kontakt i współpraca
Zwykle polecam Wam książki dla dzieci, ale jeśli się je ma (dzieci, nie książki😉), przydaje się czasem drogowskaz, jak z nimi postępować. Każdy z nas nosi go w sobie. Wypracowany został dzięki doświadczeniu życiowemu i wzorcom, przeniesionym z dzieciństwa. A z nimi bywa różnie.
Chcę Wam polecić książkę, która pozwala spojrzeć na wychowanie z zupełnie innej perspektywy. Przed Wami:
Ten wpis powstał dzięki i we współpracy płatnej z Wydawnictwo Otwarte
Nie lubię słowa „poradnik”, dlatego powiem, że to raczej sposób na oddalenie się od swojego wzorca wychowania i spojrzenie na niego z perspektywy, a następnie powrót ze świeżym umysłem.
Zanim się jednak oddalicie, zaczytując się w książce, warto otworzyć swój umysł. Podejść z zaufaniem do treści. Wiecie, istniejemy w pewnych ramach, w których nas też wychowano, więc fajnie, jeśli niczym ludzie z platonowskiej jaskini wyjdziemy na światło i pozwolimy sobie na odkrycie nowego świata i spojrzenia na niego bez tego wewnętrznego krytyka. Tym razem w kontekście wychowywania dzieci. Być może już tam jesteście, a jeszcze o tym nie wiecie😊.
Przyznam, że zaintrygował mnie tytuł książki. Pomyślałam, że bliski jest mojemu podejściu do wychowania dzieci i podążaniu za nimi. Już przejrzenie spisu treści daje pewne pojęcie o tym, do czego zmierzają autorki w swoim przekazie i spojrzeniu na wychowanie.
To, co mi się podoba w książce „Wychowanie bez wychowywania” to konkrety i to od samego początku. Już na pierwszych stronach poznacie fundamenty wychowania i życia w ogóle. Na tym opiera się cały proces, przez który musimy przeprowadzić dzieci, by wyrośli z nich szczęśliwi, samodzielni, ogarniający życie ludzie. I co ważne, nie będziecie czuć tej presji, która jest teraz powszechnie wywierana na rodziców. Wiecie, ta odpowiedzialność, która aż przytłacza. Nie ma tu magicznych, psychologicznych sztuczek, które musicie poznać, by stać się super rodzicem.
Najważniejsza jest więź i to na jej budowaniu warto się skupić. Nie mniej ważna jest autonomia, a więc potrzeba samodzielności. I to zbudowanie balansu na tej płaszczyźnie jest według autorek kluczem do wychowania człowieka.
Dlaczego polecam Wam akurat tę książkę o wychowaniu?
Na koniec przytoczę Wam fragment, który dla naszego pokolenia – dla nas, jako rodziców, którzy czują się za wszystko odpowiedzialni, jest niczym balsam dla duszy:
„Może uspokoi cię stwierdzenie, że niemal wszyscy rodzice mają poczucie winy. Właśnie ci najbardziej świadomi odpowiedzialności, którzy naprawdę troszczą się o dzieci, często czują się winni. (…) drobne frustracje stopniowo przyzwyczajają dziecko do „prawdziwego życia” oraz że wystarczająco dobrzy rodzice przekazują mu wszystko, co jest potrzebne do radzenia sobie w świecie. Wystarczająco dobry! Naprawdę nie trzeba więcej.”[1]
Szczerze polecam Wam tę książkę, byście spojrzeli w głąb siebie i popracowali nad tym, co naprawdę ważne w wychowaniu. Żebyście poczuli się dobrze jako rodzice i weszli na ścieżkę rodzicielstwa swobodniejszego, bardziej pewnego siebie.
Dajcie znać, co sądzicie o „Wychowaniu bez wychowywania”. Bardzo jestem ciekawa, co jest dla Was odkrywcze i przełomowe w spojrzeniu na własne rodzicielstwo.
Książkę możecie znaleźć TUTAJ
[1] S. Stahl, J. Tomuschat, Wychowanie bez wychowania, wyd. Otwarte, Kraków 2021, s.116-117
Dzieci przyswajają różne informacje w swoim własnym tempie. Rolą nas – rodziców – jest podążanie za dzieckiem i pokazywanie mu świata, podpowiadanie, „kąpanie” go w tej wiedzy w sposób nienachalny. Dzieci lubią się uczyć, jeśli nie są do tej nauki zmuszane. Sztuką jest wprowadzenie je w świat wiedzy z pasją jej poznawania, a nie z poczuciem nudy czy irytacji. Jak to zrobić?
Dobrze wiecie, że promowanie czytelnictwa jest w sercu misji nebule.pl – a takie współprace jak ta z Wydawnictwem Media Service Zawada gdzie łączymy czytelnictwo z misją edukacyjną – wprost uwielbiamy – bo:
Wiem, że już wielokrotnie o tym wspominałam, ale jest to tak ważne, że chcę mówić o tym za każdym razem. Zwłaszcza wtedy, gdy w ręce wpadają mi takie książki, jak te, o których chcę Wam dziś opowiedzieć.
Seria książeczek „Wiem i ja” – to nowość z wydawnictwa Media Service Zawada. Dotyczą one najważniejszych z pierwszych umiejętności edukacyjnych, na jakich skupiamy się w kształceniu dzieci, a więc nauce liter i liczb, a potem czytania, pisania oraz liczenia.
Nie ma tu jednak ani grama nudy. Wszystko jest dobrze przemyślane i wyraźnie widać tu rękę doświadczonych konsultantów, którzy pracowali nad tymi pozycjami.
Co ciekawe w książeczkach z serii „Wiem i ja” możecie znaleźć również czcionkę pisaną, a nie tylko drukowaną, jak w w większości innych książek dla dzieci. Wykorzystuje się ją w pedagogice Marii Montessori, jako wprowadzenie do pisanych liter.
Podoba mi się również to, że na książkach nie znajdziecie wieku jakiemu są dedykowane. Jak wiecie dzieci rozwijają się we własnym tempie i czasami faza sensytywna na litery, czy cyfry jest znacznie wcześniej. Dlatego tak bardzo nam się spodobała ta seria.
Książki w formacie A4 przeznaczone są dla dzieci powyżej 3 roku życia, a więc przedszkolaków, choć wiadomo, że każdy maluch rozwija się w swoim tempie. Jedne dzieci szybciej po nie sięgną, inne później. I wszystko to jest w porządku.
Wiem i ja! Zadania do ścierania 1 Liczę i piszę! dostępne np. TUTAJ a część 2 – TUTAJ
Okres przedszkolny to czas, gdy maluchy zaczynają interesować się poznawaniem liter i liczb. Choć będą się ich uczyć w szkole, to warto ułatwić im ten start i oswoić je z ich światem. Niektóre dzieci nauczą się czytać, zanim jeszcze pójdą do szkoły. Inne będą świetnie liczyć. Książeczki z serii „Wiem i ja” umożliwiają także rodzicom dostrzeżenie tych predyspozycji już na etapie przedszkolnym, by rozwijać naturalne talenty maluchów.
Książki idealnie nadają się na wakacje, na wyjazdy, wyjście do restauracji. Jak wychodzę z dziećmi to często wrzucam do torby tego typu książeczki, kredki lub pisaki. Dzięki temu nie nudzą się kiedy trzeba poczekać lub zajmują się nimi w czasie podróży.
Wiem i ja! Poznaję liczby – dostępne np. TUTAJ a Poznaję litery – TUTAJ
Cała seria zawiera różnorodne książeczki edukacyjne, które zachęcą dzieci do nauki czytania, pisania i liczenia samodzielnego oraz z pomocą rodziców. Polecam je Wam, by dzieci nauczyły się uczyć z przyjemnością i mimochodem – nie wiedząc nawet o tym, że to wysiłek intelektualny. Dla nich będzie to zabawa i zanim się spostrzegą, będą umiały czytać, pisać i liczyć. A nawet jeśli nie pójdzie im to szybko – co jest, jak wspominałam całkiem normalne – to pójdą do szkoły znacznie lepiej przygotowane.
Na stronie księgarnia internetowej Książeczki Bajeczki jest teraz PROMOCJA zarówno na książki „Wiem i ja„, jak i na pozostałe tytuły w ofercie – rabaty nawet do 30%!
EDIT:
A teraz w sklepie SMYK trwa promocja na książki Wiem i ja – rabaty do 33%! dostępne – TUTAJ
Niech rozwijają się swobodnie i z przyjemnością! Z niewidzialną ręką rodziców, podsuwającą im takie materiały edukacyjne😊.
Польський алфавіт – а як легко його вивчити?
Якщо хочеш зробити це швидко, радимо прочитати цілий допис!
Відразу зазначу, що букви «А/а», «Е/е», «І/і», «О/о» виглядають ідентично в польському та українському алфавітах. Отже, чотири з тридцяти двох літер позаду! 🙂 Тепер зосередься. В наступній частині абзацу я заміню літери «Т/т» і «К/к» їхніми польськими відповідниками – «T/t», «K/k». Де tаkе бачено? Аж дві водночас? Але споkійно ці буkви майже tаkі самі, яk польсьkі!
Хtось koлись міг би сkазаtи, що вивчаtи польсьkий алфавіt важkо, але нічого – перші kоtи за плоtи вже за tобою! Щось вже tрохи нудно. На додатоk замінимо «М/м» на «M/m». Щоб tобі було легше запаm’яtаtи, tо польсьkа mаленьkа буkва «м» пишеtься, яk уkраїнсьkа письmова буkва «т».
Mama Mарини згадувала tаkий віршиk:Mурлиkа mурkоче —Mорозива хоче.Mурлиkо руденьkий, —Заmерзнеш, дурненьkий!
Польсьkе „Ż/ż” i „Rz/rz” to w укraiнskiй одне „Ж/ж”. Але яk визначиtи, яkу саmе буkву писаtи? Все залеżиtь від слова.Ось деkільkа основних правил:
1. Яkщо в уkраїнсьkій mові при переkладі польсьkого слова заmість звуkу «ж» з’являєtься буkва «р». Наприkлад: morze — море, drzewo — дерево, rzeka — річка.
2. «Rz» завżди пишеmо після tаkих приголосних:b, ch, d, g, j, k, p, t, w. Наприkлад: chrzest – хрест, krzesło – крісло, wrzesień – вересень.
3. «Rz» після буkв p, t, k, ch чиtаєtься яk «ш». Наприkлад: trzeba – треба, przeprosić – вибачитись.
4. Яkщо в уkраїнсьkій mові при переkладі польсьkого слова заmісtь звуkу «ж» з’являєtься буkва «ж» або «з». Наприkлад: żaba – жаба, różny – різний.
5. «Ż» завжди пишеmо після tаkих приголосних: l, ł, r, n. Наприkлад: małżeństwo – шлюб, małże – мідії.Żабkа в żовtоmу żаkеtі,Żуk в зеленоmу żилеtі.Żаба ґудзиk засtібає,Żуk годинничkа вийmає.
Буkва «ш» в польсьkій mові сkладаєtься з буkвосполучення «sz». Наприkлад szukać – шукати, kasza – каша. Але варtо паm’яtаtи, що «rz» інkоли яk «ш» tреба чиtаtи! Хочу tеż поінфорmуваtи, що «si» яk «ші» tреба чиtаtи. Існує tеż szczе буkва «ś» і чиtаєtься яk «шь». Наприkлад śliczny – гарненьkий.Szило szубkу Szурі szило,Szовkоm, szерстю szви обszило.Вийszла szубkа прехороszаНаsій Шурі на пороszу.
З буkвою «ч» ісtорія tа саmа – «сz», і «ci» буде чиtаtись яk «чі», «cio» – чьо, «cia» – чя, «cie» – чє. Наприkлад: ciocia – тітка, ciemno – темно. Є tуt tаkоż «ć», яkе чиtаєtься m’яkо яk «чь», наприkлад robić – робити.
Kаczkа czоtири яєćkа знесла,В czервні вона kаczеняt навела.Ходиtь tепер вона з ниmи на ріćkуЇсtь по дорозі сmаćненьkу суниćkу.
Особливісtь ще в tоmу, що «щ» пишеtься яk «szcz».У лузі żуравлиkszczипав собі szczавлиk.Kупіtь йоmу горszczиk –він звариtь ваm борszczиk.
Насtав czас на szczе одну буkву!З kоżною ліtерою все легszе і легszе! Буkва «з» пиszеtься яk «z».Zаєць zяблиkа zусtрів:— Zебру zżер! Zmіюkу z’їв!Zяблиk zойkнув: — Zнаczиtь, zаєць— Zадаваkа і zухвалець.Cловосполуczення «zі» – це жі, «zіo» – жьо, «zia» – жя, «zie» – жє (tomу tаm, де буде уkраїнсьkою сkлад «зі», я zаmінюваtи його на «zі» не буду). Яk і раніszе, буде tуt tеż буkва z палиćkою «ź», яkа czиtаєtься m’яkо – жь, наприkлад źle – погано.Ріżе ніż kорzi сmаczні –Żеня tорt спеkла mені.
Насtупні легkі буkви: уkраїнсьkе «Б/б» toбtо польсьkою «B/b» ta наszе «В/в» tоbtо польсьkе «W/w».
Bаbуся b пиszалася, szczо wи tаk swидkо wczиtесь. Bраwо! Wелиkе польсьkе «б» wиглядає, яk уkраїнсьkе «в». Tоmу не дай сеbе оbmануtи!
Уkраїнсьkе «С/с» це польсьkе «S/s». Дуmаєsz, це tяżkо?Sпроbуйmо, переwірmо.
Хиtру sороkу,sпійmаtи mороkа,А на sоrоk sороk —Sороk mороk.
Прийszоw czаs на «Р/р», яkе w польsьkоmу алфаwіtі zапиsуєtьsя «R/r».А яk tоді z bуkwою «П/п»? Ця пrиголоsна kодуєtьsя zнаkоm «P/p».Trохи диwно яkоsь wийszло! Але оbіцяю, szczо tи навczиszsя, яkszczо не bудеsz zуpиняtиsь.Rоmа tа Rиtа sпіwаюtь у хоrі,Wwеczоrі rаzоm гуляюtь надwоrі,Rаzоm додоmу ідуtь, яk поrа.Rоmа tа Rиtа – це brаt і sеstrа!
Теpеr wаrtо rоzдиwиtиsь дwі голоsні ліtери. Ух, нелегkий це wиkлиk! Bo уkраїнсьkе «И/и» pольsьkою pиszеtьsя, яk наszе «Y/y». Наtоmіstь zwуk «у» w pольsьkій mоwі pеrедаєtьsя ліtеrаmy «U/u» tа „Ó/ó” (bukwa «o», але z rysоćkою!).
Найwаżлywіszе не pлutаty ці pольsьkі bukwy z уkrаїнsьkymy, але w цьоmu доpоmоżе tільkи prаktykа, prаktykа і йeszczе rаz prаktykа!Uczоrа muczywsя uдаw,Wymіrюwаw swій zrіst.Де голоwа, неmоw zгадаw.Szkода, zаbuw, де хwіst.
A teper дo prawyl, яki дopomożutь wyznaczyty, яku bukwu pysaty:
1. «Ó» pyszеmо, koly pry pеrеkладі оtrymuєmо «о», «е» аlbо «а». Наprykлад: góra – гора, róg – ріг;
2. «Ó» pyszеmо, koly wоно zmінюєtьsя w pольsьkій mоwі на «о», «е» або «а». Наprykлад: mróz – mroźny (мороз – морозний), siódmy – siedem (сьомий – сім);
3. «Ó» pyszеmо w sлоwах z zakinczeнняm -ów, наprykлад: sklepów – mагазинів (rодоwyй wідmіноkіmенниkіw czолоwіczого rодu u mноżyні); `z lasów – з лісів;
4. «Ó» pyszеmо w sлоwах z zakinczeнняm – ówka, наprykлад: łamigłówka – головоломка, żarówka – лампочка;
5. «U» pyszеmо w іmеннykах z zakinczeнняm -un, -unek, -uchna, -uszka, -uszek, -uch, -us, -usia. Наprykлад: zwiastun – трейлер, mamusia – матуся;
6. «U» pyszеmо w дієsлоwaх z zakinczeнняm -uj, -ujesz, -uje. Наprykлад: maluję – малюю,malujesz – малюєш, maluje – (він/ вона/ воно) малює.
Pryйszоw czаs pоkаzаty wаm pольsьkе «д». І… на rахuноk… rаz, два, try!«D/d» — фuх, tаkе ż sаmе, яk і англійsьkе!Але tut tеż wsе не tаk prоstо.Szczо ż zноwu? Bо іsнuє pольsьkе twеrdе «г» (аbо наszе «ґ»), яke pyszеtьsя яk ukrаїнsьkе pysьmоwе mаленьkе «д», а sаmе «G/g».
На gryнdżолах іz gоryЇхаw наtоwp dіtwоry.Ой! Mала upала ЮляІ tеpеr на лоbі guля.
Pеrейdеm dо bуkwy «L/l», wymоwu яkої w pоlsьkій mоwі mоżна оpysaty, яk szczоsь mіż «л» і «ль». Gоlоwне не gоwоryty цей zwуk twеrdо. І szczе оdна sхоżа bukwа — «Ł/ł». Pо zwuku wона tаkа ż, яk анglійsьkа «w». Dаm tоbі pіdskazku: szczоb wymowlяty bukwu цю, pоtrіbно guby sklаsty w trubоćku. Наpryklad: łazienka – wанна kimнаtа.
Smugаstі kylymyPolоskаlа dоньkа Wlаsа.Pоlоskаlа, pоlоskаlа –Smugаstої rіćkа stаlа.
І zноwu ż tаky w pоlsьkій mоwі не wsе tak prоstо!Tut też є dwі bukwy «х». Wymоwlяюtьsя wонy tаk sаmо, а оsь tаk woнy pyszutьsя: «Ch/ch» (наzywаєtьsя це ха) і «H/h» (наzywаєtьsя sаmо ха).Оsь dеkіlkа gоlоwнych prаwyl:
1. «Ch» pyszеmо tоdі, koly pry pеrеklаdі z pоlsьkої na ukrаїнsьku z’яwlяєtьsя bukwa «х»; a «h», koly maєmo «г». Наpryklаd: hymn – гімн, chory – хворий;
2. Яkszо slоwо zakінczuєtьsя на «х», pyszеmо «ch», наpryklаd brzuch- живіт. Аlе є wyняtоk, а sаmе druh – супутник;
3. «Ch» z’яwlяєtьsя w slоwаch, яkі poczyнаюtьsя z prефіkсіw chl -, chł -, chrz -, chw -. Наpryklаd chleb – хліб;
4. Pіslя lіtеry «s» zаwżdy pyszеmо «ch», наpryklаd schody – сходи;
5. «H» pyszеmо, kоly slоwо pоczyнаєtьsя z prеfіkсіw hal -, her -, hel -, hipo -, hydro -, hiper-, hidro-, hekto-, hetero -, homo -. Наpryklаd : herbata – чай, hipermarket – гіпермаркет.
6. Tаkоż «h» pyszеmо w dеяkych іmенаch, наpryklаd Bohdan і Hubert.
Chudоżнyk mаlює chudоbu і chаtu, Zа це wін оtrymаw chwаlu і zаrplаtu.
Іsнuє tаkoż w pоlsьkоmu аlфаwіtі bukwa «N/n». Wіdоbrаżає wona nаszе «Н/н».Але є szczе «Ń/ń», яkе чиtаєtься яk «нь». Szczо ty nа це skаżеsz?
Nikomu nе zdаєtьsя nеprаwdopo dіbnym, szczо wżе 80% аlфаwіtуtu za namy? Nайkrаszczе tе, szczо mеnі pryєmno prоwоdyty z tоbою czаs, dоpоmаgаюczy tоbі wywczаty nоwu mоwu! Яk nepomitno letytь czas… My wse blyszcze do kiнця, bo nam zalyszylosь wsьоgo dekilka liter!
