest tek dużo, ale już mam to wszystko w głowie i robię intuicyjnie.
Mam pielęgnację tygodniową, która sprawdza się u mnie doskonale. Poniżej rozpisałam, jak to mniej więcej wygląda. Oczywiście, nie stosuję tego restrykcyjnie – zdarzają się odchylenia. Nie zawsze się też maluję – jeżeli tak, to używam masełka Veoli przed myciem żelem.
O ile przypadnie Ci do gustu coś z oferty Healthlabs – z kodem Nebule10 obowiązuje zniżka -10% na wszystkie suplementy diety i kosmetyki bez minimalnej kwoty zakupu.
A jeśli skusisz się na kosmetyki VEOLI z kodem Nebule masz aż 20% zniżki, która obowiązuje na cały asortyment!
RANO: Mycie żelem, serum z Wit.C, krem pod oczy, Krem SPF 50
WIECZÓR: Mycie żelem, Retinal na noc: pod oczy, na szyję i dekolt też (mam zbudowaną tolerancję)
RANO: Mycie żelem, serum z Wit. C, krem pod oczy, Krem SPF 50
WIECZÓR: Mycie żelem, serum z peptydem miedziowym Veoli, maska z peptydem miedziowym Veoli
POD WIECZÓR: peeling z kwasem mlekowym, na 20 minut, zmywam żelem, łagodny krem na noc
WIECZOREM: pod oczy i na bruzdy nosowo-wargowe maska krem Smooth as silk, na resztę maska z peptydem miedziowym
WIECZOREM: Mycie żelem, Retinal na noc: pod oczy, na szyję i dekolt też (mam zbudowaną tolerancję)
WIECZÓR: pod oczy i na bruzdy nosowo-wargowe maska krem Smooth as silk, na resztę maska z peptydem miedziowym
POD WIECZÓR: peeling z kwasem mlekowym, na 20 minut, zmywam żelem, nakładam łagodny krem
MASKI Z RETINOLEM i PŁATKÓW POD OCZY używam przed wieczornymi wyjściami 🙂
Podsumowując, świadoma pielęgnacja to nie tylko wybór najlepszych kosmetyków, ale także uważność na potrzeby naszej skóry i ciała. Moje ulubione produkty towarzyszą mi każdego dnia, pomagając zadbać o zdrowy wygląd i dobre samopoczucie.
Mam nadzieję, że moje rekomendacje zainspirują Cię do odkrywania kosmetyków, które najlepiej odpowiadają Twoim potrzebom. A może masz już swoich pielęgnacyjnych ulubieńców? Podziel się nimi w komentarzach!
W dzisiejszym wpisie znajdziecie całe mnóstwo nowych filmów! Dużo świeżych świątecznych produkcji z ostatniego roku! Ale pozwoliłam sobie też dodać kilka innych produkcji, które niedawno pojawiły się na streamingach i są teraz dostępne!
A teraz już bez przedłużania – Wesołych Świąt! Niech będą pełne ciepła, radości i samych dobrych filmów:)!
IMDb – 6,8
Tytuł oryginalny: That Christmas Rok produkcji: 2024 – Rating: PGDługość: 1′ 31″
Film z 2024 roku w reżyserii twórców takich hitów jak „To właśnie miłość” czy „Cztery wesela i pogrzeb”. Film oparty jest na popularnej trylogii książek dla dzieci autorstwa Richarda Curtisa. Porusza uniwersalne wartości – miłość, przyjaźń, rodzina. Zawiera także dużo wątków humorystycznych.
Recenzenci chwalą ciepłą, świąteczną atmosferę animacji. Pozytywny odbiór potwierdzają i dzieci i dorośli! Do tego muzyka takich tuzów jak Ed Sheeran czy Coldplay! To jest hit tego roku!
a tu ZWIASTUN
IMDb – 7,7
Tytuł oryginalny: Dream ProductionsiIość sezonów: 1 (4 odcinki) – Rating TV-PGDługość odcinka: ok. 26″
„Wytwórnia filmowa Śpioch” to miniserial (4 odcinki) z 2024 roku. Jest spin off filmu „W głowie się nie mieści 2”.
Serial opowiada o wytwórni snów, która znajduje się w umyśle dorastającej Riley, gdzie co noc produkowane są nowe marzenia senne. Humor, ciepło i satyra na hollywodzkie podejście do produkcji filmowych blockusterów.
A kto jeszcze nie oglądał – to KONIECZNIE niech zobaczy „W głowie się nie mieści 2” – ta animacja zarobiła ponad 1,2 mld USD i zajęła 1 miejsce w Box Office w 2024.
IMDb – 6,4
Tytuł oryginalny: IFRok produkcji: 2024 – Rating: 7Długość: 1′ 44″
Kolejny film z 2024 roku (nieźle obrodziło w tym roku:)) W rolach głównych Ryan Reynolds i Johm Krasinki. Fabuła opowiada o dziewczynce, który odkrywa, że potrafi widzieć wyimaginowanych przyjaciół wszystkich, których zna. Wyrusza więc w magiczną podróż, by połączyć te zapomniane istoty z ich dawnymi towarzyszami.
Mi trochę klimatem przypominał produkcję starego, dobrego Pixara. Jest ciepło, jest humor i nawet pewna emocjonalna głębia.
Tytuł oryginalny: RobotsRok produkcji: 2005 – Rating: 0Długość: 1′ 31″
To już tytuł o ugruntowanej pozycji, ale dojrzałam, że jest dostępny w streamingach. Film twórców Epoki Lodowcowej – tym razem przenoszą nas do futurystycznego świata zamieszkanego przez roboty. Są tu marzenia o wielkich zmianach, jest walka z niesprawiedliwością, jest pokazana siła przyjaźni i współpracy. Główny bohater Rodney nie działa sam, kluczem do sukcesu są jego przyjaciele.
Jest wspaniały humor, jest opowieść o odwadze, marzeniach i walce z niesprawiedliwością, którą to opowieść polubili i dorośli i dzieci!
IMDb – 7,0
Tytuł oryginalny: We Bought a ZooRok produkcji: 2011 – Rating: 12Długość: 2′ 04″
Kupiliśmy ZOO to ciepły, rodzinny film z 2011 roku. W rolach głównych występują Scarlett Johansson oraz Matt Damon. Film opowiada prawdziwą historię Benjamina Mee, dziennikarza i ojca 2 dzieci, który po śmierci żony pragnie zacząć wszystko od nowa.
Poszukując nowego domu natrafia na posiadłość, która okazuje się być podupadającym ZOO… Choć wpierw pomysł wydaje się kompletnie szalony – Benjamin wraz z dziećmi i ekscentryczną ekipą pracowników – rzuca się w wir walki o ponowne otwarcie obiektu dla zwiedzających.
Jest to wzruszająca opowieść o rodzinie, miłości i wierze w marzenia!
IMDb – 7,2
Tytuł oryginalny: IwájúiIość sezonów: 1 (6 odcinków) – Rating TV-PG Długość odcinka: ok. 26″
Na Disney+ jest dostępny serial Iwájú. Jest to koprodukcja Walt Disney Animation Studios a afrykańskim studiem Kugali. Akcja serialu odbywa się w futurystycznym Lagos w Nigerii. Opowiada o przygodach Toli, dziewczynki z zamożnej rodziny oraz jej przyjaciela Kole. Odkrywają oni tajemnice swojego świata, poruszając przy tym kwestie różnic społecznych i ekonomicznych.
Serial podkreśla znaczenie przyjaźni i współpracy, niezależnie od pochodzenia społecznego. Jest wyjątkowy, bo pokazuje bogatą kulturę Nigerii, oferując unikalną perspektywę i różnorodność w animacji.
IMDb – 7,1
Tytuł oryginalny: An Almost Christmas StoryRok produkcji: 2024 – Rating: PGDługość: 21″
„Prawie świąteczna opowieść” to krótkometrażowy filma animowany z 2024 roku w reżyserii Davida Lowery’ego. Film opowiada o ciekawskiej młodej sowie – Moonie, która przypadkowo zostaje uwięziona w choince, która stanie na Rockefeller Plaza w Nowym Yorku.
„Prawie świąteczna opowieść” zachwyci cię piękną animacją. Jest to przysmak dla oczu! Przytulny świąteczny specjał!
Jeśli szukasz krótkiego świątecznego filmu do obejrzenia z dziećmi – to właśnie znalazłeś!
Tytuł oryginalny: The Lion KingRok produkcji: 2019 – Rating: 7Długość: 1′ 58″
A widziałeś już tę aktorsko-animowaną wersję kultowej animacji Disney’a? Młody lew Simba, syn króla Mufasy, jest następcą tronu… Ale jego podstępny stryj Skaza planuje przejąć władzę…
Wszyscy znamy tę fabułę. Dla dorosłych ten film to sentymentalna podróż do lat dzieciństwa:) Film zachwyca fotorealistyczną animacją. Zwierzęta i krajobrazy wyglądają mega realistycznie – co jest ogromnym atutem tej produkcji.
Do tego odświeżona oryginalna ścieżka dźwiękowa i nowe aranżacje klasycznych hitów. Znowu będziecie podśpiewywać pod nosem Hakuna matata….
IMDb – 7,6
Tytuł oryginalny: Smok DiplodokRok produkcji: 2024 – Rating: 7Długość: 1′ 34″
Od 20 grudnia na Netflixie macie prawdziwą gratkę! Nie dajcie się zmylić na tę dinozaurową otoczkę! Kto pamięta kultowy komiks „Antresolka profesorka Nerwosolka” ten może się szykować na prawdziwą ucztę!
Film jest oparty na komiksach Tadeusza Baranowskiego, które Wojtek Wawszczyk zamienił na pełnometrażowy film, który był w kinach w 2024 roku! Film wiernie oddaje ducha i humor oryginalnych dzieł Baranowskiego – to prawdziwa perełka i gratka dla fanów polskiej popkultury!
Pamiętasz czarodzieja Hokusa Pokusa no i Entomologię?
IMDb – 5,7
Tytuł oryginalny: PolyRok produkcji: 2020 – Rating: 13Długość: 1′ 42″
Film „Uwolnić Poly” to ciepła i pełna przygód historia, która może być świetną propozycją na świąteczny seans z dziećmi.
10 letnia Cecile przeprowadza się z mamą do małego miasteczka we Francji. Czuje się tam samotna i wyobcowana, dopóki nie spotyka Poly, kucyka z objazdowego cyrku, który jest źle traktowany przez właściciela. Cecile postanawia uratować Poly!
Film porusza ważne kwestie, jak adaptacja do nowego środowiska, radzenie sobie z rozwodem rodziców czy sprzeciw wobec złego traktowania zwierząt. To wartościowy wybór na rodzinny seans!