Tаkoż я zаmіnю «Ф/ф» na «F/f».Тrоszky dywnо, аlе аlfаwіtu ty nаwczyszsя еfеktywnо!
Fіrmа fеrmu buduwаlа.Fіrmі fаrby bulо mаlо.
Widpowidnykom naszogo slowospolyczennя «дж» є «dż», а «дз» – «dz». Ці lіtеry mywywczyly ranіszе – tоmu nіczogo skladnogo!
Ledwе ne zabuly pro bukwu «ц», polsьkoю wona bude «C/c», ale warto zaznaczyty, szczo «ci» czytaєtьsя jak «чі», tomu tam, de ukraїnsьkoю bude «ці» – zminiuwaty na «ci» я ne budu :).
W ostanniй czastyni я tobi rozkażu, szczo widbuwaєtьsя z bukwoю «й». А pеretwоrюєtьsя wоnа nа «J/j», trochy podibna nawitь na «i».
Аndrij dużе lюbytь, koly mama kuplяє jomu ajran. Cе tureцьkyj nаpij schоżyj nа jоgurt.
I ostanni bukwy, jaki my wywczemo – ce golosni, podibni do naszych, ale z chwostykom znyzu.Wаżkо оpysаty, jak wymоwlяjutьsя ці bukwy, krаszczе pоsluchаjtе wymowu w іntеrnеtі, аlе wsе ż taky sprоbа chоczа b pryblyzno оpysaty budе! 🙂
«Ą/ą» – czytajetьsя jak «оун», «Ę/ę» -czytaєtьsя jak «eу».
Napryklad: ząb – зуб, ręka – рука.Takoż «ę» wżywajemo w kinці dijesliw w І osobi odnyny, napryklad:
ja piszę – я пишу, ja sprzątam- я прибираю.
Оsь і prоlunaw dzwіnоk –zаkіnczywsя nаsz urоk.Zа rоbоtu – pо zаsluzi!Szczyrо dяkuю wаm, druzі!
Нам вдалось дійти до кінця!Дуже сподіваємось, що навчання цим способом було для тебе легке та приємне.Для кращого закріплення раджу записувати українські речення польськими літерами.За допомогою цього в майбутньому тобі точно буде легше навчитись простих виразівпольською мовою.Ми надіємось, що нам вдалось відкрити тобі різні секрети польського алфавіту і представитиїх найпростішим способом.
A tu odwrotna konwersja – Alfabet ukraiński
a tu łapcie Nauka angielskiego dla dzieci – nasze rutyny
Okulary przeciwsłoneczne dla dzieci to ważny zakup i trzeba poświęcić chwilę żeby wybrać najlepszy model. Wielu nieświadomych rodziców decyduje się na okulary z sieciówki – a to jest błąd.
Tu łapcie najświeższy wpis: Okulary przeciwsłoneczne dla dziecka 2024
Zakładając okulary przeciwsłoneczne dzieciom, kształtujemy prawidłowe nawyki – dbania o oczy i wzrok. Wpis jest efektem płatnej współpracy z dystrybutorem marek Real Shades i Shadez. Wytrwali znajdą na końcu rabat 20%!”
Inne okulary będą pasowały dla 2- latka, a zupełnie inne dla 8-latka. Warto zwrócić na to uwagę, że z okularami jest jak z kaskiem: prawidłowo dobrane i dopasowane dobrze chronią przed słońcem.
W okularach Real shades i Shadez są dostępne różne rozmiary w zakresie jednego modelu. Dzięki temu możecie dobrać najlepiej pasujące oprawki do twarzy dziecka .
Przy każdym modelu są wymiary oprawek i to naprawdę ułatwia zakup.
Jest to bardzo ważne – okulary przeciwsłoneczne dla dzieci muszą mieć odpowiednie filtry KLIK oraz oznaczenie.
Nie powinny zawierać szkodliwych substancji chemicznych (m.in. rtęci, ftalanów czy bis fenolu A – BPA). Oprawki większości modeli okularów wykonane są TPEE – to nietoksyczny materiał będący mieszaniną kauczuku i plastiku, gwarantujący wyjątkową odporność oprawek i zauszników naszych okularów. Szkła są zrobione z wytrzymałego i nietłukącego się poliwęglanu.
Jest to bardzo ważne, bo dzięki temu oczy dzieci są dobrze chronione.
Okulary, których używamy mają:
Według mnie DOBRE okulary przeciwsłoneczne dla dzieci mają wszystkie wymienione wyżej parametry i do tego nie kosztują majątku. Umówmy się, że dzieci mogą je zgubić, a wtedy trudniej by było przeboleć dużą kwotę. Dlatego ja zawsze stawiam na najlepszy stosunek jakości do ceny. A jeżeli chodzi o markę Real shades macie tutaj pewność.
Druga marką, którą dziś Wam prezentuję to szwajcarskie okulary Shadez, są doskonałej jakości ale wg mnie bardziej designerskie. A do tego mają unikalny filtr wtopiony w szkła okularów (nie jest nanoszony powierzchniowo) – rysy i zadrapania na szkłach, nie wpływają na skuteczność ochrony przed UV. Są trochę droższe, ale na końcu wpisu macie na nie spory rabat.
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, co dzieci mogą robić z okularami. Ostatnio mój syn założył je sobie na brzuch. Gdyby to były zwykłe okulary to prawdopodobnie odpadłby zausznik albo pękła oprawka. A tak, jestem spokojna i nie muszę ciągle zwracać uwagi, żeby ostrożnie je traktować.
Żółte to model CHILL kolor Pancake Butter – rozmiar 4+ KLIK
Grafitowe to model SKY Graphite – rozmiar 4+ KLIK
Kiedy sama sobie kupuję okulary to zwracam uwagę do czego będą mi pasowały. Tak samo mam z dziećmi – lubię uniwersalne fasony i wzory.
Fajnym dodatkiem do okularów jest futerał lub pokrowiec. Dzięki temu możemy je bezpiecznie przechowywać. W okularach Shadez macie bardzo fajny woreczek, który dodatkowo pełni roli ściereczki do szkieł. A w Real Shades jest to plastikowy woreczek, który można przypiąć karabinkiem do torebki lub plecaka.
Obie marki, które dziś prezentuję mają też okulary z blokadą filtru niebieskiego – jest to ciekawa opcja dla osób, które spędzają dużo czasu przed ekranem – są też opcje dla dorosłych.
A teraz kilka słów ode mnie – użytkownika okularów Real shades od ponad 6 lat. Zdecydowanie jest to DOBRA marka okularów przeciwsłonecznych dla dzieci i wiem, że ma wielu fanów na rynku. W tym roku zaczęliśmy testować okulary Shadez, które mają podobne parametry tylko inny wygląd. Liczę, że również sprostają naszym wymaganiom.
Jeżeli szukacie naprawdę dobrych okularów przeciwsłonecznych dla dzieci to polecam skorzystać z rabatu.
Na kod ANIA24 macie 20% zniżki na wszystkie dostępne marki i modele – łapcie link do strony i miłego buszowania: REALSHADES.PL. Kod ważny do 15 maja 2024.
Możecie zamówić kilka modeli i wybrać najlepiej pasujący. warto zwracać uwagę na rozmiary oprawek podane przy konkretnych rozmiarach i opisy pod modelami.
Okulary marki Shadez wypadają mniejsze (przy zdjęciach macie dokładnie napisane jakie mają moje dzieci).
Jeśli wasze dzieci są mniejsze – tu wpis Okulary przeciwsłoneczne dla małych dzieci
Alfabet ukraiński – ten wpis to odpowiedź na nasz apel z wpisu Nauka cyrylicy. Przed autorką chylę czoła!!! Głębokie chapeau bas – nie dość, że genialnie wprowadza kolejne znaki – to jeszcze często robi to…. rymując:) Co nadaje cudowny rytm, ułatwiając lekturę i przyswajanie.
A więc – kto gotowy znów shackować swój mózg i zainstalować w nim alfabet ukraiński, zapraszamy już do lektury:
Od razu zaznaczę, że litery „A/a”, „E/e”, „I/i”, „O/o” wyglądają identycznie w alfabecie i polskim, i ukraińskim. Więc cztery litery z trzydziestu dwóch masz już za sobą. Teraz skup się. Na początek, w dalszej części akapitu podmienię litery „T/t” i „K/k” na ich ukraińskie odpowiedniki – „Т/т”, „К/к”. „Ктo тo widział? Aż dwie na raz?”, ale spoкojnie тe liтerкi są prawie тaкie, jaк тe polsкie!
Ктoś by кiedyś mógł powiedzieć, że nauкa uкraińskiego alfabeтu jest тrudna, ale nic z тego – już pierwsze кoтy za płoтy za Tobą! Кurczę, тrochę jesт już nudno. Na doкładкę wymieniamy „M/m” na „М/м”.
Maмa Milenкi тaкi wierszyк wspoмinała:
„Maм мiodeк мniaм, мniaм!Moтylкowi troszкę daм.Może мrówce? Chyba nie!Mrówкa niech мalinкę zje!”
Polsкie „Ż/ż” i „Rz/rz” тo w uкraińsкiм jedno „Ж/ж”. Chociaж w polsкiм тo кwesтia жмudna – orтografia juж nie тrudna. Жaba w жece, жuк w жeжusze… Toж тo w polsкiм są кaтusze! Жeby тego było мało „кaжe” od „кarać” i „кaжe” od „кazać” – pisze się тaк saмo!
Moжesz тaкжe się тrochę zjeжyć, gdy się dowiesz, жe dwuznak „sz” тo jedno „ш”! Шкoda, жe тen шaliк Agnieшкi jesт тaкi sтary, мuшę кiedyś кupić jej шary. Шorsткi? Puшysтy? Na pewno nie мoжe być wzoжysтy! Bywa тaк, жe „ж” w pisowni, czyta się „ш”. W тaкich pжypadкach, a częsтoтliwość мają liczną, nie będę się kierować warstwą foneтyczną.
Podobna syтuacja jesт w pжypadкu „cz”. W uкraińsкiм jesт тo bowieм „Ч/ч”. Чy тo w чyмś poмoжe? Чęściej będzieш чyтać – мoжe! Чesławie spodobał się poчęsтuneк od чarnowłosego Чcibora. Чaseм uraчał ją чeкoladą, a тyм razeм – чosnкieм i zawшe pжybywał do niej z мiłyм жyчonкieм.
Szczegół jesт jeszcze тaкi, жe шereg „szcz” piшe się „щ”. Chжąщ Щepan skжydłaмi щebioтał, gdzieś w gąщu кoшмarnie się мioтał. A щeniaк щerbaтy щecinę zwichrował – uчesać go щoткą тжeba, aby wygląd zachował. To uproщenie ogroмne – тaк щeжe. Zaмiasт чтerech liтer – jedna. Nie wieжę!
Moжe чas na кolejną liтerкę. Wyмieniмy „Z/z” na „З/з”! Зwoje мóзgowe зacieкle кodują wшysткie тe зnaчкi – i тaк зnaчnie prosтшe niż chińsкie кжaчкi. Зaзnacz, зapiш, зapaмięтaj, жe odwrócone „тжy” тo uкraińsкie „з”!
Warтo тeraз wprowadzić „c”, ктóre w uкraińsкiм wygląda тaк: „ц”. Цo nieцo juж wieш o obцych alfabeтach. Цoś Waм тo pжypoмina? Jaкby „u” з ogonкieм, ale jednaк nie цałкowicie. Maм nadzieję, жe dalшej чęści alfabeтu juж nie зosтawiцie!
Kolejna łaтwa liтera to naшe „b” – w uкraińsкiм тo jesт „Б/б”. Бaбcia Бasia бyłaбy duмna, жe тaк шyбкo Waм idzie. Бrawo! Małe „б” pжypoмina цyfrę, nie? Nie daj się więц зwieść, gdy nagle w słowie зoбaczyш „шeść”.
A dla змyłкi – тeraз „W/w”, ктóre змienia się na „В/в”. Jaкжe? Зnowu? Inne „бe”? Ani тrochę – тo jesт „вe”! Вrocłaв, Вyшкóв i Вarшaвa… o мój Бoжe – тa liтera jest cięжкaвa! Pжypadкów тaкich jest jeщe кilкa, czyтaj dalej, тo тylкo chвilкa!
Polsкie „S/s” to uкraińsкie „С/с. Myśliш, że тo тrudne? Сpróбujмy, сprawdźмy. Сądziш, жe saмeмu сoбie nie сposóб uшyć сuкnię na сpoткanie зe стaryмi зnajoмyмi? Сylвia cтвierdziła, że cкlepy cpжedają cтraшne uбrania, щególnie тaкie do imprezoвego hacania. Cтвorzyła suкnię бaloвą i od raзu sтała się бalu кróloвą.
Pжyшedł czaс na „R/r”, ктóre в alfaбecie uкraińскiм зapiсuje się „Р/р„. Рoзрeвolвeрyзoвany рeвolвeрowвieц… jaк тo бyło? Рoвeр, рaбaрбaр – цoś dziвnie się зрoбiło!
В тaкiм рaзie, зapyтacie, jaк się głoскę „p” кoduje. A głoскa тa в зnaкu „П/п” się зnajduje. Пoпaпрany тen alfaбeт – тaк мoжe się зdaвać, lecz oбieцuję, жe się nauczyш, gdy nie бędzieш uстaвać.
Teрaз вaртo вziąć пod luпę dвie сaмogłoскi. To nieзłe вyзвanie! Бo пolскie „Y/y” to uкрaińскie „И/и”, a „u” i „ó” змienia się na „y”. Toжтo бoскie скaрanie! Alfaбeт uкрaińскi oртogрafię уłaтвia, naвeт прoбleми з пiсoвnią „y” в jęзику пolскiм зупełnie зałaтвia. Teрaз juж nieвaжne, жe „уje się nie крeскуje”, бo зaмiaст dвуch liтeр jedną się рисуje.
Пжишedł czaс na „D/d”, ктурe nieцo jaк doмeк виgląda. Бoвieм „Д/д” в alfaбecie спжed „Е/е” nieśмiało спogląda. Дужa i dziвna jeст тo liтeрa, jednaк друкoвana o вiele трудniejшa jeст niж тa пiсana. Пoвieм Ci цoś вięцej – jaк пiшeш мałe „д” oдрęcznie, тo виgląдa jaк пolскie „g”.
Рoбi się nieзрęcznie.
Na дoкłaдкę кolejną liтeркę змieniaм i „l” oрaз „ł” na jeдno „л” вимieniaм.
Лena лoкi свoje мa, лoкi лубi Лena тa. Лena oпруч лoкув лубi лoди лукрeцjoвe, aлe nie в пудeлку, тилкo тe пoрцjoвe! Спулgлoсeк jeщe шeść naм зoстaлo, czyтaj i уcz się дaлej. Śмiaлo!
Nieстeти в укрaińскiм nie мa вспулnego зnaку длa „ch” oraz „h”. Пoлскie „ch” oзnaчa сię jaкo „Х/х”, a „сaмo h” jako „Г/г”.
Хибa nie миśлiш, жe вшисткo зaвшe тaк лaтвo гулa!Гej! Гурaааа! Tyх лiтeр jeст juж спoрa пулa!
Рoвieм Ci na дoдaтeк, жe „г” oрaз „х” ружnią сię вимoвą.„Х” jeст бeзdźвięчne, a „г” – dźвięчne.Кieдиś тaк билo тeж з пoлскą мoвą!
В jęзику пoлскiм „г” dźвięчne вистęпуje juж тилкo в jeдnyм iмieniу i jeст тo – „Бoгдan” o aрхaiчним бжмieniу.
Jeст тaкжe лiтeрa „Н/н” в aлfaбeцie укрaińскiм. Цo ти нa тo пoвieш? Oдзвieрцieдлa oнa пoлскie „N/n”.
Читaj дaлej, a сię o тим дoвieш! Нiкoму нie видaje сię тo нieпрaвдoпoдoбнe, жe juж 80% aлfaбeту зa нaмi?
Нajлeпшe jeст тo, жe śвieтнie сię бaвię рaзeм з Вaмi. Juж тилкo сieдeм лiтeр нaм пoзoстaлo – нie нaпoмкнąл нiкт jeщe. A тo juж цoрaз блiжej кońцa – тaк мувią вieщe.
Лiтeркę „G/g” тeрaз прoпoнуję, ктурa в укрaińскiм пoд симбoлeм „Ґ/ґ” вистęпуje.
Ґoспoдaжaмi ґри тeрeнoвej jeст Ґaбриś i Ґeнoвefa – ґoспoдинi ґeнeрaлa Jуzзfa.Ґeнeрaлнie oдбивa сię oнa в Ґoдзiшeвie, ґдзie тaкiх пжeдсięвзięć jeст вieлe.
Вимieнiaм тaкжe „F/f” нa „Ф/ф” i вieм, жe виґлąдa дзiвaчнie, aлe jeстeś в стaнie пжeкoнać сię дo тej лiтeри знaчнie.
Фрaнцускiм фaвoркoм нie спoсуб oдмувić, тaк сaмo jaк фaсoлцe i флaчкoм. Фajнie jeднaк зaфiксoвać сię нa бицiu фiт i склoнić сię ку бурaчкoм.
„Фуj” – пeвнie пoмиśлiш, a ja пoдпaдлaм! Aлe спoкojнie – тo фiкцja. I тaк juж вшисткie зjaдлaм!
В oстaтнiej чęśцi пoвieм Цi, цo сię дзieje з лiтeркą „j”.
Нo нieстeти ту мoжлiвośцi jeст вieлe, aлe jaкoś тo вшисткo сię в музґу пжeмieлe.Лiтeрa „j” в jęзику укрaińскiм тo „Й/й”.
Йузeф бaрдзo дoбжe знaл йęзик oйчисти, a, жe бил йęзикoзнaвцą – йeст тo фaкт oчивiсти. Вбiй сoбie дo ґлoви, жe „й” зрoбioнe йeст з „и” з пoмoцą пoдкoви!
В йęзику укрaińскiм лiтeри „ji” зaпiсивaнe сą зa пoмoцą йeднeґo знaку – „Ї/ї”.
В пoлскiх слoвaх тaкą кońцувкę нaйчęśцieй мoжнa спoткać в кońцувкaх жeчoвнiкув в цeлoвнiку. Мaми вięц слoвa „фузйa”, „eмiсйa”, aлe „фuзї”, „eмiсї”.
Пoдчaс сeсї здйęцioвeй увoлнiлo сię вieлe мoiх eмoцї. Здйęцia бęдą супeр длa нaшeй прoмoцї!
Пжeд нaмi oстaтнie тжи лiтeри, тзв. йoтoвaнe – бaрдзo висoкo в йęзику уситуoвaнe!
*Сaмoґлoскi йoтoвaнe, йeжeлi стoйą в нaґлoсie тo вимaвia сię йe йaкo „й” + „a, e, у” => „йa, йe, йу”.
Нaтoмiaст, йeжeлi сą oнe в вирaзie пo спулґлoсцe – втeди спулґлoскa йeст змięкчoнa, a слишaлнe йeст йeдинie „a, e, у”.
Укрaińскa лiтeрa „Я/я” тo рoлскie „ja”. Як труднo яблкa зeбрać Янкoвi, кieди ядaлнe сą тилкo яґoди. Янeк вięц ствieрдзiл, жe – длa свoйeй виґoди – зйe сoбie яйка. Якie били пишнe! To якaś бaйкa!
„Э/э” тo полскie „je”. Эмeн чи Эрoзoлiмa? Эжи эщe нie вie ґдзie эсieнią пoэхać. Эднaк эґo мaжeнieм эст цaли śвiaт зэхać.
„Ю/ю” to jest „ju”. Ютжeйши юбiлeуш Юркa oдбęдзie сię в Юґoслaвii. Юґoслaвii юж нie мa, пoвiaдaш? Вaжнe эст тилкo, жe укрaińскiм aлфaбeтeм юж влaдaш!