Tytuł oryginalny: SnøsøsterenRok produkcji: 2024 – Rating: 10+Długość: 1′ 37″
Teraz z kolei polecam norweski film z 2024 roku! Akcja filmu rozgrywa się w Boże Narodzenie, w które Julian kończy 11 lat. Jego rodzina jest pogrążona w smutku a i Julian zmaga się z żałobą po stracie starszej siostry. Wtedy w jego życie wkracza Hedvig…
Piękne norweskie krajobrazy nadają obrazowi magicznego klimatu. Wzruszająca fabuła w przystępny dla najmłodszych, a nie będą przy tym infantylnym, dotyka tematu żałoby.
To bardzo wartościowy wybór na rodzinny seans w okresie świątecznym!
IMDb – 7,3
Tytuł oryginalny: The Adventures of TintinRok produkcji: 2011 – Rating: 12Długość: 1′ 43″
Film „Przygody Tintina” to animowana produkcja z 2011 roku, wyreżyserowana przez Stevena Spielberga i oparta na kultowej serii komiksów stworzonych przez belgijskiego rysownika Herge. Jest to ekscytująca przygodowa opowieść, która łączy elementy detektywistyczne, tajemnicze zagadki i wielką akcję. Taki animowany Indiana Jones.
Film łączy nowoczesną animację komputerową z klasycznymi elementami przygodowymi. Wykorzystuje zaawansowaną technologię motion capture, co pozwala stworzyć bardzo realistyczne postacie i dynamiczne sceny akcji. „Przygody Tintina” są pełne zagadek, pościgów i niebezpieczeństw, ale także humoru i ciepłych momentów.
Dzięki szybkiemu tempu akcji, rozwiązywaniu zagadek i ciekawej fabule, film jest świetnym wyborem na rodzinny seans, który zachwyci zarówno dzieci, jak i dorosłych, szczególnie tych, którzy znają i kochają komiksy o Tintinie.
IMDb – 6,7
Tytuł oryginalny: Beetlejuice BeetlejuiceRok produkcji: 2024 – Rating: PG-13Długość: 1′ 45″
„Beetlejuice Beetlejuice” to nostalgiczna podróż dla fanów oryginału, oferująca nową historię z udziałem dobrze znanych postaci. O ile cenisz humor Tima Burtona – warto dać szansę tej kontynuacji.
Po rodzinnej tragedii 3 pokolenia rodziny Deetz powracają do Winter River. Lydia Deetz, teraz matka, ponownie staje w obliczu chaosu, gdy Beetlejuice powraca, by zakłócić jej życie.
Tim Burton kontynuuje swoją charakterystyczną estetykę gotyckiego humoru
IMDb – 6,0
Tytuł oryginalny: DrømmebyggerneRok produkcji: 2020 – Rating: 7Długość: 1′ 21″
„Skąd się biorą sny” to duński film animowany z 2020 roku.
Minna, główna bohaterka prowadzi spokojnie życie, do momentu gdy jej ojciec postanawia, że zamieszkają razem z jego partnerką i jej nieznośną córką Jenny. Minna poszukuje sposobu na poprawę sytuacji – pewnej nowy odkrywa magiczna krainę, w której powstają sny…
Krytycy zwracają uwagę na niewątpliwe podobieństwa do „W głowie się nie mieści” i mimo, że może nie dorównuje produkcjom studia Pixar, może stanowić interesującą pozycję dla młodszych widzów!
IMDb – 6,5
Tytuł oryginalny: Red OneRok produkcji: 2024 – Rating: 16Długość: 2′ 4″
Tu pozycja zwróćcie uwagę na rating, nie dla najmłodszych dzieci! „Czerwona jedynka” to typowy amerykański film akcji. W rolach głównych zobaczycie Dwayne’a Johnson’a, Chrisa Evansa oraz Lucy Liu.
Święty Mikołaj zostaje uprowadzony, a bohaterzy ruszają w misję, by go odnaleźć i ocalić święta! Film łączy elemnty komedii, akci i świątecznej magii, oferując widzom dynamiczną i humorystyczną opowieść.
Tytuł oryginalny: SpellboundRok produkcji: 2024 – Rating: PGDługość: 1′ 50″
„Zaklęci” to animowany film fantasy z 2024 roku. Od reżyserki „Shreka” i „Rybek z ferajny”.
Akcja rozgrywa się w magicznym królestwie Lumbrii. Księżniczka Ellian staje przed wyzwaniem złamania zaklęcia, które przemieniło jej rodziców w potwory i podzieliło królestwo. W trakcie swojej podróży odkrywa tajemnice magii i znaczenie miłości oraz odwagi.
Jest to wizualnie atrakcyjna animacja z prostą fabułą – ale zwróćcie uwagę na rating -film jest skierowany głównie do młodszej widowni.
Tytuł oryginalny: Ron’s Gone WrongRok produkcji: 2021 – Rating: 7Długość: 1′ 53″
Akcja filmu toczy się w niedalekiej przyszłości, gdzie każdy dziecko ma swojego B-bota – zaawansowanego robota towarzyszącego, który jest jego najlepszym przyjacielem. Główny bohater Barney, dostaje na urodizny B-bota o imieniu Ron. Niestety, ten okazuje się mieć liczne usterki! Mimo, że Ron nie działa tak, jak powinien, Barney szybko zaprzyjaźnia się z nietypowym robotem. Ta relacja uczy chłopca, że przyjaźń nie zawsze musi być idealna.
Jest to ciepła i wzruszająca historia. Jest też humor i poruszona są takie tematy jak przyjaźń , akceptacja a i wpływ technologii na życie dzieci.
Jeśli szukasz rodzinnej animacji na wieczór – „Ron usterka” to świety wybór.
Tytuł oryginalny: Inside Out 2Rok produkcji: 2024 – Rating: 6+Długość: 1′ 43″
„W głowie się nie mieści 2” to kontynuacja nagradzanej animacji Pixara z 2015 roku. Tym razem, jesteśmy świadkami , jak w umyśle Riley pojawiają się nowe postacie jak np. Zazdrość, NIepewność, Nostalgia czy Nuda, jako, że bohaterka wkracza w jakże burzliwy okres dojrzewania.
Film w przystępny sposób ukazuje wyzwania związane z dorastaniem. Pomaga zarówno młodszym jak i starszym widzom, zrozumieć i zaakceptować zmiany jakie zachodzą w tym okresie życia.
Dzięki wprowadzeniu nowych postaci i pogłębieniu fabuły, film oferuje świeże spojrzenie na proces dorastania i czyni go wartościowym i angażującym dla szerokiej publiczności
Tytuł oryginalny: Hero InsideiIość sezonów: 2 – 2023Długość odcinka: ok. 14″
„Hero Inside” to animowany serial telewizyjny, którego premiera miała miejsce w 2023 ale już doczekał się drugiego sezonu.
Serial opowiada historię Mike’a, który odkrywa, że bohaterowie z komiksów mogą ożywać po ich przywołaniu! Prowadzi to do serii niezwykłych wydarzeń w San Francisco…
Jeśli przypadły ci do gustu nasze serialowe polecajki – tu znajdziecie coś bardziej dla dorosłych a też w klimacie , mianowicie najlepsze Filmy świąteczne
Tu łapcie naszę listę – najlepsze seriale TOP 100
Tu nasze najlepsze seriale Netflix tutaj, seriale MAX, seriale Amazon Prime
Tu znajdziecie wpis z najlepszymi serialami Disney plus, tutaj TOP 20 SkyShowtime Polska
a tu Najlepsze bajki na Netflix a tu z kolei wpis w którym znajdziecie najlepsze bajki edukacyjne, dostępne też poza Netflixem
Ten przepis na pierniki robię co roku i zawsze z efektem WOW. Każdy pyta, co jest w środku, dlaczego tak świecą i jak je zrobić. Aż ciężko uwierzyć, że wykonanie jest banalnie proste. Potrzebujecie tylko ten jeden składnik.
Pierniki są nie tylko smaczne, ale też wyglądają jak małe dzieła sztuki. Nie musicie ich nawet dekorować! A jeżeli zrobicie dziurki patyczkiem przed upieczeniem możecie zawiesić je na choince.
Idealne na święta, pachnące przyprawami korzennymi i lekko błyszczące. Wystarczy kilka kroków, by przygotować te magiczne ciasteczka, które staną się hitem każdej rodzinnej kolacji. Sprawdź, jak zrobić pierniki, które zachwycą smakiem i wyglądem!
A jeżeli zrobicie je z dziećmi – będą zachwycone!
Składniki na ciasto na pierniki:
W garnuszku o grubym dnie rozpuść masło, dodaj cukier, miód (syrop z agawy) oraz przyprawy: cynamon, imbir i przyprawę korzenną. Lekko podgrzej i wymieszaj, by cukier się rozpuścił. Odstaw do ostygnięcia.
– W misce wymieszaj mąkę, sól i sodę. Dodaj schłodzone masło z cukrem i przyprawami. Zagnieć ciasto. Owiń je folią i włóż do lodówki na 30 min.
– Piekarnik nagrzej do 180 st.
– Na stolnicy wysypanej mąką rozwałkuj ciasto na grubość 5 mm i foremką wycinaj ciastka. Ułóż je na blaszce wyłożonej pergaminem.
Foremki znajdziesz np. TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ albo TUTAJ – daję dużo linków bo zanim zamówicie SPRAWDŹCIE czy na pewno dojdą przed świętami!!!
– Do dziurek włóż pokruszone landrynki
– Piecz ok 6-8 min, aż będą rumiane.
– Po upieczeniu zostaw je kilka minut na blaszce żeby landrynki zastygły (nie zostawiaj na długo, bo ciężko będzie je oderwać)
Zapiszcie ten przepis na pierniki i spróbujcie zrobić – efekt WOW gwarantowany. Małym nakładem pracy możecie osiągnąć świetny i niebanalny rezultat, który zachwyci nie tylko domowników, ale i gości. Sprawdź, jak zrobić pierniki, które będą wyglądać i smakować jak z najlepszej cukierni!
Będziecie robić je co roku!
a jak już napieczecie tu łapcie do oglądania najlepsze Filmy świąteczne
i żyje się nam zdecydowanie lepiej. Pamiętam ten dzień, kiedy w końcu się dowiedzieliśmy. Przyznaję, że poczułam też ulgę, bo w końcu poznaliśmy wroga, z którym będziemy walczyć. Od razu wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale po 4 latach mogę powiedzieć – udało się nam zapanować nad alergią na roztocza kurzu domowego.
Wpis jest efektem płatnej współpracy z dystrybutorem marki Miteless®. Wytrwali znajdą na końcu wpisu bardzo solidny rabat!