Эщe эднa увaґa – цo зрoбić з пoлскiмi лiтeрaмi?З „ą” oрaз „ę” – зaсaднiчo нiц сię нie дa зрoбić.
Нaтoмiaст „ń”, „ć”, „ź” oрaз „ś” мoжeми ствoжиć зaпoсoцą мięккieґo знaкu „ь”:
ń = ньć = цьś = сьź = зь
„Слoньцe эсieннe зaбaвia сię з нaмi.В цo? В хoвaнeґo, з лiсьцьмi i джeвaмi.Рaз цiхo зґaсьнie, тo знув сьлiчнie блисьнieсхoвa сię зa хмuркę, зaсьвieцi пжeз лiсьцie.”
Мaм нaдзieйę, жe нaукa тим спoсoбeм билa длa Цieбie лaтвa i пжиэмнa. Зaлeцaм, длa утрвaлeнia, зaпiсивaць пoлскie здaнia укрaiньскiмi лiтeрaмi. Дзięкi тeму нa пeвнo бęдзie Цi лaтвieй в пжишлoсьцi нaучиць сię прoстих вырaжeнь пo цкрaiньску.
Mamy nadzieję, że udało nam się odkryć wszelkie tajnikiukraińskiego alfabetu i przedstawić je dla Ciebie w jaknajprostszy sposób.
A tu macie kolejną cudowną pracę od zespołu Skillme odwrotną konwersję – Польський алфавіт – – а як легко його вивчити?
Na koniec jeszcze coś dla tych, którzy potrzebują usłyszeć wymowę dźwięków:
Dziś mam dla Was absolutną perełkę dla fanów Kubusia Puchatka. Wszyscy znają Misia i jego zwierzęcych przyjaciół. No i oczywiście Krzysia. Czy jednak zastanawialiście się, co było, zanim Kubuś Puchatek poznał Krzysia i swoją ferajnę oraz jak w ogóle do tego doszło? Brzmi intrygująco? Przed Wami absolutne odkrycie czytelnicze:
Dobrze wiecie, że promowanie czytelnictwa jest w sercu misji nebule.pl – a takie współprace jak ta z Wydawnictwem Znak Emotikon wprost kochamy:
Wczoraj bowiem (23 marca) ich nakładem ukazała się książka Kubuś Puchatek. Był sobie miś !!!
Książka została napisana w duchu opowiadań A.A. Milne’a przez Jane Riordan. Tłumaczenia zaś podjął się sam Mistrz – Michał Rusinek. To prawdziwa gratka dla miłośników opowiadań o Kubusiu Puchatku! Pomyślelibyście kiedyś, że doczekacie się takiego prequela?
Okazuje się, że wiele okoliczności musiało się odpowiednio spleść, by Kubuś Puchatek mógł wieść swoje beztroskie życie u boku Krzysia. A niewiele brakowało, by wcale do niego nie trafił! Groza. Na szczęście, trafił, choć nie od razu do Stumilowego Lasu. Podobnie jak pozostali przyjaciele, ale nie wszyscy jednocześnie.
Razem dorastali. Właściwie Krzyś dorastał, bo Puchatek, jak wiadomo, od razu był Puchatkiem w swoim wieku😊. Choć nie od początku przecież tak się nazywał, ale rozumek miał ten sam.
Z opowiadań można dowiedzieć się, skąd pochodzi pesymizm Kłapouchego i jak Prosiaczek dołączył do przyjaciół. Zdradziłabym Wam chętnie więcej, ale nie chcę odbierać Wam przyjemności, jaką z pewnością będziecie czerpać, czytając książkę swoim dzieciom lub podczytując im, gdy same będą ją czytać😊.
Wszystkie zachowują klimat charakterystycznej niespieszności, który dobrze znacie z opowiadań o Kubusiu Puchatku. Nie brakuje tu też typowych dla Puchatka życiowych i filozoficznych mądrości, które równie mocno bawią, co dają do myślenia. Składa się ona z 10 opowiadań/rozdziałów:
Jest jeszcze coś, na co muszę zwrócić uwagę:
Są autorstwa Marka Burgessa i są w bardzo kubusiowo-puchatkowym sielskim, błogim i relaksującym stylu (tak naprawdę w stylu E. H . Sheparda😉). Idealnie wpasowujące się w cudowny, dziecięcy świat. Bez nadmiernego przebodźcowania. Tylko przyroda i sielskość.
Nowa książka o przygodach Kubusia Puchatka, opowiada historię zanim jeszcze otrzymał swoje imię i poznał przyjaciół – z pewnością ucieszy małych fanów Misia o Małym Rozumku. Wszystko jest tu napisane prostym językiem, a opowieści płyną niespiesznie. Są zabawne, pouczające, ale nie nachalnie moralizatorskie. Cudowny, dziecięcy świat.
Bardzo polecam Wam tę książkę. Jest pięknie wydana, dlatego nadaje się też świetnie na prezenty urodzinowe😊. A jako wielka fanka Kubusia Puchatka muszę Wam napisać, że czytając ją z dziećmi czułam takie ciepło bijące z każdej strony. Ta lektura pozwoliła mi wrócić do beztroskich czasów dzieciństwa.
Tu macie jeszcze link do wpisu Najlepsze książki dla dzieci 2021
a „Kubuś Puchatek. Był sobie miś” na bank trafi do wpisu o roku 2022:) – kupić go możecie np. TUTAJ
Dajcie znać, jak Waszym dzieciom podobają się nowe opowiadania i jak zareagowały na Krzysia-dzidziusia i Kubusia Puchatka na sklepowej półce😊
Wynajdywanie perełek czytelniczych dla dzieci to moja pasja. Sama uwielbiam czytać i bardzo chcę zarazić tym dzieci. Pierwsze sukcesy już są💪. Czytam im od pierwszych chwil życia. I przyznam, że wiele zawdzięczam cudownym książkom, jakie pojawiają się na rynku wydawniczym.
Cenię klasykę literatury, ale dobrze wiem, że dzieci najchętniej czytają i słuchają książek, które są im bliskie i nawiązują do ich życia. I taką fajną książkę mam dziś dla Was.
To tak naprawdę nie pojedyncza pozycja, ale cała seria, której premierowy, pierwszy tom, nosi tytuł:
Napisana jest przez autorkę bestsellerowych książek dla dzieci – Anielę Cholewińską-Szkolik.
Możecie kojarzyć tę autorkę z uroczej serii o Misi i jej małych pacjentach.
Jako że promowanie czytelnictwa jest w sercu misji nebule.pl – a uznałam te pozycje za bardzo wartościowe – przedstawiam wam tę serię we współpracy z Grupą Wydawniczą Foksal – dla której całą serię objęłam patronatem nebule:)
Bohaterowie to rodzina: mama, tata, troje dzieci – bliźniaki i młodszy braciszek – oraz pies Zadzior, ulubieniec całej rodziny.
Już na pierwszej stronie cała familia jest pięknie przedstawiona, dzięki czemu dzieci od początku mogą się dobrze zorientować, kto jest kim i wejść w świat rodziny.
Jeśli macie w domu przedszkolaki i wczesnoszkolniaki ta książka będzie dla nich ostoją spokoju. Niczym balsam dla duszy. Nie znajdziecie tu intensywnie emocjonujących i niepokojących zdarzeń. Wszystko biegnie spokojnym rytmem rodzinnego życia, przeplatanym przygodami dzieci oraz zabawnymi anegdotami z życia psa. Jest pogodnie i relaksująco.
Uważam, że to świetna bajka na dobranoc, wyciszająca i jednocześnie humorystyczna. Jest świetna także wtedy, gdy nagromadzi się zbyt wiele emocji. Wiele dzieci po powrocie ze żłobka, przedszkola czy szkoły, odreagowuje swoje emocje. Dzięki tej książce macie w rękach narzędzie, łagodzące i kojące je.
Umożliwia baczniejsze spoglądanie na codzienne życie i otaczający świat. Pozwala dzieciom na dostrzeganie piękna zwykłych chwil i cieszenie się nimi. Same/i mamy w dorosłym życiu z tym problem, prawda? Warto więc już w dzieciństwie zaszczepić w dzieciach uważność i radość z małych rzeczy. To z pewnością ułatwia odnalezienie szczęścia. A książki są świetnym narzędziem do ćwiczenia uważności, zwłaszcza jeśli ich treść, jak w przypadku „Słonecznikowej 5”, nawiązuje do czerpania radości z codzienności.
Przyznam się Wam, że czytając ją Julkowi, sama poczułam się zrelaksowana i wyciszona, zagłębiając się w przygody rodziny Poziomków.
Pierwszy tom pod tytułem „Słonecznikowa 5. Kość dinozaura” to przygody wiosenne. Są to 4 historyjki:
To, o czym jeszcze nie wspomniałam, to ilustracje, które z pewnością spodobają się dzieciom. Pełne ciepła, utrzymane w przyjemnych kolorach, dopełniają charakter książki. Każdy tom nawiązuje kolorystyką do pory roku. Dzięki temu dzieci zagłębiają się jeszcze bardziej w opowieść, poznając charakterystykę poszczególnych okresów w roku.
A tu macie już wpis o drugie części: „Słonecznikowa 5. Przygody piratów”
A tu macie link do innej wartościowej serii: „Co i jak?”, czyli książeczki dla dzieci, w których znajdziecie odpowiedzi na trudne pytania
Dajcie znać, jak Waszym dzieciom podoba się pierwszy tom „Słonecznikowa 5. Kość dinozaura” i które z opowiadań lubią najbardziej🙂.
Zawsze mi się wydawało, że dbam o zdrowie, używam dobrej jakości produktów, trochę się ruszam i zawsze wybieram zieloną herbatę zamiast słodkiego napoju. Jak się okazało to było za mało, bo w tym roku moje zdrowie podupadło. Wyniki badań jasno pokazały, że muszę się wziąć za siebie i zrzucić 10 kilogramów.
Czasem się zastanawiam, jak to się stało, że osoba w moim wieku ma podwyższony cholesterol i kiepskie wyniki badań. A później kiedy zaczynam analizować swój styl życia to zaczynam widzieć odpowiedzi.
Samochód stał się moim przyjacielem i nawet na 2-kilometrowe wycieczki zawsze wybierałam auto, bo tak jest szybciej i wygodniej. Były takie dni, że aplikacja do monitorowania ruchu pokazywała mi niecałe 2000 kroków. Musiałam się naprawdę wysilić żeby zrobić naturalnie 7000 kroków.
Dietę o niskim indeksie glikemicznym trzymam od 2015 roku i to też widać w wynikach krzywej glukozowa-insulinowej. Ale jak widać to dalej jest za mało żeby zrzucić nadmiarowe kilogramy.
Kiedyś przeczytałam takie zdanie:
Tkanka tłuszczowa zgromadzona w okolicy brzucha jest endokrynnie czynna.
Co to oznacza?
Że nadmiar tłuszczu na brzuchu produkuje hormony i może również przyczyniać się do powstawania nowotworów.
Niestety to się u mnie zgadza, bo w czasie rutynowego badania usg jamy brzusznej na nadnerczu znaleziono guz. Jestem już po pełnej diagnostyce, okazał się niegroźny, ale do obserwacji.
A ja pomyślałam, że to jest właśnie ostrzeżenie – weź się za siebie i bądź zdrowa.
Nigdy nie byłam osobą, która stawiała przed sobą wielkie cele i wytrwale do nich dążyła. Wręcz przeciwnie – nie lubię mierzyć wysoko, bo mnie to szybko demotywuje.
Jak krótkich?
Właśnie jednodniowych. Przecież potrafię wytrzymać jeden dzień i go odhaczyć.
Tak powstało moje wyzwanie #tylkojedendzien, czyli cel to 1 dzień, kiedy:
Zauważyłam, że skreślanie pojedynczych dni w kalendarzu działa na mnie motywująco i nawet kiedy mi się nie chce to szkoda mi tego nie zrobić.
Takie działanie jest super, bo jeden zdrowy nawyk pociąga za sobą drugi i kiedy brakuje nam trochę to się motywujemy.
Ja mam już za sobą prawie 2 tygodnie i zakreśliłam każdy dzień.
W tym wyzwaniu fajne jest też to, że kiedy mamy gorszy dzień i nie udało nam się go zakreślić, to zawsze możemy zacząć od jutra.
Przygotowałam Wam specjalny kalendarz do druku (luty -grudzień). Tylko pamiętajcie – możecie skreślić dzień wtedy kiedy wszystkie 4 punkty odhaczyliście danego dnia.
Możecie go pobrać poniżej. Wydrukujcie sobie i zaczynamy 🙂
Do pobrania poniżej
Myślę, że pojawi się sporo pytań o badania. Ja jestem pod opieką endokrynologa, który zalecił mi podstawowe badania:
Zrobiłam też znacznie więcej badań, ale jest to związane z nadnerczami.
Moja endokrynolog podjęła decyzję o wdrożeniu u mnie leku z liraglutydem (Saxenda). Lek jest zalecany w PL przy BMI 30 +, ale w USA już np. przy BMI 25+ jako profilaktyka otyłości. Ja jestem na pograniczu, więc postanowiłam spróbować. Zamierzam się stosować do wszystkich wskazań i zacząć od przyszłego tygodnia. Pewnie za jakiś czas podzielę się z Wami efektami i moim samopoczuciem. (EDIT Z DNIA 17.03 – mimo tego, że dostałam receptę to jej nie zrealizowałam. Czekałam na ostatni wynik badań i zaczęłam więcej ćwiczyć i mniej jeść – waga zaczęła lecieć i w miesiąc zgubiłam 4 kg)
O tym leku napisałam Wam tylko i wyłącznie w celach informacyjnych. Decyzję o przepisaniu podejmuje lekarz w oparciu o wyniki badań.
(Na hasło Nebule10 dostaniecie 10% rabatu KLIK)
Najlepiej jest wyliczyć na podstawie wzoru:
30 ml x masa ciała = ilość wody wypijanej dziennie
Zimą w ogóle nie chce mi się pić, więc noszę za sobą wszędzie butelkę z wodą i dzięki temu udaje się to osiągnąć. Mam też wrażenie, że po inozytolu z berberyną ciągle mi się chce pić. Już teraz w ogóle się nie zmusza, bo czuję pragnienie.
Założyłam sobie, że dziennie powinnam zrobić 10 k kroków lub zrobić min. 30 min trening. Nie jest to dużo, ale wiem, że jakby cel byłby o wiele wyższy to cieżko byłoby mi go zrealizować. A tak jest łatwiej. Codziennie domykam kółka na moim zegarku (mam ten KLIK, a wcześniej przez kilka lat miałam ten KLIK)
Od 2015 roku staram się trzymać dietę o niskim IG i to widać w wynikach. Wyniki krzywej są całkiem dobre i nie mam dużej insulinooporności, ale tak dobrze się czuję po posiłkach z niskim ładunkiem glikemicznym, że ją kontynuuję.
Jeżeli wyjdą Wam złe wyniki i będziecie mieli zalecania diety z niskim IG to na początek polecam tę książkę. KLIK
A jeżeli już dobrze znacie założenia tej diety to polecę książkę dr Luizy Napiórkowskiej KLIK.
Być może w najbliższych tygodniach będę rozwijać te tematy tutaj na blogu lub na moim Instagramie. Jeżeli też czujecie, że to jest dobry czas żeby zacząć dbać o zdrowie to pobierzcie mój kalendarz #tylkojedendzien i zaczynamy.
Są takie książeczki, które świetnie stymulują rozwój małych dzieci, oddziałując na wiele zmysłów. Badania dowodzą, że właśnie taki sposób uczenia się jest najskuteczniejszy. Dzieci muszą być zaciekawione, doświadczać na wiele sposobów, by skutecznie zapamiętywać i rozwijać swój umysł. Uczą się najskuteczniej poprzez działanie i swobodną zabawę.
Jak wiecie promowanie czytelnictwa jest jednym z najważniejszych celów nebule.pl, dlatego wyszukuję dla Was najwartościowsze książki dla dzieci. Tę pozycję objęłam również patronatem – artykuł powstał dzięki współpracy płatnej z Wydawnictwem Wilga.
Seria książeczek „Miś Pracuś”, której autorem jest Benji Davies, światowej sławy autor i ilustrator, idealnie wpisuje się taki trend podążania za dzieckiem i jego ciekawością.
O popularności książeczek o uroczym Misiu niech świadczy fakt, że tylko w Polsce sprzedało się już 250 tys. egzemplarzy (Na świecie ponad 5 milionów w 25 językach)!
To nie są zwykłe książeczki. Są one tekturowe, usztywnione, żeby nawet najmłodsze maluchy mogły po nie sięgnąć. Jest w nich dużo ruchomych elementów – tak aby małe paluszki mogły je przesuwać. A najważniejsze kryje się w środku.
O czym są książeczki z serii? To krótkie historyjki, umożliwiające dzieciom poznanie różnych zawodów i aktywności.
Nie zawsze prawdziwych, bo Miś zostaje nawet pomocnikiem Mikołaja. To jednak wyjątek. Zdecydowana większość aktywności dotyczy rzeczywistych zawodów i miejsc, które poznaje Miś. Trafia on do:
A nawet w kosmos! Jak widzicie, Miś Pracuś poznaje różne miejsca i zawody, co jest świetnym sposobem na prezentowanie maluchom świata, tego, jak on wygląda i jego różnorodności. To tylko część miejsc, jakie odwiedza Miś Pracuś.
Seria „Miś Pracuś” to nie tylko ciekawe miniopowiastki dla dzieci. Dobrze wiecie, że maluchy w wieku 1-3 lat, bo do nich kierowana jest seria, traktują książki jak wszystkie inne zabawki. I te książki są właśnie do tego przeznaczone!
W swoim wnętrzu mają ukryte ruchome elementy, pozwalające wprawić w ruch zwierzęta czy pojazdy znajdujące się na zdjęciach. To daje dziecku poczucie sprawczości i współuczestniczenia w przygodach Misia.
Obrazki są tak skonstruowane, by maluch musiał użyć różnych sposobów wprawienia ich w ruch. To naturalnie ćwiczy motorykę małą, konieczną do późniejszej nauki pisania i nie tylko. A wszystko przez zabawę!
A co z tekstem w książeczkach? Otóż jest i to całkiem fajny. Cały tekst się rymuje. To oczywiście proste rymowanki, które pozwalają dzieciom poznawać nowe słowa i ich rytm. Sporo tu powtórzeń, które dzieci uwielbiają.
Zdania są łatwe do zapamiętania i mogą się stać ulubionym tekstem do samodzielnego „czytania”.
Pewnie już nie raz doświadczyliście tego, jak najmłodsze maluchy po nauczeniu się książeczki na pamięć, wiedzą nawet kiedy trzeba odwrócić stronę 😊. Warto zauważyć, że w książeczce jest mnóstwo pięknych ilustracji i elementów, które można nazywać. To świetny sposób na trenowanie nauki mówienia.
W tej książeczce pokazana jest wyprawa Pracusia do Parku Dinozaurów. Razem z uroczym misiem dzieci mają okazję pooglądać dinozaury, a nawet pomóc w wykluciu jajka.
W tej książeczce Miś Pracuś ma możliwość uczestniczenia w akcji gaszenia domu. Wszyscy miłośnicy straży pożarnej będą zachwyceni.
Miś Pracuś pomaga załodze karetki pogotowia i angażuje się w pomoc kotce, która złamała nogę w parku. Dzieci mogą przesunąć element i podnieść nosze do góry.
W tym opowiadaniu Mać Pracuś wraz ze swoją ekipą udaje się na podwodną misję, a na koniec odkrywa wielki skarb.
Miś Pracuś wraz z przyjaciółmi wybiera się na plac zabaw. Świetnie się bawią, a przy okazji mogą spędzić miło czas.
Miś Pracuś wybierz się w podróż pociągiem. Jest to wielka frajda i wszyscy się cieszą.