Nie wiem czy wiecie, że co 3 dziecko ma w Polsce alergię! A z kolei co 4 dorosły ma alergię na roztocza kurzu domowego.
Więc, nie jest to bardzo rzadki problem – wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy.
Jakie są najczęstsze objawy alergii na roztocza kurzu domowego?
Jeśli takie objawy towarzyszą Wam lub Waszym bliskim warto skonsultować się z alergologiem.
Nam wyniki testów alergicznych jasno pokazały, że jest to alergia na roztocza kurzu domowego. Dostaliśmy masę zaleceń, które od razu wprowadziliśmy w domu i po 4 latach muszę powiedzieć, że one naprawdę działają. Obecnie objawów nie ma prawie w ogóle, a to znaczy, że nasze wysiłki przynoszą dobry skutek.
Są to drobne, prawie niewidoczne pajęczaki. Ich wielkość to tylko 0,2-0,4 mm. I to właśnie ich mikroskopijny rozmiar oraz duża liczebność są dla nas zagrożeniem; niezauważone bytują w naszych mieszkaniach, żywiąc się martwym naskórkiem (ludzkim i zwierzęcym), a także zarodnikami grzybów, a ich alergizujące odchody powodują często u członków naszej rodziny nieprzyjemne objawy, o których przeczytacie poniżej.
Niestety, roztocza znajdują się w każdym domu w naszej szerokości geograficznej.
Nie tylko ludzie cierpią na alergie związane z roztoczami. Psy i koty również mogą mieć reakcje alergiczne, objawiające się świądem, drapaniem, a nawet zmianami skórnymi.
„Ulubionym miejscem” bytowania roztoczy jest nasze łóżko. Na jednym materacu może znajdować się od 100 000 do nawet 10 milionów roztoczy.
Roztocza najliczniej rozwijają się w temperaturze 20–25°C i wysokiej wilgotności, dlatego sezon grzewczy sprzyja ich namnażaniu. Warto wietrzyć sypialnię przed położeniem się do łóżka i tuż po wstaniu. Lepiej nie ścielić pościeli – tylko zostawić do „wychłodzenia”.
Do momentu diagnozy używaliśmy głównie pościeli z wypełnieniem naturalnym. Niestety w przypadku tej alergii trzeba przestać używać tego typu kołder i poduszek, bo w pierzu jest bardzo dużo roztoczy, a ciągłe pranie źle na nie wpływa. Najpierw kupiłam wypełnienie bawełniano- bambusowe i bawełniane poszewki. Jednak takie rozwiązanie nam się nie sprawdziło, bo pościel mocno się zbijała.
Najlepszym pomysłem okazała się pościel z poszyciem 100% bambusowym i wypełnieniem poliestrowym. Nie ma potrzeby wkładania jej w poszewki, więc roztoczy jest zdecydowanie mniej. I jest mniej prania:)
To urządzenie, które emituje bezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych ultradźwięki. Zaburzają one cykl życiowy roztoczy kurzu domowego. Jak to działa? Ultradźwięki sprawiają, że odnajdowanie pokarmu (złuszczonego naskórka) i rozmnażanie się roztoczy staje się utrudnione – tym samym ilość roztoczy kurzu domowego w pobliżu tego urządzenia zostaje zredukowana.
Urządzenie jest nieduże i wpina się je w kontakt, a po włączeniu wydaje cichutki dźwięk pracy głośniczka, który nie przeszkadza podczas snu. Same ultradźwięki nie są słyszalne dla ludzkiego ucha. Co 2-3 tygodnie sprzątnijcie dokładniej, by pozbyć się odchodów roztoczy i gotowe.
Co jest ważne, jeśli chodzi o Miteless? Jest bezpieczny dla dzieci od 1. dnia życia, kobiet w ciąży, seniorów – a więc dla naszych najwrażliwszych bliskich. Działa bez użycia szkodliwej chemii, nie wydziela żadnych drażniących zapachów. Sprawdzi się więc idealnie jako prezent pod choinkę dla bliskich – to nasz patent na zdrowy i mądry podarunek.
– Miteless Home – działa po wpięciu do kontaktu, sygnał ultradźwięków jest mocniejszy, bo ma większy głośniczek – ma regulowane światełko, które może być pomocne w dziecięcym pokoju-
– Miteless Go – na baterię, która działa co najmniej 6 miesięcy; jest dobry na wyjazd, w samochodzie, w garderobie i tam, gdzie nie macie gniazdka; Jego zasięg nie jest aż tak duży zasięg jak Miteless Home
Widzimy sporą różnicę i znacznie mniej objawów alergii. Używamy Miteless dodatkowo aby jeszcze bardziej móc wpływać na zmniejszenie ilości alergenów. Czytałam też opinie o tym produkcie i wiele osób również widzi poprawę w samopoczuciu. Przede wszystkim ufam temu produktowi, bo jego działanie jest potwierdzone naukowo, zostawiam Wam link do badań
Raz w tygodniu piorę pościel w temperaturze 60 stopni i suszę w suszarce. Używam też specjalnych płynów do prania, które eliminują roztocza kurzu domowego. Suszenie w suszarce bębnowej również wpływa pozytywnie na zmniejszenie ilości roztoczy – podczas suszenia ruch bębna pomaga w mechanicznym usuwaniu resztek roztoczy i ich odchodów.
Kiedyś suszyłam pranie na suszarce stojącej w pokoju – niestety przy tej alergii nie jest to wskazane, bo dodatkowo na praniu osiadają roztocza, a wilgoć w pomieszczeniu powoduje, że jest to idealne środowisko do ich namnażania się. Usunęłam też z łóżka dodatkowe poduszeczki i pluszaki. Im mniej tym lepiej.
Dbanie o materac przy alergii na roztocza kurzu domowego jest kluczowe, ponieważ łóżko to jedno z głównych miejsc, gdzie roztocza się rozwijają. Raz w tygodniu przy zmianie pościeli, przy otwartym oknie – najpierw trzepię, a później dokładnie odkurzam materac. Raz na jakiś czas piorę też pokrowce materaca.
W sypialni warto też nie używać nawilżaczy powietrza. Kumulują wilgoć i powodują namnażanie roztoczy kurzu domowego. Jeżeli macie dwustronny materac do warto go obracać raz na jakiś czas. Używamy też sprayu do materaca i innych mebli, który pomaga neutralizować roztocza kurzu domowego.
Ostatnio zmieniliśmy oczyszczacz, a poprzedni służył nam ponad 10 lat. Alergeny roztoczy (białka z ich odchodów) unoszą się w powietrzu wraz z kurzem. Oczyszczacze z odpowiednimi filtrami, takimi jak filtry HEPA, skutecznie je wychwytują. Skuteczność filtrów HEPA wynosi ponad 99,97% dla cząstek o wielkości 0,3 mikrona, co obejmuje większość alergenów. Oczyszczacze zmniejszają ilość kurzu w powietrzu. A kurz, który zawiera roztocza i ich alergeny, jest skutecznie usuwany, co ogranicza ich kontakt z układem oddechowym.
Oczyszczacz poprawia jakość powietrza – dzięki eliminacji alergenów, pyłów i zanieczyszczeń, powietrze staje się czystsze, co może łagodzić objawy alergii, takie jak kichanie, kaszel czy zatkany nos.
Odkurzanie jest ważnym elementem walki z roztoczami kurzu domowego, ale jego skuteczność zależy od stosowanych urządzeń, technik i częstotliwości. Odkurzanie mechanicznie usuwa roztocza oraz ich odchody z dywanów, materacy, mebli tapicerowanych i innych powierzchni.
Kurz jest nośnikiem roztoczy i ich odchodów. Regularne odkurzanie pomaga ograniczyć ich obecność w otoczeniu.
Niestety roboty sprzątające nie są tak skuteczne, jak odkurzacze pionowe. My odkurzamy kilka razy w tygodniu, bo zależy nam na eliminacji kurzu.
Te metody walki z alergią na roztocza kurzu domowego stosujemy już kilka lat i widzę dobre efekty. Najważniejsza jest regularność, bo walka z tego typu alergią to stała praca. Dlatego używamy też Miteless, bo urządzenie podłączone do prądu działa cały czas, a nie tylko wtedy kiedy zmieniam pościel, czy odkurzam. Jest bezpieczne i przetestowane.
Na szczęście urządzenie nie jest duże, a do tego ma minimalistyczny design, który nie rzuca się w oczy. Można zabrać go też na wyjazd lub skorzystać z przenośnej wersji (np. w aucie).
Urządzenie mamy wpięte blisko łóżka. Możecie też włączyć światło, które dodatkowo może być przydatne w pokoju dziecięcym. A odkąd go używamy widzę poprawę samopoczucia tuż po wstaniu z łóżka.
Specjalnie dla Was mamy kod ALERGIASTOP30, który daje AŻ 30% zniżki na produkty Miteless KLIK. Tak dużego rabatu jeszcze nigdy u nas nie było, więc śmiało korzystajcie: pod choinkę jak znalazł. Kod jest ważny tylko do 31.12.2024 lub do wyczerpania zapasów.
Jeśli nie jesteś pewna, które urządzenie jest dla ciebie najlepsze – zajrzyj TUTAJ.
Jak widzicie – alergia na roztocza kurzu domowego jest naprawdę trudna do opanowania, ale działając wielopoziomowo jesteście w stanie zmniejszyć ilość alergenów w domu.
Znowu minął rok, niedługo święta i każdy rozgląda się za prezentami. Dziś przygotowałam wpis z najciekawszymi inspiracjami na prezenty dla kobiet i mężczyzn. Znajdziecie tutaj różne propozycje – zaczynają się już od 30 zł.
Czasami trudno jest wybrać coś fajnego w prezencie – dlatego przygotowałam to zestawienie. Może i Was zainspiruje:)
1. Naszyjnik – KLIK – piękny naszyjnik z zawieszką z pozłacanego mosiądzu.
2. Rękawiczki – KLIK – wełniano-kszmirowe rękawiczki w bardzo dobrej cenie.
3. Kolczyki – KLIK – klasyczne kolczyki, pasujące do wielu stylizacji.
4. Lokówka – KLIK – od lat używam lokówek do włosów w takim kształcie – robią piękne loki.
5. Torba sportowa – KLIK – idealna na prezent dla osoby, która żyje aktywnie.
6. Kosmetyczka – KLIK – ciekawa propozycja na wyjazdy – można spakować kolorówkę i kosmetyki.
7. Radio – KLIK – wodoodporne radio w ciekawym kształcie i kolorze.
8. Szczotka do włosów – KLIK albo KLIK – tych szczotek używam niezmiennie od 13 lat i kiedy nie mam pomysłu na drobny prezent, to zawsze ją kupuję.