Książeczki do kupienia TUTAJ
Z pewnością lubicie takie książkowe podsumowania. Te z pewnością Wam się przydadzą. Przygotowałam dla Was najlepsze książki dla dzieci 2021 roku. Lista jest długa, bo dobrych książek dla najmłodszych, i nie tylko, przybywa. Pośród całego mnóstwa różnorodnych pozycji, wybrałam te, które uważam za najbardziej godne uwagi.
Oto przed Wami lista najlepszych książek dla dzieci 2021 by nebule
Autorka: Susanne Weber
Dostępna TUTAJ
Idealna książka dla przedszkolaków. Możecie ją im czytać do snu, bo pełna jest ciepłych, relaksujących i kojących opowieści o tytułowym Tomku i jego tacie. To aż 20 opowiadań z nieskomplikowaną fabułą, która oparta jest na pozytywnych emocjach i relacji syna z ojcem. Są tu codzienne sytuacje i wydarzenia, które spotykają każdego przedszkolaka, okraszone humorem i dobrym nastrojem. Przedszkolaki, zwłaszcza te najmłodsze, z pewnością będą zachwycone!
Autorka: Renata Piątkowska
Gdy widzę nową książkę Renaty Piątkowskiej, kupuję w ciemno. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. I tym razem jest tak samo. „Biszkopt, pingwin i reszta” to opowiadania łączące świat zwierząt i ludzi. Jak wiadomo, dzieci uwielbiają zwierzęta, a gdy jeszcze daje się je oswoić w tak niezwykły sposób, jak w tej książce, nie oprą się urokowi tych wspaniałych, ciepłych i zabawnych historyjek.
Autorka: Kasia Żywioł
Ulica Mała to cały świat wielu dzieci. Centrum ich życia. Otoczeni są co prawda dorosłymi, ale stanowią oni tło dla prawdziwych wydarzeń dziecięcego świata. Dzieci są tu wszędzie mile widziane. W tym przyjaznym świecie mieszka dziewczynka – Lila Róż (jakże pięknie się nazywa 🙂). Ma ona 5 lat i oczekuje narodzin nowej sąsiadki. Jeszcze nie wie, jak wielkie zmiany nastąpią, gdy pojawi się maleństwo. Na szczęście otoczona miłością i bliskością poradzi sobie z nimi. Oczekujecie na rodzeństwo? Ta książeczka jest idealna, by przygotować dzieci na to, co się stanie, gdy pojawi się nowy członek rodziny.
Autorki: Monika Filipina, Izabela Mikrut
Staś prowadzi traktor ciągnący zwariowane przyczepy. Czego w nich nie ma! Świetna zabawa dla dzieci, nie tylko uczących się liczyć. To połączenie treningu logopedycznego (wyrazy dźwiękonaśladowcze), manualnego (otwieranie okienek), matematycznego (nauka liczenia), spostrzegawczości (wyszukiwanie żabki), a także ciekawa nauka czytania dla starszych dzieci. Wiadomo, że nauka poprzez zabawę przynosi najlepsze rezultaty, a ta książeczka nadaje się do tego idealnie!
Autorki: Urszula Młodnicka, Agnieszka Waligóra
Podtytuł tej książki brzmi: Książka o relacjach z rówieśnikami dla dzieci i rodziców trochę też.Fajnie, prawda? Wiadomo, że każde dziecko ma jakieś relacje z rówieśnikami – lepsze lub gorsze. Dzięki tej pozycji dziecku łatwiej będzie rozumieć emocje i poznawać relacje, a także się w nich odnajdywać. Książka jest częścią serii „Jesteś ważny”, budującej poczucie własnej wartości i wzmacniającej odporność psychiczną. W tym tomie dzieci dowiedzą się, kim jest prawdziwy przyjaciel.
Autorka: Sylwia Chutnik
Być może znacie już tę serię. Wcześniej dziewczynki mogły poznać inspirujące kobiety całego świata i ich historie. Tym razem bohaterkami są Polki. Aż 100 niezwykłych kobiet, które wpłynęły na losy innych. Kogo tam znajdą? Martynę Wojciechowską, Olgę Boznańską (malarkę), Simonę Kossak (biolożkę) czy Aretę Szpurę (aktywistkę ekologiczną). Ja sama chętnie czytałam z Lilą o tych niezwykłych kobietach. Poznając ich historie, dziewczynki z pewnością poszerzą swoje horyzonty.
Autor: James Norbury
Oto książka z podprogową mądrością życiową dla ludzi w każdym wieku. Dzieci obserwują wspólną podróż tytułowych bohaterów, którzy pogubili się, dążąc do celu. Szybko jednak dostrzegają, że sam cel nie jest tak ważny, jak droga do niego. Dużo tu fajnych, dających do myślenia sentencji, które wpasowują się zarówno w opowieść, jak i stanowią rady dotyczące życia. Polecam czytać razem z dziećmi. Będzie to obopólna przyjemność.
Autor: Piroddi Chiara
Jeśli macie dzieci, to z pewnością na pewnym etapie rodzicielstwa zetkniecie się z problemem strachu przed ciemnością. I ta książka jest idealna, by ten strach oswoić. Ilustracje wyglądają, jak narysowane dziecięcą ręką, dlatego z łatwością dzieci będą się identyfikować z głównym bohaterem – Julkiem, który także boi się ciemności. Całość uzupełniona jest poradami psychologa, przeznaczonymi dla rodziców, by jeszcze lepiej pomóc dzieciom złagodzić strach przed ciemnością.
Autorka: Elisenda Roca
Książeczka przeznaczona do nauki czytania metodą sylabową. Niewielka ilość tekstu na stronie nie przytłacza dzieci w początkowej fazie nauki, a jednocześnie połączona z ilustracjami, motywuje do czytania. Przy okazji dzieci poznają podstawowe zasady współżycia społecznego. W tej książeczce uczą się magicznych słów, zawartych w tytule i dowiadują, że mogą one załatwić wiele trudnych spraw i pomóc im wyjść z wielu niełatwych sytuacji.
Autor: Timo Parvela
Seria książeczek o przygodach Elli zdobyła uznanie na całym świecie. Przeznaczona jest dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym i opowiada o życiu szkolnym Elli i jej klasy. Porusza szkolne problemy, ale dzieci poznają także zabawne przygody Elli. Jest tu mnóstwo dobrego humoru, skierowanego zarówno do dzieci, jak i do dorosłych. W tej części serii dzieci widząc swojego nauczyciela z listem, wnioskują, że jest on szantażowany, co oczywiście jest przyczynkiem do zabawnych nieporozumień.
Autorka: Jolanta Jaworska
Oto książka poszerzająca horyzonty i pokazująca, jak wygląda świat, który jest bardzo odległy. Japonię pokazuje dzieciom kot, który, jak wiadomo, chadza własnymi ścieżkami. Wiodą one w różnorodne miejsce, pokazując historię, architekturę, przyrodę, ale także współczesność japońską, ukazując dzieciom niezwykłość świata i przybliżając kulturę Japonii. Nie bądźcie zdziwione, gdy dzieci zaczną mówić po japońsku. Co nieco nauczą się właśnie z tej książki.
Autor: Arnold Lobel
Być może Wasze dzieci znają już przygody Żabka i Ropucha. Ta książka to zbiór wszystkich opowiadań z tymi bohaterami w roli głównej. Żabek jest niezwykle rezolutny i odważny, w przeciwieństwie do wrażliwego Ropucha. Pomimo tych różnic, a może właśnie dlatego, tworzą zgraną drużynę przyjaciół, gotowych wspierać się i pomagać sobie w różnych sytuacjach, motywując się wzajemnie. Każdy jest inny. Wszyscy są fajni. I niech sobie pomagają. Oto przesłanie tej książeczki.
Autorka: Emily MacKenzie
To idealna pozycja dla dzieci, które lubią rozwiązywanie zagadek i wielkie/małe tajemnice. Królik Rafcio wraz z Panią Bibliotekarką dokonują strasznego odkrycia – ktoś zjada książki, robiąc w nich dziury. Każdy wie, że książki trzeba szanować, więc należy znaleźć sprawcę tego aktu wandalizmu. Trzymająca w zaciekawieniu i pełna humoru książka dla ciekawskich.
Autorzy: Gregoire Mabire, Jessica Martinello
Jak wiadomo, dzieci uwielbiają sprzątać i wcale nie trzeba ich namawiać do tej czynności, bo chętnie ją wykonują nawet nieproszone. Dobra, koniec żartów🙂. Wszyscy wiemy, jak jest. A ta książeczka ma na celu sprawienie, by sarkazm w tym stwierdzeniu przestał nim być. Pewien potworek postanowić pewnego dnia nie sprzątać i nie zakończyło się to dla niego szczęśliwie. A jak? Przeczytajcie razem z dziećmi.
Autorka: Maria Menendez-Ponte
Oto książka, która pozwoli dzieciom obłaskawić emocje nimi targające i zrozumieć je. Dzięki temu będą na całe życie wyposażone w wiedzę, która pomoże im dobrze kierować swoim postępowaniem i rozumieć samych siebie bez oceniania. „Księga emocji” to 20 opowiadań i 30 zestawów podpowiedzi, jak radzić sobie z emocjami. To także wiedza o tym, dlaczego czasem określone emocje się pojawiają i jak nad nimi panować.
Autorzy: Annette Langen, Constanza Droop
Książeczka przeznaczona dla najmłodszych dzieci. Jest kartonowa, więc supertrwała. Jej bohaterem jest królik Feliks, który podróżuje po całym świecie. Wysyła on do dzieci listy, które znajdą właśnie w tej książeczce. Całość dostosowana jest do poziomu maluchów i zawiera także elementy edukacji związanej z rozwojem mowy, zachęcając dzieci do dźwiękonaśladownictwa.
Autorka: Anna Onichimowska
Jeśli Waszym dzieciom trudno rozstać się z rzeczami i od dzieciństwa zaczynają stawać się małymi zbieraczami, koniecznie muszą poznać Pana Kluskę. On także lubił mieć wszystko. Jego dom powoli wypełniał się rzeczami, aż prawie zabrakło miejsca dla niego. Jednak pewnego dnia w czasie burzy żaglowiec porwał Pana Kluskę w podróż, która uświadomiła mu, że wcale wszystkiego nie potrzebuje, a także, że często mniej, znaczy więcej.
Autorka: Bianca Schulze
Książeczka dla najmłodszych dzieci, która jest doskonałą usypianką. Umożliwia wyciszenie maluchów przed snem, poprzez świetną zabawę. A wszystko dlatego, że to dzieci muszą wykonać zadania nie budząc Smoczycy. To interaktywna książeczka, która z pewnością zainteresuje nawet najmłodsze dzieci.
Autorzy: Thomas Rohner, Iwona Ortseifen
Wszystko, co maluch musi wiedzieć o swoich zębach, zawarte jest w tej książeczce. Dlaczego mleczaki wypadają? Czy wyrosną na ich miejsce nowe zęby oraz to, co ważne dla nas – rodziców – dlaczego tak ważne jest mycie zębów, a także jak jest zbudowany ząb? Tego wszystkiego dowiedzą się dzieci, a w prezencie dostaną pudełko na mleczaka.
Autor: Mike Lowery
Cóż mogę dodać, gdy tytuł mówi tak wiele! To gradka dla dinofanów, którzy uwielbiają wiedzieć wszystko o dinozaurach. Z tej książki dowiedzą się baaaardzo wiele. Nie tylko poznają najważniejsze dinozaury, ale będą się świetnie bawić przy żarcikach z nimi związanych, a nawet nauczą się samodzielnie je rysować.
Autorka: Agnieszka Tyszka
„Mania z ulicy OKciej” to siostra „Zosi z ulicy Kociej”. Tym razem to Mania opisuje swoje przygody, nazywając ulicę Kocią, OKcią. Ponieważ na OKciej trwa remont, Mania i Zosia jadą do swojej babci. W nowym miejscu czeka na nie mnóstwo ciekawych przygód, przy których dzieci nie będą się nudzić. Mnóstwo tu pozytywnej energii i świetnego nastroju, a także niespodziewanych wydarzeń.
Autorka: Julia Donaldson
Zog to bardzo bystry smok, który świetnie radzi sobie w szkole. Niestety zdarza mu się też napotykać różne problemy i niespodziewane sytuacje. Tym razem musi schwytać księżniczkę. Być może pomoże mu w tym tajemnicza dziewczynka, która zjawia się zawsze wtedy, gdy Zog potrzebuje pomocy. To książeczka wierszowana, z uroczymi rymami. Idealna dla najmłodszych dzieci.
Autor: Oliver Jeffers
To ponadczasowa książka, przypominająca o tym, co w życiu najważniejsze. Dotyka problemu śmierci – utraty bliskich. Pomaga radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie i tłumaczy, jak się czują osoby, które utraciły kogoś bliskiego i skąd te emocje pochodzą. Uczy oswajać się ze stratą i opanować smutek, by dalej żyć. Bardzo wzruszająca i bardzo potrzebna.
Autorka: Rentta Sharon
Wesoła i przyjemna opowieść o podróży pociągiem. Zwierzaki wyruszają w podróż, w czasie której poznają dokładnie kolej i to, jak się nią podróżuje. Oczywiście nie zabraknie wielu ciekawych i niespodziewanych przygód. Pojawi się wiele pytań i odpowiedzi na nie. Pozytywna, fajna książeczka pełna ciekawych informacji.
Znacie te książki? A jakie są według was Najlepsze książki dla dzieci 2021 roku? Koniecznie podzielcie się nimi😊.
Tu macie zeszłoroczny ranking Najlepsze książki dla dzieci 2020
Są dzieci, które uwielbiają komiksy! Jeśli Wasze latorośle jeszcze nie zapałały do nich miłością, pokażcie im poniższe serie. To wybrane perełki komiksowe i świetny pomysł na zarażenie czytelnictwem dzieci, także tych, które zaczynają dopiero czytać. Wiecie – nauka poprzez zabawę. A dużo obrazków, połączonych z przystępną ilością czytania może okazać się strzałem w 10!
Dziś przedstawiam znane już, ale także zupełnie nowe, serie komiksów dla dzieci w różnym wieku.
Wpis powstał dzięki uprzejmości Wydawnictwa EGMONT
Podzieliłam je na dwie kategorie wiekowe, żeby było Wam łatwiej🙂
Scenariusz: Eric Omond
Ilustracje: Yoann
Nowy komiks dla młodszych dzieci o przygodach zabawnego dziobaka Toto. Pierwszy tom, który ma premierę 9 lutego, nosi tytuł „Dziobak Toto i magiczne drzewo”. Przygody Toto rozpoczną się od tajemniczego zniknięcia całej wody z rzeki, w której uwielbiał się bawić. Wraz ze swoimi przyjaciółmi Dziobak wyrusza przez las, by znaleźć przyczynę tego niespodziewanego wydarzenia. Po drodze nie zabraknie im ciekawych przygód.
dostępny TUTAJ
Scenariusz: Michel Plessix
Ilustracje: Michel Plessix
Klasyczne angielskie bajki doczekały się swojej komiksowej adaptacji. Piękno otaczającej przyrody jest tłem dla przygód zwierzaków. W pierwszym tomie serii „W puszczy” kret przypadkowo spotyka się ze Szczurem i Ropuchem, którzy nie mają zbyt delikatnych charakterów. A wszystko w otoczeniu pięknej, rozkwitającej wiosny. Premiera komiksu już 9 lutego.
Scenariusz: Dav
Ilustracje: Dav
Trzeci tom serii „Takie sowie lato” premierę miał 23 stycznia. To bardzo ładna i ciepła historia o życiu zwierząt w lesie. Mała ilość tekstu oraz piękne ilustracje zachęcą dzieci do prób samodzielnego czytania. W tym tomie akcja dzieje się latem. Zainspirowane zabawami dzieci zwierzęta, postanawiają same przypomnieć sobie o swoim dzieciństwie.
Scenariusz: Silvia Vecchini
Ilustracje: Sualzo
Bartłomiej i Karmelek to tata i synek – osiołki. W drugim tomie serii, pod tytułem „Genialna niespodzianka” Bartłomiej organizuje dla Karmelka przyjęcie urodzinowe z masą atrakcji. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale to nic, bo przyjęcie i tak musi się udać. To świetny komiks dla początkujących czytelników. Piękne ilustracje i proste teksty mogą okazać się początkiem fascynującej przygody z samodzielnym czytaniem.
Scenariusz: Loïc Jouannigot
Ilustratracje: Loïc Jouannigot
To świetna seria dla dzieci, które zaczęły już czytać i poprawiają swoje umiejętności w tym zakresie. Niewielka ilość tekstu, za to dużo kolorowych ilustracji, pełnych szczegółów. Komiks opowiada o przygodach rodziny królików. A to polubią zarówno dziewczynki, jak i chłopcy. Pierwszy tom serii nosi tytuł „Urodziny”. Cała rodzinka królicza przygotowuje przyjęcie-niespodziankę. Jest więc mnóstwo przygotowań. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy serii.
Scenarzysta: Brigitte Luciani
Ilustrator: Eve Tharlet
Kolejny komiks, który pomoże Wam zarazić dzieci miłością do czytania. Ta książka jest lekturą we Francji. Uczy tolerancji i wyrozumiałości dla siebie nawzajem. Bohaterami są tytułowi Pan Borsuk i Pani Lisica oraz ich dzieci. Wbrew wszelkim zasadom tworzą oni parę i postanawiają zamieszkać wraz ze swoim potomstwem w jednej norze, tworząc patchworkową rodzinę. Jeśli też taką tworzycie, już wiecie, że ten komiks musi trafić w ręce Waszych dzieci. Do tej pory wyszły trzy tomy serii: „Spotkanie”, „Rozgardiasz” oraz „Ale załoga”.
Scenariusz: Falzar, Thierry Culliford
Ilustracje: Antonello Dalena
Oto kolekcja, która powstała z inspiracji klasyczną historią o smerfach i ich uroczej wiosce. Tym razem, oprócz zwykłych perypetii, pojawiają się wątki dotyczące emocji. To świetny sposób na ich oswajanie i uczenie dzieci, czym są. W najnowszym, 6 tomie, pod tytułem „Smerf, który ciągle kłamał”, dzieci dowiedzą się, jakie konsekwencje płyną z kłamstwa i dlaczego nie warto naginać prawdy.
Scenariusz: Jérôme Hamon
Ilustracje: Lena Sayaphoum
To zupełnie nowa seria komiksów dla młodzieży, która spodoba się najbardziej dziewczynkom, gdyż to o nich opowiada. Dwie siostry uczą się tańca klasycznego i marzą, by tańczyć jako primabaleriny w operze. Nie zawsze wszystko idzie jednak tak, jak zaplanowały. A może taniec wcale nie jest ich drogą? Nie brakuje tu perypetii z życia nastolatek, wątpliwości, rozterek, marzeń oraz pierwszych miłości. Premiera pierwszego tomu – „Marzenia” już 9 lutego.
Scenariusz: Bruno Deqiuer
Ilustracje: Bruno Deqiuer
To francuski komiks, który dzieciaki pokochały. Louca to zwykły chłopak w wieku nastoletnim. Ma przyjaciela, który okazuje się kimś zupełnie niezwykłym, oraz dziewczynę. No, może bardziej obiekt westchnień. Louca nie za dobrze radzi sobie ze wszystkim. Nie jest najlepszy ani na boisku, ani w szkole. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Nathana. Zostaje on jego trenerem. Odtąd wszystko zaczyna wyglądać inaczej.
Scenariusz: Olivier Bocquet
Ilustracje: Brice Cossu
Ten komiks pokochają wszyscy fascynacji przenoszenia się w czasie! Mieszkający w sierocińcu trzynastoletni chłopak postanawia odnaleźć rodziców. Zamiast tego przenosi się w czasie, aż do prehistorii! A jak wiadomo, wielu wynalazków tam jeszcze nie ma. Jednak chłopak jest z przyszłości, więc może je wynaleźć. Nie będzie to łatwe, bo musi znaleźć sposób na okiełznanie bestii i prymitywnych ludzi, żyjących w prehistorii. Pierwszy tom „To dopiero początek” będzie miał swoją premierę 23 lutego.