9. Brazilian Bum Bum Jet Set – KLIK – fajny prezent z miniaturkami znanej marki Sol de Janeiro.
10. Najlepszy kubek na kawę i herbatę – KLIK – mam go już 2 lata i nadal jest moim ulubieńcem – dobrze trzyma ciepło, wygodnie się z niego pije, jest bardzo szczelny i najważniejsze napój nie zmienia smaku pod wpływem kubka.
11. Butelka – KLIK – uwielbiamy butelki z tej marki, są lekkie, szczelne i dobrze trzymają temperaturę.
12. Zestaw kosmetyków – KLIK – świetny zestaw kosmetyków.
13. Mata do jogi – KLIK – moja ulubiona kauczukowa mata.
14. Kindle – KLIK – czytnik książek to zawsze dobry pomysł na prezent.
15. Kolczyki – KLIK – piękne, minimalistyczne kolczyki.
16. Poduszka do akupresury – KLIK – mam go od miesiąca i używam codziennie. Jest porządnie wykonany, w środku ma grykę i cudownie usuwa napięcia z karku.
17. Filiżanka z podstawką – KLIK – świetny zestaw dla miłośnika kawy lub herbaty.
1. Szalik KLIK – wełniany szalik w piękną kratę.
2. Torba KLIK – idealny pomysł na prezent dla aktywnej osoby – na wyjazdy, na siłownię lub na co dzień.
3. Głośnik KLIK – nietuzinkowy głośnik z budzikiem w kształcie gramofonu.
4. Nexus. Krótka historia informacji od epoki kamienia do sztucznej inteligencji – KLIK – Jeśli podobał mu się „Sapiens” to łap tu pewniaka! Świeżutka, jeszcze ciepła nowa książka Yuvala Harariego i za jedyne 51,99 masz prezent gotowy.
5. Kubek, butelka, termos w jednym KLIK – świetnie trzyma temperaturę i jest szczelny.
6. Kosmetyczka KLIK – idealna na wyjazdy.
7. Dalmierz KLIK – fajny pomysł na prezent dla miłośnika majsterkowania.
8. LEGO KLIK – LEGO to zawsze jest dobry pomysł na prezent.
9. Mysz wertykalna HP 920 Ergo Vertical KLIK – kto raz spróbuje tej ergonomicznej myszy, ten wie, że już nie ma powrotu:) a do tego ręka obradowanego bardzo ci podziękuje!
10. Rummikub KLIK – klasyczna gra w wersji podróżnej.
11. Pistolet do masażu KLIK – dobry pomysł na prezent dla aktywnej osoby.
12. Kindle KLIK – nowy czytnik książek – waży tylko 158 gramów.
13. Gramofon z głośnikiem KLIK – fajna propozycja na prezent dla melomana ( mamy go od roku i świetnie nam się sprawdza.
a tu łapcie jeszcze cieplutki Prezentownik świąteczny nebule 2025
Tu łapcie Prezentownik dla niej i dla niego z zeszłego roku
a tutaj 110 pomysłów na Prezenty dla dzieci – od noworodków po nastolatki
Są takie prezenty, które zostają z nami na całe życie – nie nudzą się po miesiącu, nie zużywają, ani nie wychodzą z mody. Sprawiają codziennie taką samą przyjemność, jakby były nowe. Te prezenty budzą ogromne emocje, wyzwalają wspomnienia i pomagają w trudnych momentach.
Ja tak – co roku je zamawiam dla nas i naszych bliskich.
Od lat – najlepsze prezenty, to fotoprezenty
Partnerem postu sponsorowanego jest marka Colorland, która przenosi najpiękniejsze wspomnienia na zdjęcia i daje im drugie życie. Na końcu wpisu znajdziecie też sowity kod rabatowy.
Koniec roku sprzyja podsumowaniom – ja też porządkuję różne sprawy. Zawsze w grudniu przeglądam zdjęcia na telefonie i wracam myślami do tych chwil z kubkiem zimowej herbaty w ręku. Uwielbiam ten moment, kiedy siedzę w wygodnym fotelu, w tle gra Michael Bublé, a ja w spokoju wybieram TE idealne zdjęcia, które zrobiłam w ciągu roku.
Nasze najfajniejsze zdjęcia wrzucam do jednego albumu w telefonie – to tutaj przekładam ulubione momenty z całego roku, które chcę wywołać w formie: fotoksiążek, kalandarzy, starbooków i harmonijek.
Nasi bliscy już się przyzwyczaili do tego, że pod choinką zawsze znajdą piękny fotoprezent. Dziadkowie czekają na fotokalendarze, dzieci na swoje harmonijki, a ja na fotoksiążki.
Kolejne świeczki? Świąteczne skarpety? Są ok, ale je lubię podarować komuś coś takiego, co na dłużej zostanie w jego sercu. Prezent, który sprawi, że ktoś pomyśli o nas ciepło, wróci do wspomnień i dzięki niemu się uśmiechnie.
Muszę Wam też coś zdradzić – sam proces tworzenia fotoprezentów jest absolutnie banalny. Wracamy myślami do tych chwil, które są utrwalone na zdjęciach i przypominamy sobie piękne momenty. I naprawdę to są jedyne prezenty, które tak cieszą również osobę obdarowująca, jak i obdarowaną.
Nie lubię iść na łatwiznę, dlatego najczęściej wybieram personalizowane prezenty – chcę żeby obdarowany widział, że włożyłam serce w zrobienie prezentu.
Nasi bliscy co roku dostają od nas fotoprezenty i zawsze reakcja jest taka sama – uśmiech.
aby ułatwić szukanie – tu link – Fotoksiążka
Nasi bliscy już się przyzwyczaili, że co roku dostają od nas fotokalendrze. Przyznaję, że jest to genialny pomysł na prezent dla rodziców, dziadków! Za chwilę nowy rok, więc pora jest idealna. A każdy takiego kalendarza potrzebuje.
To świetne połączenie funkcjonalnego prezentu naładowanego emocjami. Wystarczy rano wstać, zerknąć na uśmiechniętych wnuków i poziom słodyczy we krwi bezpiecznie się podniesie.
Możecie wybierać wśród różnych szablonów. Macie do wyboru kalendarze:
♥️ fotokalendarz biurkowy
♥️ fotokalendarz ścienny (12 zdjęć + okładkowe) – NAJLEPSZY WYBÓR NA PREZENT
♥️ fotokalendarz trójdzielny (1 zdjęcie)
♥️ fotokalendarz jednodzielny
♥️ planer rodzinny
Do fotokalendarza możecie też dokupić specjalne pudełko na prezent. A jeżeli mieszkacie za granicą i chcecie wysłać bliskim prezent – to jest to doskonały pomysł!
Muszę też podkreślić, że jakość wydruku jest genialna – co roku drukuję różne zdjęcia robione telefonem i nawet te wykonane przy słabszym oświetleniu wyglądają bardzo dobrze na papierze Colorland.
W tym roku zrobiłam też Planer rodzinny – który ułatwi nam codziennie planowanie – ten szablon jest dostępny w fotokalendarnzach.
aby ułatwić szukanie – tu link – Fotokalendarz
Mam tysiące zdjęć w telefonie, na komputerze – już dawno przestałam je wywoływać – zdecydowanie wolę fotoksiążki. Jest to znacznie szybsze, można umieścić je w pięknym szablonie, dopisać swoje notatki, daty. W takiej formie jest mi łatwiej posegregować zdjęcia i je skatalogować.
Na koniec roku robię też nasze fotoksiążki – uwielbiam przeglądać zdjęcia z naszych wyjazdów i układać je we wspomnienia. Jak projektujecie książkę na komputerze, to są tam najróżniejsze szablony, w tym dedykowane różnym krajom: mamy już Włochy, Chorwację i Hiszpanię, czas na kolejne.
Jeżeli wydaje się Wam, że zajmie to mnóstwo czasu – to jesteście w błędzie!
Colorland ma świetną aplikację na telefon i wszystko możecie zrobić sprawnie i bez problemów. Nie wiem czy już poznaliście opcję SMART w fotoksiążkach, ale ta funkcja ułoży zdjęcia i je dopasuje. I jeżeli myślicie, że robienie fotoksiążki zajmuje długie godziny, to wypróbujcie tę opcję – w 2 minuty macie wszystko gotowe!
A jeżeli wolicie na komputerze i na samą myśl, że musicie przesłać 300 zdjęć na komputer robi Wam się słabo, to Colorland zadbał też o to! Kiedy projektujecie na komputerze i chcecie wysłać zdjęcia z telefonu, to wystarczy, że zeskanujecie QR kod i fotki z telefonu automatycznie wgrają się na komputer.
Prawda, że genialne?
A zobaczcie jakie ładne pudełko jest dodawane gratis do każdej fotoksiążki – wystarczy zapakować w piękny papier świąteczny, zawiązać czerwoną wstążkę i prezent gotowy.
Harmonijka ze zdjęciami do postawienia na półce lub zabrania ze sobą. Zamykana na niewidoczny magnes. Absolutnie pięknie wykonana, z dbałością o detal – a jakość zdjęć jest powalająca. Wydruk jest po dwóch stronach, więc możecie zmieniać ekspozycję co jakiś czas.
W tamtym roku zebrałam wszystkie śmieszne zdjęcia moich dzieci, gdzie są razem i podarowałam im na Święta. Teraz zrobiłam tak samo – świetny prezent wywołujący emocje i umacniający więź.
aby ułatwić szukanie – tu link – Harmonijka ze zdjęciami
Aby uniknąć pośpiechu warto usiąść do projektowania już teraz. Zróbcie sobie zimową herbatę, włączcie przyjemną muzykę i wybierzcie się w podróż po wspomnieniach z tego roku. Gwarantuję, że sprawi Wam to ogromną przyjemność, a fotoprezenty z Colorland przejdą Wasze oczekiwania. Kiedy wręczycie je na prezenty, to zobaczycie, jakie cudowne emocje wywołują.
A tu łapcie kod rabatowy: NEBULEX35, który obniży cenę Waszych fotokalendarzy i fotoksiążek o 35% – Kod działa na wszystkie fotokalendarze, wszystkie fotoksiążki klasyczne, starbooki harmonijki i magnesy! Działa do końca 30 grudnia 20245 Nie łączy się z innymi kodami dostępnymi na stronie colorland.pl
A jeśli chcecie podarować inny fotoprezent z oferty Colorland – wpiszcie kod Nebuleall – wpadnie wam rabat 25%
A tu łapcie świeżutkie inspirację na Prezent dla niej i dla niego pod choinkę!