Scenariusz: Lylian
Ilustracje: Paul Drouin
To francuski komiks, który zdobył popularność wśród dzieci i młodzieży. Bohaterką pierwszego tomu, który premierę miał 23 stycznia, jest Erin. To dziewczynka obdarzona ponadnaturalną siłą. Okazuje się, że nie ona jedna nią dysponuje. Tajemnicza moc przyciąga dzieci z różnych stron świata. Gdy podążają za nią, trafiają na gigantów. To jednak dopiero początek niebezpiecznych i wciągających przygód.
Scenariusz: Fabien Vehlmann
Ilustracje: Bruno Gazzotti
Komiks postapokaliptyczny dla starszych dzieci i młodzieży. Pierwszy tom tego fascynującego komiksu miał premierę 23 stycznia. A historia dotyczy pięciorga dzieci, które pewnego dnia budzą się zupełnie same w pustym mieście. Zamiast ludzi na ulicach pojawiają się dzikie zwierzęta. Co się stało? Tego będą usiłowali się dowiedzieć, próbując jednocześnie przetrwać w świecie, w którym zostali sami.
Scenariusz: Rodrigue, du Peloux
Ilustracje: du Peloux
Oto gratka dla wielbicieli koni. Jeśli Wasze dzieci przeczytały już wszystkie najpopularniejsze serie o koniach, z pewnością ucieszą się na tę świeżynkę. To nowość na polskim rynku wydawniczym, której 1 tom będzie miał premierę 23 marca. Akcja dzieje się w stadninie, zarządzanej przez rozsądną Monikę. Niestety ma ona mniej rozsądnego syna Romeo, a do pomocy stajennego i dwie fajne nastolatki. Nie brakuje tu zarówno przygód, jak i zwyczajnego stajennego życia.
Scenariusz: Carbone
Ilustracje: Gijé
W lutym pojawi się już 3 tom przygód Noli – dziewczynki, która potrafi przenosić się do magicznego świata. Wszystko za sprawą tajemniczej pozytywki, którą otrzymała od mamy. Od niej też dostała misję. Nola stała się, podobnie jak wcześniej jej mama, obrończynią Pandorii. Przyjaciele z fantastycznej krainy tym razem odwiedzają Nolę, by zapobiec nadchodzącej katastrofie. A zbliża się ona wielkimi krokami, gdy do krainy ludzi z Pandorii przedostają się niebezpieczne stworzenia.
Scenariusz: Carl Barks
Ilustracje: Carl Barks
Oto kolekcja klasycznych komiksów, które powstały w latach 1943–1972. Wydawane są one chronologicznie. 9 lutego jest premiera tomu 9 – „Skarb Pizarra i inne historie z lat 1958–1959”. Jeśli kochaliście w dzieciństwie przygody Sknerusa, z pewnością będziecie chcieli/ały pokazać dzieciom te cudowne opowieści. W 9 tomie dużo przygód związanych jest z podróżowaniem po całym świecie, a nawet lotem w kosmos.
Scenariusz: Giovanni Di Gregorio
Ilustracje: Alessandro Barbucci
To komiksowa saga rodzinna, połączona z przygodami. Bohaterkami są trzy siostry. W drugim tomie serii „Miłość Kasjopei” wyjeżdżają znowu na wakacje do babci. Na wsi, gdzie mieszkają, znajdują się ruiny kościoła. Okazuje się, że mieszka w nim duch, który straszy. Dzielne siostry postanawiają dowiedzieć się, o co chodzi z tym duchem. W efekcie poznają ciekawą historię, związaną z życiem babci, zanim została ona babcią, a nawet mamą. Ten komiks z pewnością pokocha wiele dziewczynek.
Scenariusz: Serena Blasco
Ilustracje: Serena Blasco
Jeśli widzieliście mój ostatni komiksowy wpis, zapewne Wasze dzieci znają już Enolę Holmes – młodszą siostrę Sherlocka Holmesa. W najnowszym, 6 tomie „Metro Baker Street”, który będzie miał premierę 23 lutego, do Enoli przychodzi z prośbą o pomoc arystokrata, któremu porwano żonę. Bohaterka ochoczo podejmuje rękawicę. W trakcie poszukiwań spotyka swojego słynnego brata. Ten, choć początkowo sceptyczny, teraz już zaczyna dostrzegać talent i umiejętności swojej siostry. Tymczasem matka Enoli przesyła jej tajemniczą wiadomość.
Scenariusz: Joris Chamblain
Ilustracje: Aurélie Neyret
Oto kontynuacja przygód Wisienki. Dla fanów serii o Wisience to nie lada gradka. Tym razem Wisienka, wraz ze swoim braciszkiem Walentynem, wyruszają śladami pozaziemskiej istoty, która rozbiła się na Ziemi. Nie zabraknie tu mnóstwa przygód, ale także okazji do lepszego poznania się rodzeństwa i nawiązania bliskiej więzi. Komiksów o Wisience fanom nie trzeba polecać, ale jeśli dzieci ich jeszcze nie znają, mogą zacząć od początku serii lub od razu sięgnąć po ten tom.
Scenariusz: Christophe Cazenove
Ilustracje: Philippe Larbier
Choć brzmi jak tytuł polskiego filmu, to bardzo śmieszny komiks! Będzie bawił zwłaszcza nastolatków, którzy już kojarzą temat starożytnej Grecji. Bo „Mali Bogowie” to właśnie mityczni greccy bogowie, którzy jeszcze nie dorośli. Nie mają więc swoich nadprzyrodzonych mocy, choć bardzo by chcieli. Herakles stara się wykonać swoje dwanaście prac, ale jest jeszcze za słaby, a Kirke uczy się dopiero przygotowywać magiczne eliksiry, ale wiadomo, jak to jest, gdy dopiero się uczy. Dużo humoru i „podprogowo” przekazanej wiedzy. Sprawdzian z historii z bogów greckich zaliczony będzie na 5.
Do 13 lutego w księgarni Egmont.pl można kupić wszystkie komiksy dla dzieci (i te dla dorosłych też😊) 30% taniej. Bez żadnych kodów, rabat to -30% dla wszystkich.
Zachęcam do dawania dzieciom komiksów do samodzielnego czytania. Niech się rozczytają i docenią przyjemność, jaka z tego płynie. A Wy sami lubicie komiksy? Może Wasze dzieci mają już ulubione serie? Pochwalcie się!
A tu macie poprzedni wpis z serii najlepsze Komiksy dla dzieci
Dopiero był początek roku, a już powoli zaczynam się rozglądać za prezentami na Walentynki. Mamy taką tradycję od wielu lat, że staramy się spędzić ten dzień razem, a także robimy sobie prezenty. Może nie jesteśmy wielkimi romantykami, bo nasze podarki zazwyczaj nie są w kolorze czerwonym, ale zawsze są od serca.
Do napisania tego wpisu zaprosiło mnie ERLI.pl – nowa platforma sprzedażowa, na której znajdziecie produkty od polskich sprzedawców w niższych cenach. Zakonotuj, że każda środa to dzień Turbo Okazji na ERLI.pl. Nie masz jeszcze pomysłu na Walentynkowy prezent – tu upolujesz prezent, który sprawi, że na twarzy twojego ukochanego zagości uśmiech. A tobie może się udać zrobić to po najniższej cenie w Polsce!
Dziś przygotowałam Wam zestawienie najfajniejszych praktycznych prezentów na Walentynki. Wszystkie propozycje znajdziecie w tu dobrych cenach. Oferta jest bardzo szeroka – wszystko, co potrzebujecie: od elektroniki po zabawki. Mnóstwo rzeczy w konkurencyjnych cenach.
Choć ERLI nie jest już wcale takie nowe. Są na rynku już ponad rok – ale powiedzcie – słyszeliście o tej platformie? Jest to polski „marketplace” – platforma e-handlu w internecie, która skutecznie walczy z globalnymi potentatami. Łączy firmy sprzedające nowe produkty z konsumentami.
Może pamiętacie, zaczęłam kupując u nich parę miesięcy temu choinkę i od tamtej pory zostałam na dobre. Wiecie, że ja uwielbiam polować na okazje, i teraz kiedy trzeba kupić do domu jakąś elektronikę, wyposażenie do kuchni czy jakiś nie najtańszy sprzęt – to właśnie tu zaczynam polowanie:)
Aby przejść już do inspiracji prezentowych – ważne szczegóły jak skutecznie zapolować znajdziecie na końcu wpisu – pamiętajcie tylko, że Turbo Okazje są co środę. Przez cały luty obiecuję wam też pokazywać na IG stories co upatrzyłam:)
Nie ma reguł, które miałyby określać jak wygląda idealny prezent na Walentynki. Wcale nie muszą być czerwone, ani być w motyw serduszek. Jestem osobą, która uwielbia praktyczne rzeczy i takimi się najchętniej otaczam.
Tak samo jest z nami – w Walentynki lubimy zrobić coś razem – zjeść wspólnie kolację lub wyjść razem do restauracji. I dajemy sobie też prezenty – taki mały gest, który rozumiem ten sposób: Myślę o Tobie i jesteś dla mnie ważny.
Od kiedy kupiłam mężowi te słuchawki, nie ściąga ich z głowy. Ich się nie wkłada do uszu – zaczął słuchać podcastów i audiobooków. Są idealne do sportu – słychać dźwięk otoczenia – mimo zasłuchania w opowieści – jesteś bezpieczny.
Fajny i przydatny gadżet. Naciskasz przycisk i wino w kilka sekund otwarte. Sprzęt często używany, a bardzo dobrze wykonany i elegancki.
Jeśli macie na stanie gracza, na pewno doceni szybką, konfigurowalną myszkę. Dzięki niej wygra wszystkie bitwy i rajdy.
Przydatny gadżet w domu i w pracy. Jeśli wasz partner lubi majsterkować możesz pomóc mu zastąpić wszystkie miary i czytniki jednym urządzeniem. Mieści się w kieszeni, więc zawsze może być pod ręką.
Kompletny zestaw dzięki któremu twój partner będzie się mógł poczuć w domu jak Szef! Zawiera wszystko co potrzebne, żeby twój prywatny Sushi Master mógł ci przyrządzić romantyczną kolację (oprócz korkociągu z pkt. 2)
Stworzona przez psychologów i terapeutów gra, dzięki której jeszcze lepiej poznacie partnera. Będzie się bardzo dobrze komponować z Zestawem Sushi z pkt 5 (o korkociągu z punktu 2 nie wspominając:))
Sprawdzona w boju, łatwa w czyszczeniu, częsta w użyciu – kiedy zalecenia epidemiologiczne ograniczają częstotliwość wizyt u Barbera.
Mały, ale porządny sprzęt. Da ci doskonałe alibi, jeśli partner przy kolejnej prośbie o drobną naprawę, będzie się próbował wymigać brakiem odpowiednich narzędzi.
Jeśli chcesz przemycić pod płaszczykiem elektronicznego gadżetu, mały motywator do większej aktywności – sama wiem po sobie jak domykanie pierścieni aktywności sprytnie zdopingowało mnie do dbania o zdrowie.
Nieduży gadżet, który może ułatwić życie. Wystarczy przyczepić, a zagubione klucze, walizkę, rower, zwierzaka, a nawet wciśnięty przed feriami na dno szafy dziecka plecak do szkoły możesz znaleźć w kilka sekund.
Ciepło trzyma 9 godzin a zimno 18. Łatwo się rozkręca o mycia, a do tego jest leciutki. Zmieści się w małej kieszonce pieca lub torebki.
Różowy, a skromny. Niezobowiązująco pokazuje zużycie kalorii, a Pierścienie Ćwiczenia, W ruchu i Na nogach dopingują do większej aktywności. Mała rywalizacja zawsze dobrze dopinguje.
Legendarne brzmienie JBL – świetne słuchawki do słuchania auciobooków i muzyki. Mają też opcję NoiseCancelling, czyli wyciszenia hałasów domowych.
Sama taki posiadam i bardzo często używam – aromaterapię zyskuje coraz więcej fanów i wcale się nie dziwię. Używamy codziennie w zależności od nastroju.
Jeśli nie macie talentu artystycznego, to wcale nie szkodzi. Możecie za pomocą takiego zestawu stworzyć piękny obraz. Malowanie po numerach uspokaja i pozwala stworzyć małe dzieło.
Sama ją mam i w końcu moja biżuteria jest w jednym miejscu. Dodatkowo ma fajny patent z wieszaczkami na łańcuszki i naszyjniki – dzięki nim, już nigdy nic Wam się nie zaplącze.
Jedwab ma właściwości antybakteryjne i nie zostawia zmarszczek na twarzy – koniec z odgniecioną poduszką rano. Pomaga również w dbaniu o włosy, nie elektryzują się i nie plączą.
Lusterko z podświetleniem pomoże zrobić perfekcyjny makijaż i pomóc w pielęgnacji.
Dawniej trzeba było dźwigać polaroid żeby mieć instant foto – teraz na bieżąco można wydrukować każde zdjęcie i utrwalić je na papierze. Świetny pomysł na prezent.
Matcha ostatnio robi się coraz bardziej popularna i wcale się nie dziwię. Z takim kompletnym zestawem można przygotować ją w domu samemu.
pozwólcie, że wytłumaczę wam jeszcze jak to zrobić żeby skutecznie zapolować co środę na TURBO Okazje. Jest kilka rzeczy o których trzeba pamiętać by złowić najlepszą cenę:
Dajcie znać czy podoba wam się takie polowanie:)
Integracja sensoryczna od wielu lat jest bardzo popularna. Jaki jest tego powód i o co tak naprawdę chodzi w integracji zmysłów?
Coraz więcej rodziców kieruje się do terapeuty integracji sensorycznej celem potwierdzenia swoich przypuszczeń, że ich dziecko potrzebuje wsparcia ze strony specjalisty. „Modną” dziś terapię SI (ang. Sensory Integration) włączono w cykl zajęć wspomagających rozwój dziecka w wielu poradniach oraz prywatnych gabinetach terapeutycznych.
Nazywam się Agnieszka Krajewska – jestem fizjoterapeutą i pedagogiem specjalnym, certyfikowanym terapeutą integracji sensorycznej i terapeutą NDT Bobath baby. Prowadzę profil na Instagramie @fizjo_pediatryczna, w którym przemycam wiedzę terapeutyczną dla rodziców. Jako praktyk tej metody odpowiem na wszystkie pytania dotyczące „SI”.
Terapia polega na integracji czyli współpracy zmysłów oraz doświadczeń ośrodkowego układu nerwowego umożliwiając dziecku lepszą organizację jego aktywności. Za pomocą odpowiednich technik i metod terapii, specjalista adekwatnie do potrzeb dziecka ogranicza występowanie niepożądanych bodźców sensorycznych ( tzw. nadwrażliwość sensoryczna) lub dostarcza stymulacji sensorycznych (tzw. podwrażliwość sensoryczna).
Dzięki terapii uczy się jak porządkować bodźce dzięki czemu organizm potrafi adoptować się do zmian. W praktyce oznacza to, że dzieci które wykazują nadpobudliwość psychoruchową (są aktywne ruchowo i bardzo dynamiczne w zabawie) potrafią lepiej radzić sobie z mechanizmami samoregulacji swojego zachowania.
Wsparcia ze strony terapii integracji sensorycznej bezwzględnie potrzebują dzieci ze spektrum autyzmu, ADHD, dzieci z diagnozą mózgowego porażenia dziecięcego i zespołu genetycznego. Wskazaniem do zrobienia diagnozy są:
Szczególną ostrożność należy zachować u dzieci z padaczką. Jeśli padaczka jest ustabilizowana farmakologicznie i pod kontrolą lekarza neurologa, wtedy jest dozwoloną formą terapii. W tym przypadku istotne jest, aby terapeuta zapoznał się z dokumentacją medyczną i zaleceniami lekarskimi, a także wykluczył ćwiczenia z ruchem rotacyjnym i nadmierną stymulacją układu wzrokowego.
Według aktualnych standardów terapeutą integracji sensorycznej może zostać psycholog, logopeda, pedagog lub fizjoterapeuta, który ukończył dwustopniowy kurs integracji sensorycznej lub studia podyplomowe w zakresie terapii i diagnozy.
Wybierając terapeutę warto zwrócić uwagę jaki jest bazowy problem dziecka. Dla dzieci z opóźnioną mową warto wybrać specjalistę z wykształceniem logopedycznym, psychologa w trudnościach z emocjami, a fizjoterapeutę w dysfunkcjach wymagających wsparcia rehabilitacyjnego. Dla najmłodszych pacjentów najlepiej wybrać fizjoterapeutę który pracuje z niemowlętami i jest dodatkowo terapeutą np. metody NDT Bobath.
Cykl regularnych zajęć terapeutycznych poprzedza diagnoza integracji sensorycznej. Zazwyczaj diagnoza składa się z 2-3 spotkań podczas których przeprowadzany jest:
Na podstawie sporządzonej przez specjalistę diagnozy, planuje się program terapeutyczny i opracowuje się wskazówki dla rodziców. Terapia zazwyczaj odbywa się raz w tygodniu i trwa około 45 minut. Miejscem terapii jest specjalnie dostosowana przestronna sala, która zawiera niezbędny sprzęt do ćwiczeń.
Aktywizowanie poszczególnych układów sensorycznych odbywa się w formie zabawy. Z uwagi na dużą różnorodność ćwiczeń i atrakcyjność sali terapeutycznej, terapia Si należy do tych najbardziej lubianych przez dzieci.
Proces terapeutyczny obejmuje również środowisko domowe dziecka. W zależności od potrzeb dziecka, rodzic może dostać konkretne ćwiczenia do domu lub propozycje zabaw sensorycznych które będą możliwe do wykonania w warunkach domowych.
Wsparciem dla terapii Si może być na przykład korzystanie ze specjalnej kamizelki lub kołderki obciążeniowej zgodnie z zaleceniami specjalisty. Włączenie przez rodziców ćwiczeń w codzienny rytm dziecka gwarantuje szybsze efekty terapii.
Największą grupę pacjentów stanowią dzieci w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym. Im dziecko jest młodsze, tym większa szansa na szybsze efekty terapii. Poza tym warto przyjąć, że im wcześniej rozpoczniemy terapie z dzieckiem, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia problemów na etapie szkolnym.
Coraz częściej do gabinetu kierowane są także niemowlaki, szczególnie te uznawane za bardziej wymagające opieki (tzw. high need baby).
Dzieci do pierwszego roku życia nie wymagają stałych terapii w gabinecie SI. Wszelkie zalecenia do odpowiedniej pielęgnacji i stymulacji rodzic dostaje do pracy w domu.
W Polsce na zajęcia integracji sensorycznej nie jest potrzebne skierowanie. Zazwyczaj rodzice trafiają do terapeuty po tym jak konsultują dziecko u psychologa, logopedy lub fizjoterapeuty. To specjaliści pracujący z dziećmi na podstawie wywiadu przeprowadzonego z rodzicem mogą zasugerować konsultację u terapeuty integracji sensorycznej.
W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD – 11 zaburzenia przetwarzania sensorycznego nie zostały ujęte. Twórczyni metody Jean Ayres (1920 – 1989) w swoich pracach badawczych uznawała prosty model nawiązujący do integracji informacji pochodzących z różnych zmysłów. Dziś, wraz z postępem badań, naukowcy uważają, że procesy związane z integracją sensoryczną są bardziej złożone niż przewidywała autorka.
Choć, zaburzenia integracji sensorycznej nie zostały ujęte jako odrębna jednostka diagnostyczna i nie ma jednoznacznych badań potwierdzających skuteczność tej metody – jako praktyk widzę jak terapia SI wpływa pozytywnie na rozwój dziecka i pomaga w adaptacji. Jednak brak możliwości potwierdzenia skuteczności terapii SI (u dzieci bez dodatkowych zaburzeń) pozwala nam mówić o terapii eksperymentalnej (KLIK).
A terapia cały czas zyskuje coraz więcej zwolenników z uwagi na postęp medycyny w ratowaniu dzieci przedwcześnie urodzonych. Statystycznie na terapię integracji sensorycznej trafia więcej dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie niż przez poród siłami natury. Wraz z postępem technologii i nowoczesnymi zabawkami dla dzieci zwiększa się ryzyko tzw. przestymulowania układu nerwowego. Dzisiejszy świat niestety nie oferuje nam prostych form odpoczynku i regeneracji co skutkuje przeciążeniem i szukaniem pomocy u specjalistów.
Cieżko jest też odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, czy terapia SI jest skuteczna, bo jej efekty są niezwykle trudne do zbadania.
Zobacz też inne artykuły autorki:
Sensoryczne niemowlę – KLIK
Autorzy: Joanna Szulc, Aleksandra Charęzińska
Nie zgrane dziecko – KLIK
Autor: Carol Kranowitz Stock
Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka – KLIK
Autor: Maria Borkowska
Styl japandi odkryłam w tamtym roku i myślę, że w najbliższych latach będzie jeszcze bardziej popularny. Podczas poszukiwań inspiracji na urządzanie naszej sypialni olśniło mnie, że to właśnie japandi jest tym czego szukam. Minimalizm, funkcjonalność, naturalne materiały i faktury.
Razem z marką Jotex chciałbym Was zaprosić na wpis, który pomoże bliżej poznać styl japandi. Większość dodatków, które znajdziecie na zdjęciach pochodzą właśnie z tego sklepu, a na końcu jest też rabat dla Was.
Jak nazwa wskazuje to połączenie skandynawskiego designu z japońskim ZEN.
Japonia + Scandi = Japandi
Skandynawski styl nadal króluje w naszych domach, a japandi to taki powiew świeżości – czegoś nowego, co jeszcze lepiej określa wnętrze.
A mi się spodobał dlatego, że łączy wszystko, co lubię we wnętrzach: przytulność i proste formy.
Linie proste przyciągają wzrok i optycznie podnoszą pomieszczenie. Można je stosować w niedużych pomieszczeniach. Dzięki temu nieduża sypialnia na poddaszu zyska więcej przestrzeni. Za łóżkiem mamy położone panele Orac design Zig Zag. Świetnie wpisują się styl wnętrza w stylu japandi – są minimalistyczne, a jednocześnie dodają przytulności. Linie proste porządkują wnętrza, dzięki nim mamy wrażenie, że panuje w nim ład.
W tym stylu charakterystyczne są również naturalne materiały – to one „robią” klimat wnętrza: drewno+ wełna+ len +kamień+szkło. Pomieszane i zestawione obok prezentują się świetnie i dają poczucie przytulności.
W japandi możemy też znaleźć okrągłe formy, które przyciągają wzrok. U nas są to elementy oświetlenia i dodatków. Kształt kuli to znak doskonałości, obecny z resztą we fladze Japonii.
We wnętrzach japandi możecie znaleźć też charakterystyczne elementy stylu japońskiego, ale najważniejsze jest to żeby zachować umiar. Może to był liść gingko, parawan lub motyw znany z obrazu Wielka fala w Kanagawie (u nas na tapecie)
Tak się prezentuje styl japandi w naszej sypialni. Lubię tam przebywać, bo wnętrze pozwala mi odpocząć i zregenerować się. Dajcie koniecznie znać, jak Wam się podoba.
Tu mam dla Was kod rabatowy do jotex.pl – NEBULEJAN30 – który daje aż 30% rabatu* na całe zamówienie + 5% dodatkowego rabatu* dla cen na czerwono. Ważny do 28.02.2022
A tu macie post jak wygląda nasz Salon a tu Taras
NVC – to kolejny akronim, który stał się popularny w ostatnim czasie. Co to znaczy? I czy warto zgłębić założenia tej metody komunikacji. Dziś chciałabym Wam przedstawić podstawowe założenia NVC (Nonviolent communication, czyli Komunikacji bez Przemocy).
Sama poznałam tę metodę ponad 10 lat temu i używam jej od tamtej pory – zarówno w domu, jak i w pracy. Uważam, że jest genialna i warto o niej więcej poczytać lub zapisać się na kurs.
Też macie czasem wrażenie, że niektóre komunikaty są jak bomby – lecą prosto w Was i wszystko się rozpada na cząstki? A poźniej ciężko jest wrócić do stanu przed wybuchem.
Są takie słowa i zdania, które znacznie mocniej do nas docierają – powodują nagły wzrost pobudzenia i złości.
Nonviolent Communication (NVC), po polsku Porozumienie bez Przemocy (PBP) zdefiniował dr Marshall Rosenberg w latach 60-tych. Był nauczycielem, psychologiem, a także mediatorem w rejonach z konfliktem zbrojnym. Jako dziecko doświadczał niejednokrotnie przemocy w szkole, a rodzice w domu dawali mu mnóstwo miłości, wyrozumiałości i wsparcia.
Te antagonistyczne zachowania obu środowisk ukształtowały jego poglądy na skuteczne sposoby komunikacji. Wydał kilka książek, a przede wszystkim dzięki stworzeniu Centrum Porozumienia bez Przemocy wyszkolił wielu trenerów NVC.
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej metodzie komunikacji na studiach to od razu wydawała mi się bardzo ciekawa. Jednak dopiero po kilku latach skończyłam 2-dniowy kurs NVC, bo chciałam poznać tę metodę bardzo dobrze i zacząć ją stosować od razu.
Jak widzie plusów jest tak dużo, że warto spróbować nauczyć się tej metody komunikacji. Jaki jest minus? Na początku trzeba się przyłożyć aby załapać o co w niej chodzi i sporo ćwiczyć. A że w domu mamy okazje do ciągłej komunikacji, to sytuacji ku temu nie brakuje.
Postaram się Wam przybliżyć na czym polega ta metoda, a pod spodem wpisu znajdziecie książki i kursy, gdzie możecie dowiedzieć się więcej.
Ta metoda komunikacji opiera się na umiejętności mówienia i słuchania – a jej założenia mają zapobiegać konfliktom i ułatwiać komunikację.
Tak naprawdę wszystkie nasze wypowiedzi mają swój początek w niezaspokojonych potrzebach. Kiedy porozumiewamy się w taki sposób, że wyrażamy nasze uczucia to jest nam zdecydowanie łatwiej przekazać, to co tak naprawdę chcemy i jesteśmy rozumiani.
Zerknijcie proszę na te dwa zdania, które dotyczą sytuacji domowych. Wg wielu z nas znaczą to samo, ale odbiorca znaczniej lepiej zrozumie to drugie zdanie.
„Zawsze ja się muszę wszystkim zajmować!”
To zdanie wyraża złość, smutek, rozczarowanie, bezsilność, zmęczenie – można opisywać emocje, które temu towarzyszą bez końca. Do tego osoba, która jest odbiorcą tego komunikatu (domownik) od razu ma zrzuconą tzw. bombę, jest również zła i postawiona w stan gotowości żeby się bronić.
Macie tę sytuację przed oczami? Ja tak.
W tym komunikacie są też 3 słowa tzw. wielkie kwantyfikatory, które powodują, że odbiorca czuje się zaatakowany. Są pogrubione poniżej żebyście je lepiej zobaczyli.
„ZAWSZE ja się MUSZĘ WSZYSTKIM zajmować!”
to odbiorca jest od razu w gotowości do walki, bo przecież 3 dni temu zabrał kubek i tydzień temu sprzątnął skarpety. Sami też pewnie znacie te słowa, one powodują, że nie ma szansy na efektywną komunikację. To jak w takim razie powiedzieć to samo, ale skutecznie? Poniżej macie przykład:
„Kiedy widzę niepozmywane naczynia, to jest mi przykro, bo chciałabym żeby domownicy uczestniczyli w pracach domowych. Czy możemy inaczej podzielić obowiązki domowe?”
Widzicie różnicę? To jest ten sam komunikat, ale znacznie inaczej powiedziany. To jest właśnie NVC. Do tego jest znacznie bardziej skuteczny, bo osoba, która go usłyszy wie, jaki DOKŁADNIE jest problem i do tego wie, co może zrobić żeby go rozwiązać. Od razu pojawia się pole do rozmowy.
Pierwszy komunikat jest powiedziany tzw. JĘZYKIEM SZAKALA
Drugi komunikat jest powiedziany tzw. JĘZYKIEM ŻYRAFY
Aby łatwiej było ludziom zrozumieć założenia NVC Rosenberg wybrał dwa wizerunki zwierząt, które symbolizują style komunikacji (dzieci bardzo szybko je potrafią zrozumieć)
Żyrafa jest symbolem empatycznej komunikacji i nawiązywania relacji, a szakal komunikacji nastawionej na posiadanie racji, pełnej osądu i błędnych przekonań.
JĘZYK SZAKALA
JĘZYK ŻYRAFY
Język żyrafy jest językiem wspierającej komunikacji i opiera się na 4 krokach
KROK 1 – OBSERWACJA, SPOSTRZEŻENIE
(może tu bazować na swoich zmysłach: widzę, słyszę itd.)
„Widzę, że u Ciebie w pokoju leżą książki na podłodze”
KROK 2 – UCZUCIE
(mówimy, jak się z tym czujemy)
„Zdenerwowałam się, kiedy zobaczyłam, że u Ciebie w pokoju leżą na podłodze”
KROK 3 – POTRZEBA
(mówimy o swojej potrzebie)
„Nie lubię kiedy książki leżą na ziemi, bo się niszczą”
KROK 4 – PROŚBA
(wyrażamy prośbę)
„Chciałabym żeby pokładał książki na półkę lub biurko.”
Tak wygląda to na grafice
A gdyby ktoś mówił ten sam komunikat językiem szakala, brzmiałby pewnie tak:
Tak w skrócie wygląda komunikacja w myśl zasad Porozumienia bez Przemocy wg Rosenberga. Pomaga skutecznie się porozumiewać – a jednocześnie osiągać, to o co prosimy. Czy to działa? A jakże!
Poniżej znajdziecie książki dla dorosłych i dla dzieci, a także kilka linków do kursu NVC.
Jeśli interesuje was ten temat koniecznie też zajrzyjcie do Magdaleny Boćko-Mysiorskiej! Magda jest autorką całej serii książek dla dzieci – stworzyła całą serię książek (Nie) tacy sami. Jej bohaterami są Tosia i Julek, z którymi dzieci mogą się utożsamiać np:
i wiele innych!
KURS NVC:
Filmy świąteczne – i to nie tylko te romantyczne! Już nie musicie błądzić w otchłaniach Internetu, by obejrzeć przyjemny, film z rodziną lub we dwoje. Przygotowałam dla Was listę najlepszych filmów na Boże Narodzenie! Ale pamiętajcie – tym razem nie wszystkie są dla dzieci 😉. Miłego oglądania!
a tu łapcie dużo nowości z 2024 – Co oglądać z dziećmi w Święta
IMDb 6,3
tytuł oryginalny: The Family Stonerok produkcji: 2005długość filmu: 1 h 43 min
To jeden z tych kultowych, świątecznych filmów, które się po prostu uwielbia. Już sam ich klimat, sprawia, że czuje się magię Świąt. A tu dodatkowo gwiazdorska obsada – Diane Keaton i Sarah Jessica Parker. A to tylko początek listy. Historia dzieje się w domu Stoneów, gdzie tradycyjnie na święta zjeżdża się cała rodzina. Tym razem jeden z synów przywozi ze sobą narzeczoną. Dziewczynę z miasta, która stara się odnaleźć wśród swobodnych Stoneów. Gdy ma dość, dzwoni po swoją siostrę. Ta przyjeżdża i…reszty dowiecie się sami😊.
tutaj do obejrzenia ZWIASTUN
IMDb 6,6
tytuł oryginalny: Miracle on 34th Streetrok produkcji: 1994długość filmu: 1 h 54 min
Jeśli szukacie prawdziwej magii Świąt, to tu ją z pewnością znajdziecie. Akcja filmu dzieje się w Nowym Jorku, gdzie w sklepie z odzieżą zostaje zatrudniony Święty Mikołaj. Utrzymuje on, że jest prawdziwym Mikołajem. Na uwagę zasługuje jedna z najważniejszych postaci – mała Susan. Ten film to remake, ale polecam Wam oglądnąć także oryginał z 1947 roku, który zdobył aż 4 Oskary!
IMDb 6,1
tytuł oryginalny: Holidate rok produkcji: 2020długość filmu: 1 h 44 min
Są takie filmy, gdzie od początku wiadomo, jak się to wszystko skończy, a i tak przyjemnie się je ogląda. Film „Randki od święta” zdecydowanie do nich należy. Dwoje singli, zmęczonych uporczywym swataniem i nieudanymi randkami, postanawia, że będą randką dla siebie wzajemnie, by uniknąć tych wszystkich nieprzyjemności. I tak chodzą sobie na świąteczne uroczystości, chodzą, aż…😉. Fajna komedia do oglądania w grudniowe wieczory.
IMDb 5,8
tytuł oryginalny: Love the Coopersrok produkcji: 2015długość filmu: 1 h 47 min
Diane Keaton, John Goodman i Ed Helms gwarantują dobrą komedię. Gdy wielopokoleniowa, amerykańska rodzina spotyka się na Święta, można spodziewać się zderzenia charakterów. Z pewnością będzie tam dużo trupów, które zaczną wypadać z szafy. Senior rodu rozważa spędzenie świąt z kelnerką, a urocza czterolatka klnie, już mniej uroczo. Nie brakuje też ślicznej singielki na udawanej randce. Jeśli chodzi o świąteczne filmy romantyczne – klasyka gatunku.
IMDb 6,9
tytuł oryginalny: The Holidayrok produkcji: 2006długość filmu: 2 h 16 min
To jest prawdziwa komedia romantyczna osadzona w świątecznym klimacie. Jest dużo śmiechu, sporo wzruszeń i przyjemnych scen. Nie może być inaczej, skoro grają tu Cameron Diaz, Kate Winslet, Jude Law i Jack Black. Wszystko zaczyna się od zawiedzionych miłości dwóch kobiet, mieszkających na dwóch końcach świata. Trafiają w Internecie na propozycję zamiany domów. W emocjach i pragnieniu zmiany postanawiają się zamienić. Jedna z nich leci do Los Angeles, a druga na angielską wieś. Wysokie oceny tego filmu to nie dzieło przypadku.
IMDb 6,2
tytuł oryginalny: Noelrok produkcji: 2004długość filmu: 1 h 36 min
To jeden z tych głębszych filmów, skłaniających do refleksji nad życiem i tym, co jest ważne. Akcja rozgrywa się na Manhatanie, gdzie przeplatają się losy głównych bohaterów. Jest kobieta, która po rozwodzie czuje się samotna, mimo że praca przynosi jej satysfakcję. Jest też zazdrosny narzeczony, który doprowadza swoim zachowaniem do niechcianego rozstania. Jest też młody chłopak, którego życie nie oszczędzało. Nie poddaje się jednak i walczy o lepszą przyszłość. Wzruszający film z fantastyczną obsadą – Penélope Cruz, Robin Williams, Paul Walker i Susan Sarandon.
IMDb 7,0
tytuł oryginalny: The Christmas Chroniclesrok produkcji: 2018długość filmu: 1 h 44 min
Któż z nas nie czatował na Mikołaja? Tym dzieciom poszło trochę lepiej niż innym, ale gdy przyczaiły się na Staruszka, nie wszystko poszło zgodnie z planem. W wyniku splotu okoliczności zostały zabrane saniami w podróż, o której marzy każde dziecko. Muszą pomóc Mikołajowi uratować święta i dostarczyć wszystkim dzieciom prezenty. To taka dziecięca, świąteczna przygodówka. Dorosłych z pewnością ucieszy Kurt Russell w roli Mikołaja i Goldie Hawn jako jego żona.
IMDb 7,6
tytuł oryginalny: Love Actuallyrok produkcji: 2003długość filmu: 2 h 15 min
Jeśli jeszcze jakimś cudem nie widzieliście tego filmu, zazdroszczę Wam! To absolutny TOP of the TOP świątecznych filmów, które oglądamy co roku i nigdy się nie nudzi. Tu splatają się losy londyńczyków szukających miłości, która spotyka ich nie zawsze spodziewanie, w nie zawsze sprzyjających okolicznościach. Dużo śmiechu i wzruszeń. Jak w prawdziwym życiu. Mój numer 1 jeśli chodzi o świąteczne filmy romantyczne.
tytuł oryginalny: Home Alonerok produkcji: 1990długość filmu: 1 h 43 min
Czy uwierzycie, że ten film ma 31 lat?! Dla mnie to szok! „Kevin sam w domu” jest niczym choinka, 12 potraw, kolędy i Mikołaj nieodłącznym elementem Świąt. Już kolejne pokolenia dzieci dopingują Kevina w walce z włamywaczami, próbującymi dostać się do pięknego domu, w którym został on sam. Kiedyś sama dopingowałam Kevina, a dziś utożsamiam się z jego matką, która usiłuje jak najszybciej wrócić po syna. Dajesz Kate!
IMDb 5,7
tytuł oryginalny: Four Christmasesrok produkcji: 2008długość filmu: 1 h 28 min
Gdy para – Kate i Brad – jak co roku unikają odwiedzin u swoich rodziców, wszystko zapowiada się świetnie. Aż do czasu, gdy loty zostają odwołane, a wymówki nie istnieją, odkąd pokazano ich w wiadomościach na lotnisku. A to oznacza, że muszą odwiedzić aż 4 domy swoich rodziców. Oczywiście każdy dom, to inna niespodzianka. Niekoniecznie przyjemna. Za to jest zabawnie, także dzięki Reese Witherspoon i Vinceowi Vaughn. Jak to się skończy? Zobaczcie sami😊
IMDb 7,2
tytuł oryginalny: Cicha nocrok produkcji: 2017długość filmu: 1 h 40 min
Niektórzy mówią, że to film o polskich świętach. Z pewnością coś w tym jest. Porusza się w nim kilka społecznych problemów, w tym życie na emigracji, ale nie tylko. To właśnie z pracy za granicą powraca główny bohater. Na święta oczywiście. I zdecydowanie nie jest to powrót w zimowej aurze pełnej świątecznego klimatu. Wydarzenia, jakie będą miały miejsce w czasie wigilii i po niej, z pewnością skłaniają do refleksji.
IMDb 7,9
tytuł oryginalny: A Christmas Storyrok produkcji: 1983długość filmu: 1 h 34 min
Amerykańskie, tradycyjne święta, w których znowu wraca się do tego, co najważniejsze – rodziny. To film w stylu wczesnych lat 80. Świetny pod każdym względem. Ciekawa jestem, czy go znacie? Ja odkryłam go niedawno. A podobno dla wielu Amerykanów jest to kultowy film świąteczny. Jeśli go jeszcze nie widzieliście, koniecznie sprawdźcie!
tytuł oryginalny: Elfrok produkcji: 2003długość filmu: 1 h 37min
Gdy Elfy wychowywały Buddyego, pewnie się nie spodziewały, że z czasem przestanie on odnajdywać się w ich świecie. I nie chodzi tylko o rozmiar. Pewnego dnia Elf postanawia więc poszukać swoich korzeni i odnaleźć ojca. Tak trafia do Nowego Jorku. W ubraniu Elfa i zachowując się jak elf. Wrzucony w wir wielkiego miasta Buddy jest zaskoczony, jak bardzo ludzie utracili ducha świąt. Niektórzy nawet nie wierzą w Mikołaja! Jego misją staje się przywrócenie w ludziach prawdziwej magii świąt. No i dopasowanie się do świata, którego kompletnie nie zna.
a tu łapcie świeżutki największy prezentownik z inspiracjami dla dzieci od 1 roku aż po nastolatków. 10 tablic z podziałem na wiek dzieci, w sumie ponad 100 przemyśłanych propozycji! – Prezenty na święta dla dzieci 2023
IMDb 7,8
tytuł oryginalny: Little Womenrok produkcji: 2019długość filmu: 2h 15 min
Cofamy się do XIX wieku, gdzie jedyną przyszłością kobiet było małżeństwo. Oczywiście najlepiej z dobrze postawionym mężczyzną. „Małe Kobietki” to historia 4 sióstr, które zaczynają rozumieć, czym jest wolność i że nie muszą podążać utartą przez wieki ścieżką. Że ich uroda nie jest ich jednym atutem, a małżeństwo to tylko opcja, a nie konieczność. Choć to nie jest typowy film świąteczny, umieściłam go tu, ze względu na jego wyjątkowy klimat.
IMDb 7,5
tytuł oryginalny: Kiss Kiss Bang Bang rok produkcji: 2005długość filmu: 1 h 43 min
Ten film to zabawna parodia wysokobudżetowych filmów akcji. Harry to złodziej, który w wyniku splotu okoliczności w czasie napadu, trafia na casting planu filmowego. Oczywiście jedzie na próbne zdjęcia do LA😊. Niedługo po przyjeździe wpada w poważne tarapaty – jest zamieszany w morderstwo. Bardzo fajny scenariusz. Oglądajcie sami – bez dzieci😊.
IMDb 6,4
tytuł oryginalny: The Grinchrok produkcji: 2018długość filmu: 1 h 25 min
W uroczym miasteczku Ktosiowo zaczynają się przygotowania do Świąt. Tymczasem Grinch chce zepsuć święta jego mieszkańcom. Wszystko z powodu swoich doświadczeń z dzieciństwa, gdy był przez wszystkich wyśmiewany. Czy Grinchowi uda się zepsuć święta? Fajny film do obejrzenia w rodzinnym gronie. Można też puścić dzieciom i mieć chwilę dla siebie😉.
tytuł oryginalny: The Polar Expressrok produkcji: 2004długość filmu: 1 h 40 min
Jak Rober Zemeckis zrobi film o Bożym Narodzeniu, to klękajcie narody! Oto chłopiec, który stracił wiarę w istnienie Świętego Mikołaja, trafia do niezwykłego pociągu, który wiezie go do jego siedziby. W drodze nie zabraknie przygód. Śnieżna atmosfera i cały nastrój filmu są absolutnie magiczne. Łącznie ze spotkaniem ze Świętym. Świetny film dla dorosłych i dla dzieci. Kultowy nawet bym powiedziała.
IMDb 6,8
tytuł oryginalny: A Christmas Carolrok produkcji: 2009długość filmu: 1 h 36 min
I znowu Robert Zemeckis! Można się więc spodziewać najlepszego. I to właśnie dostaniecie. Klasyczna „Opowieść Wigilijna” w tej interpretacji to absolutny majstersztyk. Trzeba przyznać, że Zemeckis jak nikt umie tworzyć atmosferę swoich świątecznych filmów tak, że z miejsca wypełniają się magią. To jedna z najlepszych wersji „Opowieści Wigilijnej”, jaką widziałam. Jest przepiękna i bardzo klimatyczna.
tytuł oryginalny: Just Friendsrok produkcji: 2005długość filmu: 1 h 36min
To świąteczna opowieść o chłopaku, który postanowił wyjść z friend zone. I wziął się za to na poważnie! Zaprzyjaźniony w liceum z Jamie – Chris, dostaje kosza. Wyjeżdża z miasta, robi karierę i wraca jako całkiem odmieniony człowiek – gotowy jeszcze raz powalczyć o miłość. Czy taka zmiana i lata, które upłynęły, zmienią podejście Jamie? Czy będą kimś więcej niż przyjaciółmi? Sprawdźcie sami😉.
tytuł oryginalny: National Lampoon’s Christmas Vacationrok produkcji: 1989długość filmu: 1 h 37min
To jedna z najzabawniejszych komedii świątecznych, jakie znam. Clark Griswold szykuje gwiazdkę dla swojej rodziny. Niestety rodziny się nie wybiera i do domu Griswoldów zjeżdżają różne indywidua. Clarka nic nie zniechęca. Jego wrodzony optymizm i pracowitość sprawiają, że usiłuje wbrew wszystkiemu stworzyć cudowne święta. A zdecydowanie nie wszystko idzie, jak trzeba. W zasadzie nic nie idzie. Scena z lampkami – mój TOP of the TOP😊.
IMDb 6,7
tytuł oryginalny: A Boy Called Christmasrok produkcji: 2021długość filmu: 1 h 46 min
To tegoroczny film, który swoją premierę miał w listopadzie. Uroczy chłopiec wyrusza w podróż w poszukiwaniu ojca. To opowieść pełna magii i świątecznego klimatu, w której przyjemnie się zatopić całej rodzinie. Trochę przygód, trochę śmiechu, wzruszeń i bardzo dużo świątecznej atmosfery.
IMDb 5,4
tytuł oryginalny: Christmas with the Kranksrok produkcji: 2004długość filmu: 1 h 39 min
Nora i Luter całe życie podporządkowywali się świątecznym tradycjom. Także tym lokalnym, jak konieczność dekoracji domu. Tym razem jednak postanowili uciec od tradycyjnych świąt i spędzić je w relaksującej podróży. Żadnych przygotowań. To zdecydowanie nie spodobało się ich sąsiadom, którzy na wiele sposobów usiłowali ich przekonać do zmiany zdania. Niestety w ostatniej chwili okazuje się, że córka, która miała być w Peru, niespodziewanie wraca na święta. Rezygnują więc z wyjazdu i usiłują przygotować święta w jedną dobę.
IMDb 5,6
tytuł oryginalny: A Bad Moms Christmasrok produkcji: 2017długość filmu: 1 h 44 min
Chcecie zobaczyć święta od kuchni? Dobrze wiem, że nie musicie. Wszystkie tam jesteśmy! Ale złe mamuśki postanowiły zadać kłam twierdzeniu, że to one mają dawać radość w święta, a nie się nimi cieszyć. To zdecydowanie film do obejrzenia z mężem, a najlepiej z przyjaciółkami. Nie oglądajcie go z dziećmi😊. Z pewnością się ubawicie. Taki wiecie, trochę śmiech przez łzy, gdy chce się powiedzieć: JA TEŻ TAK MAM!
IMDb 7,1
tytuł oryginalny: Angela’s Christmasrok produkcji: 2017długość filmu: 30 min
Krótkometrażowy film animowany, w którym główną postacią jest mała Angela. Przychodzi ona do kościoła i wpada na niecodzienny pomysł. To słodka opowieść, przekazująca uniwersalne wartości. Idealna bajeczka do puszczania dzieciom przed snem. Wyciszająca, mądra i dobra. Z cudowną animacją i pięknym klimatem świątecznym.
IMDb 6,5
tytuł oryginalny: Jingle Jangle: A Christmas Journeyrok produkcji: 2020długość filmu: 2 h 02 min
Pan Jangle odczarował w moich oczach Forresta Whitakera, który wrył mi się w głowę jako Idi Amin w „Ostatnim królu Szkocji”. No cóż, tu go zupełnie nie przypomina, co czyni z niego jeszcze lepszego aktora. Klimat tego filmu jest absolutnie magiczny, świąteczny i tajemniczy. Jak dziecięce święta! Tytułowy Pan Jangle jest wynalazcą, który ciągle czeka, aż pewnego dnia stworzy rewolucyjny wynalazek. Wizyta wnuczki zmienia wszystko. Nie brakuje tu oczywiście walki dobra ze złem i – jak to w świątecznych filmach – happy endu.
tytuł oryginalny: Jack Frostrok produkcji: 1998długość filmu: 1 h 41 min
Jack przez swoją pracę zaniedbuje rodzinę. Zanim zdąży za życia zrozumieć, co jest ważne, ginie w wypadku. Czy jednak całkiem znika? Okazuje się, że w kolejnym roku, przed świętami pojawia się pod postacią bałwana. Jak zareaguje na to jego rodzina? I po co Jack wrócił? Zabawna komedia ze wzruszającymi momentami, idealna na familijne wieczory. Choć ostrzegam – jest dużo wzruszeń.
tytuł oryginalny: Last Christmasrok produkcji: 2019długość filmu: 1 h 43 min
Wzruszająca historia inspirowana najbardziej znaną piosenką świąteczną na świecie, o tym samym tytule, co film. Gdy w poprzednie święta Kate poważnie zachorowała, coś się w niej zmieniło. Jej życie nie płynęło rytmem, jakiego się spodziewała. W te święta nie tylko nie robi kariery, ale musi pracować jako elf w sklepie z artykułami bożonarodzeniowymi. Na szczęście w jej życiu pojawia się ktoś, kto zmieni je na lepsze. Oglądając ten film, miałam skojarzenia z „Bridget Jones”. Może dlatego, że akcja dzieje się w Londynie, a główna bohaterka nie ogarnia swojego życia? Może też dlatego, że jest trochę romantycznie, trochę zabawnie i trochę wzruszająco?
tytuł oryginalny: A California Christmasrok produkcji: 2020długość filmu: 1 h 46 min
Choć nie znajdziecie tu zawiłej akcji i zaskakujących jej zwrotów, to przyjemnie jest ukoić duszę tą prostą komedią romantyczną. Sentymentalizm i przewidywalność nie są w tym przypadku wadami. Pracownik korporacji jedzie na ranczo, by przekonać jego właścicielkę do sprzedaży ziemi. Dotąd nikomu się to nie udało. Okazuje się, że nie bez przyczyny, bo kobieta ta nie jest naiwnym dziewczątkiem, ale pracowitą i bardzo ogarniętą laską. By zdobyć jej uznanie i zaufanie, mężczyzna zatrudnia się jako parobek do pomocy. Czy okaże się, że tak różne charaktery się do siebie zbliżą?
IMDb 5,2
tytuł oryginalny: Dawid i Elfyrok produkcji: 2021długość filmu: 1 h 45 min
Wyobrażacie sobie fajny, zabawny POLSKI film świąteczny, który nie jest komedią romantyczną? I na dodatek jest mądrym filmem z morałem? No właśnie! Ja też byłam zaskoczona. Ten film jest naprawdę dobry! Ciepły i całkiem zabawny. Idealny do wspólnego oglądania z dziećmi. O co chodzi? Zwykle to człowiek chce dostać się do krainy elfów. Tym razem jest dokładnie odwrotnie. To Elf chce być wśród ludzi.
IMDb 8,2
tytuł oryginalny: Klausrok produkcji: 2019długość filmu: 1 h 36 min
Ten film ma zupełnie inny klimat niż większość świątecznych animacji. Zwróćcie uwagę na ocenę. Wow, prawda? To nie przypadek! To naprawdę wyjątkowy film, który obejrzycie chętnie z dziećmi. To bardzo skandynawski klimat małej mieścinki, pełnej skłóconych mieszkańców. Jeden listonosz i lokalny stolarz zmieniają miasteczko nie do poznania. Bo jeden dobry gest, uwalnia lawinę kolejnych.
Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić, oglądając świąteczne filmy i wprowadzicie się w dobry klimat. Podzielcie się też swoimi ulubionymi filmami świątecznymi. Jakie są twoje ulubione świąteczne filmy romantyczne?
A tu łapcie jeszcze cieplutki Prezentownik świąteczny nebule 2025
A tu znajdziecie inspirację na Prezent dla niej i dla niego pod choinkę!
W tym wpisie możesz złapać 35% zniżki na fotoksiążki! – KLIK
Zapraszam też na zestawienie Najlepsze seriale MAX
Tu łapcie naszę listę – najlepsze seriale TOP 100
A jak szukacie tysięcy godzin filmów za 49 zł rocznie to może zobaczcie jakie super seriale i filmy można obejrzeć w tej cenie na Amazon Prime Video
Tu łapcie SkyShowtime TOP 20 z naszymi polecajkami a tu Disney dla dzieci
Tu łapcie Seriale dla dzieci na Netflix
Tu znajdziecie coś dla dorosłego widza – nasze najlepsze seriale Netflix, tu seriale Disney
Tu łapcie polecajki na najlepsze seriale Apple TV+
Tu znajdziecie odpowiedź Jak wprowadzać dzieci w świat bajek
najlepszeda jak już je wprowadzicie zapraszam po Najlepsze bajki na Netflix a tu wpis w którym znajdziecie najlepsze bajki edukacyjne, dostępne też poza Netflixem
Partnerem postu sponsorowanego jest marka Colorland, która przenosi najpiękniejsze wspomnienia na zdjęcia i daje im drugie życie. Na końcu wpisu znajdziecie też sowity kod rabatowy.
Kolejne skarpety? Kapcie? Są ok, ale je lubię podarować komuś coś takiego, co na dłużej zostanie w jego głowie. Prezent, który sprawi, że ktoś pomyśli o nas ciepło, wróci do wspomnień i dzięki niemu się uśmiechnie.
Od kilku lat na koniec roku, właśnie przed Świętami często robimy podsumowanie poprzednich miesięcy, chętniej wracamy po wspomnienia zapisane w zdjęciach i filmach. Ja w tym czasie tworzę też fotoksiążki i kalendarze na nowy rok.
Dzięki temu, że przeglądam zdjęcia to jest mi łatwiej podsumować kolejny rok.
Patrzę na uśmiechnięte twarze moich dzieci, widzę szczęście na swojej twarzy i tak naprawdę od razu jest mi lepiej.
Nasi bliscy co roku dostają od nas fotoprezenty i zawsze reakcja jest taka sama – uśmiech.
Mam tysiące zdjęć w telefonie, na komputerze – już dawno przestałam je wywoływać – zdecydowanie wolę fotoksiążki. Jest to znacznie szybsze, można umieścić je w pięknym szablonie, dopisać swoje notatki, daty. W takiej formie jest mi łatwiej posegregować zdjęcia i je skatalogować.
Sam proces tworzenia fotoksiążek jest bardzo prosty – ja lubię tworzyć ja na komputerze. Wszystkie zdjęcia wrzucam do jedno folderu, a później na stronie Colorlandu ładuję je. Zajmuje to naprawdę chwilę, a efekt jest świetny!
Możecie sami wybrać szablon, dopisać daty, ulubione cytaty.
Tworzenie fotoksiążki jest samo w sobie bardzo przyjemne i gwarantuję Wam, że spędzicie miło czas. A jeżeli macie starsze dzieci, to możecie im zlecić to zadanie. Będą miały ciekawe zadanie.
Fotoksiążka przyszła do mnie po kilku dniach i jak tylko wzięłam ją w ręce to na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Wydrukowane zdjęcia to zupełnie coś innego, niż tysiące fotografii w telefonie. Bardzo Wam polecam uporządkowanie wspomnień przed Nowym Rokiem.
Jest to idealny pomysł na prezent dla Waszych bliskich.
A jeżeli mieszkacie daleko i nie możecie przyjechać na Święta, to ten prezent jest świetny – projektujecie go w domu i adresujecie np. do Dziadków. Ale będzie niespodzianka!
Co roku robimy też fotokalendarze i już nasi bliscy są tak przyzwyczajeni, że sami nie kupują.
To świetne połączenie funkcjonalnego prezentu naładowanego emocjami. Wystarczy rano wstać, zerknąć na uśmiechniętych wnuków i poziom słodyczy we krwi bezpiecznie się podniesie.
Nasz fotokalendarz jest w formacie A3, ale Wy możecie wybrać dowolny format z dostępnych. Do fotokalendarza dodajecie własne zdjęcia i oznaczcie ważne daty i uroczystości.
Możecie wybierać wśród różnych szablonów.
Do foto kalendarza możecie też dokupić specjalne pudełko na prezent.
Muszę też podkreślić, że jakość wydruku jest genialna – akurat tym razem korzystałam ze zdjęć od fotografa i naprawdę z rok na rok jest coraz lepiej.
Fotokalendarz możecie też zrobić sobie – do domu. Wystarczyć wybrać 12 zdjęć, które umieścicie w każdym miesiącu. Tak jak wyżej wspominałam – wykonanie kalendarza jest bardzo łatwe i możecie zlecić to swoim dzieciom.
Zarówno fotoksiążki, jak i kalendarze możecie też potraktować bardziej kreatywnie. Na przykład stworzyć książkę dla dziecka lub wydrukować zeskanowane prace plastyczne. Pisałam o tym kiedyś w poście – Lapbook – dlaczego tak szybko można się z niego uczyć? Pomysłów jest mnóstwo i nic Was nie ogranicza.
A tu łapcie kod rabatowy: NEBULEX35, który obniży cenę Waszych fotokalendarzy i fotoksiążek o 35% – Kod działa na wszystkie fotokalendarze, wszystkie fotoksiążki klasyczne, starbooki harmonijki i magnesy! Działa do końca 30 grudnia 20245 Nie łączy się z innymi kodami dostępnymi na stronie colorland.pl
A jeśli chcecie podarować inny fotoprezent z oferty Colorland – wpiszcie kod Nebuleall – wpadnie wam rabat 25%
Jest wiele rzeczy, których zazdroszczę dzieciom – nie tylko swoim. Najbardziej zazdroszczę im tego, że mogą zatracać się w pozytywnych emocjach na każdym kroku. Tak wiele rzeczy jest dla nich nowe i fascynujące, a każda z nich wywołuje przyjemne emocje – podekscytowanie, ciekawość, radość. Na szczęście w swoim dorosłym życiu nadal doświadczam tych emocji, a jednym z czynników je wywołujących jest kino! W ciekawej historii zatracam się i odpoczywam. Naturalnie wciągam w tę przyjemność dzieci! One jeszcze bardziej przeżywają historie i ich emocje są jeszcze większe.
Wpis powstał dzięki uprzejmości www.multikino.pl
W ramach eksperymentu akademickiego przeprowadzonego przez Wydział Psychologii Eksperymentalnej na Uniwersytecie College London i Vue Entertainment zrealizowano badania, sprawdzające, w jaki sposób kino wpływa na człowieka. Wyniki tych badań pokazały, że kino:
Uczestnicy doświadczenia zapytani o swoje emocje po obejrzeniu filmu, w przeważającej większości odpowiedzieli, że całkowicie zatracili się w historii, a ponad połowa z nich uznała, że wizyta w kinie jest dla nich niczym terapia. Niespełna połowa badanych osób określiła swoje doświadczenia jako transcendentne.
W dzisiejszym świecie, gdzie ilość bodźców na nas wpływających jest tak ogromna, a przywiązanie do urządzeń tak silne, kino jest jednym z ostatnich bastionów, gdzie możemy być TU I TERAZ, niczym przeniesieni do innego świata.
Taka terapia spokoju i dobrych emocji jest potrzebna zarówno nam, jak i dzieciom. A czy istnieje lepsza okazja na pójście do kina niż magiczny, grudniowy czas?
Nie byłabym sobą, gdybym się nimi z Wami nie podzieliła. Jest szansa, że uda się oglądnąć je wszystkie! To świetny sposób na przeżycie familijnych historii filmowych, które, być może, zapadną dzieciom w pamięć, jako jedne z najpiękniejszych chwil dzieciństwa.
Data premiery: 9 listopada 2021Czas trwania: 100 min.Gatunek: familijnyOd lat: 6
Magiczna, ciepła, rodzinna historia o przyjaźni człowieka i dzikich zwierząt. Główną bohaterką jest Alma – dziewczyna, która po śmierci dziadka, wraca do krainy dzieciństwa. Tam w wyniku niezwykłych okoliczności pod jej dach trafia wilcze szczenię i lwiątko, które przeżyło katastrofę lotniczą, mającą miejsce niedaleko. Maluch miał trafić do cyrku, czemu oczywiście Alma będzie starała się zapobiec. Piękny klimat i wspaniała historia sprawiają, że to świetny film zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Koniecznie obejrzyjcie zwiastun. A rekomendacją niech będą wysokie oceny, jakie film zbiera na najpopularniejszych platformach.
Zwiastun do obejrzenia TUTAJ
Data premiery: 26 listopada 2021Czas trwania: 110 min.Gatunek: familijny/animowany/przygodowyOd lat: bez ograniczeń
Czysta magia! Encanto to miasteczko, którego każdy mieszkaniec ma magiczną moc. Możecie sobie wyobrazić, co to znaczy. Nie ma tam nic niemożliwego! Jest jednak dziewczynka, która nie ma żadnej magicznej mocy. Ona także jest jednak wyjątkowa! Bo każdy jest – oto przesłanie tej historii. To, co mi się bardzo podoba to nastrój filmu i animacja w stylu Koko oraz klimat Viany. Dużo kolorów, gry światłem wprowadza właśnie taki magiczny świat, w którym zatracą się nie tylko dzieci.
Data premiery: 3 grudnia 2021Czas trwania: 96 min.Gatunek: familijnyOd lat: 6
Historię Cliforda pewnie znacie, ale tu mamy piękny, film, przepełniony magią. Dziewczynka, której niezbyt wiedzie się wśród szkolnych rówieśników, znajduje szczeniaka, w niezwykłym, jak dla psów kolorze – czerwonym. Okazuje się, że jego wielkość będzie uzależniona od tego, jak mocno dziewczynka go pokocha. Cóż, resztę znacie. Cliford w ciągu jednej nocy staje się ogromny. Powiecie, że jestem starej daty, ale ja ciągle nie mogę uwierzyć w możliwości dzisiejszej technologii i tego, jak realistycznie wygląda Wielki Czerwony Pies w normalnym otoczeniu. O, właśnie o tych emocjach mówiłam!
Data premiery: 3 grudnia 2021Czas trwania: 114 min.Gatunek: familijny/przygodowy
Typowy nastolatek, pochłonięty przez świat wirtualny, trafia w czasie wakacji do ojca, który żyje zupełnie odmiennie niż jego syn. Jest ornitologiem, ogarniętym miłością do ptaków. Chłopak z nudów zaczyna się interesować, tym, co robi ojciec. A okazuje się, że ojciec hoduje zagrożony gatunek gęsi, bo ma pomysł, jak pomóc im przetrwać. Plan zakłada nauczenie gęsi migrowania nową, bezpieczniejszą trasą. Okazuje się, że to właśnie Thomas – bo tak nazywa się chłopak – nauczy gęsi tej trasy, wyruszając w niebezpieczną i spektakularną podróż w chmurach, ponad Morzem Północnym. Sam. Ja mam ciarki!
Data premiery: 21 listopada 2021Czas trwania: 71 min.Gatunek: familijny/dla dzieciOd lat: bez ograniczeń
Bing po raz pierwszy w Polsce na wielkim ekranie i to od razu w wersji świątecznej! To świetny pomysł na grudniowy, rodzinny wypad do kina dla najmłodszych. Jeśli Wasze maluchy jeszcze nigdy nie były w kinie, oto okazja na spektakularny debiut. Mali miłośnicy Binga będą z pewnością zaskoczeni klimatem kina i świąteczną atmosferą całego filmu.
Przyznam, że nie spodziewałam się, że w tym roku pojawi się tak wiele naprawdę fajnych filmów w Multikinie na Mikołajki. My idziemy na wszystkie!
A Wy, na co się wybieracie?
W tym roku nie kupuję gotowych kalendarzy adwentowych, ale sama wkładam różne drobiazgi w kalendarzowe przegródki – skarpetki świąteczne, książeczki itp. Przy okazji tych premier, wpadłam na pomysł, by także bilety do kina się tam znalazły. I to nie jeden raz! Można kopiować😉.
Kiedy kupiliśmy ten dom, od razu wiedziałam jak urządzić salon. Miałam gotowe pomysły, jak zaaranżować niedużą przestrzeń dzienną, gdzie spędzamy razem najwięcej czasu.
We wpisie znajdziecie fotografie z obecnym wystrojem, który powoli nawiązuje do mojego ulubionego grudniowego czasu.
Na końcu znajdziecie też atrakcyjne rabaty do marki Jotex, która jest patronem dzisiejszego postu.
Takie pytania pojawiają się najczęściej, bo nasz salon bez części kuchennej ma metraż, jak standardowy duży pokój w M2 w bloku. Mieszkamy tu już od roku i ani razu nie pomyślałam, że salon mógłby być większy. Jest miejsce na wszystko, czego potrzebujemy, więc albo przestrzeń jest tak funkcjonalnie zaaranżowana albo faktycznie jesteśmy minimalistami.
Na całym dole mamy ogrzewanie podłogowe i dzięki temu, że salon nie jest ogromy to jest ciepło, a my nie mamy ogromnych rachunków za gaz.
Zależało mi na klasycznym stylu wykończenia z stylu nutką midcentury modern, więc razem z naszą architekt Katarzyną Karpińską – Piechowską z Amicus Design połączyliśmy sztukaterie z lamelami. Razem wygląda to bardzo ciekawie i dopełnia wnętrze.
Dłuższą ścianę pomalowaliśmy farbą Magnat Ceramic Care – kolor Jasny Kalcyt. W praktyce wyszedł elegancki jasny szary, bardzo ładnie kontrastuje z dębową podłogą. Do tego ta farba jest zmywalna i odporna na plamy. Pozostałe ściany i sufit pokrywa farma Magnat Ceramic Care – kolor Szlachetna Biel.
Na drugiej ścianie mamy lamele wraz z zabudową telewizora. Całość wykonał nam stolarz i jestem bardzo zadowolona z takiego rozwiązania.
Cała przestrzeń wkoło telewizora to szuflady i szafki otwierane na system bezuchwytowy tip-on. W tej przestrzeni mamy pochowane:
Dzięki temu, że te wszystkie rzeczy są schowane to salon wydaje się większy. Jestem bardzo zadowolona z aranżacji tej przestrzeni, bo pozwala nam na funkcjonalne przechowywanie.
W górnej części zabudowy mamy ukryty ekran do projektora. To też fajna opcja.
Dolna, biała część z szufladami jest odrobinę wysunięta, tak aby zmieścił się soundbar i ozdoby, które zmieniam w zależności od sezonu. Obecnie stoją tam:
A po drugiej stronie:
Zdecydowałam się na narożnik z funkcją spania i pojemnikiem na pościel, bo zależało mi na dodatkowych schowkach. Kanapa to Gala Collezione model Fiorino w tkaninie Indulge, która bardzo łatwo się czyści. Fotel Res, też z Gala Collezione ma elektryczną funkcję rozkładania, dzięki temu można wygodnie czytać lub oglądać serial.
Domówiłam też prostą stojącą lampę, która uprzyjemnia nam wieczory i jest ciekawą dekoracją.
Ostatnio kupiłam jeszcze pufę z Jotex, bo brakowało mi jeszcze jednego siedziska. Pikowana pufa pasuje do klasycznego stylu i dopełnia wnętrze.
Kiedy szukałam pasującego stolika w owalnym kształcie, to jak na złość nie mogłam nic znaleźć. Poprosiłam naszego stolarza od schodów aby zrobił nam taki stolik. Blat jest dębowy, a podstawa metalowa malowana proszkowo.
Na stoliku obecnie stoją ozdoby:
W salonie uwielbiam zmieniać poduszki i koce – w zależności od pory roku. Teraz mam grube i ciepłe wełniane koce – idealne na zimowe wieczory.
Salon od kuchni oddziela wyspa i drewniany stół. Mimo tego, że są dość duże, to ich forma nadaje lekkości. Dębowy stół wykonał nam stolarz, a wyspę zaprojektowała nasza architekt i zrobił ją wykonawca mebli na wymiar.
Często zmieniam dekoracje przy stole i wyspie, bo lubię kiedy nawiązują do pory roku i robią odpowiedni klimat.
W listopadzie i grudniu zapalam dużo lampek, świeczek. Kocham ten klimat, kiedy wracam z zimnego podwórka, a w domu jest cieplutko, palą się klimatyczne światełka, a ja robię sobie korzenną herbatę.
Wszystkie dodatki, które pojawiły się w tym poście są z Jotex. Znajdziecie tam mnóstwo ciekawych dekoracji, mebli i dodatków. Z okazji BF mam też dla Was bardzo fajną promocję. Możecie z niej skorzystać i kupić designerskie rzeczy w lepszej cenie.
Tu mam dla Was kod rabatowy ANIANOV30 – który daje aż 30% rabatu* na całe zamówienie + 5% dodatkowego rabatu* dla cen na czerwono. Ważny do 31.12.2021
* *Warunki: Promocja nie łączy się z innymi ofertami i rabatami. Nie dotyczy kart podarunkowych, produktów z obniżoną ceną lub produktów oznaczonych „Deal!”. Jednorazowa promocja dla każdego klienta.
A jeśli chcecie zobaczyć jak nasz salon (ale też i reszta pomieszczeń) wyglądał na etapie koncepcji – zobaczcie wpis Wykończenie domu.
Co roku na blogu publikuję post z pomysłami na prezenty dla dzieci. Przyznaję, że uwielbiam wyszukiwać perełki dla Was. W tym roku również mam kilkanaście świetnych inspiracji, które się sprawdzą doskonale.
Jak wiecie, wyszukiwanie prezentowych perełek i inspiracji jest jednym z celów misji nebule.pl, dlatego przeszukuję dla was czeluści internetu by prezentować najbardziej wartościowe rekomendacje. Niniejszy materiał sponsorują producenci/sprzedawcy naprawdę wyjątkowych zabawek
a tu macie najnowszy wpis Prezenty na Święta dla dzieci 2022
Nie będę przedłużać i przechodzę do propozycji.
PS. Jeśli coś z tych inspiracji wpadnie wam w oko – zanim sfinalizujecie zakupy – przescrollujcie do końca wpisu – naturalnie nie na wszystko – ale na część z nich ja też mam dla was prezencik – kody zniżkowe
Idealny pomysł dla dzieci, które mają już wszystko. Jest pięknie wykonany i można go szybko złożyć. Będzie pasował do każdego wnętrza. Tipi może służyć jaki miejsce do czytania, układania klocków, a także do zabaw tematycznych. W COZY&DOZY możecie kupić cały zestaw z poduszkami i podłogą. Taki namiot będzie Wam służył kilka lat.
COZY&DOZY to polska marka, która szyje piękne dodatki do dziecięcych wnętrz – KLIK Mata Liść dębu KLIK – Poduszki pufki Makaroniki KLIK
Dla dzieci 5+
KLIK
Genialny dwuosobowy flipper, który wzbudza mnóstwo emocji. Pięknie wykonana zabawka, która zapewni Wam niezłą rozrywkę. W zestawie macie metalowe kulki, które mocno odbijają się od bramek. Gra ćwiczy refleks i współzawodnictwo. Dorosłym też się spodoba 🙂
Wpadły mi w oko na Limango i wrzuciłam je do koszyka. U mnie dzieci lubią spędzać czas na tworzeniu różnych prac kreatywnych, więc taki zestaw sprawdzi się znakomicie. Do tego kupiłam kredowe mazaki, którymi można pisać po tablicy.
Dostępne TUTAJ
Dla dzieci 6+
Nie wiem czy znacie te klocki, ale ja czuję, że to będzie hit. Są dostępne różne zestawy z książeczkami. Zadaniem dziecka jest połączenie malutkich, magnetycznych klocków tak żeby powstała figurka. Sama uwielbiam się nimi bawić, bo to nie jest wcale takie proste. Praca z tymi klockami kształtuje myślenie przestrzenne. Zestawy można ze sobą łączyć i wtedy zaczyna się jeszcze większa zabawa. Pixio ma też swoją aplikację, która pomaga stworzyć jeszcze więcej ciekawych budowli.
Można uczyć się flag, można improwizować – wyobraźnia nie zna granic
Świetnym dodatkiem do prezentów dla dzieci są książki. Chciałabym Wam pokazać 2 nowości z wydawnictwa Kropka, które ucieszą obdarowanych.
Christopher Lloyd
Wydawnictwo Kropka
Sama pamiętam moją wielką encyklopedię i szukałam czegoś podobnego dla dzieci. Właśnie wyszła nowa Britannica dla dzieci. Jest ogromna, pięknie wydana i zawiera mnóstwo ciekawych informacji.
Warto mieć taką książkę na półce, bo znajdziecie w niej odpowiedzi na wiele pytań. Jak przystało na encyklopedię, ta pozycja ma ponad 400 stron! A do tego mnóstwo nowinek, zdjęć i ciekawostek.
Dla dzieci 6-10 lat
Zestaw do świetnej zabawy z wodnymi koralikami. Zadaniem dziecka jest ułożenie kuleczek według wzoru, a następnie spryskanie wodą. Trzeba odczekać chwilkę i już mamy piękną koralikową mozaikę, z której możemy zrobić zawieszkę lub brelok. W zestawie są też żyłki, igła, koraliki do nawlekania.
Ćwiczy skupienie, daje satysfakcję z własnoręcznie stworzonych breloczków. Lili nie daje się oderwać.
Takiego zestawu szukam już długo. To są normalne narzędzia, tylko w mniejszym rozmiarze. Są też lżejsze i dzięki temu łatwiej jest nimi operować. Mały majsterkowicz będzie zadowolony i z przyjemnością będzie używał.
Żebyście widzieli jak Julkowi się zaświeciły oczy:)
Dla dzieci 4+
Absolutnie świetna gra rodzinna, dzięki której dzieci nauczą się współpracy i nauczą się, że wygrana to nie wszystko. Jeżeli Wasze dzieci lubią gry planszowe, ale nie potrafią jeszcze przegrywać, to ta gra będzie idealna! Naszym zadaniem jest zebranie wszystkich jajek z kurnika, zanim lis zdąży się do niego zakraść. Gra budzi mnóstwo emocji, a do tego jest przepięknie wykonana.
Dostępne w wielu zestawach i wielkościach TUTAJ
W tym roku Julek częściej bawił się klockami Marioinex niż LEGO. Nie spodziewałam się, że tak bardzo go wciągną i będzie tworzył z nich tak skomplikowane budowle i bryły.
U nas najlepiej sprawdza się rozmiar Mini Waffle
Dziś pokażemy Wam 2 nowe zestawy, które oczywiście można łączyć z innymi Mini waflami.
Dla dzieci 6+ z pomocą rodzica, do samodzielnego złożenia 8+
Ten zestaw zawiera aż 618 elementów i zabawa nim zajmie długie godziny. Zbudowanie bazy to niezła gratka dla małych konstruktorów. Oczywiście macie dołączoną szczegółową instrukcję. Przyznam, że tata w czasie składania bawił się równie dobrze jak syn. Baza zawiera mnóstwo elementów, ale po zbudowaniu robi ogromne wrażenie. Można do niej dobudować kolejne elementy lub bawić się tym, co powstało. Według mnie to świetny pomysł na prezent.
Jixelz to mini puzzle, z których można ułożyć mnóstwo ciekawych wzorów. Do tego klocki ściśle łączą się za sobą bez konieczności zaprasowania. Mamy bardzo duży zestaw i z niego można stworzyć wiele pięknych obrazków. W pudełku znajdziecie też książkę z szablonami.
Klocki, z których można zrobić hełm lub piłkę – proszę bardzo! Bardzo ciekawe klocki konstrukcyjne – możecie z nich stworzyć różne budowle, a później się nimi bawić. Klocki są wykonane z ekologicznej mieszanki, dzięki temu są elastyczne i dobrze się dopasowują.
Dla dzieci 3+ do ułożenia z pomocą rodzica, do samodzielnego złożenia 5+
W tym roku Marioinex wypuściła nową serię z ludzikami! To nadaje zabawie klockami zupełnie nowy wymiar.
Na tę chwilę są dostępne 2 zestawy ULICA i PORT. Zadaniem dziecka jest złożenie konstrukcji, a następnie dzięki dołączonym ludzikom można się nimi bawić. Zestawy zawierają po 240 elementów i mając inne zestawy można je łączyć. Jeżeli Wasz dzieci lubią klocki i budowanie, to będzie świetny pomysł na prezent.
Ogromny wybór KLIK
Moje dzieci nigdy nie miały ukochanych przytulanek, a teraz im są starsze zauważam większą więź z pluszowymi przyjacielami. Piękny Dinozaur i Koń towarzyszą nam nie tylko w czasie zasypiania. Jellycat mnóstwo świetnych maskotek, które łatwo jest dopasować do zainteresowań dzieci.
Druga książka perełka, którą muszę wam zarekomendować to:
Dieter Braun
Idealna książka dla wszystkich miłośników morskich głębin i zwierząt tam żyjących. Na kolorowych stronach znajdziecie tam dużo informacji dotyczących morskiej fauny i flory. Pięknie wydana i zilustrowana książka – polecamy!
Poduszki w kształcie lasek świątecznych i z napisem HOHOHO – Piubello
Dla dzieci 8+
(Od 2 do 4 graczy)
Idealna gra dla wszystkich, którzy lubią łamigłówki. Dodatkowo jest genialna pomoc, która pomaga aktywować lewą półkulę mózgu. Zadaniem graczy jest dokładanie klocków w danym kolorze, tak aby stykały się ze sobą. Gra wymaga skupienia, więc będzie idealna dla wszystkich, którzy mają trudności z koncentracją uwagi.
Farby mają różne wersje kolorystyczne i jest z nimi mnóstwo zabawy. Służą głównie do tworzenia mozaiki, ozdabiania przedmiotów lub projektowania pięknych mandali. Po zaschnięciu kropki są wypukłe i dają niespotykany efekt 3D.
Dużo świetnych propozycji prezentowych znajdziecie w sklepie Limango (dawniej outlet). Jest mnóstwo świetnych rzeczy, a do tego w bardzo atrakcyjnych cenach. Przy każdym produkcie jest też data dostawy, to znacznie ułatwia zamawianie, bo wiemy kiedy paczka będzie u nas. Sama ostatnio potrzebowałam kilka pomysłów na prezenty i znalazłam je w sklepie Limango.
A były to:
Wymarzone rolki z regulacją rozmiaru – Playlife – kupiłam je za pół ceny TUTAJ
Świetna, rodzinna gra zręcznościowa, która wcale nie jest prosta. Pamiętacie bierki? Ta gra to kilka poziomów wyżej. Waszym zadniem jest umieszczenie drucików w taki sposób aby nie spadły. Możecie ćwiczyć myślenie, sprawność manualną i precyzję ruchów. Polecamy bardzo! Gra zajmuje niewiele miejsca, więc można ją wziąć na wyjazd lub wakacje.
To już wszystko – poniżej znajdziecie rabaty do sklepów.
W sklepie polskiej marki COZY&DOZY wpisujcie kod nebule10 – odliczy wam 10% rabatu. Ten kod jest super. Jest ważny na CAŁY asortyment sklepu!
Na zestawy Mini Waffle Marioinexu – figurki i bazę kosmiczną, od których nie można ostatnio Julka oderwać wpisujcie kod nebule15 – daje 15% zniżki i jest ważny do 26.11!
Te świetne poduchy są z Piubello KLIK
Jeśli mało wam inspiracji – zobaczcie jeszcze Prezenty na święta dla dzieci – prezentownik dla dzieci od 0 do 7 lat (100 propozycji)
A tu inspiracje na konkretny wiek:
Prezent na roczek 100 inspiracji
Prezenty dla 2 latka
Prezenty dla 3-latka
Prezent dla 4 latka
Prezenty dla 5-latka
Prezent dla 6 latka
Prezent dla 8-latka
Prezenty na święta dla dzieci 2020
Jak zwykle włożyłam dużo pracy w wyszukanie dla Was najciekawszych propozycji. Będzie mi bardzo miło jeżeli polubisz ten post na Facebooku i go udostępnisz – znajomi Ci podziękują.
Kto lubi prezenty książkowe niech zajrzy do wpisu Książki świąteczne dla dzieci